Ach, ci wielcy święci, te ich niesamowite historie i życiorysy pełne znaczeń... To wszystko jest takie piękne i wzniosłe! Raz do roku musimy się nad tym pochylić, obowiązkowo. To właśnie ten czas – czas dla wszystkich świętych. Ale przecież są wśród nich i maluczcy, tacy zwyczajni, niezapisani w żadnych annałach. Cicho żyli i cicho przeminęli, ale po drodze przemienili ludzkie serca, budząc w nich wzruszenie i służąc w Duchu Bożym. O nich nikt nie napisze, nie zaśpiewa ani nie opowie. Czasem przeczytamy o takiej osobie w kronice wypadków – jak choćby ostatnio o młodym ojcu, który uratował żonę i syna przed piratem drogowym; mężczyzna zginął, bo już nie zdążył uciec... Ktoś, kto oddaje życie za bliźniego, na pewno znajdzie łaskę w oczach Boga.
Są też i takie ciche żywoty, które tylko służyły – z oddaniem, bez skargi i ziemskich nagród – jak choćby ciocia Hala. W czasie wojennym potrafiła z niczego ugotować posiłek dla potrzebujących i znana była ze swych kulinarnych talentów. Dbała o rodzinę i ciepło domowe. To, że przeżyliśmy czarne lata niemieckiej okupacji, a potem trudny czas powojenny, zawdzięczamy wielu cichym bohaterom, cichym świętym czuwającym nad ogniskiem domowym, by się nie wypaliło i nie zgasło. Dla mnie symbolem tej niezniszczalności były babeczki cioci Hali. Tak – delikatne, z kruchego ciasta i z bitą śmietaną... Przynosiła je na rodzinne uroczystości, a w kuchni – przed samym podaniem do stołu – wypełniała je słodkim kremem. Te babeczki to była jej modlitwa za rodzinę i w imię rodziny. I ku Bożej chwale przecież...
Epidemią naszego wieku jest depresja, która kosi ludzi niezależnie od wykształcenia, wyglądu, stanu duchowego. Czy nie potrzebujesz bracie, siostro wreszcie przestać żyć w ukryciu, lęku w złości i w udawaniu kogoś kto sobie radzi?
Leczy już samo to, że można przed kimś się wypłakać i wykrzyczeć swój ból. Pamiętam radę mojego spowiednika przed święceniami kapłańskimi: Marcin kiedy ktoś będzie przy tobie płakał, nigdy nie mów - nie płacz tylko spokojnie podaj chusteczkę.
„Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie” - powiedział kard. Stanisław Dziwisz na początku Mszy św. w Bazylice św. Piotra w 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Metropolita krakowski senior i osobisty sekretarz Papieża Polaka do 2 kwietnia 2005 r. podziękował wszystkim zgromadzonym za obecność na Eucharystii.
2 kwietnia 2005 roku, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego, zakończył się ziemski etap życia i służby Papieża Jana Pawła II. Minęło dwadzieścia lat od tego dnia, a Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie.
Dzisiaj dziękujemy świadomi tego wszystkiego, co Jan Paweł II zdziałał. Dziękujemy i chcemy przypomnieć to wydarzenie, ale przede wszystkim chcemy powrotu do jego nauczania - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda, który poprowadził czuwanie modlitewne w Watykanie.
„Pamiętamy ten moment, kiedy ludzie klękali tutaj na tym placu. Niektórzy płakali, inni stawiali sobie pytanie, dlaczego odszedł, bo wydawało się, że on powinien zostać z nami aż na zawsze” - wskazał abp Wojda, wspominając wydarzenia sprzed 20 lat. „Dzisiaj wspominamy to wydarzenie po to, by dziękować Bogu za ten wielki, bardzo wielki pontyfikat. To jeden z największych w historii papiestwa” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.