Reklama

Wiadomości

Poczęte dziecko to jeden z nas

Obrona życia nienarodzonych może być niebezpieczna. W dzisiejszej Europie obrońcy życia trafiają na „czarne listy” wrogów „wolnego wyboru” (za tym eufemizmem kryje się wolność do zabijania dzieci w łonie matki). W październiku 2012 r. ukazał się raport „European Parliamentary Forum on Population and Development” (Europejskie Forum Parlamentarne ds. Ludności i Rozwoju), który zawiera wykaz najbardziej „niebezpiecznych” europejskich obrońców życia - parlametarzystów, polityków, działaczy społecznych - oraz analizę sytuacji w każdym z krajów naszego kontynentu. Raport otwiera lista 27 najważniejszych osobowości „anti-choice” (przeciwnych „wolnemu wyborowi”) - na pierwszym miejscu umieszczono słowacką parlamentarzystkę Annę Zaborską, na czwartym Carlo Casiniego, włoskiego prawnika i europarlamentarzystę, przewodniczącego Ruchu dla Życia. Moją z nim rozmowę zacząłem od tego właśnie argumentu.
(W. R)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: - W naszym świecie, pozornie wolnym i demokratycznym, nowi inkwizytorzy - zwolennicy aborcji, radykalne feministki, upolitycznione środowiska homoseksualne propagujące ideologię gender - przygotowują „czarne listy” wrogów, których należy piętnować oraz izolować politycznie i społecznie. Pan trafił na taką właśnie listę „niebezpiecznych” obrońców życia…

CARLO CASINI: - Dzisiaj stosuje się taktykę cenzurowania każdego słowa wypowiedzianego w obronie życia poczętego - doświadczam tego na własnej skórze. W tej atmosferze oczernianie niektórych działaczy pro-life służy nie tylko ich zastraszeniu, ale ma być ostrzeżeniem dla innych, szczególnie intelektualistów, by nie wypowiadali się w obronie życia. Prawie zawsze intelektualista, polityk czy dziennikarz szukają poklasku i honorów, a za obronę dzieci nienarodzonych płaci się wysoką cenę, dlatego większość woli milczeć. Ta totalitarna taktyka narzucania milczenia świadczy o tym, że słowa obrońców życia są przekonywające, bo prawdziwe. Dlatego cenzura i szyderstwa nie zniechęcają mnie, wprost przeciwnie - mobilizują mnie do jeszcze większego zaangażowania w obronę życia.

- Korzystając z nowego narzędzia UE, jakim jest europejska inicjatywa obywatelska, zainspirowani przez Pana obywatele UE wystąpili z inicjatywą „Jeden z nas”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Inicjatywa „Uno di noi” ma na celu zablokowanie finansowania z pieniędzy UE aborcji i eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych. „Jeden z nas” to nienarodzone dziecko, niema ofiara milionów aborcji w Europie i na całym świecie. Na mocy Traktatu Lizbońskiego obywatele europejscy mają prawo prosić instytucje europejskie o zmianę prawa europejskiego. Trzeba zebrać co najmniej milion podpisów w przynajmniej 7 państwach.
Jan Paweł II, wielki obrońca życia ludzkiego, w czasie swej wizyty w Liechtensteinie w 1985 r. powiedział: „Proszę was, aby poczęte dziecko było w pełni uznawane za człowieka”. Nasza inicjatywa może być poniekąd odpowiedzią na tę prośbę Karola Wojtyły. Więcej informacji na temat inicjatywy można uzyskać na stronie internetowej: www.jedenznas.eu, gdzie można również złożyć swój podpis.

- Czy Komisja Europejska musi uznać to, czego obywatele europejscy domagają się w tego rodzaju kampaniach?

- Nie musi, ale jest zobowiązana przedyskutować sprawę na najwyższych szczeblach UE. Już sam fakt, że władze unijne musiałyby dyskutować, czy dziecko poczęte jest osobą ludzką, tzn. czy jest jednym z nas, byłby wielkim sukcesem, ponieważ na pewno obudziłoby to wiele sumień.

- W czasie kongresu Partii Ludowej, który miał miejsce w zeszłym roku w Bukareszcie, mówiono m.in. o wartości życia, począwszy od poczęcia i o uznaniu judeochrześcijańskich korzeni Europy. To bardzo pięknie, że na kongresach partii mówi się o tych sprawach, ale czy katolicy zaangażowani w politykę w codziennej działalności respektują tzw. wartości nienegocjowalne?

- Chciałbym zaznaczyć, że Unia Europejska jest największym projektem politycznym w historii. Nigdy jeszcze się nie zdarzyło, że na mocy decyzji klasy politycznej zjednoczyły się narody, które przez wieki rozlewały krew, walcząc między sobą. Nie możemy zapominać, że trzej „ojcowie” Unii - De Gasperi, Adenauer, Schuman - byli prawdziwymi chrześcijanami, o czym m.in. świadczy fakt, że ich procesy beatyfikacyjne są w toku. Jednak z upływem lat Europa została „zarażona” tą formą materializmu praktycznego, którą Benedykt XVI nazywa relatywizmem. Dlatego Karol Wojtyła, zwracając się do biskupów naszego kontynentu, mówił o aborcji również jako „porażce Europy”. Nie chodzi tu jedynie o stwierdzenie, że mamy do czynienia z zabiciem dzieci nienarodzonych, niewinnych i słabych, ale także o fakt, że brakuje „energii” moralnych, o czym świadczy obojętność na zjawisko aborcji. W tej sytuacji - według mnie - Partia Ludowa powinna odgrywać specyficzną rolę, a mianowicie pomagać odzyskać Europie swoją duszę. Dokumenty przygotowane w Bukareszcie wskazują ten kierunek - problem w tym, że również w Partii Ludowej istnieją podziały dotyczące podstawowych problemów etycznych. Dlatego, aby ożywić Europę, trzeba najpierw „uzdrowić” tę Partię. Trzeba na nowo odkryć ideały „ojców założycieli” i wytrwale i cierpliwie wprowadzać je w życie.

- 18 kwietnia 2011 r. Węgry ustanowiły nową konstytucję, która mówi o obronie godności człowieka, począwszy od poczęcia. Węgrzy włączyli się równie aktywnie w akcję „Jeden z nas”. Lecz te Węgry, które bronią życia, nie podobają się europejskim i światowym ośrodkom władzy ani większości mediów…

- Ja zawsze broniłem konstytucji węgierskiej, zarówno we Włoszech, jak i w Europie, i na Węgrzech. Fakt, że w konstytucji obiecuje się obronę życia od poczęcia oraz stwierdza się, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, budzi we mnie entuzjazm. Są to stwierdzenia, które można uznać za ewidentne i dlatego przez wieki były oczywiste, lecz w ostatnich czasach są one podważane i atakowane przez potężne światowe grupy wpływów. Konstytucja węgierska nie jest idealna, ale uważam, że jej krytyka rodzi się właśnie z faktu, iż dla środowisk reprezentujących kulturę, którą Jan Paweł II nazywał „kulturą śmierci”, są to stwierdzenia nie do przyjęcia.

- Czasami ma się wrażenie, że jedynie Kościół katolicki broni zdrowej wizji człowieka i małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny…

- Na szczęście Kościół katolicki w tej walce nie jest sam. Dla przykładu podam, że w Szwecji „Ruch obrońców życia” założyli luteranie, a w Rumunii i na Cyprze Kościoły prawosławne popierają naszą inicjatywę „Jeden z nas”. Dlatego marzy mi się ekumeniczna obrona życia.

- Jednym ze sposobów walki z naturalną wizją człowieka jest narzucanie światu ideologii gender, która neguje istnienie biologicznych płci (kobiety i mężczyzny). W zeszłym roku po raz pierwszy w oficjalnych dokumentach ONZ pojawiło się wyrażenie „gender”. Jak wytłumaczyć ludziom, że zastąpienie słowa „płeć” bardziej „nowoczesnym”, w mniemaniu wielu, wyrażeniem „gender” ma bardzo poważne i negatywne konsekwencje?

Reklama

- To znana taktyka „kultury śmierci”, która ucieka się do kłamstwa. Podstawowe kłamstwo dotyczy znaczenia słów. I tak poczęte dziecko nazywane jest „zapłodnionym jajem” lub „owocem zapłodnienia”; aborcja nazywana jest „dobrowolnym przerywaniem ciąży”; zabicie dziecka w łonie matki staje się zabiegiem terapeutycznym, czyli leczeniem. Wymyślane są nowe słowa, aby ukryć rzeczywistość, aby wprowadzić ludzi w błąd. To samo dotyczy wyrażenia „gender”. Nie trzeba było wymyślać nowego słowa, aby rozróżnić płeć męską i żeńską. Lecz to dwuznaczne wyrażenie pozwala umieścić na tym samym planie także różnorodne formy homoseksualizmu. Niestety, wyrażenie to stało się modne w języku oficjalnym
Jak zdemaskować to wielkie kłamstwo? Ja kładę nacisk na to, co głosi Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, a mianowicie, że: „rodzina jest podstawową komórką społeczeństwa i państwa”. To, co podstawowe, jest nieodzowne, jest fundamentem budynku. Dlaczego państwo tak bardzo interesuje się rodziną? To oczywiste - bez dzieci nie byłoby przyszłości ani dla państwa, ani dla społeczeństwa. Czy można stwierdzić, że związki homoseksualne są „podstawowe” dla państwa? Wystarczy to pytanie, aby zdemaskować całą ideologię gender.

- Barack Obama okazał się prezydentem najbardziej wrogim kulturze życia w historii Stanów Zjednoczonych. W związku z jego powtórnym wyborem czekają nas następne cztery lata polityki „anti-life”?

- Niestety, Obama nie jest jedynym prezydentem, który dąży do zgubnych celów. Problem w tym, że Stany Zjednoczone wywierają olbrzymi wpływ na cały świat. Niestety, w dzisiejszych czasach wartości „nienegocjowalne” nie przekładają się na politykę. Dlatego należy wytrwale budować kulturę życia, w nadziei, że w końcu zacznie ona wywierać wpływ na politykę.

- Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny dostali za wkład w badania nad komórkami macierzystymi Brytyjczyk - John Gurdon i Japończyk - Shinya Yamanaka. Dlaczego Kościół przyjął z radością wyróżnienie Yamanaki, któremu udało się przeprogramować dorosłe komórki macierzyste?

- Znam bardzo dobrze problem embrionalnych komórek macierzystych, ponieważ w 1998 r. udało mi się wprowadzić dyrektywę Unii Europejskiej, na mocy której nie można opatentować metod, w których niszczone są embriony ludzkie w celu uzyskania komórek macierzystych pochodzenia embrionalnego. W 2006 r. zajmowałem się programem finansowania badań naukowych na 7 lat - w tym przypadku nie udało mi się zapobiec finansowaniu przez Europę niszczenia embrionów. Na szczęście w zeszłym roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości (w sprawie Brüstle kontra Greenpeace) uznał, że embrion nie może być przedmiotem patentów, ponieważ chroni go godność ludzka. To duży sukces.
Moje zaangażowanie w tej dziedzinie pozwała mi stwierdzić z całkowitą pewnością, że doświadczenia na embrionalnych komórkach macierzystych niczemu nie służą. Natomiast dorosłe komórki macierzyste (czyli takie, które nie pochodzą od embrionów ludzkich, ale są np. wyhodowane z naskórka dorosłego człowieka - przyp. red.) już teraz pozwalają leczyć niektóre choroby degeneracyjne. Nagroda dla Yamanaki potwierdza to, co już było wiadomo, i jest dowodem, że ograniczenia etyczne - takie, jak zakaz niszczenia embrionów - nie są przeszkodą dla nauki. Wprost przeciwnie - pozwalają szybciej osiągać cele zgodne z autentycznym dobrem ludzkości.

- W 2004 r. prof. Rocco Buttiglione został „odrzucony” jako kandydat na komisarza europejskiego ze względu na jego deklaracje dotyczące homoseksualizmu. Dyskusja nad jego kandydaturą miała tony wyraźnie antykatolickie - odnosiło się wrażenie, że w Unii Europejskiej nie ma miejsca dla polityków katolickich, a sprzeciwianie się aborcji i związkom homoseksualnym nie licuje z wartościami współczesnej Europy. Natomiast kilka miesięcy temu maltański minister Tonio Borg, katolik przeciwny aborcji, został mianowany komisarzem europejskim ds. zdrowia i konsumentów. Czy to znaczy, że w Parlamencie Europejskim uprzedzenia antykatolickie nie są już tak silne?

- To, co przytrafiło się prof. Buttiglionemu, to straszna sprawa. Próbowano to powtórzyć z ministrem Borgiem. Feministki, radykałowie i przedstawiciele lewicy zasypywali go pytaniami dotyczącymi aborcji i homoseksualizmu. W końcu jednak Borgowi udało się zostać komisarzem…

- Przerażające jest jednak to, że aż 281 parlamentarzystów, zaślepionych antykatolickimi uprzedzeniami, głosowało przeciwko niemu, chociaż minister Borg był wśród kandydatów osobą najlepiej przygotowaną do pełnienia tej funkcji…

- To prawda. Borg potrafił dobrze odpowiedzieć na wszystkie pytania i wykazał swoją kompetencję i inteligencję, czym wzbudził podziw wielu parlamentarzystów. Ale nie łudźmy się - uprzedzenia antykatolickie nie zniknęły. Jednak w tym przypadku katolicy pokazali, że potrafią zwyciężać, gdy się zorganizują i nie rezygnują z walki.

* * *

Carlo Casini - prawnik i europarlamentarzysta, przewodniczący Komisji ds. Konstytucyjnych, założyciel włoskiego Ruchu dla Życia i jego obecny przewodniczący. Wykłada prawo międzynarodowe, prawa człowieka i bioetykę w Papieskim Ateneum „Regina Apostolorum” w Rzymie, członek Papieskiej Akademii „Pro Vita”, były członek Narodowego Komitetu Bioetyki i „European Group on Ethics”.

2013-03-04 14:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Życie nie dla każdego

Najnowsze badania sondażowe wskazują, że większość Polaków popiera pełną ochronę życia ludzkiego od poczęcia. Mimo wielu prób organizacji pro-life nie udało się zmienić prawa, by zgodnie z wolą Polaków ludzkie życie było lepiej chronione

Choć chrześcijanie rzadko zdają sobie z tego sprawę, to uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest bardzo ważnym i chyba niedocenianym świętem w Kościele. Właśnie tego dnia, na równe dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, przeżywamy tajemnicę Wcielenia. Wspominamy więc jedno z najważniejszych wydarzeń w historii zbawienia, bo właśnie 25 marca Bóg stał się maleńkim człowiekiem. Dlatego też św. Jan Paweł II wybrał ten dzień, by stał się on świętem każdego ludzkiego życia. – Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji. Należy ukazywać, jak wielkim złem są przerywanie ciąży i eutanazja – wskazał Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Papież Franciszek obchodzi dziś imieniny

2024-04-23 11:19

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Najgorętsze i najszczersze życzenia od narodu włoskiego, a także osobiste, wraz z serdecznymi życzeniami zdrowia i pomyślności przekazał Ojcu Świętemu z okazji dzisiejszym imienin prezydent Włoch, Sergio Mattarella.

Prezydent Republiki Włoskiej wyraził ubolewanie z powodu napiętej sytuacji w świecie, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, gdzie dochodzi do aktów przemocy, konfrontacji i zemsty. Podkreślił znaczenie nieustannych apeli Ojca Świętego o pielęgnowanie w rodzinie ludzkiej więzów braterstwa, stanowiących inspirację zarówno dla wierzących jak i niewierzących.

CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny o swojej nominacji: Idę służyć Bogu i ludziom. Pokój Tobie, diecezjo sosnowiecka!

2024-04-23 15:17

[ TEMATY ]

bp Artur Ważny

BP KEP

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Ojciec Święty Franciszek mianował biskupem sosnowieckim dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej Artura Ważnego. Decyzję papieża ogłosiła w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce. W diecezji tarnowskiej nominację ogłoszono w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie. Ingres planowany jest 22 czerwca.

- Idę służyć Bogu i ludziom - powiedział bp Artur Ważny. - Tak mówi dziś Ewangelia, żebyśmy szli służyć, tam gdzie jest Jezus i tam gdzie są ci, którzy szukają Boga cały czas. To dzisiejsze posłanie z Ewangelii bardzo mnie umacnia. Bez tego po ludzku nie byłoby prosto. Kiedy tak na to patrzę, że to jest zaproszenie przez Niego do tego, żeby za Nim kroczyć, wędrować tam gdzie On chce iść, to jest to wielka radość, nadzieja i takie umocnienie, że niczego nie trzeba się obawiać - wyznał hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję