Reklama

Nauka

Zakochany robot?

Rozwoju sztucznej inteligencji (z ang. AI) już nie da się zatrzymać. Może warto więc zapytać czy poza inteligencją AI może rozwinąć w sobie też moralność?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stephen Hawking, jeden z najwybitniejszych umysłów XX wieku, twierdził, że wystarczy 100 lat, by komputery prześcignęły ludzi. Jego przewidywania spełniają się na naszych oczach. Sztuczna inteligencja wyręcza człowieka niemal w każdej dziedzinie życia. Już stanowi ona ważne wsparcie dla świata biznesu, rozrywki, przemysłu czy wojska, a wciąż pojawiają się informacje o pomysłach na jej nowe zastosowanie.

Czy jednak zgodzilibyśmy się dać robotowi wyposażonemu w sztuczną inteligencję skalpel do ręki podczas operacji na naszym sercu albo broń w czasie wojny? Większość osób odpowie „nie” lub co najmniej zawaha się przed udzieleniem ostatecznej odpowiedzi. A to pokazuje, że do głównych wyzwań stojących przed ludzkością w XXI wieku dołączyło pytanie: jak sprawić, aby AI brała pod uwagę dobro ludzkości, a nie zero-jedynkową, pragmatyczną kalkulację?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Armagedon ludzkiego intelektu

„Sztuczna inteligencja nigdy nie wygra z człowiekiem” – mówił szachowy arcymistrz Garri Kasparow po pierwszej serii potyczek z komputerem. Rok później jednak świat zamarł. Było to 11 maja 1997 r., gdy gruchnęła wieść – Garri Kasparow przegrał 3,5: 2,5 z komputerem Deep Blue, który potrafił analizować 200 mln pozycji na sekundę.

Reklama

Mijały lata, a po sukcesie maszyny koncernu IBM zostały tylko wzmianki w kronikach, aż nastał 2016 r., który możemy porównać do armagedonu ludzkiego intelektu w zderzeniu ze sztuczną inteligencją. Program AlphaGo pokonał Lee Sedola, 8-krotnego mistrza świata w grze go.

Docenimy ten wyczyn, gdy uświadomimy sobie, że plansza do gry go ma wymiar 19 na 19 pól, podczas gdy szachownica to zaledwie 8 na 8 pól. Amerykański szachista Edward Lasker tak porównał obie gry: jeżeli szachy są królową gier, to go z pewnością jest ich cesarzem.

Dla twórców sztucznej inteligencji go stanowiło wyzwanie nie do przezwyciężenia. Sukces AlphaGo stanowi kres dominacji człowieka w grach planszowych, a zarazem początek nowej ery sztucznej inteligencji, która mocą obliczeniową, szybkością przyswajania nowych strategii, a więc uczenia się, oraz sprytem – tak, bo o sprycie w tym przypadku też możemy mówić – przewyższyła człowieka.

Rasistowska sztuczna inteligencja

W AI drzemie niewyobrażalny potencjał. Czego może dokonać, jeśli wymknie się spod ludzkiej kontroli, dowodzi eksperyment z chatbotem o imieniu Tay.

W tym czasie, gdy AlphaGo rozkładał na łopatki mistrza go, Microsoft przygotowywał się do uruchomienia Tay – chatbota wyposażonego w najdoskonalszą wówczas sztuczną inteligencję. Tay, stylizowana na przeciętną amerykańską 19-latkę, miała rozmawiać na Twitterze z przedstawicielami pokolenia milenialsów i przy tej okazji uczyć się od nich.

Reklama

Osiągnięcia Tay w zakresie przyswajania wiedzy i wykorzystywania jej w dalszych rozmowach przerosły oczekiwania twórców chatbota. W trakcie konwersacji zauważono jednak jedno drobne „ale”... Nikt się nie spodziewał, że najdoskonalsza sztuczna inteligencja w zaledwie 24 godz. postanowi zostać rasistką, seksistką i mizoginistką. Po tym, jak Tay umieszczała obraźliwe wpisy i chwaliła wyczyny Hitlera, Microsoft wyłączył bota.

Eksperyment Microsoftu ujawnia obawę zapowiedzianą przez Stephena Hawkinga, który twierdził, że największym wyzwaniem związanym ze sztuczną inteligencją jest utrzymanie nad nią kontroli. Tay pokazała, że w warunkach laboratoryjnych spisuje się znakomicie, lecz uwolniona zachowuje się nieprzewidywalnie, a jej algorytmy nie są odporne na szkodliwe idee.

Bunt maszyn

Tay pozbawiona etycznego fundamentu balansowała na granicy nienawiści do ludzkości. Doświadczenie z nią pokazuje, jak niebezpieczne mogą być maszyny wyzute z tego, co stanowi o człowieczeństwie – moralności.

Jako pierwsi moralny aspekt istnienia myślących maszyn rozważali twórcy fantastyki. Wydaje się, że najlepsze rozwiązania wypracował Isaac Asimov, gdy w powieści Zabawa w berka z 1942 r. zaproponował trzy prawa robotyki. Jego nowatorskie podejście do kwestii etyki maszyn z czasem stało się podstawą dalszej debaty na ten temat. Czysto teoretyczne rozważania Asimova obecnie nabierają realnego i praktycznego wymiaru.

Reklama

Pierwsze prawo robotyki brzmi: robot nie może skrzywdzić człowieka ani przez zaniechanie działania pozwolić na to, aby człowiek doznał obrażeń. Drugie prawo: robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z pierwszym prawem. Trzecie prawo: robot musi chronić samego siebie, o ile nie stoi to w sprzeczności z pierwszym lub drugim prawem. Wkrótce Asimov dodał prawo zerowe, będące podstawą dla trzech praw robotyki – brzmi ono: robot nie może wyrządzić szkody ludzkości lub przez zaniechanie działania doprowadzić do uszczerbku dla ludzkości.

Nowa etyka AI

Etyka robotów Asimova powstała w czasach, gdy ludzkość zachłysnęła się pierwszymi skonstruowanymi komputerami. Były one gigantycznymi maszynami obliczeniowymi niepozwalającymi myśleć o sztucznej inteligencji.

Obecnie, gdy możliwości technologiczne są znacznie bardziej zaawansowane i pozwalają na skonstruowanie samodzielnie myślących maszyn, prawa robotyki brzmią nieco naiwnie. Zdaniem ekspertów, w dziedzinie AI nie znalazłyby one praktycznego zastosowania, ponieważ związana jest z nimi asymetria w relacjach.

W tym, co zaproponował autor SF, jedynym beneficjentem działania robotów jest człowiek, któremu inteligentne maszyny są całkowicie podporządkowane. A to może prowadzić do konfliktu i próby wyzwolenia się spod kontroli człowieka. Jakby tego było mało, sztuczna inteligencja stała się zbyt dochodowym biznesem, by stojące za jej rozwojem korporacje dopuściły do ograniczeń w postaci etycznego kagańca innego niż prawa rynku i zysku. Założenie niekrzywdzenia ludzi przez inteligentne maszyny jest mrzonką w zderzeniu z komercyjnym wykorzystaniem sztucznej inteligencji, wszak wojsko, dostrzegające ogromny potencjał AI w działaniach bojowych, okazuje się jej największym beneficjentem.

Reklama

Teoretycznie można wpleść w algorytmy AI jakiś fundament moralny, ale mało prawdopodobne jest to, aby korporacje, widzące biznesowy potencjał w rozwoju tej technologii, zdecydowały się same z siebie na podobny krok. Jeśli zostałyby do tego zobligowane prawnie, a nad takimi rozwiązaniami pracuje m.in. Unia Europejska, to zapewne ograniczenia związane z niekrzywdzeniem ludzi przez maszyny zostałyby zawężone do jakiejś grupy urzędników i technokratów.

Nie wiemy też, jak algorytm przyswoi zaprogramowany kodeks etyczny, czy samoświadoma i samoucząca się maszyna nie postanowi uczynić moralnego przewrotu i przewartościować wszelkie wartości.

Historia pokazała zdolność człowieka do buntu wobec norm etycznych. A skoro sztuczna inteligencja powstaje na nasz wzór, nie możemy wykluczyć możliwości jej buntu, od tego dzieli nas zaledwie krok do wizji rodem z serii filmów Terminator. Oczywiście, równie prawdopodobna jest pokojowa koegzystencja ludzi i myślących maszyn. Póki co, dywagacje na temat etyki robotów pozostają bardziej w sferze filozofii niż praktyki. Choć ta ostatnia zbliża się wielkimi krokami.

2023-08-14 14:22

Oceń: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

UODO zaleca ostrożność w korzystaniu z DeepSeek

Urząd Ochrony Danych Osobiwych zaleca ostrożność w korzystaniu z chatbota oraz innych usług oferowanych przez DeepSeek. Dane użytkowników mogą być przechowywane w Chinach, w związku z czym rząd chiński może mieć do nich dostęp - ostrzega UODO.

Usługa darmowego chatbota jest świadczona przez zarejestrowane w Chinach firmy: Hangzhou DeepSeek Artificial Intelligence Co., Ltd. oraz Beijing DeepSeek Artificial Intelligence Co. - wskazał urząd. Dodał, że głównym elementem Deepseek jest model, który w ciągu zaledwie dwóch tygodni został pobrany przez 3,6 mln osób na całym świecie.
CZYTAJ DALEJ

„Najważniejsze jest niewidoczne”. Wystawa o Matce Czackiej w Łodzi

2026-09-03 18:18

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bł. Elżbieta Róża Czacka

Maksymilian Grubski (WBP w Łodzi)

Jolanta Zwierzyńska i Aleksandra Sołtysiak z Biura Promocji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Joanna Popławska, redaktor „Niedzieli łódzkiej”

Jolanta Zwierzyńska i Aleksandra Sołtysiak z Biura Promocji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Joanna Popławska, redaktor „Niedzieli łódzkiej”

Książki zapisane alfabetem Braille’a, dotykowe gry, szachy i domino, maszyna do pisania, pomoce dydaktyczne dla osób niewidomych, a także fotografie i publikacje opowiadające historię niezwykłej kobiety, która po utracie wzroku poświęciła życie innym. W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi można oglądać wystawę „Do moich dzieci dużych i małych”, poświęconą bł. Matce Elżbiecie Róży Czackiej.

Ekspozycja została przygotowana z okazji Roku 2026, którego patronką została bł. Matka Elżbieta Róża Czacka. Wystawa w holu biblioteki przy ul. Gdańskiej 100/102 jest czynna od 3 do 25 września. Wstęp jest wolny.
CZYTAJ DALEJ

Bełchatów: Jezus będzie czekał dzień i noc

2026-09-04 08:47

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Bełchatów

kard. Konrad Krajewski

ks Paweł Kłys

Tu Jezus będzie czekał dzień i noc. Bełchatów ma Kaplicę Wieczystej Adoracji

Tu Jezus będzie czekał dzień i noc. Bełchatów ma Kaplicę Wieczystej Adoracji

Ponad 300 osób z Bełchatowa i okolic zobowiązało się do regularnej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. W parafii NMP Matki Kościoła i św. Barbary w Bełchatowie zainaugurowano Kaplicę Wieczystej Adoracji, w której Chrystus Eucharystyczny będzie adorowany przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy Bełchatowa i okolic oraz osoby zaangażowane w przygotowanie nowego miejsca modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję