Reklama

Niedziela Sandomierska

Ciężka droga do marzeń

Mikołaj Pająk to młody, utalentowany akrobata, który swoją przygodę ze sportem rozpoczął przypadkiem, a dziś nie wyobraża sobie życia bez treningów i rywalizacji. W rozmowie opowiada o swojej pasji, sukcesach, największych wyzwaniach oraz marzeniach o mistrzostwie Polski i świata.

Niedziela sandomierska 13/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

diecezja sandomierska

Archiwum prywatne

Mikołaj ze swoją sportową partnerką Mają Paligą

Mikołaj ze swoją sportową partnerką Mają Paligą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Wojciech Kania: Jak zaczęła się Twoja przygoda z akrobatyką?

Mikołaj Pająk: Moja przygoda z akrobatyką zaczęła się dość niespodziewanie. Pewnego dnia do mojej szkoły przyjechał trener i ogłosił, że organizowane są treningi akrobatyczne. Byłem bardzo zaciekawiony, bo zawsze lubiłem ruch i wyzwania fizyczne, więc postanowiłem spróbować. Początkowo nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale od razu mi się spodobało. Już na pierwszych zajęciach zauważyłem, że akrobatyka to nie tylko świetna zabawa, ale też sport, który wymaga dyscypliny, siły i elastyczności. Z czasem treningi stały się moją pasją i teraz nie wyobrażam sobie życia bez akrobatyki!

Co najbardziej lubisz w tym sporcie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W akrobatyce najbardziej lubię to, że daje mi poczucie wolności i satysfakcję z pokonywania własnych ograniczeń. Kiedy wykonuję salto, czuję ogromną radość, a gdy słyszę brawa, motywuje mnie to do dalszej pracy. Uwielbiam też rywalizację na zawodach – moment, kiedy mogę zaprezentować swój układ przed sędziami i publicznością. Każdy występ to dla mnie okazja do sprawdzenia swoich umiejętności i zdobycia nowych doświadczeń i rozwoju.

Ile razy w tygodniu trenujesz i jak wyglądają Twoje treningi?

Reklama

Trenuję pięć razy w tygodniu. Każdy trening jest intensywny i dobrze zaplanowany. Zaczynamy od solidnej rozgrzewki, która obejmuje bieganie, skakanie oraz dynamiczne ćwiczenia na całe ciało, aby przygotować mięśnie do wysiłku. Następnie przechodzimy do ćwiczeń siłowych, które pomagają nam zbudować wytrzymałość i siłę niezbędną do wykonywania trudnych figur. Po części siłowej robimy szpagaty i ćwiczenia rozciągające, które są bardzo ważne w akrobatyce. Potem przychodzi czas na ćwiczenie układów – powtarzamy elementy, dopracowujemy detale i uczymy się nowych kombinacji. Na koniec zawsze wykonujemy ćwiczenia rozciągające, by poprawić elastyczność i uniknąć kontuzji.

Czy masz jakieś ulubione ćwiczenie lub figurę akrobatyczną?

Tak, mam swoje ulubione ćwiczenia i figury! Bardzo lubię wejście na uda – to figura, która wygląda efektownie, ale wymaga precyzji i dobrej współpracy z partnerem. Lubię też stanie na głowie, ponieważ sprawia mi ono dużo frajdy i daje poczucie równowagi i kontroli nad własnym ciałem. Poza tym podoba mi się to, że im więcej trenuję, tym lepiej mi to wychodzi, a postępy w akrobatyce są bardzo motywujące.

Jakie było Twoje największe wyzwanie w akrobatyce?

Największym wyzwaniem było dla mnie wystartowanie w moich pierwszych zawodach. Pamiętam, jak bardzo się stresowałem – wszystko było dla mnie nowe, a występ przed sędziami i publicznością wydawał się ogromnym wyzwaniem. Jednak gdy już zaczęło się moje wykonanie, zapomniałem o stresie i skupiłem się na tym, co trenowałem przez długi czas. Innym trudnym momentem było nauczenie się figury „stanie babskie” – to technicznie wymagający element, który wymaga nie tylko siły, ale także dobrej kontroli ciała. Początkowo miałem z tym problem, ale po wielu próbach i ciężkiej pracy w końcu mi się udało!

Masz już na koncie siedem miejsc na podium – który sukces cieszył Cię najbardziej i dlaczego?

Reklama

Najbardziej cieszył mnie sukces na zawodach w Łańcucie, ponieważ były to moje pierwsze zawody. Było to dla mnie wyjątkowe przeżycie – wszystko było nowe, ekscytujące i pełne emocji. To właśnie wtedy poczułem, jak wspaniałe jest stanie na podium i odbieranie nagrody za swoją ciężką pracę. Bardzo cieszył mnie też sukces w Mielcu. To wszystko daje mi ogromną motywację do dalszych treningów i pokazuje, że warto ciężko pracować, by osiągać swoje cele.

Czy masz jakieś sportowe marzenie, które chciałbyś spełnić?

Tak, moim największym sportowym marzeniem jest zostać mistrzem Polski, a nawet mistrzem świata w akrobatyce. Chciałbym kiedyś stanąć na najwyższym podium w dużych, prestiżowych zawodach i reprezentować swój kraj na arenie międzynarodowej. Wiem, że to wymaga ogromnej pracy, determinacji i wielu lat treningu, ale jestem gotowy na to wyzwanie.

2025-03-25 19:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowa święta parafianka

Niedziela sandomierska 46/2023, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja sandomierska

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Relikwie w uroczystej procesji wniosła do kościoła s. Terezjana Klepacka

Relikwie w uroczystej procesji wniosła do kościoła s. Terezjana Klepacka

Wybrana przez Boga na apostołkę Jego miłosierdzia, była miłosierna wobec innych. Szczególną troską otaczała grzeszników – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

W parafii św. Wojciecha w Momotach Górnych odbyło się wprowadzenie relikwii św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Uroczystościom przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Obecni byli liczni parafianie, oraz zaproszeni goście. Eucharystię koncelebrował ks. Tomasz Lis, dziekan dekanatu Janów Lubelski, ks. Kazimierz Sagan, proboszcz parafii oraz przybyli kapłani. W uroczystości wzięła udział i przekazała relikwie s. Terezjana Klepacka z klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Sanktuarium w Łagiewnikach.
CZYTAJ DALEJ

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Noworoczna Gala Operetkowa w Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II

2026-01-04 21:14

[ TEMATY ]

Toruń

noworoczna

gala operetkowa

Muzeum Pamięć i Tożsamość

Katarzyna Cegielska

Noworoczna Gala Operetkowa w Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II

Noworoczna Gala Operetkowa w Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II

W Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II w Toruniu odbyła się Noworoczna Gala Operetkowa.

Muzyczne powitanie nowego roku przeniosło widzów w świat wiedeńskich walców, operetkowych melodii i tańca. Na scenie wystąpili znakomici soliści. Publiczność mogła usłyszeć utwory, które od pokoleń zachwycają widownie całego świata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję