Reklama

Kultura

Jesieniara

Jakie to piękne słowo! U mnie robi furorę. Gdzieś usłyszałem i się w nim zakochałem. Jak w jeszcze gorącej płycie Bliskość ciszy, która jest muzyczną emanacją słowa „jesieniara”.

Niedziela Ogólnopolska 44/2025, str. 53

[ TEMATY ]

płyta

Materiał prasowy

Bliskość ciszy - Włodzimierz Nahorny i Nula Stankiewicz

Bliskość ciszy - Włodzimierz Nahorny i Nula Stankiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To dzieło wybitnego tandemu: Włodzimierz Nahorny i Nula Stankiewicz, dopełnionego sekcją rytmiczną: Paweł Pańta (kontrabasista, swoją drogą – ze statuetką Grammy) oraz Sebastian Frankiewicz (perkusja). A wracając do jesieniary – to Nula Stankiewicz, którą znam od lat, najzwyczajniej takową jest. Nula to jesieniara, koniec i basta! Ale uwaga, w trakcie przeszukiwania internetu, aby sprawdzić (jak na gentlemana przystało), czy aby nie popełniam jakiegoś faux pas, trafiłem na fakt, który (jak to się mówi) wbił mnie w fotel. Otóż słowo „jesieniara” istnieje w krwiobiegu popkultury! Mało! W 2019 r. było nominowane do tytułu Młodzieżowego Słowa Roku i przegrało ze słowem „alternatywka” (młoda kobieta, która wyróżnia się nietypowym stylem życia, odchodzącym od mainstreamowych trendów). A „jesieniara”? Otóż to osoba, która w pełni docenia uroki jesieni, obejmuje entuzjastów tej pory roku obu płci. Jesieniary chętnie noszą ubrania (oczywiście) w jesiennych kolorach, spędzają czas na długich spacerach po lesie, cieszą się z chwil relaksu przy gorącej herbacie. Słowo odzwierciedla zwrócenie się w kierunku prostych radości i docenienie piękna natury. Jesieniary zawsze mają jakieś pachnące świece i grube swetry.

Ten przydługi wstęp wprowadza w klimat tej płyty cudeńka. A co mówią sami artyści?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Włodzimierz Nahorny: „Znam Nulę od lat. Najpierw dowiedziałem się, że śpiewa, potem przekonałem się, że śpiewa czysto, a na końcu – że świetnie wie i rozumie, o czym śpiewa. To cenna umiejętność w dzisiejszych czasach. Nie jest wokalistką jazzową, nie improwizuje, ale jest fantastycznie osłuchana i ma ogromną wrażliwość na rytm. Moje piosenki w jej wykonaniu to spełnienie marzeń. A zaśpiewała zarówno utwory stare i bardzo stare, jak i nową piosenkę z tekstem Ewy Lipskiej, napisaną specjalnie na tę płytę. Paweł Pańta i Sebastian Frankiewicz, moi młodsi koledzy jazzmani, grają dyskretnie, z dużym wyczuciem i muzyczną kulturą. No i cieszę się, że po raz kolejny udało się namówić Janusza Strobla do zaśpiewania Czas rozpalić piec. Przed laty nagrał to z Łucją Prus, potem z Magdą Umer. Dziś z Nulą snują w tej piosence swoją opowieść”.

Ja tylko dodam, że Nula i Janusz snują tę opowieść zjawiskowo, na 4 minuty zabierają nas do trochę zapomnianego świata muzycznej wrażliwości, tego, w którym słowo jest równie ważne jak towarzysząca mu muzyka. A co na to Nula? Pozwalam sobie na taką poufałość, bo znamy się od lat:

„To płyta spokojna i wyważona. Jedenaście piosenek to zaledwie fragment bogatej twórczości Włodzimierza Nahornego. Każdy z tych utworów jest dla mnie spotkaniem: z Mistrzem, z muzyką, ale i z ciszą, która często mówi więcej niż słowa. Mam nadzieję, że ta płyta Państwa wzruszy, że zatrzyma choć na chwilę w tym zabieganym świecie”.

W ten sposób dobry duch muzyki, jeden z tych, którzy stworzyli nieśmiertelny kanon polskiej piosenki, a przy tym jazzman, o którym swego czasu napisałem, że jest Chopinem jazzu, w którego frazach słychać bociana na gnieździe i wierzby nad brzegiem rzeki, wraz z wokalistką o subtelnym, lirycznym głosie nagrali album potrzebny w ten sezon pozłacania liści jak powietrze.

Płyta jest bardzo polska. Zapewne przez piękne teksty i wspomnianą słowiańskość fraz Nahornego. Ma w sobie melancholię, jakąś zadumę, negację popłochu w codziennym zagonieniu. A nuty zagrane przez pianistę to poezja zaklęta w białe i czarne klawisze. Czas rozpalić piec z tekstem Jana Wołka, podobnie jak Jej portret (tekst Jonasza Kofty), Wyzwanie (sł. Barbara Młynarska-Ahrens), O siwa mgło (sł. Julian Tuwim) oraz tytułowa piosenka z wersami Jonasza Kofty to zaproszenie do krainy łagodności. Coś, co wciąga jak rozmowa o rzeczach ważnych, acz ulotnych. Pamiętam, jak 30 lat wsłuchiwaliśmy się w poetyckie dokonania Grzegorza Turnaua. Przyznam, że od tamtego czasu żadna płyta w tej konwencji nie spowodowała mojego zasłuchania się tak jak płyta Nuli i mistrza Włodzimierza. No i jeszcze ta istna perła Łucji Prus – Powiem, jak umiem oraz pianistyczny popis Nahornego w Płynę łódką.

O płytach jak ta mówię: wyszeptane. Bo o rzeczach ważnych nie krzyczymy. Wszak „kocham” i „przepraszam” mówimy szeptem.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przebojowa melancholia

Halo. Co jest grane?

Daria ze Śląska, przypisywana do muzyki z pogranicza indie popu, popu alternatywnego i trip-hopu, długo przebijała się do pierwszego szeregu wykonawców tzw. muzyki rozrywkowej. Dziś, gdy już w nim jest, o każdej jej kolejnej płycie „mówi się”, że jest wydarzeniem. Trzecia studyjna płyta Darii – Halo. Co jest grane? – jest wycyzelowana, trudno szukać słabszego momentu, a kilka piosenek szczególnie wpada w ucho. Mogą stać się przebojami, choć dawka melancholii, refleksji itp., które ze sobą niosą, powinna to wykluczać. Wszak to płyta o tym, o co sami czasem boimy się zapytać. – Najtrudniejsze pytania to te, które sami sobie musimy zadać – tłumaczy wokalistka. Zaplanowane są dwa koncerty Darii w najbliższym czasie. 4 lipca wystąpi na Inspiracje Festiwal 2026 w Białce w Lubelskiem, a 12 września – w Strefie 57 w Przytkowicach k. Krakowa. /j.k.
CZYTAJ DALEJ

Wszystko, co ma wartość wieczną, dojrzewa z jedności z Chrystusem

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł wypowiada te słowa w samym środku sporu o Prawo, obrzezanie i wspólny stół. Stawką jest prawda Ewangelii. Apostoł mówi: „Przez Prawo umarłem dla Prawa, aby żyć dla Boga”. Prawo ujawnia grzech i nazywa go po imieniu. Pokazuje, że usprawiedliwienie jest darem i przychodzi od Boga. Paweł szanuje Prawo i zarazem wskazuje jego granicę. To właśnie Prawo doprowadziło go do uznania, że potrzebuje zbawczej śmierci Chrystusa. Dlatego zaraz dodaje: „Z Chrystusem zostałem współukrzyżowany”. Grecki czasownik synestaurōmai stoi w formie dokonanej i trwałej: oznacza stan, który pozostaje. Krzyż wszedł w samo centrum tożsamości apostoła i stał się nową miarą jego życia. „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. To jedno z najgłębszych zdań całego Pawła. Zachowuje ono osobę ucznia i otwiera ją na zamieszkanie Chrystusa. Apostoł nadal żyje „w ciele”, w zwyczajnej ludzkiej kruchości, lecz źródło tego życia bije w wierze w Syna Bożego. Greckie wyrażenie można rozumieć również jako udział w wierności Syna; oba odczytania prowadzą do tej samej prawdy. Uczeń stoi na darze Jezusa, „który umiłował mnie i wydał siebie za mnie”. Wiara wyrasta więc z osobistego doświadczenia bycia umiłowanym przez Ukrzyżowanego. Stąd rodzi się życie dla Boga.
CZYTAJ DALEJ

Poczuć klimat raju

2026-07-23 15:30

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Muzyka w Raju

Materiały organizatora

8 sierpnia rozpocznie się w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej 24. edycja międzynarodowego festiwalu muzyki dawnej „Muzyka w Raju”.

Festiwal zajął stałe miejsce w kalendarzu wydarzeń artystycznych najwyższej klasy. Świadczy o tym liczba melomanów, którzy do tej pory mieli okazję na żywo podziwiać występy artystów „Muzyki w Raju”. To już ponad 200 tysięcy osób. Przez wiele lat koncerty odbywały się w zabytkowym kościele pocysterskiego klasztoru w Gościkowie-Paradyżu, ale ze względu na zakrojone na szeroką skalę prace remontowe, od 2024 roku „Muzyka w Raju” gości w wybranych miejscowościach województwa lubuskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję