Reklama

Sacroexpo 2018

Częstochowskie spotkanie z Krzysztofem Tadejem, dziennikarzem TVP i publicystą "Niedzieli"

2018-05-16 08:36

Jolanta Kobojek

Grzegorz Gadacz/TV Niedziela

"Rosja bliska, Rosja daleka" - w ramach tego cyklu spotkań naukowo-edukacyjnych organizowanych przez Akademię Jana Długosza w Częstochowie we wtorek 15 maja odbyła się projekcja filmu Krzysztofa Tadeja „Człowiek Boga”. Obraz jest historią życia i działalności bł. ks. Władysława Bukowińskiego (1904-74), który posługiwał m.in. w Kazachstanie i z powodu swojej gorliwości kapłańskiej był skazywany na sowieckie łagry i więzienia.

Reżyserem 46-minutowego obrazu jest Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP, stały publicysta "Niedzieli" oraz autor programów i filmów dokumentalnych, a także książek o Janie Pawle II. "Zawsze interesowała mnie świętość, stąd moje zainteresowanie m. in. postacią ks. Bukowińskiego" - tłumaczy red. Tadej. Dziennikarz zdradza także, że początków inspiracji do powstania filmu należy szukać w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. To ks. Bogusław Turek, michalita, podsekretarz tej Kongregacji, zainteresował Krzysztofa Tadeja postacią ks. Bukowińskiego. "Ks. Bogusław pokazał mi, że nikt nie rodzi się świętym. Przy ks. Władysławie zobaczyłem to bardzo naocznie, jak on dorastał do sytuacji, które go spotykały i jak je przekraczał. To jest fascynujące i bardzo mnie zainteresowało" - dodaje reżyser.


Grzegorz Gadacz/TV Niedziela

Red. Tadej zauważa, że postać ks. Bukowińskiego nie jest zbyt dobrze znana szerszemu gronu odbiorców. Olbrzymie zasługi, by coraz więcej ludzi poznało tego niezłomnego kapłana, reżyser przypisuje "Niedzieli". "Na łamach tego pisma pojawiło się wiele tekstów o tej postaci. Była m. in. rozmowa z kapłanem, który doświadczył cudu branego pod uwagę przy beatyfikacji. Myślę, że to jest piękne, że Tygodnik "Niedziela" tak bardzo dba o te postacie, które warto naśladować " - kończy swoją wypowiedź.

W projekcji filmu odbywającej się w budynku Akademii Jana Długosza udział wziął m. in. ks. Jan Nowak, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Bukowińskiego, kapłan archidiecezji krakowskiej. Zwrócił on szczególną uwagę na wewnętrzną wolność ks. Bukowińskiego, którą potrafił zarażać innych: "Zobaczył w swoim życiu, co znaczy człowiek zniszczony przez przemoc, terror i kłamstwo. I postawił sobie zadanie, by ich od tego ciężaru uwolnić. To droga do wolności dokonała się przede wszystkim przez konfesjonał i Eucharystię. I to czynił dzień i noc".

Reklama

Bł. ks. Władysław Bukowiński urodził się w 1904 r. w Berdyczowie na Ukrainie. Studiował prawo i teologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1931 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wikariuszem w Rabce i Suchej Beskidzkiej. W 1936 r. poprosił o zgodę na pracę duszpasterską w Łucku. Tam wykładał w Wyższym Seminarium Duchownym i był proboszczem katedry. W czasie II wojny światowej został aresztowany przez NKWD. Rok spędził w więzieniu. Tuż przed wkroczeniem Niemców do Łucka władze sowieckie postanowiły zlikwidować więźniów. Kapłan cudem uniknął śmierci. Został ranny i znalazł się pod ciałami zabitych. Uratowali go ludzie poszukujący swoich bliskich. W 1945 r., wraz z wkroczeniem do Łucka Armii Czerwonej, został ponownie aresztowany. Rok później skazano go na 10 lat łagru. Gdy został wypuszczony z obozu, potajemnie odprawiał Msze św., spowiadał i bierzmował katolików w Karagandzie i okolicach. Przyjeżdżali do niego wierni z różnych stron Związku Radzieckiego. Sam również wyruszał na wyprawy misyjne. Po wojnie trzykrotnie przyjechał do Polski. W Krakowie spotkał się m.in. z kard. Karolem Wojtyłą. Zmarł w 1974 r. w Karagandzie.

Uroczysta beatyfikacja ks. Bukowińskiego odbyła się 11 września 2016 r. w katedrze Matki Bożej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie. Przewodniczył jej kard. Angelo Amato.

Wspomnienie liturgiczne bł. ks. Władysława Bukowińskiego obchodzone jest 20 czerwca.

Tagi:
spotkanie

50-lecie działalności artystycznej prof. Sławomira Czarneckiego

2018-05-21 08:01

Ewa Oset

W Filharmonii Częstochowskiej 18 maja spotkali się miłośnicy muzyki i przyjaciele prof. Sławomira Czarneckiego z okazji jubileuszu jego pracy artystycznej. 50 lat temu powstała i została wykonana na Jasnej Górze w Częstochowie jego pierwsza kompozycja - Canzona da chiesa.

Ewa Oset

Przed koncertem, w czasie którego można było wysłuchać utworów przez niego skomponowanych, zostały odczytane listy gratulacyjne i podziękowania za jego działalność na polu artystycznym, edukacyjnym i społecznym. Wśród przybyłych gości byli m.in.: Alicja Matracka ze Związku Kompozytorów Polskich, która odczytała list prezesa Mieczysława Kominka, i Ignacy Zalewski – przedstawiciel Stowarzyszenia Autorów ZAIKS, który wręczył medal 100-lecia ZAIKS i odczytał gratulacje, złożone przez prezesa Stowarzyszenia prof. Janusza Foglera. Wśród podziękowań był list od wójta gminy Łapsze Niżne Jakuba Jamroza za utrwalenie folkloru spiskiego. Jubilat otrzymał także szczególne podziękowania - od papieża seniora Benedykta XVI, który miał okazję wysłuchać z płyty jego utworów.

W programie koncertu jubileuszowego znalazł się poemat choreograficzny „Wałaski” op.35, nawiązujący do muzyki ludowej Spisza i typowego tańca tego regionu – wałaski. Kompozycja powstała w wyniku 10-letnich badań folkloru Polskiego Spiszu, prowadzonych przez kompozytora i zakończonych wydaniem pracy Zbiór pieśni ludowych Zamagurza Spiskiego (2007). Zgromadzeni wysłuchali także: Concerto liliowe op. 41 na dwoje skrzypiec i orkiestrę smyczkową, utwór powstały na zamówienie znakomitych skrzypków Krzysztof Jakowicza i jego syna Jakuba i im dedykowany, w czasie którego artyści wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Częstochowskiej pod batutą Adama Klocka przenieśli słuchaczy na tatrzańskie granie, aby i ich udziałem stało się uczucie fascynacji i zauroczenia, jakiego kompozytor doznawał, przemierzając „Liliowy”- przełęcz tatrzańską, oddzielającą Tatry Zachodnie od Tatr Wysokich.

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej zaprezentowała także uwerturę koncertową Cervus Elaphus, która została skomponowana w 2014 r. na zamówienie Filharmonii Lubelskiej z okazji 540. rocznicy utworzenia województwa lubelskiego. Stąd tytuł utworu nawiązuje do herbu województwa – jelenia ze złotą koroną. Muzycznie wybrzmiewają tu wątki tradycji polskich i tego regionu.

Na zakończenie - prawykonanie poematu-kantaty na wielką orkiestrę symfoniczną i chór mieszany Adoracja. W kompozycji tej, zaprezentowanej przez Orkiestrę i Chór Filharmonii, dało się odczuć idee niepodległościowe, ukazane jako trwanie przy tradycji i wierze ojców. Kompozycja ma charakter dziękczynny. To dziękczynienie Bogu za 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polaków i osobiste dziękczynienie kompozytora za 50 lat pracy twórczej.

Sławomir Czarnecki urodził się w 1949 r. w Jeleniej Górze. Ukończył Szkołę Muzyczną im. M. Żebrowskiego II stopnia w klasie fortepianu w Częstochowie. W latach 1969-74 studiował kompozycję w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. W latach 1980-81 jako stypendysta Rządu Francuskiego odbył studia uzupełniające u Oliviera Messiaena w Paryżu. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień na konkursach kompozytorskich. Uhonorowany wieloma odznaczeniami, m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi (1996), Medalem Komisji Edukacji Narodowej (2004), Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" (2009)Towarzystwa Muzycznego im. Karola Szymanowskiego.

Jest członkiem Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, Związku Kompozytorów Polskich oraz Towarzystwa Muzycznego im Karola Szymanowskiego. Oprócz pracy kompozytorskiej prowadzi również działalność dydaktyczną. Wychował szereg kompozytorów, którzy zdobywają laury na konkursach. Od 2006 r. pracuje na Wydziale Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Szykuje się rewolucja w prawie aborcyjnym w Irlandii?

2018-05-23 10:50

KAI

EPA

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju - ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja.

Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji - napisał abp Martin.

Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami.

Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte - powiedział prymas Irlandii.

Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum - dodał prymas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Antonello Caddedu: Jezus chce poprzez nas dokonywać cudów

2018-05-24 09:52

msz / Poznań (KAI)

„Jezus żyje, kroczy z nami. Powinniśmy wierzyć z mocą, że Jezus chce dokonywać poprzez nas cudów, bo chce uczynić wielkie rzeczy” – mówił 23 maja w poznańskiej farze o. Antonello Caddedu, współzałożyciel wraz z o. Pedro Mariano, powstałej w Brazylii wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.


Włoski misjonarz, od lat mieszkający i posługujący w Brazylii, wygłosił pierwszą naukę rekolekcyjną podczas wieczornej Mszy św. wieńczącej pierwszy dzień Misji Talitha Kum w Poznaniu, czyli ulicznej ewangelizacji, która potrwa do 27 maja.

O. Antonello podkreślił, że ewangelizacja uliczna nie jest prowadzona dla wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, ale dla całej archidiecezji. „Wszyscy powinniśmy czuć się zobowiązani, by głosić słowo Boże” – mówił do wypełnionej wiernymi bazyliki kolegiackiej.

Misjonarz nawiązał do czytanego w czasie Mszy św. fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza o powołaniu pierwszych Apostołów. „Jezus idzie brzegiem morza, które symbolizuje śmierć. On się nie zatrzymuje, ale wychodzi na spotkanie ludziom i powołuje wybranych po imieniu” – zauważył o. Caddedu. Podkreślił, że imię każdego z nas od wieków wypisane jest na dłoniach Boga.

„Dziś prosi nas, byśmy poszli na spotkanie z tymi, którzy są poranieni, smutni, nieszczęśliwi, którzy biorą narkotyki, prostytuują się, piją piwo i nie przejmują się Bogiem. To zadanie dla nas” – przekonywał.

Podkreślił, że nie powinniśmy się niczego obawiać, bo Jezus zawsze wychodzi pierwszy do ludzi i będzie nam towarzyszył. „Nie możemy zostać w zakrystii, ale trzeba, abyśmy poszli na peryferie miasta” – dodał rekolekcjonista.

„Jezus prosi ciebie, byś Mu towarzyszył. Przychodzi do ciebie w codzienności twojego życia. On wzywa ciebie, choć ty czujesz się niczym, ale dla Niego jesteś bardzo ważny. On ciebie wybrał spośród tysięcy innych osób” – przekonywał o. Antonello.

Opowiedział też historię, która wydarzyła się w San Paulo, podczas jednej z pierwszych misji wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. „Dwaj misjonarze, idąc ulicą spotkali smutnego i załamanego mężczyznę. Zapytali go, czy mogą się nad nim pomodlić. Mężczyzn zgodził się i kiedy tylko oni położyli ręce na jego głowie i zaczęli wypowiadać słowa modlitwy, zadzwonił jego telefon” – opowiadał misjonarz. Okazało się, że dzwoniła jego żona z informacją, że właśnie otrzymał propozycję pracy. Po chwili znowu odezwał się telefon. Tym razem zadzwonił przedstawiciel firmy, która chciała go zatrudnić.

„Ten człowiek upadł na ulicy na kolana i zaczął głośno wielbić Boga. Miał rodzinę na utrzymaniu, a od dłuższego czasu nie mógł nigdzie znaleźć pracy. Kiedy tylko misjonarze zaczęli się modlić nad nim, Pan Bóg zesłał na niego błogosławieństwo. Czy wierzysz w to?” – pytał zgromadzonych założyciel wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.

„To jest potencjał modlitwy i wy też to macie” – dodał o. Antonello.

Codziennie do 26 maja w poznańskiej farze o godz. 19 można wziąć udział we Mszy św. i rekolekcjach kerygmatycznych, które głoszą o. Antonello Caddedu i o. Pedro Mariano, założyciele powstałej w Brazylii wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.

Idea Misji Talitha Kum zrodziła się w Brazylii, w Sao Paulo, gdzie powstała wspólnota Przymierze Miłosierdzia, która jest koordynatorem misji. Charyzmatem wspólnoty jest przede wszystkim praca z ubogimi i ewangelizacja. Swoją tożsamość odnajduje w Słowie Życia: „Duch Pana Boga nade mną…” (Iz 61,1nn).

Podobne uliczne ewangelizacje odbyły się już w Szczecinie i Warszawie.

W Poznaniu odbywają się po raz pierwszy i zakończą się 27 maja Mszą św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, którą metropolita poznański odprawi na pl. Wolności. Szczegółowy plan wydarzeń dostępny jest na stronie www.misjapoznan.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem