Reklama

Niedziela Rzeszowska

Na fali dobra

O miłosierdziu i nadziei w czasie pandemii i wojny mówi ks. dr Piotr Potyrała, dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej.

Niedziela rzeszowska 2/2023, str. V

[ TEMATY ]

Caritas

Krzysztof Dziduch

Ks. Piotr Potyrała

Ks. Piotr Potyrała

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krzysztof Dziduch: Jak ocenia Ksiądz Dyrektor działalność Caritas Diecezji Rzeszowskiej po pandemii koronawirusa?

Ks. dr Piotr Potyrała: Gdy bp Jan Wątroba powierzył mi funkcję dyrektora Caritas Diecezji Rzeszowskiej, był to początek pandemii – ludzie byli przerażeni, wprowadzano kolejne lockdowny. To rzeczywiście było bardzo duże wyzwanie, myślę, że mu podołaliśmy. Pomagaliśmy seniorom, wspieraliśmy ubogich. Akcje, które ze względu na ograniczenia epidemiczne nie mogły być organizowane, zamieniliśmy na inne formy pomocy. A po pandemii ważne było i nadal jest dla nas ożywienie aktywności wolontariuszy.

Jakie obszary działalności składały się na realizowane projekty?

Przestrzenią aktywności Caritas najmocniej artykułowaną była pomoc ofiarom wojny na Ukrainie. Inne pola aktywności rzeszowskiej Caritas to: pomoc seniorom – wspierając ich przez program „Na codzienne zakupy” oraz program „Dziennych Domów Pomocy”, w których seniorzy odnajdują drugą młodość. Ważną rzeczywistością naszej działalności jest pomoc osobom z niepełnosprawnościami. Prowadzimy dla nich Warsztaty Terapii Zajęciowej, Środowiskowe Domy Samopomocy i Zakład Aktywności Zawodowej w Budach Głogowskich. Inne programy to „Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej” oraz program opieki wytchnieniowej. Kolejnym obszarem działalności jest pomoc dzieciom z ubogich rodzin. Dla chorych prowadzimy zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze. Wizytówką Caritas Diecezji Rzeszowskiej jest pomoc dla osób w trudnej sytuacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakie znaczenie miał wybuch wojny na Ukrainie dla nowych kierunków działalności Caritas?

Wybuch wojny był wydarzeniem, które radykalnie przeorganizowało naszą działalność. Pierwsze 5 tygodni wojny było okresem, w którym w Caritas w Rzeszowie pracowaliśmy 7 dni w tygodniu. Każdego dnia przychodziły do nas setki osób z Ukrainy, które nie miały właściwie niczego, a u nas otrzymywały wszystko, czego potrzebowały. Wysyłaliśmy i wysyłamy transporty z pomocą humanitarną na Ukrainę. Prowadzimy profesjonalne Centrum Pomocy Uchodźcom i Migrantom, które oferuje doradztwo zawodowe, kursy języka polskiego, wsparcie psychologiczne.

Reklama

Czy sytuacja geopolitycznego kryzysu destabilizującego Europę przełożyła się na realizację dzieł miłosierdzia na terenie diecezji?

W pierwszym etapie wojny pojawiły się trudności związane z ogromną skalą pomocy dla obywateli Ukrainy. Od początku jednak podkreślałem, że nie możemy zaniedbać pomocy naszym rodakom. I dziś z dumą mogę powiedzieć, że to się udało. Realizujemy wiele form wsparcia dla Polaków, kontynuujemy sprawdzone sposoby pomagania i wprowadzamy nowe. Dla Caritas Diecezji Rzeszowskiej liczy się po prostu człowiek, któremu trzeba pomóc.

Jak Ksiądz ocenia działalność Caritas Diecezji Rzeszowskiej z perspektywy minionego 2022 r.?

To był wymagający, ale i piękny rok. To był rok jubileuszu 30 lat istnienia i działalności Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Pierwsza połowa roku upłynęła w cieniu organizowania pomocy dla obywateli Ukrainy. Dziękuję Panu Bogu i ludziom za ich wielką hojność i zaufanie do rzeszowskiej Caritas. Można to śmiało określić mianem wielkiej fali dobra – o wiele większej niż rosyjska fala zła. To był również czas powrotu do w miarę normalnego funkcjonowania po pandemii. Mijający rok pokazał również świetną współpracę rzeszowskiej Caritas z władzami wojewódzkimi i samorządowymi.

Na jakie wyzwania stojące przed Caritas w 2023 r. można wskazać?

Dobry Pan Bóg raczy wiedzieć, co przyniesie nowy rok. Ale patrzymy na czas, który jest przed nami z wiarą i nadzieją, że z Bożym błogosławieństwem i ze wsparciem ludzi damy radę! Wyzwaniem będzie dalsza pomoc dla Ukrainy. Ale także na terenie naszej rzeszowskiej diecezji chcemy kontynuować funkcjonowanie ośrodków Caritas, z których korzystają ludzie potrzebujący. Będzie to wyzwaniem szczególnie tam, gdzie kończy się finansowanie ze środków europejskich. Dlatego z pokorą proszę o wsparcie naszej działalności przez modlitwę i przekazanie odpisu w rozliczeniu PIT. A za każdą formę dotychczasowego wsparcia serdecznie dziękuję.

Ks. Piotr Potyrała jest dyrektorem Caritas Diecezji Rzeszowskiej oraz konsultorem Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski.

2023-01-03 13:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polskie rodziny ruszyły z pomocą rodzinom syryjskim

Już ponad 150 rodzin syryjskich poszkodowanych w wojnie zostało objętych opieką przez Polaków biorących udział w programie Caritas Polska - Rodzina Rodzinie. Wśród darczyńców znalazło się trzech biskupów, kilka parafii, zgromadzenie zakonne, prywatne firmy oraz ponad 500 indywidualnych osób – poinformowała KAI Caritas Polska.

Spersonalizowany program pomocy dla ofiar konfliktu syryjskiego, uruchomiony na początku października, przygotowany został przez Caritas Polska na prośbę Konferencji Episkopatu Polski. Pierwszym darczyńcą obejmującym pomocą syryjską rodzinę w Aleppo został abp Stanisław Gądecki, którego nazwisko otwiera dostępną na stronie internetowej projektu, listę darczyńców. W akcję włączyli się także m. in. szczecińscy Dominikanie oraz Zgromadzenie Sióstr Urszulanek.

CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.

CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Siejba Słowa na Peryferiach. Głos prawdy w erze dezinformacji

2024-04-29 08:46

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

siejba słowa na peryferiach

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Siejba słowa na peryferiach

Siejba słowa na peryferiach

"Życzę, aby Czytelnicy tych codziennych sentencji znaleźli coś dla siebie, co ich przybliży do Pana Boga i drugiego człowieka" – napisał bp Ignacy Dec w siódmym tomiku Siejby Słowa na Peryferiach.

W najnowszej publikacji bp Ignacy Dec zbiera swoje refleksje i myśli, które regularnie publikuje w przestrzeni medialnej, głównie na popularnej Platformie X, dawniej znanej jako Twitter. Siódmy już tom serii prezentuje Twitty z roku 2023, ukazujące się w postaci cyfrowej, a teraz zebrane i opublikowane w wersji papierowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję