W Sali Królewskiej Ratusza Staromiejskiego w Toruniu 18 listopada odbyła się uroczystość wręczenia Medalu Honorowego Prezydenta Miasta Torunia „Thorunium” Czesławowi Jarmuszowi, artyście fotografikowi
Przybyli przedstawiciele władz Torunia z prezydentem Michałem Zaleskim. Obecni były Waldemar Przybyszewski - przewodniczący Rady Miasta Torunia, Józef Jaworski - wieceprzewodniczący Rady Miasta Torunia oraz radny Bogdan Major, a także kilku kapłanów, małżonka pana Czesława z najbliższą rodziną i przyjaciele. Uroczystość zaszczycił bp Andrzej Suski.
Prezydent Michał Zaleski w laudacji w ciepłych słowach powitał zebranych i podkreślił walory pracy artysty, który wykonywał swój zawód z radością, tak „jak mu w sercu grało, utrwalając na fotografiach duchowe życie Torunia w jego wzlotach i upadkach. Zawsze z uśmiechem i nadzieją, że następnym razem będzie dobrze. Laureat jest nie tylko mądrym, lecz także pełnym oddania świadkiem tego, co działo się w naszym mieście. (…) Jestem jedną z osób, które cenią Pana wrażliwość oraz oddanie naszemu miastu. Medalem tym honorujemy nie tylko Pana talent, piękną służbę, lecz także związek ze sztuką”.
Pan Czesław, dziękując prezydentowi za słowa uznania i okazywane zawsze serce, zaznaczył, że przede wszystkim dziękuje Opatrzności Bożej za całe życie i tylu wspaniałych ludzi, których spotykał na swojej drodze życia; a prezydentowi życzy władzy prezydenckiej w kolejnej kadencji. Podziękował też małżonce za wytrwanie przeszło 60 lat, za pomoc w życiu i pracy zawodowej.
Bp Andrzej Suski zaznaczył wielowątkowy charakter spotkania, przede wszystkim radość. Życzył panu Czesławowi tak samo twórczej pracy przez 100 lat. Po życzeniach i słowie Waldemara Przybyszewskiego życzenia składali rodzina i przyjaciele.
Pan Czesław, jednocześnie jubilat, gdyż uroczystość wręczenia „Thorunium” przypadła po dniu jego 80. urodzin, znalazł poparcie małżonki i najbliższych dla swojej pracy zawodowej, choć początkowo nieraz musiała go wspierać nawet materialnie. Trwał jednak wiernie, udoskonalając swój warsztat fotografa. Otrzymał wiele nagród i medali za swoją działalność, miał wiele wystaw, a jego fotografie można oglądać w licznych książkach. W Kapitule Rzemieślniczej został uznany za „Rzemieślnika Stulecia”.
Czesław Jarmusz był obecny podczas wielu uroczystości i miejskim życiu Torunia we wszelkich jego przejawach. W czasie zawodowego zaangażowania utrwalał zdarzenia historyczne Torunia, był wytrwałym ich dokumentalistą. Uczestniczył aktywnie w życiu Kościoła toruńskiego. Od początku powstania Radia Maryja (1991 r.) i redakcji „Głosu z Torunia” (1994 r.), towarzyszył tym instytucjom nie tylko w oficjalnych uroczystościach, lecz także podczas spotkań z okazji imienin czy rocznic pracowników. Medal papieski „Pro Ecclesia et Pontifice” podkreśla zasługi artysty dla Kościoła w diecezji. Przypomnieć należy liczne fotografie i wystawy, które miały miejsce po wizycie Jana Pawła II w Toruniu 7 czerwca 1999 r.
Lata pracy zawodowej stały się pasją i sensem życia. To był czas poświęcony z wielką miłością ukochanemu Toruniowi i przede wszystkim drugiemu człowiekowi, któremu przez swoje fotografie, jakby chciał powiedzieć: Człowieku, jesteś ważny w tym, co robisz, bo takim cię ukochał Bóg, medytuj Go w życiu z miłością, więc trwaj chwilo, choćby w tej fotografii.
Feliks był synem kapłana Feliksa. W młodości wszedł w związek małżeński z Petronią, mieli syna Gordiana i córkę Paulę. Wyróżniał się wyjątkową doskonałością, mądrością i darem rządzenia. Dlatego po śmierci papieża, św. Symplicjusza, w 483 r. właśnie jego powołano na stolicę św. Piotra w Rzymie. Przyjął imię Feliks III.
Sytuacja polityczna papieża była trudna. Włochy opanował wódz Gotów, Odoaker. W Kościele na Wschodzie rozwijała się herezja monofizytów, głosząca, że Pan Jezus miał tylko jedną naturę - Boską, która wchłonęła w siebie naturę ludzką, patriarcha Konstantynopola, Akacjusz, wypracował "formułę zgody". Według niego nie należy mówić w ogóle o naturach w Jezusie Chrystusie. Formuła ta nie zadowoliła ani monofizytów, gdyż nie potwierdzała ich nauki, ani katolików, gdyż zakazywała głosić naukę o dwóch naturach w Jezusie Chrystusie - Boskiej i ludzkiej. Papież musiał potępić Akacjusza. Poparł go za to cesarz Zenon. Patriarcha Konstantynopola, mając poparcie władcy, zerwał z papieżem i nakazał wykreślić jego imię z Mszy świętej. Tak powstała schizma akacjańska, pierwsze oderwanie się Kościoła wschodniego od zachodniego, trwające przez ponad 30 lat. Po śmierci Akacjusza (489) papież polecił biskupom i kapłanom Kościoła wschodniego wykreślić ze Mszy świętej wspomnienie Akacjusza. Papież Feliks III zmarł 1 marca 492 roku. Pochowano go w bazylice św. Pawła za Murami w grobowcu rodzinnym.
W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
Dziś podczas Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Matki Bożej przedstawiciele Dowództwa 2 Korpusu Polskiego - Dowództwa Komponentu Lądowego złożą na Jasnej Górze wotum - miniaturę sztandaru. Jest to podziękowanie Hetmance Żołnierza Polskiego za opiekę. A także zawierzenie Ojczyzny i całego dowództwa.
- Podczas wieczornej modlitwy Polaków pragniemy ofiarować Królowej Polski miniaturę naszego sztandaru, na którym widnieje Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Żołnierze nieprzerwanie służą Kościołowi i ludziom, dlatego pragnęliśmy złożyć ten dar w jasnogórskim sanktuarium – mówiła podpułkownik Ewa Szałańska Szef wydziału zabezpieczenia kierownictwa Dowództwa 2 Korpusu Polskiego - Dowództwa Komponentu Lądowego w Krakowie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.