Reklama

Niedziela Częstochowska

Bliźniacy lektorzy

Nie bójcie się Kościoła, bo tu nie gryzą wcale. Można wstąpić do służby ołtarza i się rozwijać – apelują do młodych bracia Jadczykowie.

2022-01-11 08:40

Niedziela częstochowska 3/2022, str. X

[ TEMATY ]

ministranci

lektorzy

Marian Florek/Niedziela

Bracia nie wstydzą się Pana Boga

Bracia nie wstydzą się Pana Boga

Ich kolega, Filip, już był ministrantem w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Borzykowej, kiedy pewnego dnia w szkole zagadnął braci, czy nie zechcieliby dołączyć do grona służących przy ołtarzu. – My, bliźniacy, mamy czasami wspólne odczucia, ale ja od początku takich planów nie miałem. Dopiero po jakimś czasie stwierdziłem, że to dobry pomysł i zdecydowałem się razem z bratem pójść w ślady Filipa – opowiada Bartłomiej Jadczyk, brat Dawida.

Co było dalej?

Kiedy zaczęła się ich ministrancka przygoda, mieli po 10 lat. Po kilku następnych przyszła kolej na posługę lektora. O tym wyborze mówi z uśmiechem mama Mirosława Jadczyk: – Synowie zawsze chętnie chodzili do kościoła, więc nie zdziwiłam się, gdy sami zdecydowali się pójść na kurs lektorski. – Po sześciu latach bycia ministrantami był to kolejny naturalny krok na naszej drodze służenia w Kościele. Lekko zachęcił nas jeszcze ks. Sławomir Galasiński, proboszcz parafii. Na kursie najbardziej podobały się nam konferencje, na których uczono nas, że jesteśmy powołani, by czytać słowo Boże i być pomocą dla księdza – dzielili się swoimi wrażeniami bliźniacy.

Czemu służy kurs lektorski?

Reklama

Kurs lektorski przygotowuje ministrantów do świadomego czytania słowa Bożego, zarówno od strony technicznej, jak i duchowej. – Chcemy pokazać uczestnikom kursu, że lektor to ktoś, kto bardzo blisko współpracuje z Panem Bogiem. Odczytuje przecież Jego słowa, a to zobowiązuje. Pan Bóg wzywa wiernych do wypełniania różnych zadań w Kościele. Bycie lektorem to jedno z nich. Staramy się delikatnie, z szacunkiem wskazywać uczestnikom spotkania, że pełnienie jakiejś funkcji w Kościele ma zawsze charakter powołaniowy. Młodych chłopców trzeba już ukierunkowywać, żeby każde zadanie traktowali poważnie. Muszą się zastanowić, kim są. To pozwoli im dojrzeć do odpowiedzialnych decyzji, żeby nie zdawali się na przypadek. Chodzi o to, aby powołanie było świadomym wyborem ich drogi życiowej, niekoniecznie kapłańskiej – podkreśla ks. Paweł Wróbel, duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza Archidiecezji Częstochowskiej.

Dlaczego zapłakał?

Dla zdecydowanej większości chłopców wyjazdowe rekolekcje, w których uczestniczyli przed przyjęciem posługi lektora, mają silny oddźwięk duchowy. Kursanci mocno przeżywają Eucharystię, a zwłaszcza sakrament pokuty i pojednania, kiedy mogą głębiej zastanowić się nad tym, kim są i do czego się przygotowują. – W czasie kursu w kaplicy seminaryjnej Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie zrobiło mi się jakoś tak smutno, aż łezka poleciała. Miałem problem, który poleciłem Bogu i po modlitwie mi ulżyło. To było w sobotę, kiedy była spowiedź – przyznaje Bartłomiej Jadczyk.

Lektor – to brzmi dumnie

Uroczyste ustanowienie lektorów 26 listopada 2021 r. przez abp. Wacława Depo zostało zauważone szczególnie przez rodziców. – To dobrze, bo nie zawsze służba lektorów jest doceniana w parafii. Przecież ci młodzi ludzie muszą się przygotowywać, koncentrować się, by wyjść i być przy ołtarzu – cieszy się ks. Paweł Wróbel.

Bliźniacy Bartłomiej i Dawid pytani, czy kiedyś mogliby odejść nie tylko od ołtarza, ale i od Kościoła, gorąco zapewniają, że na pewno się im to nie przydarzy. Kochają Boga i chcą przy Nim trwać. Czują się zobowiązani dawać dobry przykład młodszym ministrantom, żeby bez wstydu i odważnie służyli Stwórcy i ludziom. Daj Boże!

Ocena: +8 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W bliskości ołtarza

Niedziela warszawska 8/2021, str. I

[ TEMATY ]

lektorzy

kurs lektorski

Maciej Loretz

Przyjęcie księgi Pisma Świętego w czasie promocji lektorskiej w kościele św. Jana Kantego. Drugi z lewej Robert Leksy

Przyjęcie księgi Pisma Świętego w czasie promocji lektorskiej w kościele św. Jana Kantego. Drugi z lewej Robert Leksy

Do ich widoku w czasie Mszy św. przywykliśmy. Są niemal nieodłącznym elementem liturgicznego krajobrazu. Nie ma parafii, w której nie było by ich chociaż kilku. Zawsze gotowi do służby. Także w czasie pandemii.

Ministranci i lektorzy, bo o nich mowa, to jedna z najbardziej podstawowych wspólnot w każdej parafii. A swoją historią sięgają czasów biblijnych. Pierwszym ministrantem mógł być chłopiec, który miał pięć chlebów i dwie ryby rozmnożone potem cudownie przez Jezusa. – Posługa ministranta jest zakorzeniona w pierwotnych posługach, jakie rodziły się w Kościele. Był już wtedy lektor, a czasie prześladowań ostriariusz, który stał u drzwi i pilnował, czy nikt nie nadchodzi. Jednak nie należy posługi tej wiązać z dziećmi, ale z dorosłymi – wyjaśnia ks. dr Piotr Waleńdzik, liturgista oraz diecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

21 stycznia Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Agnieszki Rzymskiej - dziewicy i męczennicy. Artyści przedstawiają ją z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się od łacińskiego wyrazu agnus - baranek.

Dzisiaj obchodzimy urodziny (dla nieba) dziewicy, trzeba więc mówić o dziewicach. (...) Urodziny dziewicy - naśladujmy niewinność; urodziny męczennicy - złóżmy ofiary. Niech z podziwem patrzą mężowie, a młodzi niech nie upadają na duchu. Niech się zdumiewają mężatki, a dziewice niech idą w ich ślady. (...) W dwunastym roku życia miała złożyć świadectwo krwi. (...) Ale jak wielka musiała być siła wiary, co nawet w takim wieku znalazła świadectwo...

CZYTAJ DALEJ

Poświęcono baranki, z których wełny powstaną paliusze

2022-01-21 19:38

[ TEMATY ]

paliusz

nazaretanki

św. Agnieszka

KAI/Archiwum sióstr nazaretanek w Rzymie

Jak co roku w uroczystość św. Agnieszki, w rzymskiej bazylice św. Agnieszki za Murami poświęcono dwie owieczki, których wełna zostanie użyta do utkania paliuszy dla nowych arcybiskupów. I choć tradycja ta ewoluowała w ostatnich latach, bowiem od 2019 r. papież nie błogosławi już zwierzątek w Watykanie, to jednak, nieprzerwanie od drugiej połowy XIX w., ważną rolę w całym obrzędzie odgrywają polskie siostry zakonne – nazaretanki z domu macierzystego zgromadzenia przy via Machiavelli.

Tradycja błogosławienia baranków we wspomnienie św. Agnieszki sięga najprawdopodobniej IV w. „Od VI w. mówi się o błogosławieństwie jagniątek przy grobie Agnieszki – wyjaśniał w rozmowie z Radiem Watykańskim opat kanoników laterańskich z bazyliki św. Agnieszki za Murami, o. Franco Bergamin – Tradycja ta jest kontynuowana do dnia dzisiejszego. Zwierzęta, dostarczane przez kanoników z bazyliki św. Agnieszki, były darem kanoników Jana na Lateranie w podzięce za posługę, jaką pełnili oni na Lateranie”. Po Mszy św. w bazylice św. Agnieszki, podczas której były one błogosławione po raz pierwszy, w uroczystej procesji przewożono je do Ojca Świętego, który błogosławił je ponownie i przekazywał benedyktynkom z klasztoru przy Bazylice św. Cecylii na Zatybrzu, które hodowały zwierzątka aż do Wielkiego Tygodnia, a następnie strzygły je, by z ich wełny mogły zostać wykonane paliusze, nakładane nowym metropolitom przez Ojca Świętego w uroczystość św. Piotra i Pawła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję