Reklama

Felietony

Wiosna i wojna

Największy wróg nie przychodzi z zewnątrz. On wychodzi z naszego wnętrza.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za oknem wiosna. Życie wraca. A my? Łzawimy. I nie zwalajmy wszystkiego na pyłki brzóz. To nie alergia. To reakcja oczu przyzwyczajonych do półmroku wygodnych kłamstw, gdy nagle zostają wystawione na ostre światło prawdy. Miało być dobrze. Jest – prawdziwie. A prawda nie jest poduszką. Raczej jest wiadrem zimnej wody wylanym na człowieka, który zasnął na warcie. Człowiek współczesny przez pół wieku budował schrony przeciwko wszystkiemu: chorobom, kryzysom, emocjom i złym opiniom. Zabezpieczyliśmy się przed wszystkim, poza jednym. Największy wróg nie przychodzi z zewnątrz. On wychodzi z naszego wnętrza. Mówiono nam, że historia to marsz ku górze, postęp, komfort, bezpieczeństwo. Tymczasem na horyzoncie widać kurz wzniecony przez kopyta koni Czterech Jeźdźców. Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć pędzą obserwowane przez nas na smartfonach. A my stoimy w eleganckich garniturach i garsonkach z cyfrową mapą świata i nagle odkrywamy rzecz straszną: opisaliśmy każdy centymetr apokalipsy, ale nie mamy nawet konia. Jesteśmy rycerzami bez rynsztunku, często także bez głowy. W chwili próby okazuje się, że nasz miecz jest metaforą, a odwaga – wpisem w internecie.

Reklama

Ten Wielki Post przeżywam w Kanadzie. Jeszcze 30 lat temu wielu ludzi (w tym ja) uważało ją za raj na ziemi. Kraj porządku, ogromnych przestrzeni i spokojnego życia. Czystej wody i wybujałej fauny. Aby określić sukces i dobrobyt, mówiliśmy jedno słowo, przeciągane na samogłoskach „Kaanaadaaa”. Ta pachnąca żywicą kraina wielkich przestrzeni i spokoju była też krajem zbudowanym na chrześcijańskich fundamentach. Kościoły stały w centrum miast, szkoły i szpitale powstawały dzięki wspólnotom religijnym, a krzyż był czymś oczywistym i drogim. Dziś znika z krajobrazu i z serc. Społeczeństwo, które usuwa krzyże, prędzej czy później zaczyna gubić kierunek. Kanada stała się laboratorium cywilizacji, która postanowiła sprawdzić, jak daleko można odejść od własnych fundamentów, jak mało może pozostać w nas człowieka, by nadal żyć. Kraj Klonowego Liścia oferuje dziś eutanazję jako idealne i pożądane przez wszystkich rozwiązanie cierpienia. Program MAiD obejmuje już ponad 15 tys. przypadków rocznie, co stanowi ok. 4-5% wszystkich zgonów. Kanada w tym straszliwym dziele zniszczenia wyprzedziła Holandię – pioniera tej praktyki. W świecie zmęczonym starością i zależnością pojawia się pytanie, którego nikt nie chce wypowiedzieć głośno: czy człowiek stary i chory to jeszcze człowiek? Nie jesteśmy daleko od faszyzmu. Czy odmówienie człowieczeństwa starym i chorym, bo jakość ich życia spadła poniżej dopuszczalnej normy, a opieka nad nimi stała się uciążliwa, różni się od odmawiania Polakom prawa do życia przez Niemców w latach 40. ubiegłego wieku? Ale miało być o Kanadzie. O Mary Wagner, dzielnej Kanadyjce odsiadującej wyroki w więzieniach za modlitwę pod klinikami aborcyjnymi, słyszeli wszyscy; to druga twarz tego samego bożka. Satanistycznego bożka wygody, nienawidzącego życia i krzyża. Jego imię – szatan, to on tworzy prawo w krajach, gdzie stawia się na podstęp, a nazywa się go postępem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na świecie trwa wojna. Giną ludzie, miasta zamieniają się w gruzy. Ale wojna ma dziwną właściwość. Jeśli nie dzieje się na naszym podwórku, szybko powszednieje. Oglądamy ją między prognozą pogody a reklamą antyoksydantów. Klik. Następny obraz. A przecież wojna toczy się znacznie bliżej. To wojna o duszę człowieka. I ona toczy się... w naszym sercu. Tam codziennie rozstrzyga się bitwa między prawdą i kłamstwem, między odwagą i wygodą, między miłością i egoizmem. O tej wojnie mówimy najrzadziej. Dlaczego tak chętnie sądzimy innych? Bo to najlepszy sposób, aby uniknąć sądu nad samym sobą. Belka w naszym oku przestała być przeszkodą. Stała się platformą obserwacyjną. Z jej wysokości z zapałem punktujemy drzazgi w oczach bliźnich. Zapomnieliśmy, że ta belka jest z drewna – z drewna, z którego powinien powstać krzyż dla naszego ego.

Wiosna jest momentem, w którym życie przebija beton. A pytanie nie brzmi, czy świat się zmieni. Ono brzmi: czy pozwolisz, aby nowe życie rozsadziło beton twojego serca, czy jednak zostaniesz w cieniu swojej belki, oglądając wojnę świata i przegrywając tę jedyną, która naprawdę się liczy – wojnę o własną duszę?

2026-03-17 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mam Mamy

Spośród wielu darów, jakie dla naszej radości, rozwoju, bezpieczeństwa wymyśliłeś, Panie Boże, mama udała Ci się najbardziej.

Ten tekst dedykuję wszystkim mamom. Mam nadzieję, że i moja Mama Wandzia go przeczyta, bo spośród wielu darów, jakie dla naszej radości, rozwoju, bezpieczeństwa wymyśliłeś, Panie Boże, mama udała Ci się najbardziej. Nie tylko dlatego, że „nie ma jak u mamy, cichy kąt, ciepły piec” i że to „ona mi pierwsza pokazała księżyc” oraz że „moja matko, ja wiem, wiele nocy nie spałaś”, ale przede wszystkim z tego powodu, że to mama od samego początku naszego istnienia ma moc przekazania nam tej prawdy, iż tym, co umożliwia nam życie, są nie tylko tlen, woda, mleko czy inne frukty, ale głównie miłość. Podobieństwo matczynej troski, posuniętej aż do podzielenia się własnym ciałem, siłami, częścią genotypu, do miłości Tego, który dał się dla nas zabić i staje się naszym pokarmem, jest ogromne. Brakuje mi słów, by wyrazić wdzięczność, jaką czuję do was, matki wszystkich krajów. Jesteście dowodem na to, że słowa ks. Jana Twardowskiego: „Zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz”, mogą być dla kogoś oczywistością nieprzespanych nocy, pełnych heroizmu godzin spędzonych z nami nad książkami.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Norwegia się budzi? W Oslo przeszedł Marsz dla Życia - pierwszy od 40 lat!

2026-06-17 19:25

[ TEMATY ]

Norwegia

marsz dla życia

Adobe Stock

Ulicami stolicy Norwegii przeszedł Marsz dla Życia. W wydarzeniu, które odbyło się 13 czerwca, wzięło udział około tysiąca osób. To pierwsza taka inicjatywa pro-life od 40 lat.

Uczestnicy przemaszerowali ulicami stolicy, śpiewając chrześcijańskie pieśni, kończąc swój pochód przed budynkiem norweskiego parlamentu. Tam wygłoszono przemówienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję