W Biblii wszystko ma swój porządek. Nic nie dzieje się przypadkiem i każdy wers ma swoje miejsce. Gdy patrzy się z tej perspektywy, warto zwrócić uwagę na ostatnie zdanie ostatniej księgi Starego Testamentu. Jest to słowo proroctwa: „I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom” (Ml 3, 24). Jakże bardzo bym pragnął zobaczyć, jak wypełnia się to proroctwo!
Bardzo wielu ojców zawodzi w wypełnianiu swojej roli. Wciąż nieobecni, zapracowani, zniecierpliwieni i nieznajdujący czasu dla swoich dzieci. Sami zranieni przez swoich ojców, uczestniczą niejako w sztafecie zranień. Oczekują szacunku od swoich dzieci, ale sami nie mają go wobec innych. Egzekwują posłuszeństwo, częściej budząc lęk niż okazując miłość, ponieważ sami tego doświadczyli. Długo można by pisać o kryzysie ojcostwa. Wystarczy wyjrzeć przez okno lub może nawet spojrzeć w głąb siebie, by go z całą pewnością stwierdzić.
Rozpaczliwie potrzebujemy odnowienia serc ojców. Potrzebujemy odkryć w sobie to wyjątkowe powołanie do bycia ojcem, pomimo że być może sami nie mieliśmy w swojej historii życia dobrego przykładu. Potrzebuję wreszcie zrozumieć, jak ważne zadanie Bóg mi dał – moje dzieci powinny doświadczyć z mojej strony takiej miłości, która przekona ich o tym, jak bardzo i bezwarunkowo kocha ich sam Bóg. Obym potrafił być choć troszkę odbiciem miłości Ojca dla moich dzieci!
Wypełnienie proroctwa o tym, że skłonią się serca ojców ku synom, zaczyna się ode mnie i od ciebie. Dlatego odłóż gazetę i ofiaruj swoim dzieciom to, co masz najcenniejszego – swój czas. Nie ma znaczenia, w jakim wieku są twoje dzieci. One wciąż potrzebują od ciebie docenienia, dobrego słowa, serdeczności. One wciąż w głębi serca czekają na to, że z nimi porozmawiasz o tym, co dla nich jest ważne. Dziś niech będzie pierwszym dniem, w którym moje i twoje serce skłoni się ku naszym dzieciom.
* * *
Michał Piekara Psychoterapeuta, prowadzi działalność misyjną, lider męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, ojciec pięciorga dzieci
Dział rodzinny – kontakt: rodzina@niedziela.pl
W środowisku kościelnym przez lata przyzwyczailiśmy się, że Pan Bóg to Ojciec, a Maryja to Matka. Pewnie też dlatego niektórzy odczuwają dziwny zgrzyt, słysząc podczas liturgii sformułowanie “Święta Matka Kościół”. „Co jest?!” – chciałoby się zakrzyknąć.
Po pierwsze, warto przy tej okazji zdementować od razu pogląd, że Pan Bóg to tylko Ojciec. “Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (por. Iz 49,15). Fragment ten, dość powszechnie znany, dobitnie ukazuje nam “matczyność” Boga. Co więcej, od Boga pochodzi zarówno męskość, jak i kobiecość. Gdzie więc szukać wzoru męskości i ojcostwa? Warto pójść za tropem Pana Boga, który, przyjmując na siebie ludzką naturę, wybrał sobie na ojca św. Józefa. Dlaczego? Skoro sam Bóg uznał, że ten mężczyzna „się nada”, należałoby przyznać Mu rację i zastanowić się, dlaczego właśnie św. Józef jest w tej materii tak szczególnym wzorem?
– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.
– Ta śmierć niespodziewana i nagła uczy nas z pewnością jednego – trzeba byśmy czuwali na przyjście Pana, które może być i często bywa przyjściem niespodziewanym. Wierzymy gorąco, że świętej pamięci Kazimierz był przygotowany na to spotkanie z Panem i dlatego modlimy się szczególnie o miłosierdzie Boga nad nim – mówił na początku Mszy św. kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski senior zaznaczył, że liturgia jest okazją do podziękowania Bogu za „jego życie pełne zaangażowania i misji, którą pełnił wobec rodziny, wobec dzieł, które prowadził, wobec Kościoła, także wobec parafii”.
Jolanta L., która dawniej nosiła nazwisko Gontarczyk i według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 80. w RFN wraz z mężem brała udział w inwigilacji ks. Franciszka Blachnickiego, zeznawała w środę w katowickim IPN jako świadek w śledztwie, w którym badane są okoliczności śmierci tego duchownego.
Ks. Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie – zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. Według ustaleń IPN został otruty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.