Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

To już 10 lat

Ks. dr Grzegorz Klaja sprawował Mszę św. trydencką w kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich.

Niedziela bielsko-żywiecka 27/2020, str. III

[ TEMATY ]

jubileusz

Msza trydencka

Krzysztof Then

Jubileusz łacinników

Eucharystia miała miejsce 20 czerwca i zwieńczyła obchody 10 lat sprawowania Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim w diecezji bielsko-żywieckiej. – Przy stole eucharystycznym zwykle widzimy wielu kapłanów. U nas tak być nie może. Koncelebra w tradycyjnym rycie rzymskim nie wchodzi w rachubę – tłumaczył ks. dr G. Klaja. – Każda Msza św. jest zwróceniem się do Boga Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym. Ale w tej starszej formie jest to bardzo wyraźnie zobrazowane. W niej co chwila przypominane jest to, że jesteśmy przed Bogiem i że na Niego jesteśmy ukierunkowani – mówił w kazaniu.

Liturgię uświetniła schola muzyczna pod kierownictwem Ewy Wilman. Na koniec pod jej przewodnictwem wierni zaintonowali gromkie „Te Deum laudamus”. Zwieńczeniem rocznicowych obchodów było uhonorowanie porcelanowymi filiżankami osób najbardziej zaangażowanych w rozwój duszpasterstwa związanego z łacińską tradycją Kościoła.

Obok Eucharystii na program jubileuszu złożyły się trzydniowe rekolekcje w Mikuszowicach Krakowskich oraz promocja książki „Msza Święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego” autorstwa ks. dr. G. Klai. Podczas prezentacji publikacji, która nastąpiła w ogrodach plebańskich, duchowny podkreślił, że jest ona owocem dziesięciu lat pracy nad zgłębianiem tematu liturgii trydenckiej oraz wygłoszonych wykładów poświęconych temu zagadnieniu.

Reklama

Z okazji rocznicowych obchodów światło dzienne ujrzał również trzyminutowy film będący kronikarskim zapisem najważniejszych wydarzeń z historii łacińskiego duszpasterstwa. Jego jubileusz dostrzegł także oddział regionalny TVP Katowice. Podczas emisji magazynu chrześcijańskiego „Credo”, 21 czerwca, zaprezentowano wywiad z ks. dr. Grzegorzem Klają.

Pierwsza publiczna Msza św. w tradycyjnym rycie rzymskim została odprawiona przez ks. Klaję 20 czerwca 2010 r. w kaplicy przy kościele św. Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej Aleksandrowicach. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu wiernych. Jej owocem, na mocy rozporządzenia bp. Tadeusza Rakoczego, był cykl wykładów. Ich treść posłużyła później ks. G. Klai do napisania książki.

2020-06-30 12:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: 450 lat temu św. Pius V ustanowił „Mszę Wszechczasów”

2020-07-14 13:09

[ TEMATY ]

Msza trydencka

Archiwum

Wspólny kierunek modlitwy podkreśla priorytet odniesienia się do Boga

Przed 450 laty, 14 lipca 1570 r. św. Pius V wydał konstytucję apostolską „Quo primum”, która porządkowała i wprowadzała jednolity obrzęd Mszy św., mający odtąd obowiązywać „po wsze czasy” w całym Kościele katolickim. Dokument ten, zwany również bullą, był odpowiedzią na nałożony na papieża przez Sobór Trydencki (1545-63) „obowiązek zrewidowania i ponownego wydania ksiąg świętych, a mianowicie Katechizmu, Mszału i Brewiarza”.

Pojęcie liturgii, której w istocie dotyczy bulla papieska, stosunkowo późno pojawiło się w Kościele katolickim. Początkowo, mniej więcej do końca XIV wieku czynności, związane z odprawianiem Mszy św., określano mianem „służba Boża” (lub „kościelna”), najczęściej zresztą używanym w liczbie mnogiej, po łacinie odpowiednio „officium divinum” lub „officium ecclesiasticum” oraz „officia divina” bądź „officia ecclesiastica”.

Począwszy od XV w. terminy te były zastępowane przez słowa „ritus et ceremoniae”, a więc „obrzędy i ceremonie”, a zmiana ta wiązała się ze zwracaniem coraz większej uwagi na zewnętrzną formę sprawowania Mszy, z ustaleniem i przestrzeganiem związanego z tym określonego porządku. Chodziło też o podkreślanie znaczenia i symboli mszalnych. Miało to szczególne znaczenie w czasie reformacji, gdy protestanci odprawiali swe nabożeństwa w maksymalnie uproszczony sposób i Kościół zaczął wówczas podkreślać bogactwo Mszy św. również w jej przejawach zewnętrznych.

I wreszcie w połowie XVIII w. w odniesieniu do kultu publicznego zaczyna się pojawiać greckie słowo „liturgia”, zaczerpnięte z języka biblijnego, w którym miało ono znaczenie wyłącznie religijne i kultowe. Można powiedzieć, że wyraz ten najtrafniej oddaje istotę Mszy św., łącząc w sobie zarówno „służbę Bożą”, jak i „obrzędy i ceremonie”. Szczególną „karierę” zrobił on w XX stuleciu dzięki powstałemu na przełomie XIX i XX wieku ruchowi liturgicznemu i rozwojowi badań w tym zakresie.

Tak więc Eucharystia w ciągu wieków była różnie sprawowana, ale też towarzyszyło temu różne podejście do jej rozumienia, chociaż jej istota pozostała niezmienna jako bezkrwawa ofiara, zanoszona przez kapłana na „moją [tj. Jezusa] pamiątkę”. A ponieważ nie było przez cały ten długi czas jednolitych przepisów co do jej odprawiania, przeto narastały różnice, które zwłaszcza w okresie reformacji z jej zrywaniem z tradycją kościelną utrudniały dawanie jednolitego świadectwa Kościoła.

Problemy te podjął Sobór Trydencki, zwołany właśnie w celu „uporządkowania”, ale i potwierdzenia tradycyjnego nauczania Kościoła łacińskiego. Wśród najważniejszych spraw, jakie na nim omawiano, znalazły się rytuał Mszy św. oraz przejrzenie Katechizmu i reforma Brewiarza. Na zakończenie obrad ojcowie soborowi poprosili papieża, aby zajął się tymi zagadnieniami i mocą swego autorytetu wydał ostateczne rozstrzygnięcie. Pius V podjął ten apel i po kilkuletnim wnikliwym zbadaniu sprawy i konsultacjach z najwybitniejszymi wówczas specjalistami ogłosił 14 lipca 1570 wspomnianą konstytucję apostolską.

Jest to niezbyt długi dokument, utrzymany w bardzo stanowczym stylu, chwilami wręcz ultymatywnym. Często pojawiają się w nim różne nakazy i zakazy, jak również groźby użycia kar kościelnych w razie niestosowania się do papieskich poleceń. Główną myślą, przyświecającą autorowi bulli, było dążenie do maksymalnego ujednolicenia obrzędów (rytów), tak aby w całym Kościele, w najdalszych nawet zakątkach ówczesnego świata, Msza św. była sprawowana dokładnie tak samo, bez jakichkolwiek różnic. Dokument papieski nie podawał żadnych szczegółów odprawiania Eucharystii – te znalazły się w innych materiałach wydawanych głównie przez Kurię Rzymską – żądał natomiast bezwzględnego przestrzegania treści w nim zawartych.

Pius V zaznaczył w swym piśmie, że „będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej niż ta przez Nas wydana” [mówiąc o sobie papież używa liczby mnogiej, jak to było w zwyczaju głowy Kościoła przez całe stulecia, dopiero począwszy od św. Jana XXIII Biskupi Rzymu przeszli na liczbę pojedynczą]. Dotyczy to „wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych, kolegialnych i parafialnych, świeckich bądź należących do zgromadzenia zakonnego, czy to męskiego (włączając w to wojskowe [=rycerskie]) czy żeńskiego, w których Msze św. winny być śpiewane głośno w prezbiterium lub recytowane prywatnie, zgodnie z rytami i zwyczajami Kościoła Rzymskiego”.

Miało to zastosowanie „nawet wówczas, gdy wymienione kościoły zostały w jakikolwiek sposób zwolnione, czy to przez indult Stolicy Apostolskiej, czy przez zwyczaj, przywilej lub nawet przez przysięgę lub zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską (...)” – napisał papież. Dopuszczał tylko wyjątki tam, gdzie praktyka odmiennego odprawiania Mszy św. miała ponad 200-letnią tradycję. Ale także tam nowy Mszał powinien zostać dopuszczony do użytku, jeśli wspólnoty takie dojdą do wniosku, że on im bardziej odpowiada – podkreślił autor konstytucji apostolskiej. I dodał, że wszystkie inne mszały „należy zupełnie i w całości wycofać” oraz „nakazujemy i polecamy, pod groźbą Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione”.

Papież przewidział również w swym dokumencie surowe kary za nieprzestrzeganie jego jednoznacznych poleceń, nakazów i zakazów, szczególnie wobec drukarń, które wydałyby nowy Mszał z defektami i błędami: konfiskata ich książek i grzywna w wysokości 100 dukatów w złocie, „płatna ipso facto do Skarbca Apostolskiego” w przypadku zakładów drukarskich „na obszarze bezpośrednio lub pośrednio podległym Nam bądź Świętemu Kościołowi Rzymskiemu”.

A jeśli taka „nieprawomyślna” drukarnia znajdowałaby się poza Państwem Kościelnym, wówczas „karą będzie ekskomunika latae sententiae [czyli wiążąca mocą samego prawa z powodu popełnienia danego przestępstwa] i inne kary według Naszego uznania”. Drukarnie takie nie mogą nawet „ośmielić się albo dopuścić myśli o wydrukowaniu, wydaniu lub sprzedaży lub w jakikolwiek inny sposób przyczynić się do dostarczenia takich ksiąg bez Naszego potwierdzenia i zgody” lub wyraźnej zgody wyznaczonego w tym celu przez papieża komisarza apostolskiego.

Jednocześnie Pius V miał świadomość tego, że jego dokument nie będzie mógł być od razu rozesłany na cały świat, toteż polecił, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, rozwiesić jego tekst na drzwiach bazyliki św. Piotra, Kancelarii Apostolskiej i „na końcu Campo da Fiori”.

Nowy Mszał Rzymski był odtąd jednolity dla całego Kościoła, Msza była sprawowana w całości po łacinie w każdym kraju – tylko fragmenty Pisma Świętego z Ewangelią na czele można było czytać i kazania głosić w języku współczesnym danego narodu.

Msza rozpoczynała się ministranturą, czyli dialogiem (po łacinie oczywiście) między kapłanem a ministrantem, reprezentującym lud Boży. Najważniejszą częścią liturgii był Kanon, w czasie którego następowało Przeistoczenie, a więc przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa. Celebrans odprawiał Mszę plecami do wiernych, odwracając się jedynie do nich kilka razy z kilkoma wezwaniami, a ministranci znacznie częściej niż obecnie używali dzwonków.

Jednocześnie papież dopuścił zachowanie dawnych Mszałów i obrzędów w tych Kościołach lokalnych, w których istniały one co najmniej 200 lat. Dzięki temu przetrwały do naszych czasów w Kościele łacińskim takie prastare ryty, jak ambrozjański w archidiecezji mediolańskiej, mozarabski w Toledo (Hiszpania), bragański (Braga – Portugalia), a także odradzający się obecnie tu i ówdzie ryt dominikański.

Postanowienia konstytucji apostolskiej „Quo primum” obowiązywały w Kościele w postaci prawie niezmienionej niemal 400 lat – do posoborowej reformy liturgicznej, przeprowadzonej przez Pawła VI w latach 1969-70. Do tego czasu niektórzy papieże wprowadzali tylko drobne zmiany „kosmetyczne” do dokumentu Piusa V.

Na przykład Klemens VIII (1592-1605) w 1604 usunął z rytuału Mszy kilka modlitw na wejście i po Spowiedzi Powszechnej (Confiteor) oraz potrójne błogosławieństwo na zakończenie Mszy uroczystych. Kilka innych drobnych zmian wprowadzili też Urban VIII (1623-44) i Benedykt XV (1914-22). Leon XIII (1878-1903) polecił 6 stycznia 1884 dodanie modlitw błagalnych na zakończenie każdej Mszy św. cichej (a więc bez śpiewów liturgicznych): trzy razy Zdrowaś Mario, jedno Salve Regina (niekoniecznie po łacinie) i modlitwy szczególnej, która w 2 lata później stała się modlitwą „o nawrócenie grzeszników oraz o wolność i wywyższenie Świętej Matki Kościoła”, doszła też modlitwa do św. Michała Archanioła. Te i kilka innych dodatków nie stanowiły jednak części Mszy, ale były odmawiane po jej zakończeniu a instrukcja „Inter oecumenici” z 26 września 1964 całkowicie je zniosła.

Ważniejszą zmianą było wprowadzenie do Kanonu przez św. Jana XXIII imienia św. Józefa, jak również zniesienie spowiedzi powszechnej przed komunią św. wiernych. Zmiany te znalazły się w Mszale Rzymskim, zatwierdzonym przez tegoż papieża w 1962 i według niego odprawiają Mszę św. zwolennicy tzw. liturgii trydenckiej, a więc sprzed Soboru Watykańskiego II.

Urodzony 17 stycznia 1504 Pius V, czyli Antonio Ghislieri, zanim 8 stycznia 1566, po 19-dniowym konklawe, został wybrany na najwyższy urząd w Kościele, był od 14. roku życia dominikaninem, przyjmując imię Michele, pod którym był odtąd znany (święcenia kapłańskie otrzymał w wieku 24 lat).

Przez wiele lat był inkwizytorem w północnych Włoszech, a po wstąpieniu na Tron Piotrowy pozostał zakonnikiem w sposobie bycia: nosił habit swego zakonu i zachowywał ascetyczny tryb życia. Za główny cel swego pontyfikatu uznał wcielanie w życie postanowień Soboru Trydenckiego. Zwalczał nepotyzm w Kościele, począwszy od Kurii Rzymskiej, regularnie odwiedzał i wizytował parafie rzymskie, potrafił rozwiązać te zakony, które odeszły od swego pierwotnego charyzmatu. Jednocześnie był nieprzejednanym wrogiem wszelkich herezji i odstępstw od prawowierności katolickiej, zaostrzył działalność Inkwizycji a w 1571 powołał Kongregację ds. Indeksu Ksiąg Zakazanych.

Również w działalności międzynarodowej był bezkompromisowy i np. 25 lutego 1570 wydał bullę „Regnas in excelsis”, nakładającą ekskomunikę na królową Anglii Elżbietę I i zwalniającą poddanych z okazywania jej posłuszeństwa, co zresztą poskutkowało tylko gwałtownym pogorszeniem sytuacji katolików w jej królestwie (był to, nawiasem mówiąc, ostatni taki przypadek papieskiej próby detronizacji panującego monarchy). Ale też Pius V zmontował Ligę Świętą przeciw Turcji a w dowód wdzięczności za zwycięstwo floty chrześcijańskiej nad turecką 7 października 1571 ustanowił święto Matki Bożej Zwycięskiej (zamienione później na święto MB Różańcowej).

Zmarł w opinii świętości 1 maja 1572 w Rzymie. Błogosławionym ogłosił go 1 maja 1672 Klemens X, a świętym – 22 maja 1712 Klemens XI.

CZYTAJ DALEJ

Białoruś/ Cichanouska: sama podjęłam decyzję o wyjeździe z kraju

2020-08-11 11:38

[ TEMATY ]

Białoruś

Adobe Stock

Sama podjęłam decyzję o wyjeździe z kraju - mówi kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich na Białorusi Swiatłana Cichanouska na nagraniu opublikowanym we wtorek na YouTube. Nie daj Boże, by ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim stanęłam ja - dodaje.

Cichanouska przebywa obecnie na Litwie.

"Myślałam, że ta cała kampania bardzo mocno mnie zahartowała i dała mi tyle sił, że wytrzymam wszystko. Ale chyba jednak pozostałam tą słabą kobietą, jaką byłam na początku. Podjęłam bardzo trudną dla siebie decyzję. Podjęłam ją całkowicie samodzielnie, ani przyjaciele, bliscy, sztab, ani (mąż - PAP) Siarhiej w żaden sposób nie mogli na nią wpłynąć" - powiedziała Cichanouska.

"Wiem, że wielu mnie zrozumie, wielu potępi, wielu znienawidzi, ale nie daj Boże, żeby ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim stanęłam ja" - dodaje. "Proszę, uważajcie na siebie, ani jedno życie nie jest warte tego, co teraz się dzieje" - kontynuuje wyraźnie zaniepokojona kandydatka.

"Dzieci są najważniejsze w naszym życiu" - kończy wypowiedź Cichanouska.

Nagranie zatytułowano "Wyjechałam do dzieci" i zostało opublikowane na kanale Strana dla Żyzni.

Wcześniej we wtorek przedstawicielka kandydatki w wyborach prezydenckich Wolha Kawalkowa powiedziała agencji Reutera, że Cichanouska została wywieziona z Białorusi przez białoruskie władze. "Została wywieziona z kraju przez władze. Nie miała wyboru. Pięć minut przed wizytą omawialiśmy nasze plany na przyszłość i z pewnością nie miała zamiaru opuszczać kraju" - przekazała Kawalkowa.

Z kolei niezależny portal białoruski Tut.by podał w serwisie Telegram, że wyjazd pozwolił na uwolnienie szefowej sztabu Cichanouskiej Maryi Maroz. "Ważne, że jest wolna i żyje. Wyjechały razem z Maryją Maroz. Jednak zakładnikami jest część zespołu Swiatłany" - oznajmiła Kawalkowa, cytowana przez Tut.by. O zatrzymaniu Maroz wraz z innymi współpracownikami sztab poinformował w niedzielę.

Białoruski komitet graniczny potwierdził na swoim kanale w komunikatorze Telegram, że Cichanouska opuściła Białoruś. Przekroczyła granicę z Litwą o godzinie 3.30 11 sierpnia przez przejście graniczne Kotłówka - poinformowano.

Komitet graniczny zaprzeczył, jakoby Cichanouska była przymusowo wywieziona na Litwę - pisze Reuters.

Litewski minister spraw zagranicznych Linas Linkeviczius napisał wcześniej we wtorek na Twitterze, że Cichanouska jest bezpieczna i przebywa na Litwie.

W poniedziałek wieczorem sztab Cichanouskiej oświadczył, że nie wie, gdzie znajduje się kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich, które według wstępnych wyników wygrał dotychczasowy prezydent Alaksandr Łukaszenka. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza (CKW), dostał on 80,23 proc. głosów, a Cichanouska - 10,09 proc. głosów.

Agencja Reutera pisze, że w poniedziałek sztab liderki opozycji nie mógł się do niej dodzwonić kilka godzin po tym, jak opuściła budynek CKW, gdzie spotkała się z jej przedstawicielami. Wcześniej oświadczyła, że to ona zwyciężyła w wyborach, a nie Łukaszenka.

Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/

CZYTAJ DALEJ

MR: już ponad pół miliona bonów turystycznych trafiło do rodzin

2020-08-11 21:11

[ TEMATY ]

turystyka

bon turystyczny

Adobe.Stock.pl

Do polskich rodzin trafiło już 560 tys. bonów turystycznych - poinformował we wtorek resort rozwoju. Jak dodano, wartość przyznanych bonów to 479 mln zł. Od 1 sierpnia bon można aktywować na platformie PUE ZUS.

"Już ponad pół miliona #bonturystyczny jest w rękach polskich rodzin. To blisko pół miliarda złotych!" - napisał we wtorek na Twitterze resort rozwoju.

Polski Bon Turystyczny można aktywować od 1 sierpnia br. Na platformie PUE ZUS mogą to robić rodzice dzieci do 18. roku życia. Profil na PUE można założyć m.in. przy pomocy Profilu Zaufanego oraz bankowości elektronicznej. Po wejściu na PUE rodzice aktywują bon i otrzymają kod. Sam proces płatności odbywa się poprzez przekazanie numeru bonu podmiotowi oraz za pomocą dwóch kodów potwierdzających zakup w momencie płatności za usługę. Bonem można płacić wielokrotnie, aż do wyczerpania środków.

Bon to elektroniczny dokument przyznawany na dziecko, na które przysługuje świadczenie wychowawcze lub dodatek wychowawczy z programu "Rodzina 500 plus". Dotyczy to także dzieci, których rodzice pobierają świadczenie rodzinne za granicą i "500 plus" im nie przysługuje. Na każde dziecko przysługuje jeden bon w wysokości 500 zł. W przypadku dziecka z niepełnosprawnością wsparcie jest dwa razy wyższe i wynosi 1000 zł.

Za pomocą bonu można płacić za usługi hotelarskie i imprezy turystyczne na terenie Polski. Bon jest ważny do końca marca 2022 r. i nie podlega wymianie na gotówkę ani inne środki płatnicze. Lista zarejestrowanych podmiotów jest dostępna na stronach Polskiej Organizacji Turystycznej. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ amac/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję