Reklama

Niedziela Rzeszowska

To miejsce żyje

Przy powstałym rok temu na nienadowskim cyplu miejscu pamięci o ofiarach mordów z 1944 r. nie brakuje odwiedzających. Świadczą o tym składane systematycznie kwiaty i zapalane znicze.

Niedziela rzeszowska 33/2022, str. VI-VII

[ TEMATY ]

II wojna światowa

Piotr Ożóg

Zaproszeni goście podczas Mszy św.

Zaproszeni goście podczas Mszy św.
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Choć miejsce to znajduje się ponad kilometr od ściany lasu za Nienadówką, żyje ono w świadomości wielu ludzi, którzy chętnie je odwiedzają, by pomodlić się za Ojczyznę i za tych, którzy dla niej nie szczędzili życia...

Tragedia „czerwonego wyzwolenia”

„Cypel nienadowski upomina się o swoich bohaterów” – tymi słowami ks. Jerzy Uchman, proboszcz nienadowski, rozpoczął homilię podczas Eucharystii, nawiązując do tragicznych wydarzeń z końca II wojny światowej na ziemi sokołowskiej, kiedy to latem 1944 r., tuż po wyzwoleniu tych terenów spod niemieckiej okupacji, radzieckie NKWD dokonało w pobliskich lasach zbrodni ludobójstwa na polskich patriotach marzących o Niepodległej. Przywożono ich tutaj, by wykonać wyrok śmierci, z pobliskiego obozu NKWD w Trzebusce. Jesienią tego roku NKWD postrzeliło śmiertelnie dowódcę bojówki AK z Nienadówki Jana Buczaka „Kloca”, wykradając następnie jego ciało i grzebiąc potajemnie w lasach. Podobnych skrytobójczych mordów dokonywali przejmujący władzę na wzór zbrodniczego radzieckiego systemu polscy komuniści, o czym najlepiej zaświadcza zdradziecka śmierć żołnierza AK z Nienadówki Antoniego Miazgi pseud. „Mak” z 21 lipca 1944 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dlatego obchody poświęcone ich upamiętnieniu organizowane są w lipcu, nawiązując w ten sposób do lata 1944 r., kiedy to na terenie Polski Lubelskiej, krótko po „czerwonym wyzwoleniu”, wielu patriotów w tragicznych okolicznościach straciło życie. Powstałe rok temu miejsce pamięci w lesie za Nienadówką uzupełnia dwa inne takie miejsca związane z Małym Katyniem Ziemi Sokołowskiej: w lesie turzańskim oraz na miejscu byłego obozu NKWD w Trzebusce.

Obchody patriotyczne

W miejscu pamięci historycznej na nienadowskim cyplu 24 lipca odprawiona została po raz pierwszy uroczysta Msza św. ku pamięci ofiar z 1944 r. zamordowanych w tamtejszym lesie. Organizatorami obchodów patriotycznych w nienadowskim lesie byli: Andrzej Ożóg, burmistrz gminy i miasta Sokołów Małopolski, ks. Jerzy Uchman, dziekan dekanatu sokołowskiego oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Sokołowskiej. Przybyli także: senator Stanisław Ożóg, powiązany z gminą związkowiec i polityk Wojciech Buczak oraz świadek wywozu jeńców Trzebuski na śmierć do lasu za Nienadówką Franciszek Bełz. Nie zabrakło też sokołowskich radnych: Sławomira Ożoga, Pawła Rusina, Bogdana Sidora oraz Jerzego Jedynaka. Obecni byli przedstawicieli sokołowskiej Jednostki Strzeleckiej 1914 im. ppor. Jakuba Darochy na czele z Martyną Babulą, którzy trzymali straż honorową przy leśnym upamiętnieniu; wsparci przez nienadowską sekcję Orląt kierowaną przez Kingę Rybę. Poczty sztandarowe wystawiły obydwie nienadowskie szkoły podstawowe oraz tutejsza Straż Pożarna.

Reklama

Eucharystia sprawowana przez nienadowskiego proboszcza ks. Jerzego Uchmana rozpoczęła się o godz. 17. On też wygłosił patriotyczną homilię, nacechowaną wezwaniem do pielęgnowania postaw patriotycznych i pamięci o narodowej historii. O oprawę liturgiczną zadbali nienadowscy parafianie, przy wsparciu przedstawiciela TMZS Piotra Ożoga; śpiew dziecięcego chóru „Promyczki” nadzorował prezes nienadowskiej Fundacji ks. Edwarda Stępka – Stanisław Jarosz, wspierany przez Józefa Grzesiakowskiego (gitara), Patryka Maślankę (organy) oraz panie z organizacji przykościelnych, m.in. chóru parafialnego.

Prace poszukiwawcze

Po Mszy św. dzielono się refleksjami dotyczącymi tragicznej historii z 1944 r. Burmistrz Ożóg, dziękując wszystkim za obecność, wspomniał też o aktualnie prowadzonych pracach na miejscu byłego obozu NKWD w Trzebusce, które już wkrótce ukażą odwiedzającym zarys ziemianek i domu spółdzielczego, gdzie przetrzymywano jeńców. Senator Ożóg nawiązał do czasów, gdy był sokołowskim samorządowcem, kiedy to na początku lat 90. podjęto starania o poszukiwanie ofiar NKWD oraz powstanie upamiętnienia w Turzy. Świadek Franciszek Bełz przekazał garść swoich wspomnień dotyczących zarówno 1944 r., jak i czasów bliższych nas, kiedy podjęto próby badań na nienadowskim cyplu, ale nie przeprowadzono tu profesjonalnych prac poszukiwawczych. Wyraził nadzieję, że krok w tym kierunku zostanie zrobiony jesienią tego roku w wyniku decyzji prokuratury, planującej tu prace poszukiwawcze. Wojciech Buczak wspomniał swojego stryja – Jana Buczaka, który w wyniku działań NKWD stracił życie i dotąd nie wiadomo, gdzie spoczywa. Podziękował też za podtrzymywanie pamięci o pomordowanych na tej ziemi patriotach.

Film na YouTube

Po przemówieniach nadszedł czas na Apel Poległych prowadzony przez ks. Jerzego Uchmana. Jego przejmującą treść uświetnił trębacz Krzysztof Surdyka z Kolbuszowej. W leśnych uroczystościach patriotycznych wzięło udział ok. 200 mieszkańców Sokołowszczyzny. Dokumentację fotograficzną z wydarzenia zapewnili działacze TMZS Elżbieta Motyl i Piotr Ożóg. O nagranie filmowe zadbał mieszkaniec Nienadówki Bronisław Kozioł, jest ono dostępne na kanale YouTube. Wszystko wskazuje na to, że obchody patriotyczne na nienadowskim cyplu na stałe wpisały się w kalendarz ważnych wydarzeń tutejszej parafii. Pamięć o polskich bohaterach sprzed lat, zakorzeniana dzięki staraniom sokołowskiego urzędu, nienadowskiej parafii i działaczom TMZS, daje nadzieję na to, że będzie przekazana kolejnym pokoleniom. Można więc powtórzyć sentencję: Non omnis moriar.

2022-08-10 09:22

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodziny zamordowanych za pomoc Żydom: nasi bliscy zostali poddani wstrząsającej próbie

[ TEMATY ]

list

II wojna światowa

pomoc Żydom

Ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Nasi rodzice, bracia, siostry, dziadkowie i pradziadkowie zostali poddani wstrząsającej próbie - podkreśliły w liście otwartym, uhonorowane przez Instytut Pileckiego w ramach akcji "Zawołani po imieniu", rodziny Polaków zamordowanych za pomoc Żydom podczas II wojny światowej.

Autorzy listu zaznaczyli, że ich bliscy "mieszkali na wsiach i w małych miasteczkach, i kiedy ich żydowscy sąsiedzi poprosili o pomoc, prawdopodobnie nie mieli żadnej nadziei, że kiedykolwiek ta straszna wojna się skończy, a Polska będzie znowu wolnym państwem." Podkreślili, że członkowie ich rodzin byli świadomi "straszliwych kar, jakie spadły na ich sąsiadów z rąk niemieckiego okupanta" - przypomnieli też o innych Polakach, którzy ukrywali Żydów uciekających z gett czy transportów obozów zagłady.
CZYTAJ DALEJ

Czy świętość jest jeszcze dla nas? Czego możemy nauczyć się od świętych?

2026-10-26 20:56

[ TEMATY ]

święci

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

Żyjemy w czasach, w których wiele mówi się o samorozwoju, spełnianiu marzeń i osiąganiu kolejnych celów. Chcemy być lepsi, bardziej niezależni i skuteczni. Szukamy szczęścia, choć nie zawsze potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym właściwie ono polega. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na świętość? Czy to pojęcie wciąż jest nam bliskie, czy może kojarzy się przede wszystkim z odległą przeszłością, kościelnymi obrazami i ludźmi, których życie trudno odnieść do własnego doświadczenia?

Kiedy przyglądamy się biografiom świętych, szybko okazuje się, że ich historie są znacznie bardziej ludzkie niż mogłoby się wydawać. Święty Józef uczy zaufania i odpowiedzialności, św. Rozalia z Palermo wybrała życie poświęcone modlitwie, św. Maksymilian Maria Kolbe oddał życie za drugiego człowieka, a św. Monika przez lata modliła się za swojego syna. Każdy z nich żył inaczej, ale wszyscy pokazują, że świętość może przybierać różne formy. Ich historie stawiają pytania, które pozostają aktualne również dzisiaj: co jest dla mnie naprawdę ważne? Za czym podążam? Jak traktuję innych?
CZYTAJ DALEJ

Ogłoszono kalendarz celebracji Leona XIV na najbliższe tygodnie

2026-10-27 12:40

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Msza na rzymskim cmentarzu Verano w Dzień Zaduszny, obchody 400-lecia poświęcenia Bazyliki św. Piotra i hołd złożony Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w Rzymie - to wydarzenia ujęte w kalendarzu celebracji Leona XIV na listopad i grudzień. Poinformowało o nich Biuro Papieskich Celebracji Liturgicznych.

2 listopada, we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, Ojciec Święty odprawi Mszę św. na cmentarzu Verano w Rzymie. Eucharystia rozpocznie się o godz. 16.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję