Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Abp Depo: świat odwraca się od prawdy i historii, czyniąc nas katami

2018-03-08 09:53

Marian Banasik

J. Tarnowski

W ostatnich tygodniach świat zdaje się odwracać od prawdy, nie tylko o Bogu, ale od prawdy o naszej historii, czyniąc nas katami. A przecież jesteśmy narodem ofiar i cierpienia, który pierwszy przyjął bolesne uderzenia II wojny światowej, przedłużone potem przez lata okupacji sowieckiej - powiedział abp Wacław Depo, przewodnicząc Mszy św. kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach z okazji 250. rocznicy konsekracji świątyni.

„Tutaj od pokoleń pod krzyżem Chrystusa wraz z Matką Bożą Bolesną odkrywacie tajemnicę własnej łaski, łaski waszego życia i łaski powołania do życia wiecznego. A równocześnie misji wobec świata, który nas otacza i w którym żyjemy” - mówił w homilii abp Wacław Depo, który wieczorem 7 marca przewodniczył Mszy św. kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach w roku jubileuszowym, z racji 250. rocznicy konsekracji świątyni.

„Dziękujemy Bogu za ten ważny dla nas czas. Zwłaszcza, że korzystamy w tym roku z daru odpustu, udzielonego przez Ojca Świętego Franciszka dla naszej świątyni po kartuskiej” – mówił na początku Mszy św. ks. Czesław Kieras, proboszcz parafii gidelskiej.

W homilii abp Depo podkreślił, że „wobec wszelkich kryzysów, które dotykają człowieka od najdalszych czasów Kościół Chrystusowy ukazuje nam niezmiennie jedyny ratunek na wszelki kryzys i na wszelkie upadki, a jest nim krzyż naszego Zbawiciela i rozpięty na nim Jezus Chrystus”.

Reklama

- Również od Matki Jezusa, stojącej pod krzyżem, uczymy się wciąż bezgranicznego zaufania wobec Boga i Jego niezmierzonych planów – mówił abp Depo.

„Wiara Maryi to zgoda Jej umysłu i serca na przechodzenie w ciemnościach wiary i tak zwanym współcieniu wydarzeń, których się do końca nie zrozumie” – przypomniał za św. Janem Pawłem II metropolita częstochowski i pytał, jak dogłębnie zrozumieć najpierw poczęcie Jezusa w ciszy nazaretańskiego domu, gdzie tę tajemnicę musiała dźwigać sama. A cóż dopiero powiedzieć o narodzeniu Jezusa w stajni i ucieczce do Egiptu. A potem scena na Golgocie.

- Wiara Maryi jest wytrwałym dialogiem Serca Matki. To uznanie pierwszeństwa Boga we wszystkim – kontynuował arcybiskup.

„Bóg przemawia także bez słów. Jak pokazuje krzyż Chrystusa, Bóg przemawia również milczeniem. W milczeniu krzyża przemawia wymownie miłość Boga, przeżywana aż po największy dar. Po śmierci Chrystusa ziemia pogrąża się w milczeniu, a w Wielką Sobotę, kiedy «Król zasnął, a Bóg w ludzkim ciele wzbudził tych, którzy spali od wieków», a w zmartwychwstaniu rozległ się głos Boga, pełen miłości zwycięskiej.” – przypomniał arcybiskup słowa Benedykta XVI.

„Długa milcząca droga Dziewicy, rozpoczęta radosnym fiat w Nazarecie, okryta mrocznymi przepowiedniami podczas ofiarowania Pierworodnego w świątyni, zna¬lazła na Kalwarii swoje zbawcze ukoronowanie. Matka wpatrywała się współczujący¬mi oczyma w rany Syna, z których miało przyjść Odkupienie świata. Maryja bez słów, w milczeniu wypowiedziała więc swoje ostatnie „tak”, czyniąc wolę Ojca ze względu na nas i przyjmując nas wszystkich jako dzieci na mocy testamentu Chrystusa: Niewiasto, oto Syn Twój” – dodał abp Depo za św. Ambrożym.

- I odtąd krzyż Chrystusa postawiony na Golgocie stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością Boga najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka. A są nimi: zło i śmierć – mówił Arcybiskup.

- Człowiek zbuntował się wobec Boga i wszedł w śmieć, a Chrystus stanął po stronie ludzi zbuntowanych i miłością miłosierną przebaczyć i dźwignąć ich w stronę Boga. Chcemy to zrozumieć uczestnicząc w Eucharystii, która jest uobecnieniem tajemnicy Golgoty i zmartwychwstania – zaznaczył pasterz Kościoła częstochowskiego.

Abp Depo wskazał również na odwagę wiary wobec wszelkiego rodzaju zła i kłamstwa. - W ostatnich tygodniach świat zdaje się odwracać od prawdy. Nie tylko od prawdy o Bogu, ale od prawdy o nas, o naszej historii czyniąc nas katami. A przecież jesteśmy narodem ofiar i cierpienia, który pierwszy przyjął bolesne uderzenia II wojny światowej przedłużone potem poprzez lata okupacji sowieckiej – zauważył metropolita częstochowski i pytał do kogo mamy iść i prosić o pomoc i zwycięstwo na kłamstwem i nad śmiercią ?

- Dlatego stajemy dzisiaj przy Chrystusie, bo nie ma innego Odkupiciela. Stajemy przy Chrystusie wraz z Maryją. Najgłębszy sens naszego życia wykracza poza historię i znajduje się w odpowiedzi Chrystusa, który jest i będzie znakiem sprzeciwu i znakiem budowania – przypomniał abp Depo.

- Każde ludzkie cierpienie, każdy ból, kryje w sobie obietnicę wyzwolenia, radości. Odnosi się do każdego cierpienia wywołanego przez zło, także do zła społecznego i politycznego, jakie wstrząsa współczesnym światem i rozdziera go – mówił arcybiskup za św. Janem Pawłem II.

- Maryjo, Matko Bolesna powiedz Chrystusowi o nas, którego przyszliśmy zaprosić na nowo w nasze życie i w naszą przyszłość – zakończył metropolita częstochowski.

Przed błogosławieństwem abp Depo przewodniczył modlitwie Nowenny ku czci matki Bożej Bolesnej. Na zakończenie Mszy św. metropolita częstochowski udzielił w imieniu Ojca Świętego Franciszka błogosławieństwa apostolskiego połączonego z odpustem z racji jubileuszu świątyni.

Do uroczystości wierni przygotowywali się poprzez rekolekcje wielkopostne, które w dniach 4-7 marca przeprowadził ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Rekolekcjonista odnosząc się do hasła kartuzów „stat crux dum volvitur orbis” (krzyż stoi choć świat się zmienia) wskazał na słowo krzyża - Krzyż do nas mówi. On mówi do człowieka, który przeżywa swoje cierpienia, ból, czasem opuszczenie – mówił rekolekcjonista.

- Bóg czasem milczy, ale On jest. Wołanie Jezusa z wysokości krzyża: „Boże mój, Boże czemuś mnie opuścił?” ukazuje nam prawdę o tym, człowiek naszych czasów, który przeżywa cierpienia, ból jest w tym samy momencie Męki Jezusa.- przypomniał ks. Frukacz i dodał: „ Jezus w tym wołaniu bierze na siebie udręczenie wszystkich cierpiących ludzi tego świata z powodu ukrycia się Boga, milczenia Boga. W tej nocy ducha jednak rodzi się modlitwa”.

- To chwila cierpienia, kiedy serce płonie od bólu. Ta chwila w Chrystusie staje się najwyższym wołaniem do Boga. Nie ustawajmy w modlitwie. Bóg jest. Pamiętajmy o tym zwłaszcza wtedy, gdy w chwilach niepewności pojawia się kruchość wiary, jak pisał Józef Ratzinger w książce „Wprowadzenie do chrześcijaństwa” – kontynuował ks. Frukacz

Odnosząc się do duchowości kartuskiej rekolekcjonista podkreślił, że „trzeba każdego dnia odkrywać mądrość krzyża” - Trzeba, abyśmy mocno w naszym życiu postawili na krzyż - mówił podczas jednej z nauk rekolekcyjnych redaktor „Niedzieli”.

Mszę św. z abp Depo koncelebrowali m. in. ks. Czesław Kieras, proboszcz parafii gidelskiej, ks. Mariusz Frukacz, redaktor Niedzieli”, o. Andrzej Konopka, przeor klasztoru dominikańskiego w Gidlach, ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz arcybiskupa metropolity częstochowskiego.

Eremicki Zakon Kartuzów założony został przez św. Brunona z Kolonii w 1084 r. We Francji kartuzi zapewne już w ciągu XII w. wypracowali specyficzną formę swego klasztornego życia, która do XIV w. rozprzestrzeniła się niemal w całej Europie.

Gidelska kartuzja to wspaniały przykład barokowego dwukondygnacyjnego kościoła Kartuzów. W 1646 r. Zuzanna z Przerębskich Oleska, podkomorzyna koronna, dziedziczka Gidel, sprowadziła do tej miejscowości kartuzów, zapisując im część swych posiadłości ziemskich. Początkowo za dom modlitwy służyła kartuzom tylko drewniana kaplica. Dopiero w 1751 r. wydane zostało przez arcybiskupa Adama Ignacego Komorowskiego pozwolenie na budowę murowanego kościoła, który stoi do dziś. Kościół zbudowano w latach 1751-1767. Przy budowie świątyni duże zasługi położył ówczesny przeor kartuzów . o. Dominik Budlewski. 16 lat później stanął wspaniały kościół i ołtarz Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. Razem z kościołem poświęcony został 8 listopada 1767 r. przez biskupa Ignacego Augustyna Kozierowskiego, sufragana gnieźnieńskiego, który nowo konsekrowanej świątyni nadał wezwanie Matki Bożej Bolesnej.

Po kasacie Zakonu Kartuzów w Królestwie Polskim w 1819 r. klasztor gidelski miał czterech kapłanów i jednego brata. Od tego czasu, a właściwie od śmierci ostatniego kartuza . o. Adama Grabowskiego, administratora kościoła, zmarłego w 1839 następuje powolne niszczenie świątyni. Gidelska kartuzja pozostała zamknięta na niespełna sto lat. Projekt przekazania kościoła pokartuskiego parafii zatwierdzono w 1879 r. W nowo przejętym kościele pierwsze nabożeństwo zostało odprawione dopiero w 1884 r.

Tagi:
abp Depo Wacław

Abp Depo na Jasnej Górze: historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu

2018-12-13 17:44

it / Jasna Góra (KAI)

- Spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – mówił abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji Polski. Wzięli w niej udział represjonowani, więzieni w stanie wojennym i „ludzie Solidarności”.

Mariusz Książek

- Przeżywając stulecie niepodległości, wpisujemy w dziękczynienie, na wzór Maryi, dramat 13 grudnia 1981 r., następnych miesięcy i lat. Ponad stu zabitych, 10 tys. uwięzionych, tysiące zmuszone do emigracji oraz zapaść związana z kryzysem moralnym i znieprawieniem sumień Polaków po dzień dzisiejszy – mówił w kazaniu abp Depo.

Podkreślał, że „patrzenie wstecz nie może być zagłuszone rocznicowymi akademiami, przemówieniami i koncertami, które są potrzebne, ale dla prawdy i jedności”. - To spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o ich znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – podkreślał metropolita częstochowski. Przypomniał, że „w duchu odpowiedzialności już św. Piotr wołał o pobudzanie pamięci. - To dlatego Kościół to zalecenie podtrzymuje – dodawał – przypomina ludziom tej ziemi o obowiązku pamięci i czerpania ze skarbnicy przeszłości w imię roztropnej teraźniejszości i mądrego realizowania narodowej przyszłości.

- Utrwalanie tej pamięci o cierpieniach, ofierze i miłości Ojczyzny to wielki obszar działań najpierw w rodzinach, a potem w edukacji dzieci i młodzieży, na uniwersytetach, w pomnikach i w ulicach z imionami prawdziwych patriotów – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. jej uczestnicy przeszli przed szczyt Jasnej Góry, gdzie ze zniczy, w geście pamięci, ułożony został duży świetlisty krzyż.

Dzień modlitwy zakończy Apel Jasnogórski pod przewodnictwem ks. Ryszarda Umańskiego, kapelana częstochowskiej „Solidarności”.

Od pierwszych dni stanu wojennego 1981 r. datuje się sprawowanie przed Cudownym Obrazem Maryi codziennej Mszy św. w intencji Ojczyzny. W Sanktuarium zgromadzonych jest wiele pamiątek tamtych tragicznych dni. Są transparenty, druki, ulotki, informatory, symboliczne oporniki, fotografie, sztandary, miniatury pomników „Solidarności” oraz pamiątki internowanych: koszule z autografami, rzeźby, krzyże, korespondencja, ulotki czy podziemna prasa.

Szczególnie wymownym wotum jest obraz Matki Bożej namalowany na kocu więziennym oraz wykonany ręcznie krzyż z pasyjką, zrobioną również z więziennego koca.

W pierwszych dniach stanu wojennego opozycjoniści zredagowali na Jasnej Górze swoją pierwszą podziemną ulotkę. Była nią modlitwa do Matki Bożej Częstochowskiej o uwolnienie aresztowanych. Powielano ją potem na maszynie do pisania.

W grudniu najbardziej poszukiwani działacze znaleźli schronienie w jasnogórskiej wieży, gdzie jedzenie przynosił im jeden z paulińskich braci. Dzięki tym działaniom uniknęli oni pierwszej fali aresztowań.

Przez cały stan wojenny ludzie „Solidarności” przybywali do Sanktuarium, szukając tu umocnienia i nadziei. Tak było m.in. w przypadku Wojciecha Kilara. Kompozytor opowiadał, że na początku stanu wojennego zaczął bywać na Jasnej Górze nieco częściej, a stało się to poniekąd za sprawą innych ludzi, ponieważ przyjeżdżał tu z Jerzym Dudą-Graczem w związku z plenerem malarskim. - Podczas stanu wojennego Jasna Góra była dla mnie schronieniem, ale nie przed represjami politycznymi. Byłem wprawdzie zaangażowany w działalność Komitetów Obywatelskich i ruch ’Solidarność’, jednak nie odgrywałem w tym ruchu jakiejś znaczącej roli, więc raczej nic mi nie groziło. Chodziło o coś innego. Stan wojenny był okresem jakby utraty nadziei, okresem przygnębienia. I właśnie przed tą rzeczywistością znalazłem schronienie na Jasnej Górze. Tu, przy Cudownym Obrazie Matki Bożej, poczułem się wolny. Poczułem, że tak naprawdę wszystko jest nieważne, że ten trudny okres, który teraz przeżywamy, jest chwilowy. Ufałem, że Matka Boża nas nie opuści, pomoże nam i wyjdziemy z tego zwycięsko – wspominał w jednym z wywiadów.

Co roku na placu przed Jasną Górą, wzdłuż alei Henryka Sienkiewicza, mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi zapalają znicze, tworząc z nich krzyż, ciągnący się od figury Matki Bożej Niepokalanej do pomnika bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie tam w grudniu 1981 roku częstochowianie zapalali znicze, jednocząc się z internowanymi.

13 grudnia 1981 r. rano na Jasną Górę przyjechał prymas Polski, kard. Józef Glemp. W przemówieniach wygłoszonych tego dnia w sanktuarium kardynał nie krył, jak boleśnie przeżywa wprowadzenie stanu wojennego. Wzywał jednak do rozważnego postępowania i zachowania spokoju. Przemawiał wtedy do modlącej się na Jasnej Górze młodzieży i studentów NZS-u.

O Jasnej Górze wspomniał także tego dnia papież Jan Paweł II. W Watykanie, nawołując do modlitwy w intencji Polski, Ojciec Święty powiedział: „polecam Polskę i wszystkich Polaków Tej, która dana jest narodowi ku obronie".

Następnego dnia, 14 grudnia 1981 roku, gospodarze jasnogórskiego sanktuarium - ojcowie paulini - odprawili specjalną Mszę w intencji ojczyzny. Od tej pory codziennie o 15.30 na Jasnej Górze, w Kaplicy Matki Bożej, odprawiane są msze za ojczyznę.

Co roku w maju na Jasną Górę przybywa także Ogólnopolska Pielgrzymka Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. - Jasna Góra była zawsze dla nas ostoją - mówiła przewodnicząca Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym, Anna Rakocz. Ubolewała, że ze względów zdrowotnych do Częstochowy przyjeżdża coraz mniej osób a ci, którzy jeszcze mogą przybyć chcą być świadkami i dzielić się swoim trudnym doświadczeniem z młodymi.

Represjonowani w czasach PRL często mówią, że krzywd nie sposób zapomnieć, zwłaszcza że represje nie skończyły się wraz ze zniesieniem stanu wojennego. Byli pozbawiani pracy, zastraszani, bici, poniżani, więzieni, zatrzymywani. Są ofiary a winnych wciąż nie rozliczono.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Włochy: nauczycielka wyrzuciła Jezusa z pieśni na Boże Narodzenie

2018-12-17 17:17

vaticannews.va / Viterbo (KAI)

W okresie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia niektórzy wpadają na dziwne pomysły. Nauczycielka jednej ze szkół podstawowych w Tuscanii, w okolicach Viterbo w środkowych Włoszech, postanowiła wyrzucić z tradycyjnej pieśni imię Jezus, zastępując je słowem: „na dole” lub „na dół”. Możliwe, że użycie tego zwrotu miało na celu oddanie potocznym językiem tajemnicy Wcielenia, której istotą jest przecież zejście Boga z nieba na ziemię, czyli w pewnym sensie z wysokości, właśnie „na dół”.

Graziako

Wikariusz generalny diecezji Viterbo ks. Luigi Fabbri nie kryje zdziwienia całą sytuacją, podkreślając, że wspólnota chrześcijańska podziela zdumienie wielu rodzin, świeckich instytucji oraz innych osób. Próbują oni zrozumieć logikę takiego wyboru dydaktycznego, który jest całkowicie sprzeczny z samą rolą szkoły. Powinna ona przecież oferować edukację otwartą i integrującą, a nie wykluczającą to wszystko, co stanowi o tożsamości i o najgłębszych korzeniach.

Ks. Fabbri przywołał jedną z ostatnich wypowiedzi Papieża Franciszka, który przypomniał, że integracja jest owszem powinnością, ale w stopniu, w jakim nie stanowi zagrożenia dla własnej tożsamości. Próba podjęta przez nauczycielkę stanowi formę ataku na to wszystko, co chce się niby szanować. W konsekwencji czyni to wychowanków niezdolnymi do rozeznania i przyjęcia z otwartością bogactwa ich historii, kultury oraz tradycji – stwierdził wikariusz generalny diecezji Viterbo. Szacunek dla naszej tożsamości jest ważniejszy niż dobre samopoczucie takiej czy innej osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Dar Młodzieży” 18 grudnia dotrze do San Francisco

2018-12-17 19:37

MGMiŻŚ, lk / Warszawa (KAI)

Najpiękniejszy polski żaglowiec, który opływa świat dookoła z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości już 18 grudnia dotrze do Stanów Zjednoczonych. San Francisco jest szesnastym portem Rejsu Niepodległości.

YouTube.com
Dar Młodzieży

We wtorek planowane jest przejście fregaty pod pełnym żaglami pod słynnym mostem Golden Gate. „Dar Młodzieży” zostanie powitany przez amerykańskie jednostki – żaglówki i łodzie pożarnicze.

W porcie statek powitają m.in. Cristopher Kerosky, Konsul Honorowy, Jarosław Łasiński, Konsul Generalny RP w Los Angeles czy Caria Tomczykowska, Prezes Fundacji Polskiej Kultury i Sztuki.

W porcie w San Francisco „Dar Młodzieży” zacumuje przy Pier 15/17, gdzie przez trzy dni (do 21 grudnia) będzie otwarty dla zwiedzających. 22 grudnia żaglowiec wypłynie w stronę Los Angeles.

Za 100 dni Rejs Niepodległości zakończy się w macierzystym porcie w Gdyni. Żaglowiec 20 maja wypłynął z Polski i odwiedził m.in. Kopenhagę, Tallin, Stavanger, Bordeaux, Dakar, Kapsztad, Singapur, Hong Kong, Osakę. Kolejnym przystankiem będzie Los Angeles, gdzie załoga spędzi święta Bożego Narodzenia.

Rejs Niepodległości to wspólna inicjatywa Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytetu Morskiego w Gdyni oraz Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti. Jej celem jest uczczenie setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz promocja Polski na świecie. Załogę stanowi młodzież – laureaci ogólnopolskiego konkursu, studenci Uniwersytetu Morskiego oraz uczniowie szkół morskich w Szczecinie i Świnoujściu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem