Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Jestem panną do tańca i do różańca, podobno ładną, 29-letnią pielęgniarką. Od pana wymagam, żeby był kawalerem w wieku ok. 30 lat z okolic Krakowa, żeby miał dom, bo ja mam mieszkanie, żeby mógł wziąć ślub kościelny, bez zobowiązań. Jest mi smutno, moi bracia się pożenili, mają szczęśliwe rodziny, a ja jestem sama. Lubię mieć wszędzie porządek, w życiu też. Jestem blisko Pana Boga, szanuję księży, chodzę do kościoła bo tu jest wiara, piękno i prawda. Wyniosłam to z mojego domu na wsi.
5688. Aga
Mam 32 lata, wykształcenie wyższe. Mieszkam i pracuję w Krakowie. Lubię dobrą książkę, film, górskie wycieczki, uprawiam też w zespole gimnastykę artystyczną i taniec towarzyski. Chętnie nawiążę kontakt korespondencyjny z osobą w podobnym wieku, której dokucza samotność wymiana myśli umili szarą codzienność.
5689. Czytelniczka z woj. kujawsko-pomorskiego
Jestem samotną wdową na emeryturze, mam 66 lat, wykształcenie pedagogiczne. Kocham życie, ludzi i zwierzęta. Jestem praktykującą katoliczką, dużo czytam, interesuje mnie tematyka religijna i nie tylko. Pragnę poznać kogoś o dobrym sercu i o podobnych upodobaniach.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Lider opozycyjnej partii Tisza Peter Magyar poinformował w niedzielę wieczorem na Facebooku, że premier Węgier Viktor Orban złożył mu gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach parlamentarnych.
- Przed chwilą premier Viktor Orban zadzwonił i pogratulował nam zwycięstwa – napisał Magyar niedługo po godz. 21, kiedy Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) ogłosiło częściowe wyniki po przeliczeniu ponad 53 proc. głosów.
Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta
Od ponad 30 lat budują miejsce, w którym nikt nie jest sam. Dziś wspierają 1600 osób z niepełnosprawnościami, a ich podopieczni spełniają marzenia – nawet te o spotkaniu z papieżem. Historia Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych to opowieść o wierze, wspólnocie i wielkich rzeczach rodzących się z małych gestów.
Wszystkie placówki stowarzyszenia powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia. – Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.