Jeśli o Rzymie, stolicy chrześcijaństwa, mówi się, że jest miastem 400 kościołów, to 6 stycznia na Polskę można śmiało mówić, że jesteśmy krajem 400 orszaków. Dokładniej 420 orszaków i to nie byle jakich, bo królewskich. W uroczystość Objawienia Pańskiego w ósmej już edycji Orszaku na ulicach polskich miast zaroiło się od kolorowych rodzinnych korowodów, które śpiewem kolęd i uczestnictwem w przedstawieniach rozgrzewali mroźną atmosferę styczniowej aury. Dzięki wsparciu tysięcy wolontariuszy imprezy odbyły się także w kilkudziesięciu miejscach na świecie, m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech, USA, Ukrainie, Rumunii, a nawet w Rwandzie i Ekwadorze. Rodzice, nauczyciele, dzieci – zwykli mieszkańcy – wcielili się na te kilka godzin w postaci Świętej Rodziny, Trzech Króli, Gwiazdora, Heroda, Gospodarza, Aniołów i Diabłów, dwórki oraz rycerzy, aby ulicami które znają z codziennej drogi do pracy i szkoły, mógł przejść Ten, który niesie pokój całemu światu. Najpiękniejsze natomiast było to, że dla wszystkich było miejsce w drodze do Stajenki – i dla Prezydenta, i dla kardynałów, i dla Oli z II c.
„Bóg daje szczęście, ale człowiek musi je złapać”. Bł. Adolf Kolping
Powiem coś kontrowersyjnego. Nie jest czymś złym, jeśli nie zna się nazwiska jakiegoś wielkiego uczonego. Nie jest też jakimś wielkim nieszczęściem brak wiedzy o pisarzu, nawet wybitnym, gdyż literatura jest co prawda dobrem znaczącym, ale nie takim, którego wszyscy poszukują. Podobnie rzecz się ma z twórczością uznanych artystów, dokonaniami sławnych sportowców albo okrzykniętych gwiazdami celebrytów. Nieznajomość w takich przypadkach nie stanowi wielkiej straty, a wręcz przeciwnie – nieraz nawet może się okazać dobrem. Nikt bowiem z wyżej wymienionych nie może nas zbawić, nie jest w stanie obdarzyć nas prawdziwym pokojem, zaoferować nam szczęścia, o nieśmiertelności nie wspominając. Jedynym, który może nam to dać, jest Jezus Chrystus. On zawsze żyje – w historii, Kościele, na ołtarzu... – choć niestety, ciągle tak wielu ludzi Go nie zna. Tymczasem człowiek, który poznał Jezusa, doświadczył Jego bliskości, został przez Niego na zawsze zdobyty. Bez Chrystusa nic i nikt nie może nas zbawić.
Leon XIV mianował o. Pawła Janusza Kubiaka OMI przełożonym misji sui iuris w Turkmenistanie. Polski oblat od 2023 r. posługuje w tym kraju. Zastąpi o. Andrzeja Madeja OMI, który kierował tamtejszą misją od jej ustanowienia w 1997 r. O nominacji poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej
Jan podaje Vatican News o. Paweł Janusz Kubiak urodził się 8 lutego 1974 r. w Turku. Formację w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej rozpoczął 7 września 1994 r. Nowicjat na Świętym Krzyżu ukończył 8 września 1995 r.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.