Reklama

Benedykt XVI

Dziękujemy Bogu za pontyfikat Benedykta XVI

Osiem lat temu, 19 kwietnia 2005 r. stolicę św. Piotra w Rzymie objął papież Benedykt XVI. Po Janie Pawle II, który z wielkim powodzeniem i życzliwością prawie całego świata przez 27 lat kierował Kościołem powszechnym, nie było łatwo być papieżem. Zwłaszcza że kard. Ratzinger nie miał zbyt dużego doświadczenia duszpasterskiego, przez wiele lat był urzędnikiem Kurii Rzymskiej, dobrze wykształconym profesorem teologii dogmatycznej. Jednak Jan Paweł II bardzo go cenił, wielokrotnie podczas swojego pontyfikatu zastanawiał się głośno, co w określonej kwestii powiedziałby kard. Ratzinger. Z powodu jego niezłomnej, klarownej linii teologicznej nadano mu tytuł pancernego kardynała.

I oto ten kardynał pojawił się jako nowy, jakże inny, cichy następca św. Piotra i Biskupa Rzymu. Wiedzieliśmy, że ten pontyfikat nie będzie zbyt długi, ponieważ kard. Ratzinger objął swoje rządy w Kościele, mając 78 lat. Benedykt XVI sprawował swój urząd apostolski po swojemu, ale z wielkim zapatrzeniem się na swego znakomitego poprzednika. Mówiono nawet, że w jakimś sensie Benedykt XVI jest polskim papieżem. Pamiętamy, jak papież Wojtyła pilnował opcji pasterza Kościoła powszechnego, nie zaniedbując trudnych rzeczywistości poszczególnych krajów, w tym i swojego ojczystego. Może dlatego właśnie tak spodobał się światu, że był niezwykle szczery wobec ludzi, przedkładając jednak nade wszystko sprawy Boże i zapalając nas do tego samego. Podobnie starał się czynić Benedykt XVI. Choć więc na początku tego pontyfikatu trudno nam było zrozumieć zamysł Boży, który objawił się tym, że papież niemieckiego pochodzenia będzie teraz zarządzał Kościołem, szybko okazało się, że nasze uprzedzenia nie miały tu żadnego pokrycia w rzeczywistości. Benedykt XVI, zapatrzony w okno domu niebieskiego Jana Pawła II, prowadził Kościół szeroko otwarty na problemy tego świata. Media światowe i politycy bardzo pilnie przyglądali się jego działaniom i wypowiedziom, przyczyniając się niekiedy do powstania różnych zastrzeżeń, np. w Ratyzbonie, gdzie przeciwko Benedyktowi XVI zaprotestowali muzułmanie, nie do końca rozumiejąc, o co mu chodzi i koncentrując się na wyrażeniach wyrwanych z szerszego kontekstu.

Papież Benedykt XVI zabłysnął swoją niezwykłą inteligencją i erudycją teologiczną. Znajomość teologii, którą się wykazywał, była przez cały czas imponująca. Świadczą o tym przede wszystkim jego encykliki: „Deus caritas est” (2006), „Spe salvi” (2007), „Caritas in veritate” (2009), cztery adhortacje apostolskie i wiele motu proprio, jak też publikacje książkowe, m.in. 3 tomy „Jezusa z Nazaretu”, a także mądre i głębokie katechezy środowe. Na tronie Piotrowym przez 8 lat zasiadał człowiek najwyższego formatu teologicznego i humanistycznego, który w sposób godny i piękny podejmował problemy współczesnego człowieka.

Reklama

Kierowanie Kościołem powszechnym to sprawa bardzo złożona i odpowiedzialna. Już samo nadawanie kierunku pracom Kurii Rzymskiej to ogromnie ważna część działania każdego papieża. Benedykt XVI okazał się tu człowiekiem wielkiej odwagi i zaufania do ludzi, co niekiedy trzeba było przypłacić zawodem, jak ten związany z tzw. Vatileaks.

Oczywiście, jako Polacy nie mieliśmy już bezpośredniego dostępu do Papieża. Był to zresztą zupełnie inny pontyfikat, tak jak inny był człowiek zasiadający na papieskim tronie, o innej osobowości. Ale wyraz działań Benedykta XVI odnoszących się do polskiego Kościoła czy do polskich pielgrzymów zawsze był bardzo szczery i serdeczny. Papież uczył się wypowiadania poszczególnych słów i zdań w języku polskim, bo wiedział, że Polacy tego potrzebują, że czekają na te znaki życzliwości i jedności.

Benedykt XVI dokonał też niezwykle ważnej, zwłaszcza dla nas, Polaków, rzeczy - mianowicie podjął sprawę beatyfikacji Jana Pawła II. To bardzo ważny moment w jego pontyfikacie, oczekiwany przez wiernych całego świata. Ten Papież wpisał się również w podróże apostolskie zapoczątkowane przez swojego poprzednika, i choć jego pontyfikat w porównaniu z tamtym pontyfikatem był niewspółmiernie krótki i przeżywał go w starszym już wieku, to odbył aż 24 pielgrzymki apostolskie. Podkreślić też trzeba jego drugą pielgrzymkę, która miała miejsce w Polsce. Już wtedy zauważyliśmy jego szczere więzy przyjaźni z polskim narodem, z polskimi biskupami, okazał się wielkim przyjacielem Polski i Polaków. W swoich wypowiedziach nawiązywał do odważnych tekstów Jana Pawła II i tak jak on napominał, radził, ale i doceniał, i prawdziwie cieszył się możliwością bycia razem.

Reklama

Pontyfikat Benedykta XVI musi budzić szacunek, uznanie i podziw, m.in. też dlatego, że tak mocno związany był z pontyfikatem Jana Pawła II. Ten Papież bardzo często nawiązywał do myśli i założeń Jana Pawła II, cytował jego wypowiedzi, kontynuował przedsięwzięcia. Należały do ich m.in. Światowe Dni Młodzieży, zapoczątkowane przez Jana Pawła II w 1985 r. (Rzym) - Benedykt XVI konsekwentnie prowadził te spotkania w duchu Papieża Polaka. Podtrzymywał także działania ekumeniczne Jana Pawła II.

Polacy bardzo szybko przylgnęli do Benedykta XVI. Czasami wydaje się, że kochali go może bardziej niż jego rodacy, którzy nie szczędzili mu krytyki, czasem nawet zbyt aroganckiej. W Polsce raczej nigdy się to nie zdarzyło. Posługiwanie Benedykta XVI na pewno nie zasługuje na złe opiniowanie. To był papież podejmujący wiekopomne decyzje. Należy do nich także ta o złożeniu papieskiego urzędu, co jest odważnym i odpowiedzialnym aktem w sprawowaniu władzy. Pomimo zaskoczenia w Kościele powszechnym ta decyzja Benedykta XVI zasługuje na najwyższy szacunek i uznanie i na pewno zaowocuje nowym myśleniem w Kościele i o Kościele. Papież udowodnił, że waga dzieła, jakim jest Kościół, wymaga pełni sił i pełnego oddania, a on z racji swego wieku i zdrowia już ich nie posiada. Niemniej jednak, pozostając w ukryciu dla świata, swą modlitwą będzie wspierał wysiłki swego następcy.

Dziękujemy Benedyktowi XVI za jego piękne, pełne wielkiej Bożej kultury posługiwanie zarówno Kościołowi powszechnemu, jak i temu, który jest w Polsce.

2013-04-15 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ratyzbona: chór katedralny pożegnał swego dyrygenta, ks. Georga Ratzingera

2020-07-06 21:12

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Ratzinger

youtube.com/ragensburgerDomspatzen

Podczas nieszporów za zmarłych słynny chór chłopięcy „Regensburger Domspatzen” pożegnał dawnego kapelmistrza katedry i dyrektora chóru, ks. prałata Georga Ratzingera. Ze względu na obowiązujące jeszcze przepisy w związku z pandemią koronawirusa, nabożeństwo 5 lipca nie miało charakteru otwartego. Uczestniczyło w nim 220 głównie dawnych śpiewaków.

Na to nabożeństwo obecny kapelmistrz katedralny Christian Heiss przygotował psalmy rozpisane na trzy lub cztery głosy. Uczestnicy siedzieli w katedrze w odpowiedniej odległości.

W kazaniu proboszcz ratyzbońskiej katedry ks. Franz Frühmorgen podkreślił wyjątkowy talent ks. Georga Ratzingera, który był „szczęśliwym trafem” dla katedralnego chóru. W ciągu 30-letniego kierowania młodymi śpiewakami uformował ich nie tylko muzycznie. Wielu darzyło Zmarłego wielkim uznaniem, choć były też osoby, które „z mieszanymi uczuciami wspominają gorsze doświadczenia czasu w Ratyzbonie”. Kiedy w 2010 roku zaczęto ujawniać skandale pedofilskie w Kościele w Niemczech, nie ominęło to Ratyzbony. Z raportu przedstawionego w 2017 roku wynika, że ofiarą przemocy cielesnej padło blisko 500 chórzystów, a 67 - seksualnej.

Ks. Frühmorgen podkreślił, że na wiadomość o przemocy i wykorzystywaniu seksualnym wśród „Domspatzen” ks. Ratzinger przyznał się do popełnionych wówczas błędów i za nie przeprosił. Choć na próbach chóru jako kapelmistrz niekiedy pokazywał swój temperament, to jednak „z natury był człowiekiem dobrotliwym, ciepłym i ojcowskim”.

Ks. Georg Ratzinger, brat papieża seniora Benedykta XVI, zmarł 1 lipca w wieku 96 lat. Chórem „Regensburger Domspatzen”, w którym śpiewają wyłącznie chłopcy i młodzi mężczyźni, kierował w latach 1964-1994 i głównie jemu zawdzięcza on międzynarodową sławę. Ks. Georg Ratzinger zostanie pochowany w grobie należącym do fundacji katedralnego chóru. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 8 lipca na przykatedralnym cmentarzu w Ratyzbonie.

W uroczystościach pogrzebowych swego brata nie weźmie udziału Benedykt XVI. 93-letni papież senior przebywał w Ratyzbonie w dniach 18-22 czerwca, by odwiedzić swego ciężko chorego brata. Obaj bracia, którzy tego samego dnia 29 czerwca 1951 roku przyjęli święcenia kapłańskie, przez całe życie byli z sobą bardzo związani.

Oczekuje się, że na pogrzeb ks. Ratzingera przybędą do Ratyzbony m.in. osobisty sekretarz papieża seniora abp Georg Gänswein i były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller, który w latach 2002-12 był biskupem Ratyzbony.

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda zaproponował wykluczenie w Konstytucji RP możliwości adopcji dziecka przez pary homoseksualne

2020-07-06 12:47

[ TEMATY ]

adopcja

Andrzej Duda

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

- Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana - powiedział urzędujący prezydent.

Projekt - wyjaśniał prezydent Duda - ma wyjść naprzeciw społecznemu oczekiwaniu Polaków, aby dobro dzieci było zabezpieczone także przed sytuacją, w której mogłoby dochodzić do przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe.

- Wielokrotnie polskie społeczeństwo było o to pytane. Odsetek osób, które zawsze były przeciwne takiej możliwości, wynosił w każdym przypadku grubo ponad 70 proc., w niektórych sondażach nawet ponad 80 proc. Stanowisko polskiego społeczeństwa jest tu więc jednoznaczne - uzasadnił prezydent.

Natomiast sytuacja pod względem prawnym nie była w tej kwestii do tej pory do końca pewna - stwierdził Andrzej Duda. Jak wyjaśnił, jego projekt to inicjatywa ustrojodawcza, gdyż dotyczy najwyższego aktu prawnego, czyli konstytucji. Nowelizacja przeniesie niektóre zapisy już obecne w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym na grunt ustawy zasadniczej. Zgodnie z prezydenckim projektem, przysposobić, czyli adoptować, będzie można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra. Teraz jednak ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną.

Ponadto, konstytucja będzie stanowić, że przysposobienia może dokonać razem jedynie mężczyzna i kobieta pozostający w związku małżeńskim (taką formułę małżeństwa opisuje art. 18 konstytucji).Projekt prezydencki stanowi, że nie może przysposobić dziecka "osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci".

- Co oznacza, krótko mówiąc, że gdy mamy do czynienia ze związkiem faktycznym [osób tej samej płci] - a wiemy, że takie występują, bo takie jest życie - wówczas sąd i inne organy będą miały obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje, czy nie - tłumaczył Andrzej Duda.Prezydent zaznaczył, że jego projekt "w żadnym aspekcie nie dotyczy rodzicielstwa biologicznego".

- Jeżeli chodzi o rodziców biologicznych, jest art. 48 konstytucji, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami i ja absolutnie w tę kwestię nie wnikam - powiedział.- Projekt nie mówi o związkach, tylko o sytuacji faktycznej, w której dwie osoby tej samej płci pozostają we wspólnym pożyciu. Jest to sytuacja prawnie zdefiniowana, znana w orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu lat. Sąd Najwyższy miał na przestrzeni ostatnich lat cały szereg wypowiedzi właśnie dotyczących takich sytuacji pomiędzy osobami tej samej płci. Ale jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o dobro dziecka będzie w dużo większym stopniu realizowana - tłumaczył dalej Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta, to jest "kierunek, w którym powinniśmy podążać; kierunek, który odpowiada całemu szeregowi norm konstytucyjnych dotyczących rodziny, jej charakteru, dzieci - tego, w jaki sposób powinny być zabezpieczone".Jak zaznaczył, w przypadku adopcji sytuacja jest bardzo szczególna. - Dziecko, które może być przysposobione, to dziecko pozostające pod szczególną opieką państwa, bo nie ma osób wykonujących wobec niego prawa rodzicielskie. Nastąpi to dopiero w wyniku przysposobienia. Państwo otaczające to dziecko opieką, zgodnie z art. 72 konstytucji, musi w sposób zdecydowany tego dobra dziecka strzec i te zapisy klarują tę kwestię - dodał Andrzej Duda.Prezydent wyraził nadzieję, że składana do laski marszałkowskiej propozycja zostanie poparta nie tylko przez posłów Zjednoczonej Prawicy, ale także parlamentarzystów PSL, "przynajmniej niektórych posłów Platformy Obywatelskiej, nie wspomnę już - bo to jest dla mnie oczywiste - przez posłów Konfederacji".

- Wielokrotnie deklarowali, że ich pogląd jest dokładnie zgodny z tym, co ja zaproponowałem. Jest teraz możliwość, aby to udowodnić i dzięki temu ten projekt otrzyma odpowiednie poparcie w polskim parlamencie - dodał Andrzej Duda.Wcześniej prezydent skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mający na celu zwiększenie możliwości współdecydowania przez rodziców o rodzajach treści oraz sposobie prowadzenia zajęć dodatkowych organizowanych w szkołach.

Projekt nowelizuje zapisy umieszczone w art. 86 ustawy i mówiące o obowiązku konsultacji z rodzicami, w tym z radą rodziców, wprowadzania i realizowania zajęć dodatkowych w szkole. Działalność wszelkich organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły, wymagać będzie nie tylko zgody dyrekcji szkoły i Rady Szkoły, ale przede wszystkim zgody samych rodziców. Dotyczy to każdej organizacji, niezależnie od jej profilu i sposobu działania. Jeśli chce ona działać na terenie szkoły, prowadzić zajęcia pozalekcyjne czy jakąkolwiek działalność dla dzieci czy z dziećmi lub też prowadzić zajęcia w ramach danego przedmiotu, zobowiązana będzie przedstawić rodzicom w formie konspektu pełną informację o tym, co i w jakiej formule zamierza przekazywać, czego będą dotyczyły te treści oraz kto je będzie przekazywał, a także jakie są kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie tej osoby.

Prezydent podkreślił, że projekt jest przede wszystkim realizacją art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, mówiącego o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.W trakcie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda podpisał też tzw. Kartę Rodziny. Zawarł w niej obietnicę podtrzymania wsparcia socjalnego, ale ponadto zaakcentował potrzebę ochrony dzieci i całej rodziny przed ideologią LGBT. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Potrzebna jest obrona instytucji małżeństwa i nie będzie go w innej postaci niż ta zagwarantowana w ustawie zasadniczej. Dodał, że nie ma też jego zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne i wprowadzony zostałby zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych.lk / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Drugi dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej

2020-07-08 07:00

[ TEMATY ]

nowenna

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

S. Bogdana Bartog KDzJ

8 lipca - drugi dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej.

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej (na rozpoczęcie nowenny)

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.

Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

Dzień drugi — 8 lipca

„Nie bójmy się, że Maryja przesłoni nam Chrystusa, Ona jest po to, aby do Niego prowadzić".

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Gwiazdo Karmelu i Matko nasza, która pałając szczególną miłością ku dzieciom odzianym Szkaplerzem świętym, nawiedzasz ich dusze, pocie­szasz je słowem i przykładem, uproś nam, o Królowo nasza, aby Syn Twój, a Pan nasz, Jezus Chrystus, swą Boską światłością rozproszył ciemności naszych umysłów; abyśmy poznali wartość Jego miłości ku nam zwróconej i serdecznie Go miłowali, abyśmy zrozu­mieli doniosłość naszych obowiązków i sumiennie je wypełniali, abyśmy wszystkie myśli, słowa i czyny kierowali ku większej chwale Bożej i zbudowaniu naszych bliźnich.

Pokornie powierzamy Ci wszystko, co nas dręczy, niepokoi i boli. Ufamy, że przyjmiesz to jak Matka i dasz naszym duszom i sercom niezmącony pokój! Amen.

Ojcze nasz...Zdrowaś Maryjo...Chwała Ojcu...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję