Zorganizowany 11 czerwca bielski Marsz dla Życia i Rodziny wieńczył cały szereg inicjatyw na terenie naszej diecezji, które miały na celu promocję tak ważnych dla wszystkich wartości, jakimi są właśnie ludzkie życie i rodzina. Stolica Podbeskidzia była kolejnym miastem, po Cieszynie i Oświęcimiu, które dołączyło do ok. 140 ośrodków na terenie całego kraju, które zamanifestowały przywiązanie do wartości, bez których trudno mówić o zdrowej i silnej cywilizacji.
Nie da się ukryć, że w lwiej części uczestnicy wszystkich tych marszów są bardziej czy mniej osobami wierzącymi, a z pewnością z takim środowiskiem są kojarzone przez tych, którzy przywiązania do tradycyjnych wartości nie podzielają, a nawet są wobec nich wrogo nastawieni.
To powiązanie wiary, rodziny i życia da się wytłumaczyć. W książce „Jak Zachód utracił Boga” autorka Mary Eberstadt napisała znamienne zdanie: „Samo chrześcijaństwo jest historią opowiedzianą przez pryzmat rodziny. Jeżeli usunie się ten pryzmat, cała opowieść straci głębszy sens”. Broniąc rodziny, bronimy naszą wiarę, wierząc i broniąc wiarę, chronimy rodzinę.
Pamiętam rozmowę z prymasem kard. Stefanem Wyszyńskim w Warszawie w lutym roku 1981, jeszcze przed moją nominacją na naczelnego „Niedzieli”. Powiedział mi wtedy znamienne słowa, które wziąłem sobie do serca i zapamiętałem na całe życie jako swego rodzaju testament: „Życzę ci wierności”. Było to dla mnie, rozpoczynającego w maju 1981 r. nowy rodzaj pracy duszpasterskiej, bardzo ważne stwierdzenie – sprawa wierności, nade wszystko Kościołowi, ale też Ojczyźnie. Tej wierności uczyłem się przez lata, zwłaszcza jako duszpasterz akademicki, bo środowisko w czasach komunistycznych było znakomitą szkołą wierności Bogu i umiłowanej Ojczyźnie, jej chrześcijańskiej kulturze i misji takiego właśnie wychowania młodego pokolenia Polaków. Dzisiaj, kiedy patrzę na 33 lata, które przeżyłem, piastując funkcję redaktora naczelnego „Niedzieli”, muszę powiedzieć, że przez cały czas sprawa wierności Kościołowi i Ojczyźnie należała do moich spraw priorytetowych. Kard. Wyszyński nie zobaczył, niestety, pierwszego numeru odnowionej „Niedzieli”, odszedł do Pana w przededniu jej wydania po długiej przerwie.
W nocy z piątku na sobotę w oknie życia w Kartuzach pozostawiono noworodka. Kilkudniowy chłopiec jest zdrowy, zgodnie ze standardowym postępowaniem trafił do szpitala na odział neonatologii.
- Przed godziną 1 nocy otrzymaliśmy sygnał, że siostry zakonne znalazły w oknie życia pozostawione dziecko - przekazała PAP w sobotę rzeczniczka kartuskiej policji st. sierż. Aldona Naczk.
„Poprzez Eucharystię również nasze ręce stają się «rękami Zmartwychwstałego», świadkami Jego obecności, Jego miłosierdzia, Jego pokoju” - powiedział Ojciec Święty 12 kwietnia w rozważaniu przed wielkanocną modlitwą. Regina Coeli.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.