Niewiarygodne, że już w tę środę wkroczymy w Wielki Post, czas odnowy, ale i łaski dla każdego z nas z osobna. Inna sprawa, czy z niego i jak skorzystamy. Często jest bowiem tak, że wiele spraw odkładamy na bliżej nieokreślone jutro. I zamiast żyć tu i teraz, czerpać z życia pełnymi garściami w każdym momencie naszego dziś, karmimy się mrzonkami i ułudami naszego wyimaginowanego przyszłego szczęścia. A jutro niepewne, jak wszystko w życiu. I tak sobie myślę, że dobrze, że mamy Wielki Post, który ma szansę nas trochę otrzeźwić, postawić do pionu, bo bycie chrześcijaninem to również ciągła gotowość nawracania, czuwania, naprawiania tego, co wymaga naprawienia, życia nadzieją czasem wbrew nadziei, ciągłego podnoszenia się z upadków, przezwyciężania kryzysów, w tym także wiary…
I zamiast narzekać, uświadommy sobie swoje cele, w tym również te duchowe. Bo „żaden wiatr nie jest pomyślny temu, który nie wie, do którego portu płynie”. I choć autorem ich jest niezbyt dobrze kojarzący się Machiavelli, dużo w nich racji.
Historia jest nauczycielką życia. Ta ukuta przez starożytnych maksyma nie traci swojej prawdziwości w naszych czasach. Jednakże w coraz bardziej skomplikowanej współczesności wielu nie ma czasu, albo nie chce go mieć, by z tej historii wyciągać właściwe wnioski.
Wierzę, że w łonie Episkopatu znajdziemy dość odwagi, pokory i duszpasterskiej mądrości, by sprawnie nanieść poprawki do statutu kościelnej Komisji ds. wykorzystania seksualnego małoletnich; każdy dzień zwłoki to kolejny test naszej, poważnie już nadwątlonej, wiarygodności - powiedział PAP bp Artur Ważny.
Na 404. Zebraniu Plenarnym KEP, które obradowało w marcu br., biskupi powołali Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce. Przyjęli wówczas statut komisji, który został wysłany do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w celu nadania Komisji osobowości prawnej.
Czy każde ostrzeżenie pomaga? Można przecież mieć rację, a jednocześnie przegrać człowieka. Posłuchajcie historii chłopca, który rzucił swój wymarzony rower pod koła autobusu. Zrobił to, ponieważ wiedział, że za chwilę pojazd może runąć z zerwanego mostu. Stracił coś bardzo cennego, ale ocalił ludzi. Właśnie tak wygląda postawa stróża, o której Bóg mówi do proroka Ezechiela.
W rozważaniu przywołuję tragedię miasta, które zlekceważyło nadchodzące niebezpieczeństwo. Opowiem też o pozornie dobrej uwadze wypowiedzianej podczas rodzinnej uroczystości, która zraniła ludzi i zepsuła całe spotkanie. Te historie pokazują, że nie wystarczy wiedzieć, co powiedzieć. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak, kiedy i z jaką miłością to zrobić. Można mieć rację i jednocześnie przegrać człowieka. Miłość nie milczy, gdy widzi przepaść, ale mówi tak, by człowiek chciał zawrócić.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.