Wystarczy wjechać choćby do Szańca na Ponidziu, aby zachwycić się kamiennym, wciąż pięknie zachowanym budownictwem w wielu wsiach regionu, mówiąc umownie, kieleckiego.
Małgorzata Imiołek w publikacji „Dziedzictwo niedoceniane. Chłopskie budownictwo kamienne na Kielecczyźnie od poł. XIX w. do lat 50. w. XX” (Muzeum Wsi Kieleckiej, Kielce 2022) na podstawie licznych kwerend archiwalnych i badań terenowych realizowanych w oparciu o programy badawcze, po spenetrowaniu kilkudziesięciu wsi w 26 gminach ówczesnych województw (do 1999 r.), tzn. kieleckiego, częstochowskiego, krakowskiego i tarnobrzeskiego, występowanie oryginalnego kamiennego budownictwa chłopskiego lokalizuje w 76 wsiach. Pozwoliło to na wyłonienie czterech obszarów, na których najliczniej zachowała się wiejska zabudowa kamienna sprzed 1939 r.: secemińskiego, busko-chmielnickiego, pińczowskiego, morawickiego.
Układ przestrzenny każdej wsi jest wynikiem procesów historycznych, gospodarczych i czynników społecznych. Znaczący udział w kształtowaniu osad miały także miejscowe warunki naturalne – ukształtowanie terenu, rodzaj gleb, obecność wody. Kielecczyzna, dzięki zróżnicowaniu geologicznemu należy do regionów Polski szczególnie uprzywilejowanych pod względem różnorodności budulca, w tym naturalnego kamienia budowalnego. Stosowano m.in. wapienie dewońskie i marmury tzw. techniczne, wapienie jurajskie, wapienie piaszczyste kredowe, różnorodne piaskowce.
Kamień był tanim, wręcz najtańszym budulcem, a przy tym dostępnym, trwałym i niepalnym. Miejscowa ludność wiedziała, skąd kamień wydobywać i jak go obrabiać. Tradycyjna architektura ludowa jeszcze do lat 80. XX wieku była na Kielecczyźnie bogata i różnorodna.
Należy pamiętać, że w naszym regionie najdłuższą tradycję w dziejach budownictwa murowanego miały obiekty sakralne, które wpisywały się w architektoniczny obraz wsi.
Popyt na piasek używany w budownictwie gwałtownie rośnie i nawet pustynne państwa Bliskiego Wschodu muszą go sprowadzać z odległej Australii czy Kanady. Nielegalne wydobycie tego kluczowego surowca powoduje ogromne szkody dla środowiska naturalnego, a w wojnach „piaskowych mafii” wciąż giną ludzie.
„Politycy, bandyci i policja, wszyscy chcą mnie dopaść. Pisanie prawdy waży na moim życiu” – napisał w 2015 roku niezależny dziennikarz Jarendra Singh, który badał nielegalne wydobycie piasku w północnych Indiach. Dwa tygodnie później przestępcy polali go benzyną i podpalili. W wyniku poparzeń zmarł.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.