Kiedy odchodzą wybitny aktor lub wybitna aktorka, w mediach pojawiają się zazwyczaj wzruszające wspomnienia o ich wyjątkowych rolach i emocjach, które wzbudzały u widzów. Mniej się pisze o tym, jakim artysta był człowiekiem. W przypadku Bożeny Dykiel jest inaczej. Aktorzy i reżyserzy, którzy z nią współpracowali, podkreślają, że była nie tylko niezastąpioną, niezwykle profesjonalną aktorką, ale przede wszystkim dobrym człowiekiem. Mieczysław Hryniewicz, który od ponad 20 lat tworzył z Bożeną Dykiel niezapomniane, pełne ekranowego ciepła małżeństwo w serialu Na Wspólnej, w jednym z niedawno udzielonych wywiadów podzielił się wzruszającym wspomnieniem o tym, jak zobaczył aktorkę po raz pierwszy: „Zdawałem do szkoły teatralnej, komisja na egzaminie była już dosyć znudzona oglądaniem przez wiele godzin kandydatów na aktorów. I nagle zobaczyłem piękną blondynkę, z cudownym uśmiechem, która mimo młodego wieku mogła już zasiadać w komisji egzaminacyjnej. To było tak, jakby nagle zaświeciło słoneczko... Teraz niestety nasze słoneczko zgasło”. Grająca również w serialu Na Wspólnej Joanna Jabłczyńska wspomina, że Bożena Dykiel była dla niej jak mama. Mówi o niesamowitej dobroci i wrażliwości słynnej aktorki.
Z archiwum Sióstr Franciszkanek Chrześcijańskiego Miłosierdzia.
Bł. Maria Restytuta
30 marca 1943 r., dokładnie 77 lat temu, w nazistowskim więzieniu w Wiedniu miało miejsce dramatyczne wydarzenie - ekzekucja 19 skazanych na śmierć. Wśród nich była siostra zakonna Maria Restytuta Kafka. Została stracona o godz. 18.21 jako dziewiąta ofiara. Przed śmiercią w obecności kapelana więziennego odnowiła swoje śluby zakonne.
Równocześnie przebaczyła swoim oprawcom i modliła się o nawrócenie prześladowców religii chrześcijańskiej. S. Restytuta była jedyną zakonnicą skazaną na śmierć na podstawie wyroku Trybunału Ludowego III Rzeszy, na której wykonano egzekucję. Jej ciało nie zostało przekazane zakonowi, pomimo usilnych starań. Siostra Restytuta została pochowana anonimowo w zbiorowej mogile wraz z 2.700 innymi ofiarami reżimu nazistowskiego na wiedeńskim Cmentarzu Centralnym (Zentralfriedhof) w tzw. Grupie 40.
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy zostały wysłuchane
2026-03-05 20:20
Łukasz Brodzik
Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp. utknęli w Wietnamie
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mają jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. O okolicznościach pobytu i perspektywach powrotu opowiada w rozmowie z Łukaszem Brodzikiem ks. Barnaba Dębicki, opiekun duchowy pielgrzymów.
Wczoraj na profilu facebookowym parafii Rzymskokatolickiej pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim pojawiła się kolejna - bieżąca - relacja z pielgrzymki do Wietnamu. 40 osobowa grupa parafian wraz z wikariuszem, ks. Barnabą udała się 26 lutego m.in. do Sajgonu, by doświadczyć "prawdziwej mozaiki historii, wiary i piękna stworzenia".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.