Reklama

Duchowość

Notatnik duszpasterski

Duszpasterstwo żłóbka

Nie tylko dlatego, że w Boże Narodzenie tak dużo myślimy o dziecięcych latach Jezusa, ani też nie dlatego, że sam Jezus w Ewangeliach upomina się o to, by przyprowadzać do Niego dzieci, ale tak zwyczajnie, z samej obserwacji tego, jak Bóg z natury otwiera dzieci na wiarę, chciałbym przyznać rację tym, którzy sądzą, że cała przyszłość duszpasterstwa zależy od apostolskiej troski o dzieci.

Reklama

Nietrudno zauważyć, że to właśnie dzieci najchętniej pytają o sprawy nadprzyrodzone i w swojej prostocie chyba najbardziej czują to wszystko, co ludziom dorosłym nie chce się już zmieścić w głowie. Wystarczy spojrzeć na parafie, w których systematycznie prowadzone są Msze św. z udziałem dzieci, a na kazaniu rozmawia się z nimi i wsłuchuje w ich interpretację Ewangelii. Może ze względu na tę autentyczność i zaangażowanie nawet dorośli wolą czasem Msze „dziecięce”. Nadziwić się też nie mogę, kiedy widzę przy ołtarzu chłopaków po I Komunii św., którzy wytrwale stoją ze złożonymi rękami, choć wiem, że tak normalnie rozpiera ich energia. A ile wdzięku mają dzieci z rozśpiewanych scholek i małe wspólnoty dzieci Bożych czy dzieci Maryi!

Pierwsze pytanie w duszpasterskim rachunku sumienia zawsze powinno dotyczyć najmłodszych. Jeśli prześpimy czas ich formacji, nie wykorzystamy danego od Boga okresu tej szczególnej, dziecięcej wrażliwości na wiarę, to nic dziwnego, że w przyszłości nie będzie się już do czego odwołać.
W czasie dojrzewania, a może i później, przyjdą kryzysy wiary i młodzieńcze bunty, ale jak ma się za sobą pierwsze – głębokie i radosne doświadczenie Boga, to zawsze jest do czego powrócić. Cieszą więc te wszystkie parafie, w których jest tyle miejsca, inicjatyw dla dzieci. Mądre wspólnoty i ruchy dla dorosłych i rodzin też już dobrze wiedzą, że równolegle do swojej formacji trzeba zadbać o formację dzieci.

Kiedy więc za kilka dni będziemy się wzruszać na widok żłóbka z Dzieciątkiem Jezus, to uwielbiając Boga za to, że też miał lata dziecięce, pomyślmy o naszej duszpasterskiej trosce o dzieci. One, tak jak mały Jezus, potrzebują wielkiej troski, aby mogły wzrastać w mądrości i łasce u Boga.

2019-12-19 09:41

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Przybylski na Jasnej Górze: trudno pokochać Kościół, jeśli widzi się w Nim tylko grzesznych ludzi

2020-11-14 07:56

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

- Trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje - powiedział na Jasnej Górze bp Andrzej Przybylski. - Ale kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, to się lepiej rozumie dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół - dodał duchowny. Częstochowski biskup pomocniczy celebrował Mszę św. w trzecim dniu narodowych „Rekolekcji dla wszystkich”.

Kaznodzieja przypomniał, że to prawda, że „to nie Kościół jest najważniejszy tylko Pan Bóg, to nie Kościół nas zbawia tylko Jezus”. Dodał jednocześnie, że „Bóg tak zaryzykował, że postanowił zamieszkać w tym Kościele, i przez Kościół, jego nauczanie i sakramenty uświęca nas i prowadzi do zbawienia”.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje dla wszystkich dz. III

Podkreślał, „że trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje. Ale kiedy się spojrzy na Kościół jak na Ciało Chrystusa, kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, że Kościół jest Jego Oblubienicą, to rozumie się lepiej dlaczego św. Paweł z wroga Kościoła stał się jego apostołem, dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół”.

Bp Przybylski podkreślał, że „musimy się dużo modlić o prawdę, miłość, dobro i wiarę”, ale musimy też modlić się o zdolność słuchania. - Zgubiliśmy umiejętność słuchania, dlatego się rozmijamy, kłócimy i nie rozumiemy siebie i Boga. Dlatego dzielimy się na obozy, frakcje, partie, tak hermetyczne, że już nikt nikogo nie słucha poza samym sobą i grupą swoich zwolenników - powiedział.

Kaznodzieja zauważył, że „jak się nie słucha to się nie pozna prawdy. Tam, gdzie ludzie na siebie tylko krzyczą, a już siebie nie słuchają, tam nie będzie miłości”. - Zło, jak chore drzewo w lesie robi dużo hałasu, a zdrowy las rośnie cicho. Zło zawsze krzyczy, a dobro jest ciche - zauważył duchowny.

Mówiąc o słuchaniu bp Przybylski zaznaczył, że także polscy biskupi nie tylko chcą mówić i rozmawiać, ale chcą też słuchać, co wyraża się np. w tych rekolekcjach. - To, że nie stanęliśmy na ulicach, kiedy ludzie protestowali, nie znaczy, że nie widzimy, nie słyszmy. Na ulicy nie da się szczerze i spokojnie rozmawiać, ale to nie znaczy, że Bóg nie słucha, że Kościół nie słucha - podkreślał. Przypominał, że nawet jeśli niekiedy ten krzyk był przeciw Bogu, to Bóg słyszy krzyk największego grzesznika. - Może, jako Kościół, nie umiemy dobrze i mądrze odpowiedzieć na ten krzyk, ale to nie znaczy, że go nie słyszmy - mówił kaznodzieja.

Odpowiadając na często stawiane dziś pytanie: gdzie jest Bóg podczas epidemii, choroby i umierania ludzi, bp Przybylski przypominał, że „Bóg w całej historii zbawienia mówi do nas wciąż tak samo: „Ja Jestem”, jestem z wami od stworzenia świata aż do jego końca, jestem z wami na dobre i na złe”. Ale, jak podkreślał duchowny, Bóg pyta nas też „a gdzie ty jesteś? Gdzie jesteście jako ludzie, jako chrześcijanie, jako Polacy, naród?”.

Kaznodzieja wskazywał, że to nie Bóg się ukrywa przed ludźmi, lecz to oni uciekają przed Nim. „My mamy Boga, jesteśmy w większości ochrzczeni, byliśmy u pierwszej Komunii Świętej i u bierzmowania, ale Bóg często nie ma nas - mówił bp Przybylski. - On jest po stronie życia, miłości, prawdy, dobra i jedności, ale czy my jesteśmy po Jego stronie? – pytał częstochowski biskup pomocniczy.

Podkreślał, że „jedyne czego nam najbardziej potrzeba to nawrócenie”. - Świat może być znów piękny, scalony, błogosławiony, jeśli się nawrócimy. Bóg nam nie zagraża, ale chce nas ratować, uzdrawiać, jednoczyć i zbawiać - przekonywał bp Przybylski.

Trzeci i ostatni dzień jasnogórskich „Rekolekcji dla wszystkich” głoszonych przez polskich biskupów skoncentrowany był wokół tematu: „Miłość i heroizm”.

CZYTAJ DALEJ

"Kierownictwo duchowe"

2020-11-30 20:15

[ TEMATY ]

dusza

kierownictwo duchowe

Adobe.Stock.pl

Czym różni się psychoterapia od kierownictwa duchowego? Czy kierownictwo duchowe jest konieczne do zbawienia?

Ks. Mateusz Szerszeń CSMA dzieli się swoim doświadczeniem kierownictwa duchowego, przybliża najistotniejsze zagadnienia związane z życiem duchowym i wyjaśnia, na czym polega rozwój duchowy.

CZYTAJ DALEJ

Fundacja Małych Stópek kupiła 8 koncentratorów tlenu dla szczecińskiego hospicjum

2020-12-01 07:19

Szczecińskie Hospicjum św. Jana Ewangelisty otrzymało od Fundacji Małych Stópek 8 koncentratorów tlenu dla swoich podopiecznych. To kolejne działanie fundacji uwrażliwiającej na co dzień na wartość ludzkiego życia w odpowiedzi na trwającą pandemię koronawirusa.

Koncentratory to urządzenia medyczne, które pacjentom podają powietrze ze zwiększoną ilością tlenu - o stężeniu przekraczającym nawet 90%. Do Fundacji Małych Stópek z prośbą o pomoc w ich zakupie zwrócił się dyrektor szczecińskiego hospicjum.

- Respiratorów nie będą potrzebowali wszyscy, ale koncentrator tlenu wielu. Zebraliśmy prawie pół miliona złotych na respiratory, więc myślę, że możemy też uzbierać na kilka koncentratorów tlenu. Kto może, niech pomoże - mówił na początku akcji ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes fundacji.

Jak się okazało ludzie dobrej woli nie zawiedli. Dzięki hojności darczyńców na chwilę obecną udało się zakupić 9 koncentratorów tlenu - 8 z nich już służy podopiecznym Hospicjum św. Jana Ewangelisty. - Jeden aparat pozostanie do dyspozycji chorego, który jest pod opieką fundacji - wyjaśnił ks. Kancelarczyk.

Akcja wciąż trwa - każdy chętny może ją wesprzeć przelewem krajowym na konto 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120 lub przelewem zagranicznym na konto 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120. W tytule powinien się znaleźć opis „DAROWIZNA TLEN”. Inne formy pomocy dostępne są na stronie www. fundacjamalychstopek.pl/dzialaj-2/.

Szczecińska Fundacja Małych Stópek to organizacja znana z działań uwrażliwiających na wartość życia nienarodzonych. W czasie epidemii koronawirusa prowadzi też inne działania, w tym zbiórkę na respiratory, czyli na aparaturę, która jest niezbędna w walce z ciężkimi przypadkami spowodowanymi koronawirusem.

Fundacja Małych Stópek została powołana do życia 5 kwietnia 2012 r. Misją fundacji jest ochrona każdego nienarodzonego dziecka, bez względu na warunki i okoliczności w jakich się poczęło oraz promocja odpowiedzialnego rodzicielstwa. Działania te są realizowane poprzez edukowanie młodzieży, promowanie wartości ludzkiego życia, formację duchową i intelektualną, jak również poprzez pomoc specjalistyczną i materialną. Szczegółowe informacje o organizacji dostępne są pod adresem www.fundacjamalychstopek.pl.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję