Był najlepszym teologiem wśród architektów – tak śp. Stanisława Niemczyka wspominano w czasie XI Seminarium poświęconego architekturze i sztuce sakralnej
Seminarium organizowane jest co roku przez Kurię Metropolitalną Warszawską. W tym roku odbyło się w klasztorze Dominikanów na Służewiu. Miejsce nie było przypadkowe, ponieważ zmarły w maju br. Stanisław Niemczyk był autorem wielu elementów tej dominikańskiej świątyni, m.in. kaplic Matki Bożej, sakramentu pokuty, Jezusa Miłosiernego i św. Dominika, a także kaplicy Przemienienia Pańskiego, znajdującej się nad zakrystią, która zostanie oddana do użytku w ciągu najbliższych miesięcy. – Stanisław Niemczyk należał do wybitnych. Miałem szczęście poznać go jeszcze wtedy, gdy projektował w Krakowie. Budził we mnie wielki szacunek i uznanie – powiedział na rozpoczęcie konferencji kard. Kazimierz Nycz.
Uczestnicy seminarium wiele miejsca w swoich referatach poświęcali wspominaniu zmarłego śląskiego architekta, nazywanego polskim Gaudim, dając przy tym osobiste świadectwo jego głębokiej wiary, która przekładała się na konkretne dzieła. Prof. arch. Konrad Kucza-Kuczyński zwrócił uwagę na elementy charakteryzujące kościoły, które zaprojektował śląski architekt – to m.in. świadomy powrót do kościoła w pejzażu jako widocznego znaku, rozwinięcie i wzbogacenie symboliki wieży, a także bramy i namiotu oraz pionu światła nad ołtarzem. – Mówił mało, poświęcał się dla pracy i Kościoła. Miał głęboką relację z Bogiem i w każdym dziele starał się tę więź przekazać – tak charakteryzował swojego mistrza architekt Andrzej Mikulski. Wspomnieniami ze współpracy ze Stanisławem Niemczykiem podzielili się również bracia dominikanie Jan Mszyca i Mariusz Skowroński z klasztoru na Służewiu. Zapamiętali go jako człowieka modlitwy, który kontemplował to, z czym się zmierzał, a każdy dzień pobytu w Warszawie zaczynał od Mszy św.
Sześćdziesiąt lat temu, 27 sierpnia 1965 r., zmarł szwajcarski architekt Le Corbusier. Swoje życie zawodowe związał z Francją i przyjął tamtejsze obywatelstwo. Jego sztuka nadal jest przedmiotem wielu badań i budzi kontrowersje. W wywiadzie dla mediów watykańskich włoska architekt prof. Marida Talamona przedstawia tę ikoniczną postać: „Stworzył jedne z najważniejszych dzieł architektury powojennej”.
W swojej najbardziej znanej książce, Vers une architecture (W stronę architektury) z 1923 r., Charles-Edouard Jeanneret, znany pod pseudonimem Le Corbusier, zdefiniował dom jako „maszynę do mieszkania”. Jednak złożona kreatywność tego artysty nie ograniczała się jedynie do spojrzenia na cywilizację przemysłową i do radykalnych idei lat 20. XX w., kiedy to przeniósł się do Paryża i rozpoczął działalność jako architekt i malarz.
Prorok Joel przemawia w chwili klęski, którą księga opisuje obrazem szarańczy i suszy. Taki kataklizm oznaczał głód i przerwę w ofiarach, bo brakowało zboża i wina. Wezwanie „Nawróćcie się do Mnie” wykorzystuje hebrajskie šûb, czyli powrót z drogi błędnej. Post, płacz i lament należą do języka żałoby. Rozdarcie szat było w Izraelu znakiem wstrząsu, znanym z opowiadań o Jakubie i o Hiobie. Joel żąda ruchu głębszego: «Rozdzierajcie wasze serca, a nie szaty». Chodzi o decyzję w miejscu, gdzie rodzą się wybory, a nie o sam gest. Prorok wzywa do zgromadzenia całego ludu, od starców po niemowlęta. Wzmianka o oblubieńcu i oblubienicy pokazuje, że nawet czas wesela ustępuje wobec wołania do Boga. Najbardziej przejmujący obraz dotyczy kapłanów płaczących „między przedsionkiem a ołtarzem”. To precyzyjna lokalizacja w świątyni. Kapłan staje pomiędzy miejscem ofiary a wejściem do przybytku i woła: „Oszczędź, Panie, lud Twój”. Stawką pozostaje Imię Boga wobec narodów. Tekst przywołuje formułę z Wj 34,6: Bóg jest „łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu”. To opis Jego stałości. Odpowiedź Boga nosi rys gorliwości o swój kraj i litości nad swoim ludem. Cała perykopa ma formę liturgicznego wezwania. Pada „zwołajcie”, „ogłoście post”, „zgromadźcie lud”. Hebrajskie czasowniki sugerują czyn wspólnotowy, nie prywatny rytuał. Zwrot „żałuje nieszczęścia” niḥam nie opisuje kapryśnego i gniewnego Boga, lecz Jego wolę ratowania. Hieronim w komentarzu do Joela wskazuje, że rozdarcie szat bez nawrócenia pozostaje pustym gestem.
"Ekstremalni" pielgrzymi przyjechali do Wrocławia z Głębowic, żeby wziąć udział w EDK z katedry.
Rusza 17. edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK) – wyjątkowego wydarzenia łączącego duchową refleksję z wysiłkiem fizycznym. To nocna wędrówka licząca minimum 40 km, podczas której uczestnicy przemierzają trasę w ciszy i samotności lub w małych grupach.
-Nie chodzi o to, żeby przejść trasę. Chodzi o to, żeby się zmienić! Cierpienie i wysiłek to tylko narzędzie do głębszego spotkania ze sobą i z Bogiem – mówi ks. Jacek Stryczek, pomysłodawca EDK, dodając: - Co roku obserwujemy tysiące ludzi, którzy wyruszają na tę drogę, nie wiedząc, co ich czeka. A potem wracają inni – silniejsi, spokojniejsi, przemienieni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.