„My Chcemy Boga” – pod takim hasłem w sobotę 21 września wyruszyła III Piesza Pielgrzymka Jedności z Polkowic do Grodowca, do Matki Bożej Jutrzenki Nadziei.
Wspólnotę w drodze zawiązało 54 pielgrzymów. Ich przewodnikiem był ks. Mateusz Olszewski. Po drodze pątnicy zatrzymywali się przed Najświętszym Sakramentem w 6 świątyniach, zaczynając od kościoła Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana. Krótką modlitwę adoracyjną prowadziła młodzież z KSM. Na czele grupy pielgrzymów niesiony był brzozowy krzyż, któremu towarzyszyły relikwie bł. Karoliny Kózkówny i św. Stanisława Kostki.
W drodze ks. Mateusz wygłosił 2 konferencje, zwracając szczególną uwagę na świadectwo wiary w rodzinie, małżeństwie i w środowisku, w jakim dane nam jest żyć. Mówił też o przeszkodach, jakie wielu z nas musi pokonać, aby wytrwać w tym świadectwie.
Po dotarciu do miejscowości Komorniki, pielgrzymi zatrzymali się na krótki odpoczynek i zostali ugoszczeni przez mieszkańców, którzy od wielu lat witają pątników.
W przygotowania i organizację pielgrzymki angażują się wspólnoty parafialne Polkowic, w szczególności: Męski Różaniec, KSM, Stowarzyszenie Pro-Familia, Odnowa w Duchu Świętym, Młodzież Wszechpolska, Stowarzyszenie św. Sebastiana, a koordynuje Stowarzyszenie Patriotyczne Polkowice.
Uwieńczeniem wędrówki była Eucharystia, którą koncelebrowali: ks. Dawid Borkowski, ks. Jarosław Święcicki, ks. Henryk Juszczyk, a przewodniczył i wygłosił kazanie ks. Mateusz Olszewski. Po Mszy św. był czas na posiłek, przygotowany przez członków Męskiego Różańca. Pielgrzymowanie zakończono Koronką do Bożego Miłosierdzia.
Dwa wielkie wydarzenia kulturalne towarzyszyły obchodom Wielkanocy w parafii Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana w Polkowicach.
Pierwszym z nich był koncert Narodowej Orkiestry Bandurzystów Ukrainy, który zgromadził ogromne rzesze miłośników muzyki, ale także tych, którzy chcieli przyjść z pomocą poszkodowanym w wojnie na Ukrainie. Po koncercie wolontariusze ze Szkoły Podstawowej nr 2 prowadzili kwestę na wsparcie poszkodowanych w wojnie. Koncert, który odbył się w Wielką Środę, miał charakter folkowy, nawiązujący do ludowych utworów ukraińskich.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Olimpijczycy odwiedzili watykańską Przychodnię Pediatryczną św. Marty
Szesnaścioro mistrzów olimpijskich i paraolimpijskich, których przyjął dziś na audiencji Leon XIV, spotkało z dziećmi z ubogich rodzin, które bezpłatnie są leczone w watykańskiej placówce medycznej - Przychodni Pediatrycznej św. Marty. Na wzruszonych sportowców czekało serdeczne przyjęcie i rysunki, przygotowane przez młodych pacjentów.
W watykańskiej dziecięcej przychodni około 500 ubogich rodzin, często pozbawionych dostępu do włoskiej publicznej służby zdrowia, otrzymuje bezpłatną pomoc od lekarzy, którzy są w niej wolontariuszami. Placówka została założona w 1922 r. z błogosławieństwem papieża Piusa XI i powierzona siostrom szarytkom. Oferuje wszystkie podstawowe specjalizacje medyczne i zajmuje się dziećmi do czwartego roku życia, a nierzadko także problemami zdrowotnymi ich matek. W najpoważniejszych przypadkach około 100 pracujących tu nieodpłatnie lekarzy, wolontariuszy i pielęgniarek może skierować małych pacjentów do pobliskiego szpitala Bambino Gesù.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.