Reklama

Nowy Testament

Notatnik duszpasterski (20)

Żniwo wielkie

2018-07-10 14:48

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 28/2018, str. VIII

GRAZIAKO/NIEDZIELA

Ponoć w tym roku żniwa zaczną się trochę wcześniej. Dla rolników to najbardziej pracowity i intensywny czas. Ziarna, które najpierw dojrzewały w ziemi, a potem rosły sobie spokojnie, nagle muszą być zebrane i przynieść dobre plony.

Taki czas żniw w Kościele dotyczy też powołań kapłańskich i zakonnych. Maturzyści odebrali już wyniki z matur. Inni młodzi, których wzywa Bóg do życia kapłańskiego i zakonnego, też muszą się zbierać ze swoimi decyzjami. Ale sprawa powołań to nie tylko sprawa powołanych. To cały Kościół ma prosić „Pana żniwa”, aby posłał robotników „na żniwo swoje”. Wierzę w to mocno, że Bóg wciąż powołuje tylu ilu trzeba, a z powołaniem jest jak z ziarnem, które, jeśli trafi na dobrą glebę, to się wybije w roślinę, a jak trafi na ugór, to zniszczeje.

Największy wzrost powołań mieliśmy w czasie pielgrzymek do Polski św. Jana Pawła II. Czy Bóg był wtedy wyjątkowo hojny dla nas? Może też, ale przede wszystkim ziemia była wtedy spulchniona i nawodniona Bożą łaską i wielkim świadectwem wiary ludzi. Jak w żyznej ziemi rozwijały się więc ziarna powołania. To nie Bóg przestał siać, ale ziemia wyjałowiała i trzeba ją koniecznie użyźnić.

Reklama

Najważniejsze dla rozwoju powołań są trzy pola: rodzina, duszpasterstwo i kapłani. Kryzys rodziny zawsze skutkuje kryzysem powołań. I nie chodzi tylko o samą demografię i małą liczbę dzieci, ale o wiarę w rodzinie i jej zrozumienie dla tajemnicy powołania do życia duchownego. Powołania wzrastają też tam, gdzie jest żywe duszpasterstwo młodych. Bez pracy z młodymi, bez czasu, poświęcenia i organicznej formacji we wspólnotach młodych i przy parafiach, nie będzie żyznej ziemi dla powołań. Trzecie pole to postawa kapłanów. Pamiętam z seminarium, że zdecydowana większość kandydatów pytana o to, co ostatecznie zdecydowało o ich wstąpieniu do seminarium, wskazywała na przykład księży. Ci, którzy mieli szczęście spotkać na swojej drodze kapłanów z pasją, kapłanów spełnionych w swojej służbie i zakochanych w Bogu, szybko znajdywali potwierdzenia, że warto być księdzem i że można być księdzem szczęśliwym. O te trzy pola musimy dbać nieustannie.

Ale póki co, mamy lato i czas intensywnych decyzji młodych o wyborze powołania. Zróbmy wszystko, żeby pomóc tym ziarnom powołania podjąć decyzję. Podejmijmy modlitwę i post w intencji powołań. Wołajmy do Boga o nowe powołania podczas każdej Mszy świętej, nabożeństwa i adoracji. Zapraszam do takiej modlitwy, kapłanów i świeckich, w czwartek 19 lipca o godz. 19.30 do sanktuarium św. Jana Marii Vianney’a w Mzykach k. Koziegłów. Z pewnością święty proboszcz z Ars wzmocni nasze wołanie o nowych robotników w winnicy Pana.

Tagi:
powołanie bp Andrzej Przybylski

Dom wspólnoty czy urząd parafialny?

2018-09-19 10:33

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 38/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Spotykam jeszcze czasem na budynkach plebanii archaiczne i pożółkłe tabliczki informacyjne o treści mniej więcej takiej: „Urząd parafialny czynny od... do...”. Cieszę się wtedy, że te tablice są już tak stare, że mają wartość wręcz muzealną. I mam jednocześnie nadzieję, że w tym parafialnym domu zamieszkał już nowy duch. A taką nadzieję daje mi ostatnio sporo pięknych doświadczeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: Kapłan bez modlitwy daleko nie zajdzie

2018-09-21 18:49

vaticannews / Watykan (KAI)

Franciszek przyjął na audiencji w Watykanie kapłanów z archidiecezji Walencji. W słowach pozdrowienia nawiązał do jubileuszu jednego ze świętych tego miasta: dominikanina, Wincentego Ferreriusza, który niestrudzenie pracował na rzecz jedności wspólnoty eklezjalnej.

Grzegorz Gałązka

Swoim życiem – zauważył Papież - daje on trzy podstawowe wskazania, pozwalające zachować przyjaźń i jedność z Jezusem Chrystusem. Są to: modlitwa, głoszenie Ewangelii oraz wolność wewnętrzną.

"Kapłan jest człowiekiem modlitwy, staje przed Bogiem twarzą w twarz, błagając Go w swoich intencjach oraz wstawiając się za swoim ludem – mówił Papież. – Kapłan bez modlitwy daleko nie zajdzie, jest przegrany, a jego służba cierpi, pogrąża się w stagnacji. Pan wzywa nas, byśmy byli jego świadkami w świecie, byśmy przekazywali radość Ewangelii wszystkim ludziom. Nie jesteśmy posiadaczami Dobrej Nowiny ani właścicielami, tego co Boskie. Jesteśmy opiekunami i szafarzami, tego, co Pan nam powierza poprzez Kościół. Kapłan jest wolny na tyle, na ile jest zjednoczony z Chrystusem, który obdarza go mocą, aby wychodzić na spotkanie innych".

Papież wezwał księży, aby pomagali ludziom wchodzić w żywą relację z Bogiem, nie ulegali światowości, zawsze troszczyli się o ubogich oraz okazywali miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem