Reklama

Dzień Chorego - Msza św. na Parkitce

2019-02-12 13:06

Magda Nowak

Magda Nowak/Niedziela

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie był trzecim szpitalem, który podczas Światowego Dnia Chorego odwiedził bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. Wieczorem w szpitalnej kaplicy wraz z ks. Wojciechem Krasowskim, kapelanem tutejszego szpitala celebrował Eucharystię dla pacjentów. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele Odnowy w Duchu Świętym Archidiecezji Częstochowskiej, którzy przygotowali oprawę muzyczną, i którzy raz na miesiąc jako wolontariusze przychodzą do pacjentów, aby się z nimi wspólnie modlić.

Ksiądz Biskup, by być bliżej chorych, na czas głoszenia homilii podszedł do ławek, w których siedzieli. Mówił o tym, jak wielką wartość ma cierpienie, gdy zostanie przyjęte i ofiarowane Bogu w jakiejś konkretnej intencji, pokoju na świecie, czy nawrócenia ludzi pogubionych. Przypomniał, że Bóg w swoim zamyśle stwórczym, stwarzał wszystko tak, żeby było dobre. Stworzył człowieka wolnym i ta wolność sprawiła, że człowiek, będąc nieposłusznym Bogu, wszedł w grzech.

Zobacz zdjęcia: Msza św. na Parkitce

Światowe Dni Chorych są także po to, zwrócił uwagę bp Andrzej Przybylski, żeby Kościół pamiętał w modlitwie o tych, którzy chorym niosą pomoc: – Dzisiaj przed Bogiem chcemy uklęknąć i powiedzieć: dziękujemy Ci, Boże za każdego takiego człowieka, który zawodowo lub jako wolontariusz, tak od serca i w jakikolwiek sposób służy ludziom cierpiącym.

– Jesteśmy w konkretnym miejscu cierpienia i posługi chorym. To jest mój dzisiaj trzeci szpital, w którym się modlę i który nawiedzam. I tak naprawdę kładę przed Panem Bogiem na tych Mszach św. każdego chorego z tych sal szpitala, w którym się modlę. Można by przechodzić przez ten szpital na Parkitce i wymieniać oddział po oddziale, od oddziału dziecięcego, przez chirurgię, intensywną terapię, po neurologię, reumatologię – mówił Ksiądz Biskup – Chcemy te rany Bogu pokazać, chcemy o nich powiedzieć.

Reklama

Bp Andrzej Przybylski zachęcał do żarliwej modlitwy za każdego chorego, którego znamy z imienia i z nazwiska. Modlitwę Jezusa w Ogrójcu nazwał najpiękniejszą modlitwą w obliczu cierpienia: – Tak się módlmy: Ojcze, jeśli to możliwe, to przez ręce tych wszystkich dobrych lekarzy, pielęgniarek, całego personelu przynieś ulgę w cierpieniu i pełne uzdrowienie. Ojcze, jeśli to możliwe, to wysłuchaj dzisiaj tę modlitwę, którą zanieśliśmy za chorych. Ale jeśli trzeba, jeśli na coś Ci potrzebne to cierpienie, to daj nam siłę, byśmy je udźwignęli, to daj nam wiarę, byśmy to cierpienie umieli ofiarować za Kościół, za świat, za zbawienie ludzi.

Ks. Wojciech Krasowski jest kapelanem szpitala na Parkitce od sześciu lat. – Rano po Mszy św. robię obchód, codziennie po oddziałach przechodzę ok. 5 km, nieraz nawet więcej. Spowiadam, zanoszę pacjentom Pana Jezusa, udzielam sakramentu namaszczenia chorych, często prowadzę z chorymi rozmowy. Nie ma takiego dnia, żebym nie był w szpitalu – opowiada. – Cierpiący człowiek to jest cierpiący Chrystus. Gdy cierpienie łączy się z cierpieniami Chrystusa ma charakter zbawczy, to uświadamiam chorym. Dzisiaj pracujemy, jesteśmy zdrowi, ale jutro też możemy być pacjentami – przypomina kapłan.

Tagi:
Częstochowa bp Andrzej Przybylski Światowy Dzień Chorego

Reklama

Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

2019-02-17 21:16

Ks. Mariusz Frukacz

„Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 lutego przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie. Podczas Mszy św. została posłana na misje do Domu Serca w Bangkoku w Tajlandii wolontariuszka Monika Kręgiel.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy tu razem na tym posłaniu, aby także ucieszyć się tym, że ktoś od nas z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa leci na drugi kraniec świata” – powiedział na początku Mszy św. ks. Norbert Tomczyk, wikariusz w kościele akademickim w Częstochowie.

W homilii abp Depo podkreślił, że wielki polski poeta Cyprian Kamil Norwid kiedyś odpowiedział na pytanie, jakie słowo w języku polskim oddaje największą tragedię człowieka. - Czy tym słowem może być „niestety”, biblijne „biada”. Norwid odpowiedział, że jest nim słowo „za późno” – podkreślił abp Depo i dodał: „ Póki mamy czas spełnijmy to, co Bóg zamierzył, żeby nie było za późno”.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

Metropolita częstochowski przypomniał słowa papieża Franciszka skierowane do młodych całego świata w Panamie: „Wy jesteście teraźniejszością”.

- To dzisiaj trzeba podjąć decyzję. To dzisiaj trzeba się określić. Bo, czy wiemy, że „jutro” należy do nas – mówił metropolita częstochowski.

- Eucharystia jest uobecnieniem tajemnicy obecności Boga. Uobecnieniem Jego Kalwarii i zmartwychwstania. Jezusowe błogosławieństwa obok chrztu w Jordanie stanowią pewien punkt wyjścia dla publicznej działalności Jezusa. Bo przecież w Jordanie Jezus został potwierdzony od samego Ojca – kontynuował arcybiskup nawiązując do tekstu Ewangelii.

- Błogosławieństwa podejmują nie tylko obietnice dane narodowi wybranemu, ale wypełniają je. Jezusowe błogosławieństwa nie mają nic wspólnego z programem wyborczym. Program Ewangelii przyniesiony przez Jezusa szuka dobra konkretnego człowieka. Dla Jezusa to konkretny człowiek jest ubogi, chory, smutny, bezrobotny, czy prześladowany – zaznaczył arcybiskup.

- Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych. Tak, jak dotykamy tajemnicy twojego posłania Moniko, jako konkretnego człowieka, mającego swoją historię, swoje imię wpisane w tajemnicę Kościoła i konkretnej wspólnoty. Od tej pory będziesz wpisywała swoje imię we wspólnotę w odległym krańcu świata – zwrócił się arcybiskup do wolontariuszki misyjnej.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „błogosławieństwa Jezusa, to jest On sam. To jest autoportret” - On jest ubogi i płaczący w betlejemskiej stajni. To On jest nieprzyjęty przez swoich. To On od chwili swoich narodzin jest prześladowany i zmuszony do ucieczki razem z Maryją i Józefem do obcego kraju. Jezus przez większą część swojego życia będzie dzielił sytuację ogromnej ilości ludzi prostych. Było to codzienne życie w Nazarecie, bez jakiejś spektakularnej wielkości i cudów. To była po prostu praca rąk przy Józefie – podkreślił arcybiskup.

- Trudna jest w oczach świata Jezusowa konstytucja, czyli On sam. Sprawą zasadniczą w przyjęciu Jego samego jest kryterium wolności, za lub przeciw. Jezus nigdy nie zmuszał do pójścia za sobą – kontynuował abp Depo.

- Krzyż Chrystusa był, jest i będzie próbą wolności, której pozostaje poddany każdy człowiek. Dopiero w świetle Kalwarii możemy dostrzec wyraźnie co to znaczy uwierzyć Jezusowi i opowiedzieć się po Jego stronie. Wiemy, że krzyż nie zamyka historii Jezusa. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy – podkreślił arcybiskup i dodał na zakończenie: „ Jego konstytucja została potwierdzona krzyżem i zmartwychwstaniem i uczy nas być obecnym w świecie i zwyciężać ten świat swoją wiarą, swoją posługą miłości wobec potrzebujących”.

Podczas Mszy św. Monika Kręgiel złożyła na ręce arcybiskupa przyrzeczenia misyjne. Jako znak posłania na misje otrzymała różaniec i specjalne błogosławieństwo. Posłaniu misyjnemu towarzyszyła również modlitwa św. Franciszka z Asyżu „Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Na Mszy św. obecni byli m.in. bliscy Moniki Kręgiel, studenci i przyjaciele wolontariuszki.

Po Mszy św. swoim świadectwem z pracy misyjnej podzieliły się: Magdalena, która była wolontariuszką misyjną w Argentynie i Klaudia, która była w Hondurasie.

Aktualnie na misjach pracuje z archidiecezji częstochowskiej: 11 kapłanów i 2 wolontariuszki misyjne.

Domy Serca - Points Coeur to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, która została założona 4 stycznia 1990 r. we Francji, a której charyzmatem jest współczucie i pocieszenie wobec osamotnionych, ubogich i cierpiących na całym świecie.

W Polsce Domy Serca powstały w 2012 r. i ich celem jest m. in. przygotowanie i posłanie młodych ludzi na roczny lub dwuletni wolontariat misyjny w najbiedniejszych rejonach świata. Domy Serca opierają swoje życie na trzech filarach: modlitwie, życiu wspólnotowym i służbie.

Od 1990 r. ponad 2000 wolontariuszy misyjnych z 34 narodowości, w tym 100 Polaków, uczestniczyło w międzynarodowym wolontariacie misyjnym służąc ludziom w 26 krajach, na 4 kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siostra Papa: trzeba docenić rolę kobiet w formacji seminaryjnej

2019-02-22 20:48

vaticannews / Rzym (KAI)

Kobiety powinny być bardziej zaangażowane w formację seminarzystów. Jest to jeden z kroków na drodze powstrzymania nadużyć. Ma marginesie watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich wskazuje na to włoska klaryska, s. Adriana Papa.

www.vaticannews.va

Jest ona przeoryszą klasztoru w Otranto, teologiem, autorką książek i dziennikarką. Podkreśla, że geniusz kobiecy zbyt mało wykorzystywany jest w formacji zarówno seminaryjnej, jak i kapłańskiej, co jest poważnym niedopatrzeniem. „Kobieca ręka w formacji ludzkiej seminarzystów jest bardzo przydatna” – wskazuje siostra Papa.

"Obecność kobiet w procesie formacji pomaga zrozumieć i odkryć naszą różnorodność. Nie bez przyczyny Bóg stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę. W tym kontekście interesującą rzeczą jest to, że Bóg ogłosił narodziny Jezusa w jeden sposób Maryi, a w inny Józefowi. Kobiety nie muszą nikogo przekonywać, że mają prawo do istnienia w Kościele, my w nim jesteśmy. Dla seminarzysty, zakonnika ważne jest dostrzeżenie i docenienie roli kobiety w jego życiu. To pomaga w odkryciu jego tożsamości, co jest fundamentalne w procesie formacji. Zaburzona tożsamość jest polem do nadużyć. Kobieta staje się jakby lustrem pomagającym odkryć, kim jestem ja, jako mężczyzna” – mówi papieskiej rozgłośni siostra Papa.

Włoska klaryska wskazuje na konieczność dobrego rozeznania powołania. Trzeba odkryć, czy kandydat do kapłaństwa, czy zakonu wybiera naprawdę pójście za Jezusem, czy tylko pewien status życia. „Jeśli Chrystus jest drugoplanowy to trudno o uporządkowane życie, czyste relacje i wierność, a to jest pożywka dla nadużyć” – mówi siostra Papa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List biskupa przed peregrynacją obrazu św. Józefa

2019-02-23 13:25

kk / Gorzów Wielkopolski (KAI)

We wszystkich kościołach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zostanie odczytany list biskupa zielonogórsko-gorzowskiego z okazji diecezjalnej peregrynacji kopii obrazu św. Józefa z Narodowego Sanktuarium w Kaliszu, która rozpocznie się 8 marca pod hasłem: „Milczeć, walczyć, kochać”. To propozycja szczególnie dla mężczyzn.

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

Peregrynacja rozpocznie się od Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. To wydarzenie zaplanowano na 7 marca. Tam przedstawiciele diecezji otrzymają kopię Cudownego Obrazu, która do końca maja będzie peregrynować po kolejnych parafiach.

„Ufam, że będzie to okazja do owocnych spotkań z Opiekunem Świętej Rodziny. Szczególnie chciałbym zaprosić do udziału w tym wydarzeniu wszystkich mężczyzn, od młodzieńców po seniorów, bo przecież św. Józef patronuje wszystkim mężczyznom. Na dnie męskiego serca żyje pragnienie, aby osiągnąć szczęście (por. Ps 128, 2). Tego jako mężczyźni szukamy i o to walczymy, nieraz zmagając się z wieloma męskimi namiętnościami. Wierzę, że wędrówka św. Józefa po naszej diecezji pomoże nam po męsku – jak głosi motto peregrynacji – milczeć, walczyć i kochać” – pisze w liście biskup.

Peregrynacja będzie składać się z dwóch części. Najpierw będzie przywitanie obrazu i Msza św., a później blok ewangelizacyjno-modlitewny „Milczeć, walczyć, kochać” adresowany już tylko do mężczyzn na który będzie składać się katecheza o męskiej duchowości, świadectwa świeckich, modlitwa nad mężczyznami i adoracja Najświętszego Sakramentu.

W tym czasie zostanie poruszonych kilka ważnych tematów. „Przyjrzymy się męskiej naturze, która prowadzi do miłości i przekazywania życia, poszukamy sensu męskiej pracy i pasji oraz zobaczymy, że wspólnota wiary może być – wbrew stereotypom – naturalnym środowiskiem mężczyzn, którzy mogą w niej stawać się świadkami Chrystusa, a nawet przewodnikami w wierze jako świeccy i duchowni” – pisze biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Bp Lityński przypomina także, że peregrynacja zbiega się z Wielkim Postem, który jest czasem duchowej walki, którą toczą chrześcijanie nie przeciw ludziom, lecz przeciw diabłu i jego pokusom oraz przeciw własnym słabościom.

„Walczymy o to, by bardziej kochać Pana i siebie nawzajem, wybaczając sobie tak, jak i Pan przebaczył nam (por. Kol 3,13). Każdy z nas ma w tej walce do dyspozycji potrójną broń: modlitwę, post i jałmużnę, której szczególnie w Wielkim Poście, powinniśmy używać” – czytamy w liście.

List zostanie odczytany we wszystkich kościołach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w najbliższą niedzielę 24 marca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem