Reklama

Notatnik duszpasterski (47)

Czas zbierania kamieni

2019-01-23 11:50

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 4/2019, str. VIII

Magdalena Pijewska

Za nami kolejny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W wielu kościołach spotykają się na wspólnej modlitwie katolicy, prawosławni i protestanci. Wspólnie uświadamiamy sobie, że choć Chrystus stworzył jeden Kościół, to my, ludzie, podzieliliśmy go na różne odłamy, wyznania, denominacje. Okoliczności i sposoby dokonywania się tych podziałów są bardzo skomplikowane, a jeszcze bardziej skomplikowana jest historia ich utrwalania. Jednak w myśleniu o tym najważniejsze wydaje się dziś pytanie, czy mamy te podziały kontynuować i pogłębiać, czy też poszukiwać sposobów na pojednanie? Czy mamy dalej obrzucać się kamieniami i taksować swoje winy, czy też spróbować żyć w jedności?

Tomasz Merton, myśląc o jedności chrześcijan, pisał, że nadszedł już „czas zbierania kamieni”, taki czas, w którym, jeśli nawet nie uda nam się wyeliminować różnic, to przynajmniej przestaniemy się wzajemnie kamienować. Zapewne w naszym duszpasterstwie sprawa jedności nie wymaga specjalnych struktur, wielkich form i inicjatyw, choć i te są nieraz bardzo potrzebne. Jedność zaczyna się od modlitwy. Dlatego w naszych modlitwach często powinniśmy zanosić do Boga Ojca modlitwę Jezusa: „Ojcze spraw, abyśmy byli jedno”. Kiedy modlimy się o jedność, wyraźnie odczuwamy pragnienie Jezusa. On nie chce podziałów swojego Kościoła, ale jego zjednoczenia. Nie wierzę, że ktoś, kto się głęboko i żarliwie modli do Boga, będzie potem szukał podziałów i złościł się na tych, którzy myślą inaczej. Warto niekiedy do tej modlitwy zaprosić braci z innych wyznań chrześcijańskich, aby tę modlitwę o jedność wyrazić bardzo konkretnie. Głębokie różnice z niektórymi wyznaniami chrześcijańskimi nie pozwalają nam jeszcze przystępować do wspólnej Komunii świętej, ale możemy zacząć od wspólnej modlitwy.

Reklama

Drugim polem jedności są dzieła miłosierdzia. Nic tak nie łączy jak pomoc ubogim. Dla człowieka ubogiego liczą się konkretne gesty miłości, a nie deklarowane wyznanie. Wspólnym, najważniejszym mianownikiem wszystkich chrześcijan jest praktykowanie miłości. Warto więc inicjować wspólne dzieła miłosierdzia. Żyjemy w czasach zmieniającego się myślenia i sposobu mówienia o naszych braciach z innych Kościołów chrześcijańskich. To są nasi bracia i siostry, i tak powinniśmy myśleć i mówić o członkach innych wyznań chrześcijańskich. Z pewnością nasza troska o jedność wymaga też od nas wierności swojej wierze i dobrej znajomości nauczania Kościoła katolickiego. Nie radziłbym podejmować wielkich działań ekumenicznych tym, którzy nie są jeszcze ugruntowani i utwierdzeni w swojej wierze. Mogłoby to skutkować jeszcze większym zagubieniem i wątpliwościami. Niech Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan będzie więc dla nas czasem zbierania kamieni, a nie rzucania nimi w drugich.

Tagi:
bp Andrzej Przybylski Notatnik duszpasterski

Wszyscy mamy coś z kapłaństwa

2019-04-16 18:54

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 30

bedya/fotolia.com

Kiedy w Wielki Czwartek otrzymuję życzenia z racji święceń kapłańskich, lubię na nie odpowiadać słowem: „wzajemnie”. Widzę czasem zdziwienie świeckich przyjaciół. W naszej ogólnej świadomości kapłaństwo dotyczy przecież wyświęconych mężczyzn, sprawujących sakramenty, głoszących Słowo Boże i zaliczonych do specjalnego stanu zwanego duchowieństwem. A przecież udział w kapłaństwie Chrystusa nie zaczyna się od sakramentu święceń, ale od chrztu świętego. To przez chrzest przyjmujemy na siebie udział w prorockiej, królewskiej i kapłańskiej misji Jezusa.

Każdy więc ochrzczony ma coś z kapłaństwa Chrystusowego i jak każdy kapłan ma składać Bogu ofiarę z samego siebie, modlić się za innych, głosić Boga i świadczyć o Nim, a także współtworzyć wspólnotę Kościoła. Podczas Soboru Watykańskiego II jedna z ważniejszych dyskusji dotyczyła różnicy między kapłaństwem ochrzczonych a kapłanami z mocy sakramentu święceń. Ta różnica nie wynika z poziomu duchowości czy moralności, nie stanowi też o wyższości jednej czy drugiej grupy w oczach Pana Boga. Wielu świeckich przewyższa nas, kapłanów, jeśli chodzi o poziom świętości, a nawet wiedzy liturgicznej, biblijnej czy teologicznej.

Święcenia kapłańskie wynikają z wybrania nas przez Pana Boga do wykonywania „w imieniu Chrystusa” określonych i ściśle dla nas zarezerwowanych zadań służebnych. Dlatego różnica leży nie tyle w godności, ile w rodzaju wykonywanej służby. Mówimy zatem, że przez święcenia stajemy się „kapłaństwem służebnym, ministerialnym”. Zostawmy jednak na boku te ciekawe rozważania teologiczne. Dla duszpasterstwa to przypomnienie ma fundamentalne znaczenie.

Wszyscy ochrzczeni mamy coś z kapłaństwa Chrystusa i jesteśmy powołani do wspólnego realizowania tego powołania. Może więc warto, żeby w Wielki Czwartek każdy ochrzczony odnowił swój udział w kapłańskiej misji również przez współpracę i solidarność z wyświęconymi kapłanami. A my, kapłani, obchodzący swoje wielkoczwartkowe święto, pomyślmy też o świeckich, którzy mają ważny udział w naszej służbie. Jednym słowem – w Wielki Czwartek podziękujmy Bogu za łaskę chrztu i złóżmy sobie wspólne życzenia, żebyśmy zdali egzamin ze swojego udziału w kapłaństwie Chrystusa.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Kościele trwa Oktawa Wielkiej Nocy

2019-04-22 09:52

awo, mip / Warszawa (KAI)

Cud Zmartwychwstania „nie mieści się” w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy – przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał.

©Renáta Sedmáková – stock.adobe.com

Nazwa “oktawa” pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego liczbę osiem. Ta wielkanocna jest weselem z wydarzeń przeżywanych podczas Triduum Paschalnego. To osiem dni świętowania Kościoła, które później przedłuża się aż do Pięćdziesiątnicy.

Zwyczaj przedłużania najważniejszych świąt chrześcijańskich na oktawę jest bardzo dawny. Nie znamy dokładnej daty powstania oktawy Paschy. Jednak wspomina o niej w już IV stuleciu Asteriusz Sofista z Kapadocji. Kościół chce w ten sposób podkreślić rangę i ważność uroczystości.

Oprócz Wielkanocy w Kościele obchodzi się również oktawę Narodzenia Pańskiego.

Dni oktawy Wielkanocy mają, podobnie jak Niedziela Zmartwychwstania, rangę uroczystości. Okres ośmiu dni traktowany jest jak jeden dzień, jako jedna uroczystość. Dlatego w oktawie Wielkanocy nie obowiązuje piątkowy post.

W te dni codziennie śpiewamy “Gloria” i wielkanocną sekwencję „Niech w święto radosne”. Na Mszach świętych czytane są także perykopy o spotkaniach Zmartwychwstałego, m.in. z Marią Magdaleną, z uczniami idącymi do Emaus, z uczniami nad jeziorem Genezaret.

Teksty mszalne wyjaśniają tez znaczenie sakramentu chrztu. W dawnych wiekach był to bowiem czas tzw. katechezy mistagogicznej dla ochrzczonych w Święta Paschalne. Miała ona na celu wprowadzić ich w tajemnicę obecności Chrystusa we wspólnocie wierzących.

Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela. Niegdyś w ten dzień neofici ochrzczeni podczas rzymskiej Wigilii Paschalnej, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy.

Święty Jan Paweł II ustanowił tę niedzielę świętem Miłosierdzia Bożego. Orędowniczką tego była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczniowie zostaną sklasyfikowani do egzaminu dojrzałości

2019-04-24 10:14

Gazeta Prawna

Międzyszkolny Komitet Strajkowy zdecydował, że strajkujące szkoły będą klasyfikować uczniów do egzaminu dojrzałości. Gdyby nie wszystkie placówki posłuchały, rząd chce zmienić przepisy – informuje dziś Dziennika Gazeta Prawna.

Fotolia.com

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy wezwał, by pomimo strajku szkoły klasyfikowały uczniów klas maturalnych. Aby podejść do egzaminu dojrzałości, powinni oni w piątek dostać świadectwa. Już wiadomo jednak, że nie we wszystkich miastach apel zadziała. Wyjście awaryjne szykuje rząd: zmieni przepisy tak, by o dopuszczeniu do matury decydowały nie rady pedagogiczne, ale dyrektorzy szkół (oni nie strajkują).

Sejm może przyjąć ustawę choćby jutro. Na piątek rząd zaplanował okrągły stół o sytuacji w szkolnictwie. Ale Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych już zapowiedziały, że nie wezmą w nim udziału. Wczoraj w ponad 20 miastach odbyły się nauczycielskie manifestacje.

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy podjął wczoraj decyzję o tym, by mimo strajku rady pedagogiczne klasyfikowały uczniów klas maturalnych, dając im szanse podejść do sprawdzianu dojrzałości. – Po raz kolejny polski rząd nie zdał egzaminu, zdaliśmy go my,nauczyciele – mówili przedstawiciele OMKS.

Jego decyzja może jednak nie rozwiązywać problemu. – Wiemy, że część szkół dopuści uczniów, ale są takie miasta jak Wrocław czy Olsztyn, które mówią wyraźnie „nie” – mówił wczoraj Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, podczas obrad prezydium związku.

Dlatego, jak się dowiedział DGP, rząd ma już gotowy projekt zmian w prawie. Mają one sprawić, że nie będzie kłopotu z kwalifikacją tegorocznych maturzystów do egzaminu. Możliwe, że zostaną uchwalone na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu. Wszystko zależy od tego, czy rząd uzna, że część matur jest zagrożona.

– Mamy się poddać dyktatowi? Zagrożenie co prawda dotyczy kilku procent szkół, ale gdyby się to zmaterializowało, to jaka byłaby sytuacja tych dzieci, które do matury nie przystąpią. Dlatego musimy działać – mówi nam osoba z rządu.

Zmiana ma dotyczyć głównie prawa do kwalifikacji uczniów do matury. W tym celu należałoby zmienić ustawę o systemie oświaty oraz prawo oświatowe w zakresie kompetencji i uprawnień dyrektora i rad pedagogicznych. Zmiana polegałaby na przekazaniu w wyjątkowych sytuacjach dyrektorowi szkoły uprawnień do klasyfikacji czy dopuszczenia do matury. Obecnie to kompetencja rady pedagogicznej. Jej zebrania odbywają się zgodnie z ustalonym regulaminem i zachowaniem zasady podejmowania uchwał zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej członków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem