Reklama

Historia

Historyczny TOP

Pięć najlepszych książek poświęconych najnowszym dziejom Polski? To trudny wybór. Szczęśliwie historiografia polska ma się na tyle dobrze, że takich prac jest dużo.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To bardzo subiektywny przegląd. Rekomenduję te książki, do których wracam przynajmniej kilka razy w roku, do czego również Państwa serdecznie zachęcam.

Marszałek patrzy na Polskę

Reklama

Każdy historyk wie, że opisywanie dziejów musi rozpocząć od lektury źródeł. Bywa, że przebrnięcie przez ich treści jest bardzo trudne i mozolne, wymaga dodatkowych lektur, studiów, analiz. Na szczęście Józef Piłsudski, bo to jego Pisma zbiorowe chcę zarekomendować, miał świetne pióro, a jego spuściznę czyta się naprawdę znakomicie. Dlaczego właśnie to dzieło? Bo nie można zrozumieć najnowszej historii Polski, nie można dobrze opisać i pojąć procesu odzyskiwania niepodległości od końca XIX wieku aż po 1918 r. i obronę cywilizacji w starciu z bolszewicką Rosją w 1920 r. oraz podejmowanych skutecznie prób budowy państwowości po półtorawiekowej niewoli bez lektury wspomnień, rozkazów, analiz, które wyszły spod pióra jednego z architektów naszej wolności. Pisma... ukazały się w 1937 r., a wydali je najbliżsi współpracownicy Marszałka i kolejno opatrzyli każdy z dziesięciu tomów swoim wstępem. W 1990 r. wydano reprint tych dzieł. Na kolejne wydanie trzeba było czekać prawie ćwierć wieku. Rzecz jest ogólnodostępna w bibliotekach, a nawet w wielu antykwariatach zdarza się znaleźć w przystępnej cenie przedwojenne wydania. Dla tych, którzy chcieliby się zapoznać z treścią w sposób nowoczesny, też jest dobra wiadomość. Oto w 2023 r., w rocznicę wymarszu z Oleandrów Pierwszej Kompanii Kadrowej, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Instytut Historyczny Nurtu Niepodległościowego zamieściły komplet dzieł Marszałka w internecie, opatrując go także praktyczną wyszukiwarką. Znajdą je Państwo pod adresem: www.pilsudski-pisma.online . Znajdziemy tu i pasjonującą opowieść Piłsudskiego o pracy konspiracyjnej w PPS (Bibuła), i jego artykuły w Robotniku, w których już ponad 100 lat temu niezwykle trafnie i ponadczasowo diagnozował zagrożenia płynące ze strony Rosji, i pisane z niezwykłym kunsztem literackim wspomnienia z walk legionowych, które stworzył w magdeburskiej twierdzy (Moje pierwsze boje), i dogłębną analizę militarno-polityczną cywilizacyjnej wojny z bolszewikami (Rok 1920), i trafną, ale też bolesną diagnozę naszych zalet i wad narodowych, które uzewnętrzniły się po odzyskaniu przez Polskę niepodległości (Wspomnienie o Gabrielu Narutowiczu). Znajdziemy tu także testament Marszałka, spisany w formie listu przed brawurową akcją pod Bezdanami w 1908 r., i przejmującą mowę nad trumną Juliusza Słowackiego, która przeszła do historii jako jedno z najważniejszych przemówień, które zostały wygłoszone i spisane w naszych dziejach. Jest tu wszystko o duchu epoki, w której żył Piłsudski, oraz mnóstwo wskazań i przestróg dla nas, współczesnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bez ostatniego rozdziału

Reklama

Taki tytuł dał swoim wspomnieniom gen. Władysław Anders. Pisał je po wojnie, gdy nie mógł wrócić do zniewolonej przez komunistów Polski, a świat został podzielony żelazną kurtyną. Wspomnienia wydawane były wielokrotnie na emigracji, trafiały do kraju przerzucane nielegalnie przez działaczy opozycji niepodległościowej, wydawano je w stanie wojennym jako „bibułę”. Doczekały się wreszcie wydania w III RP. Każdy, kto interesuje się naszym doświadczeniem historycznym w XX wieku, powinien je przeczytać. Znajdziemy w nich opisy zmagań w wojnie obronnej 1939 r., relację z brutalnego śledztwa, którego doświadczył autor na moskiewskiej Łubiance, i wreszcie opis drogi nadziei, wiodącej generała i jego żołnierzy z piekła „nieludzkiej ziemi”, przez ziemską ojczyznę Chrystusa – Palestynę, aż po Półwysep Apeniński – Monte Cassino, Ankonę i Bolonię. Lektura wspomnień uzmysławia nam, jak wielką mieli autor i jego podkomendni wiarę w zwycięstwo i nadzieję na przywrócenie Polsce niepodległości. Ta wiara i niegasnąca nadzieja pozwoliły armii niewolników sowieckiego piekła stać się armią zwycięzców, która zatknęła biało-czerwony sztandar na gruzach benedyktyńskiego opactwa, udowadniając, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych. Najbardziej smutne są ostatnie fragmenty, gdy się okazuje, że rozmówcy autora – m.in. Churchill – potrafią haniebnie złożyć na ołtarzu geopolityki ofiarę z wolności nieugiętego narodu. To wspomnienia o nadziejach Polaków i zdradzie sojuszników. Kończą się jednak słowami, które tłumaczą tytuł. „Żyjemy teraz oczekiwaniem ostatniego rozdziału tej wielkiej przygody dziejowej” – pisał gen. Anders. „Sądzę, że ze wspomnień tych, obok głosu protestu przeciwko gwałtowi, bije również głos nadziei i wiary, że odnalezienie przez świat prawdziwego oblicza, własnej duszy i rzetelnej świadomości, że niebezpieczeństwo jest wspólne. Polska stała się pierwszą, ale nie ostatnią ofiarą grozy idącej od Wschodu”. Autor nie miał okazji do napisania „ostatniego rozdziału”. Zmarł w 1970 r., na długo przed ponownym odzyskaniem przez Polskę suwerenności. Można więc powiedzieć, że ostatni rozdział dopisujemy do niej my. Czy dobrze i zgodnie z marzeniami generała? To pytanie, które pojawia się po każdej lekturze jego wspomnień.

Między wolnością a despotyzmem

Profesor Andrzej Nowak jest bez wątpienia jednym z najwybitniejszych historyków doby współczesnej, a jednocześnie doskonałym znawcą relacji polsko-rosyjskich. Poświęcił temu zagadnieniu wiele prac i każda z nich zasługuje na lekturę. Polecam tu dzieło, które jest kompendium wiedzy: Polska i Rosja. Wydane w 2022 r. winno być lekturą obowiązkową. Zobaczymy bowiem, z jaką konsekwencją i w jaki sposób nasz wschodni sąsiad realizuje doktrynę, wedle której traktuje Polskę i kraje Europy Środkowo-Wschodniej jak swoją własność, choć na użytek elegancji dyplomatycznej używa formy „strefa wpływów”. Zobaczymy mechanizmy zastosowane przez Rosję w XVIII wieku, kiedy to, podsycając antagonizmy wewnątrz Rzeczypospolitej, doprowadziła ona wspólnie z Prusami do jej upadku. Zobaczymy, jak zręcznie Rosjanie wykorzystywali słabości ówczesnej klasy politycznej, jak potrafili ją od siebie uzależnić na różne sposoby, doprowadzając do tego, że liczące się w Europie mocarstwo, którym była Rzeczpospolita, zostało wymazane na prawie półtora wieku z map świata. Po lekturze utwierdzimy się w przekonaniu, że nasze położenie geopolityczne skazuje nas na nieustanne starcie i walkę o trwanie. Bo ma ono charakter cywilizacyjny. Jesteśmy bowiem narodem ludzi wolnych, a tym samym antytezą Rosji, która czy biała, czy czerwona, zawsze jest taka sama – despotyczna i zaciekle imperialistyczna. Praca prof. Nowaka, doprowadzona aż do momentu inwazji moskiewskiej na Ukrainę w lutym 2022 r., nie jest tylko opisem tego, co już się wydarzyło. Pobudza do refleksji, co zrobić, aby uniknąć tragedii współcześnie i w przyszłości. I jak ważne jest w tym kontekście budowanie silnego wewnętrznie państwa, mogącego stawić czoła zakusom wschodniego „imperium zła”.

Wyprostowani wśród klęczących

Powojenna Polska była wielkim czasem próby dla ludzi, którym przyszło żyć pod butem namiestników Kremla. Można było być wiernym wartościom, stać po stronie dobra i... płacić za to najwyższą cenę. Ale można też było porzucić ideały i dla własnego komfortu stanąć po stronie zła. Trafnie ujął to Zbigniew Herbert, przekonując w Przesłaniu Pana Cogito, że trzeba iść wyprostowanym wśród tych, co są na kolanach. O niezłomnych ludziach tego czasu pisze Mirosław Lewandowski w wydanej 3 lata temu książce Interrex. Poznajemy w niej nieco zapomnianą działalność Prymasa Tysiąclecia – bł. Stefana Wyszyńskiego jako patrona skupionego wokół niego środowiska oficerów II Rzeczypospolitej i Polskiego Państwa Podziemnego. Ludzi marzących o tym, aby Polska odzyskała wolność, i podejmujących pod skrzydłami prymasa wiele patriotyczno-religijnych inicjatyw, służących przetrwaniu „ducha narodu”. Praca zawiera wiele niepublikowanych wcześniej dokumentów, także tych tworzonych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Lektura wyraźnie pokazuje, jak wielką rolę odegrali ludzie ze środowisk wojskowych międzywojnia, tacy jak gen. Roman Abraham czy gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz oraz oficerowie Armii Krajowej, w tworzeniu opozycji przedsierpniowej. I jak znaczący był wpływ tytułowego interrexa – Prymasa Tysiąclecia na stworzenie „nurtu niepodległościowego” w czasie PRL. Zaprzeczeniem tej postawy były postawy tych, którzy postanowili służyć złu, nie tylko klęcząc przed nim, ale chwaląc je na wszelkie sposoby. To im poświęcił przed laty swą znakomitą pracę dr Bohdan Urbankowski. W Czerwonej mszy, czyli uśmiechu Stalina rozprawił się z konformistami z kręgów poetyckich i literackich, którzy porzucając przyzwoitość, stali się piewcami totalitarnego systemu. Praca zmarłego w 2023 r. Bohdana Urbankowskiego – mistrza pióra, literata, historyka i filozofa – jest w jakimś sensie kanoniczna dla zadawania pytań, jaka jest granica hipokryzji, obłudy, zaprzaństwa, zdrady. I czy warto ją w najmniejszym nawet stopniu choć raz przekroczyć. W tych dwóch książkach opisane są postawy z niedalekiej przeszłości. Ale problem jest niezmienny i pytanie zawsze to samo: jak się zachować w obliczu zła ogarniającego przestrzeń publiczną?

Autor jest historykiem, szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

2024-01-09 11:42

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wojna, która zaczęła się od słów

2026-07-21 12:51

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 42

[ TEMATY ]

książki

Materiał prasowy

Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem

Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem

Dlaczego katolicy zostali przedstawieni jako zagrożenie dla postępu, wolności i nowoczesności? Profesor Grzegorz Kucharczyk śledzi narodziny tego sposobu myślenia od epoki oświecenia aż po czasy narodowego socjalizmu.

Nie każda wojna zaczyna się od wystrzału. Są konflikty, które rodzą się znacznie wcześniej – w książkach, gazetach, parlamentarnych debatach i słowach zmieniających znaczenie pojęć takich jak „postęp”, „wolność” czy „tolerancja”. Profesor Grzegorz Kucharczyk właśnie od tego rozpoczyna opowieść o kulturkampfie. Nie od Bismarcka, nie od antykościelnych ustaw, lecz od idei, które przez dziesięciolecia przygotowywały grunt pod przekonanie, że katolicyzm jest przeszkodą na drodze do nowoczesnego państwa. Autor książki Kulturkampf. Walka Berlina z katolicyzmem świadomie wyprowadza czytelnika poza dobrze znany konflikt z lat 70. XIX wieku. Kucharczyk opisuje kolejne odsłony antykatolickiej polityki i propagandy – od oświecenia, przez liberalizm i nacjonalizm, aż po narodowy socjalizm. Pokazuje ciągłość pewnych sposobów myślenia, w których katolicyzm przedstawiano jako ciało obce wobec niemieckiej kultury, zagrożenie dla państwa i przeszkodę dla postępu.
CZYTAJ DALEJ

Piła: "Jezus uratowany". Nauczyciele i uczniowie odnowili kompletnie zniszczoną figurę Chrystusa

2026-07-21 21:04

[ TEMATY ]

figura

Radio Plus Koszalin rep. Alicja Górska/Zespół Szkół Budowlanych w Pile - Budowlanka Piła

Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.

Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.

Historia tej figury jest nieznana. Nie wiadomo skąd przybyła, ale znaleziono ją na polach w okolicy Opola. Jak trafiła do Piły i dlaczego? O tym mówi reportaż „Jezus uratowany” wyemitowany w Radiu Plus Koszalin.

Historia tej figury jest niepewna. Nie wiadomo skąd pochodzi, ale prawdopodobnie zniszczyła ją powódź. Przedstawia Chrystusa leżącego w grobie. Niestety, rzeźba po zetknięciu się z żywiołem, została strasznie zniszczona. Na szczęście trafiła w ręce pasjonatów. Renowacji podjęli się nauczyciele i uczniowie pilskiej budowlanki. To szkoła, gdzie istnieje unikatowy kierunek - technik renowacji elementów architektury - informuje Radio Plus.
CZYTAJ DALEJ

Już za chwilę czeka nas zjawisko astronomiczne roku - zaćmienie Słońca

2026-07-22 13:04

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

Karol Porwich/Niedziela

Za około trzy tygodnie, 12 sierpnia, czeka nas zjawisko astronomiczne roku – całkowite zaćmienie Słońca. W Polsce będzie widoczne jako częściowe. A na oglądanie całkowitego zaćmienia można wybrać się do Hiszpanii lub Islandii.

Całkowite zaćmienia Słońca należą do najbardziej spektakularnych zjawisk astronomicznych. Emocji odczuwanych podczas zaćmienia całkowitego nie oddadzą fotografie, filmy czy internetowe streamy. Dlatego wiele osób, które raz miały okazję zobaczyć zaćmienie całkowite, jeździ na kolejne zaćmienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję