Ekscentryczne obrazy tworzą na ogół jeszcze bardziej ekscentryczni twórcy – i nieźle na tym wychodzą. Duński reżyser Lars von Trier wychodzi na tym zupełnie dobrze, skoro stał się sławny, bogaty, a na jego cenione przez krytyków filmy ludzie wciąż chcą chodzić do kin. Pewnie i na najnowszy, „Dom, który zbudował Jack”, pójdą, ale powinni uważać. Film jest przepełniony zbrodnią, przemocą, z jaką widzowie być może jeszcze się nie spotkali. Mord dzieje się za mordem – jak to w filmie opowiadającym o wyimaginowanym seryjnym mordercy – a wszystko podlane sosem ironii i humoru, który w tym filmie jest pułapką na widza. Psychopatyczny tytułowy Jack nie jest prymitywem: jest inteligentny, choć pełen sprzeczności, słabości i natręctw. Jednak który morderca seryjny jest od nich wolny? Zanim film trafił do polskich kin, w niemieckiej prasie ukazał się wywiad z von Trierem, który rzuca światło na to, skąd „Dom...” się wziął. W skrócie – reżyser, jak jego filmy, to człowiek mocno pokręcony.
Nie umiała pisać. Ledwie czytała. A jednak to, co przekazała światu, do dziś porusza teologów, historyków i zwykłych wiernych.
Życie bł. Anny Katarzyny Emmerich było ciche, bolesne i niemal całkowicie ukryte. Przyszła na świat w ubogiej wielodzietnej rodzinie w niewielkiej wiosce Flamschen w Westfalii. W szkole spędziła zaledwie kilka miesięcy. Jej codziennością były głód i ciężka praca, którą wykonywała od najmłodszych lat. W takich warunkach ukształtowała się jej żarliwa religijność, wtedy też zaczęła miewać pierwsze wizje.
W diecezji kaliskiej powołano zespół pomocowy dla kapłanów, gdzie wsparcia mogą szukać księża przeżywający problemy natury duchowej, emocjonalnej, zdrowotnej czy związanej z uzależnieniami. Koordynatorem zespołu jest ks. Krzysztof Raj.
– Zespół ma służyć dyskretną, życzliwą i profesjonalną pomocą. Chodzi przede wszystkim o rozmowę, towarzyszenie, konsultacje ze specjalistami oraz pomoc w odnalezieniu właściwej drogi wyjścia z kryzysu. Wszystko odbywać się będzie w duchu braterstwa, z poszanowaniem godności i pełnej poufności – mówi biskup kaliski Damian Bryl.
Aborcje dziewczynek w Wielkiej Brytanii – dane wskazują na praktyki selektywne
2026-02-09 15:23
s. Amata J. Nowaszewska CSFN /KAI
Adobe Stock
Pojawiają się dowody sugerujące, że w Wielkiej Brytanii mogło dojść do około 400 aborcji selektywnych dziewczynek między 2017 a 2021 rokiem, co wynika z analizy wskaźników płci przy urodzeniu, jak podano w serwisie Right to Life News.
British Pregnancy Advisory Service (BPAS), która wykonuje ponad 110 000 aborcji rocznie, na swojej stronie internetowej utrzymuje, że prawo brytyjskie „milczy” w kwestii aborcji ze względu na płeć płodu i nie zakazuje ich wprost. Jak podaje Right to Life News, BPAS twierdzi też, że w niektórych przypadkach aborcja ze względu na płeć dziecka może być uzasadniona.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.