Reklama

Wiadomości

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

SŁUŻBA NIE DRUŻBA
Czy odwieszą?

Reklama

Dyskusja, do której doszło po wypowiedzi szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, że trzeba odwiesić zasadniczą służbę wojskową, nie zamieniła się w wymianę ciosów politycznych adwersarzy, jak to często bywa – sprawa jest zbyt ważna. Minister Cenckiewicz postuluje także mówienie o zagrożeniach wprost, „również przez przygotowanie społeczeństwa do tych zagrożeń”. Mający dużo do powiedzenia w tej sprawie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz jest zwolennikiem dobrowolnych szkoleń i ćwiczeń rezerwistów. Resort obrony skupia się obecnie na ćwiczeniach wojskowych, w tym na zainaugurowanym niedawno programie szkoleń „wGotowości”, a jak ujawnił min. Kosiniak-Kamysz, pojawił się też projekt rozporządzenia dotyczący zaproszenia na ćwiczenia 200 tys. rezerwistów. Także prezydent Karol Nawrocki studził nastroje. Obecnie nie ma problemu z chętnymi do Wojska Polskiego, a dobrowolna służba zasadnicza i Wojska Obrony Terytorialnej „wypełniają ten zakres obowiązków”. Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że możliwość „odwieszenia” istnieje, i wskazał na opinię szefa Zarządu Szkolenia Sztabu Generalnego WP gen. bryg. Rafała Miernika, który niedawno stwierdził, że należy przywrócić obowiązkowy pobór. – Głos wojskowych jest dużo bardziej radykalny niż głos min. Cenckiewicza – powiedział wicepremier Kosiniak-Kamysz. A co na to szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła? – Nie bylibyśmy Sztabem Generalnym, gdyby nie istniała szuflada, która nie nazywałaby się „pobór” i w której nie leżałby stosownie przygotowany plan – zaznaczył. /w.d.

INCYDENT
Uwaga na Czarnobyl!

Uderzenie rosyjskiego drona rozszczelniło wprawdzie – co stwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) – zewnętrzną osłonę reaktora jądrowego w Czarnobylu, ale nie stwarza to obecnie dla Polski bezpośredniego zagrożenia – ocenił prof. Wacław Gudowski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Inspektorzy, którzy badali niedawno miejsce największej na świecie katastrofy nuklearnej z 1986 r., nie stwierdzili trwałych uszkodzeń konstrukcji nośnej ani systemów monitorujących. – W miejscu zniszczonego wybuchem przed 39 laty reaktora już nic nie wybuchnie, dlatego nie ma niebezpieczeństwa, że powstanie chmura radioaktywna, która mogłaby nam zagrozić – zaznaczył prof. Gudowski. Jest jednak pewien problem: woda kondensująca się na ścianach starej i nowej konstrukcji z powodu utrzymującego się w sarkofagu ciepła, którego źródłem są produkty rozszczepienia. Nieszczelności grożą przedostaniem się skażonej promieniowaniem wody do gruntu. To wymaga naprawy. Należy też zapobiegać kondensacji wody na ścianach, żeby nie cyrkulowała w środku sarkofagu – podkreślił prof. Gudowski. /j.k.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

STAN WYJĄTKOWY
Z powodu balonów

Reklama

W związku z naruszaniem przestrzeni powietrznej państwa przez balony przemytnicze wypuszczane z terytorium Białorusi rząd Litwy zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Na Litwie nazywany jest on „stanem sytuacji ekstremalnej” i nie wiąże się z ograniczeniami praw obywatelskich mieszkańców kraju. – Społeczeństwo nie odczuje żadnych niedogodności związanych z tą sytuacją – zapewniła premier Inga Ruginiene. Jak wyjaśniła, wprowadzenie stanu wyjątkowego ma na celu ułatwienie pracy grupy dochodzeniowej, powołanej już w celu zwalczania balonów. Według danych MSW Litwy, w tym roku odnotowano ok. 600 przypadków naruszenia jej przestrzeni powietrznej przez balony przemytnicze znad Białorusi i 197 – przez drony. Z tego powodu lotnisko w Wilnie było zamykane w październiku i listopadzie kilkanaście razy. Uderzyło to w ponad 320 lotów. Według litewskich władz, balony są wysyłane z Białorusi przez przemytników papierosów, a winę za to ponoszą białoruskie władze, które nie powstrzymują tego procederu. Rząd Litwy uznaje te incydenty za ataki hybrydowe. /j.k.

MIGRACJA
Maksimum obywateli

Szwajcaria, która mierzy się z problemem masowej migracji, ma pomysł na jej zatrzymanie, by zachować dotychczasowy styl życia. Szwajcarska Partia Ludowa zaproponowała ustalenie maksymalnej liczby ludności w kraju na poziomie 10 mln obywateli. Po przekroczeniu liczby 9,5 mln obywateli Szwajcaria zlikwiduje możliwość ubiegania się o obywatelstwo dla osób z tymczasowym prawem pobytu. Jeżeli liczba ludności zacznie przekraczać 10 mln, Szwajcaria wypowie wszystkie międzynarodowe umowy, które „przyczyniają się do wzrostu ludności”. Jeżeli po 2 latach nie zostanie odnotowany jej spadek, kraj ma wypowiedzieć umowę o wolnym przepływie towarów, usług i ludzi z UE. Według sondaży, 48% Szwajcarów rozważa poparcie propozycji ludowców. /j.k.

ZDROWIE
Dziura bez dna

Reklama

Dobrze to już było. Deficyt Narodowego Funduszu Zdrowia w przyszłym roku szacowany jest na ok. 23 mld zł. I choć rządzący przekonują nas, że tragedii nie ma, dramat będzie na pewno. A o wysokiej jakości ochrony zdrowia trzeba zapomnieć. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło resortowi finansów propozycje, które w 2026 r. miałyby przynieść ponad 10 mld zł oszczędności. Zakładają one m.in. reformę wynagrodzeń, limity przyjęć w poradniach specjalistycznych i korekty na listach darmowych leków dla dzieci i seniorów. Deficyt w systemie – rosnący szybciej, niż zakładano – to efekt nałożenia się: rosnących kosztów świadczeń, planowania budżetów w zbyt krótkiej perspektywie i coraz większej liczby pacjentów wymagających opieki – wynika z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Federacji Przedsiębiorców Polskich. Tymczasem starzejący się Polacy będą w większym stopniu potrzebować opieki, a obecny system finansowania, oparty na składce zdrowotnej, nie jest odporny na ubywanie osób pracujących. Zakładając, że koszty leczenia będą rosły w takim tempie, jak w ostatnich kilku latach, niedobór przychodów względem kosztów w 2040 r. wyniesie 171 mld zł (!), co będzie stanowić ok. 3,4% PKB. Autorzy raportu rekomendują pilne ograniczenie wzrostu kosztów udzielania świadczeń opieki zdrowotnej ponad inflację w gospodarce, uregulowanie sposobu uzupełnienia przychodów w ochronie zdrowia z innych źródeł niż dotychczas, wprowadzenie opłat związanych z konsumpcją produktów o szkodliwym wpływie na zdrowie, a także weryfikację grup uprzywilejowanych lub zwolnionych z płacenia składki zdrowotnej. /w.d.

DEBATY
Zmieńcie zdanie

PiS rusza z inicjatywą debat akademickich „Zmień nasze zdanie”. – Chcemy zwrócić się do młodzieży, szczególnie do młodzieży akademickiej, i w związku z tym rozpoczynamy taką akcję – wytłumaczył Jarosław Kaczyński. Dodał, że PiS w sprawie organizacji debat zwrócił się już do „wielu szkół wyższych” i niektóre z nich wyraziły zgodę. – Nie ukrywam, że odwołujemy się tutaj do śp. Charliego Kirka (na zdjęciu), Amerykanina, który prowadził właśnie tego rodzaju dyskusje z ludźmi, którzy mieli zupełnie inne poglądy niż on – powiedział Kaczyński. Pomysłodawcą akcji jest europoseł PiS Patryk Jaki, który wspólnie z europosłem Tobiaszem Bocheńskim zajmie się organizacją debat. – Zapraszamy wszystkich, którzy mają inne zdanie, tych, którzy nas krytykują, tych, którzy mają innego rodzaju wrażliwość polityczną: przyjdźcie i spróbujcie zmienić nasze zdanie – powiedział Bocheński. To kolejna inicjatywa PiS w ostatnim czasie, która ma przygotować zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, które – jak mówi Kaczyński – jest możliwe, ale wymaga szerokiego działania. /w.d.

GOSPODARKA
Potrzeba impulsów

Dalszy rozwój gospodarczy Polski wymaga nowych impulsów, m.in. zaangażowania kapitału prywatnego i sektora bankowego – wskazują w raporcie „Inwestycje jako fundament nowego modelu rozwoju Polski” Bank Gospodarstwa Krajowego i Polski Instytut Ekonomiczny. Dotychczasowy model rozwoju opierał się na niskich kosztach pracy i dobrze wykształconych pracownikach, napływie kapitału i innowacji z zagranicy i na postępującej integracji z Unią Europejską. Wiele wskazuje na to, że ten model powoli się wyczerpuje – napisano w raporcie. „Polska potrzebuje inwestycji, które umożliwią jej utrzymanie konkurencyjności i wprowadzą gospodarkę na kolejny etap rozwoju” – zwracają uwagę autorzy dokumentu. Chodzi nie tylko o duże projekty infrastrukturalne, ale również o inwestycje w rozwój zaawansowanych technologii, cyfryzację lub dynamiczny wzrost i ekspansję, które dają szansę na stworzenie w kraju wysoce innowacyjnych, a przez to zyskownych przedsiębiorstw. /j.k.

SŁOWO ROKU
Lepiej nie szponcić

Czasownik „szponcić” oraz towarzyszący mu rzeczownik „szpont” wygrały plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku 2025. Internetowe głosowanie, organizowane przez Wydawnictwo Naukowe PWN, ujawnia, które wyrazy cieszą się uznaniem wśród młodych ludzi. „Szponcić” może zarówno oznaczać dezaprobatę (w znaczeniu: „robić coś niewłaściwego”), jak i być wyrazem uznania (np. „robić coś ciekawego”). Znaczenie słowa może się zmieniać wraz z kontekstem. Mogą to być niewinny wygłup, żart, rozróba, ale też kombinowanie, cwaniakowanie, a nawet oszustwo. Słowo to pochodzi najpewniej od szpunta, czyli korka, którym zatykano otwory w beczkach. Drugie miejsce w plebiscycie zajęło słowo „67” (67, sześć siedem, six seven) – idiom liczbowy o kontekstowym znaczeniu. W zależności od sytuacji „67” może być żartem, wyrażać radość, ekscytację lub tylko podtrzymywać kontakt. /w.d.

2025-12-15 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Rosja pozostanie zagrożeniem dla USA niezależnie od wyniku wojny na Ukrainie – oceniono w raporcie amerykańskiego wywiadu. Niezależnie od tego, jak i kiedy wojna na Ukrainie się zakończy, obecne trendy geopolityczne, gospodarcze, wojskowe i wewnętrzne w Rosji podkreślają jej odporność i trwałe potencjalne zagrożenie dla globalnych interesów USA – stwierdzono w corocznym raporcie wywiadowczym Annual Threat Assessment (Coroczna ocena zagrożeń). Służby oceniły, że Rosja prawdopodobnie nadal będzie działać przeciwko Zachodowi, stosując środki z szarej strefy, w tym sabotaż. Dokument mówi o wzmacniającej się pozycji Rosji zarówno globalnie, jak i na polu bitwy na Ukrainie, co – według autorów – podkreśla zarówno pilność, jak i złożoność wysiłków USA, aby doprowadzić wojnę do akceptowalnego zakończenia. Autorzy oceniają, że choć Rosja nie będzie w stanie osiągnąć całkowitego zwycięstwa militarnego na Ukrainie, przewaga Moskwy będzie się pogłębiać i doprowadzi do stopniowej, ale stałej erozji pozycji Kijowa na polu bitwy, niezależnie od jakichkolwiek prób USA lub sojuszników narzucenia Moskwie nowych i większych kosztów.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Francja: ci, którzy proszą o katechumenat, już spotkali Jezusa

2026-04-10 19:53

[ TEMATY ]

Francja

Wigilia Paschalna

Chrzest święty

@Vatican Media

Wigilia Paschalna z liturgią chrzcielną w katedrze w Soissons, we Francji

Wigilia Paschalna z liturgią chrzcielną w katedrze w Soissons, we Francji

„To, co się dzieje w naszych wspólnotach, przypomina to, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich: zgłaszają się kolejne osoby, prosząc o przygotowanie do chrztu, i, rozmawiając z nimi, zdajemy sobie sprawę, że oni już spotkali Jezusa i właśnie dlatego chcą być częścią Kościoła” – mówią odpowiedzialni za towarzyszenie katechumenom we francuskich parafiach. Tylko w Wigilię Paschalną chrzest przyjęło tam ponad 21 tys. osób, a wyczytywanie ich imion podczas liturgii, przypominało litanie.

W Noc Paschalną w katedrze w Soissons chrzest przyjęło prawie 40 osób – młodych dorosłych, bowiem nastolatkowie chrzczeni byli dzień później, w Niedzielę Zmartwychwstania. Tej nocy świece chrzcielne odpalano od paschałów także w wielu kościołach tej północno francuskiej diecezji i w innych częściach kraju; nawet w niewielkich miejscowościach, gdzie zdawać się mogło, że światło wiary gaśnie, wraz z gasnącym najstarszym pokoleniem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję