Już dzieci zaczynają zdawać sobie sprawę, że prawdziwą radość zdolny jest odczuwać tylko człowiek, który doświadczył również smutku i pewnych trudności. Jednym słowem – ktoś, komu wszystko podsuwa się pod nos, gotowe i ładnie zapakowane, dość szybko przestaje się tym cieszyć i nie umie docenić prawdziwej tego wartości.
Podobnie jest ze świętami Wielkanocy. Gdy szerokim łukiem ominie się 40-dniowy Wielki Post, Zmartwychwstanie nie wybrzmi w pełni. Owszem, dzwony na Rezurekcję będą biły tak samo, ale każdy odbierze je inaczej. Nie da się przeżyć dobrze najważniejszych świąt chrześcijańskich, przeskakując płynnie od bożonarodzeniowego drzewka do świątecznej szynki. I trzeba się z tym pogodzić.
A kiedy już przyjmie się tę prawdę, zacząć korzystać z tego, co Wielki Post oferuje. Bogactwo nabożeństw, pieśni i modlitw tego okresu zdumiewa i zachwyca – jeśli tylko ktoś ma ochotę się w nie wgłębić. A odkąd rekolekcje można znaleźć nawet w Internecie, nikt już raczej nie wymówi się brakiem czasu. Zresztą, chrześcijaństwo opiera się na relacji z Bogiem, bez tego jest tylko pustym wypełnianiem przepisów. A do budowania relacji potrzeba czasu – nikt nie chciałby przecież mieć przyjaciela, który jest gotów mu poświęcić tylko godzinę tygodniowo. Wielki Post to czas zmian. Zatem z niego korzystajmy.
Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.
Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania
duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani
Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia
pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019
roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu
moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich
uległy całkowitej zmianie.
Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.
W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
W piątek – 13 lutego – kościół rektoralny Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach zakupił dla bezdomnych korzystających ze wsparcia Dzieła Pomocy św. Ojca Pio 150 porcji zupy i pieczywa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.