Reklama

Wiara

Homilia

Modlitwa za kapłanów

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Trudne słowa, trudna sytuacja. Jezus gani faryzeuszy wobec zgromadzonego tłumu. Rumieniec wstydu pojawi na twarzach wielu z nich.

Uczestnicy dzisiejszej Liturgii będą zapewne spoglądać na twarze duszpasterzy z pewną podejrzliwością. Niewykluczone, że niektórzy nabiorą dystansu do swoich księży. Pewnie pojawią się też powtarzane od dawna twierdzenia: „Chrystus – tak, Kościół – nie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podobnie jak w czasach Jezusa dzisiaj w gronie kapłanów mogą być tacy, którzy lubią powłóczyste szaty, długie frędzle u płaszczów. Jest to jednak znikoma liczba w porównaniu z tymi, którzy bardziej kochają swoich wiernych niż kościelne zaszczyty. Ale nawet jeśli tacy są, to nie odbiera im to kapłańskiej władzy, nie odbiera mocy ich nauczaniu i sprawowaniu sakramentów.

Oto wypowiedź pewnego młodego człowieka – męża i ojca dzieci: „Ja nie pamiętam, kiedy byłem ostatnio u spowiedzi. Chodzę do kościoła, ale spowiadać się nie będę. Nie będę jakiemuś człowiekowi wyjawiał swoich grzechów”. Jakże wielkie uproszczenie, jaki brak świadomości, czym jest Kościół.

Chrystus, piętnując postępowanie faryzeuszy, dopowiedział jednak przecież: nauk ich słuchajcie. Ich życie na pokaz nie odbiera im mocy posługi ludowi wybranemu.

Reklama

Graham Greene napisał powieść pt. Moc i chwała. Opisuje w niej losy kapłana w czasie prześladowań w Meksyku. Wielu z nas zna te wydarzenia dzięki filmowi Cristiada.

Wspomniany kapłan jako jedyny pozostał na posterunku. Wszyscy inni poddali się represjom władz, rzucili kapłaństwo lub zaniechali sprawowania swojej posługi. Ten pozostał. Za swoją działalność był poszukiwany, wydano na niego wyrok śmierci. Krył się więc w domach tamtejszej ludności, po kryjomu sprawował Eucharystię, odwiedzał chorych, chrzcił dzieci. Trzeba zaznaczyć, że nie był wzorem cnoty. Był alkoholikiem, ojcem dziecka. Dziś byłby na marginesie, ale tam ludzie potrzebowali jego kapłaństwa. Rozumieli, że mimo słabości miał on władzę kapłańską. Paradoksalnie to kapłaństwo uznali jego wrogowie, bo przecież chcieli go unicestwić. W końcu wpadł w przygotowaną zasadzkę. Został poproszony o odwiedziny chorego. Wiedział, że to zasadzka. Mimo to pospieszył z posługą. Został schwytany, a następnie rozstrzelany. Przejmujące były te ostatnie chwile. Naszła go pokusa-refleksja, czy cały ten jego trud miał jakiś sens. Powieść kończy się sceną, w której do miasta, do zaprzyjaźnionej rodziny przychodzi młody ksiądz jako następca zamordowanego kapłana...

Każdy z nas ma tendencję do noszenia powłóczystych szat. Któż z nas nie lubi pochwał „na rynku”, słów uznania? To wszystko jest tak bardzo ludzkie, że łatwo wpaść w pułapkę bezkrytycyzmu. Prośmy podczas tej Eucharystii o to, abyśmy mając prawo do ludzkiej pomyślności, nie czynili w życiu nic dla niej samej. Zróbmy rachunek sumienia w efekcie wysłuchania słów pouczenia skierowanych do nas przez kapłanów.

I jeszcze jedna refleksja – św. Jan Vianney powtarzał: „Nie ma złych kapłanów, są tylko kapłani, za których nikt się nie modli”. Czy modlę się za moich duszpasterzy?

2023-10-30 18:17

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +27 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek u św. Marty zachęca do uważnego nasłuchiwania Aniołów Stróżów

[ TEMATY ]

papież

homilia

Franciszek

Grzegorz Gałązka

O konieczności posłusznego słuchania Aniołów Stróżów mówił dziś Papież, w liturgiczne wspomnienie świętych Aniołów Stróżów podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty przypomniał, że każdy człowiek otrzymał od Boga anioła, aby mu doradzał i strzegł. Tego anioł należy pokornie słuchać. Wskazał, że dowód ojcostwa, które wszystko miłuje i obejmuje znajdujemy na pierwszych stronach Biblii. Kiedy bowiem Bóg wygania Adama z Raju nie zostawia go samym, ani też nie mówi „radź sobie jak potrafisz”.
CZYTAJ DALEJ

Uczta jest gotowa, a wymówki mamy kupione razem z polami i wołami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Lekcjonarz daje dziś sam hymn o kenozie, który towarzyszy nam w tym roku po raz trzeci (por. glosy na 14 IX i 27 IX). Ciągła lektura Filipian osadza go we właściwym miejscu, jako argument w sprawie zgody we wspólnocie. „To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie”. Touto phroneite, tak myślcie, taki miejcie zmysł. Hymn jest normą myślenia podaną wspólnocie, w której Ewodia i Syntycha nie mogą się pogodzić (por. Flp 4,2). „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi”. Droga w dół ma u Pawła stopnie. Postać Boża, postać sługi, podobieństwo ludzi, posłuszeństwo, śmierć, śmierć krzyżowa. Każdy stopień jest wybrany, żaden wymuszony. Kenoza jest wolnością miłości. Czytany we wtorek zwykłego tygodnia, bez święta i bez purpury, hymn odzyskuje swój pierwotny kontekst. Jest przepisem na zwykłe dni wspólnoty, w której ktoś musi pierwszy ustąpić, pierwszy przeprosić, pierwszy umyć naczynia. „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię”. Dio kai, dlatego. Między uniżeniem a wywyższeniem jest związek przyczynowy. Taka jest logika Boga, potwierdzona przysięgą Izajasza, którą hymn cytuje. Przede Mną się zegnie wszelkie kolano (Iz 45,23). Zgięte kolana nieba, ziemi i podziemia oraz wyznanie każdego języka: Kyrios Iēsous Christos, Jezus Chrystus jest Panem. To najkrótsze credo Kościoła. Kto je wyznaje, przyjmuje i drogę, która do niego prowadzi. Nie ma niedzielnego „Panem” bez powszedniego „ogołocił samego siebie”.
CZYTAJ DALEJ

Postępowanie dyscyplinarne wobec szefa związku zawodowego "Policyjna Solidarność" po liście ws. TK

2026-11-04 10:16

[ TEMATY ]

policja

Adobe Stock

We wtorek zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne przeciwko mł. asp. Jackowi Łukasikowi, przewodniczącemu związku zawodowego „Policyjna Solidarność” – potwierdziła PAP rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło.

Według rzecznik szefowi związku zawodowego zostały postawione dwa zarzuty, mówiące o nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Policjant nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję