Reklama

W wolnej chwili

Podnoszenie oczek

2026-06-16 14:46

Niedziela Ogólnopolska 25/2026, str. 62

[ TEMATY ]

Do powiedzenia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pewnie już całkowicie zanikła ta usługa, a przynajmniej nie widać szyldów z taką informacją. Miała też bardziej naukowo brzmiącą nazwę – repasacja, bodaj. Kto starszy nieco, pamięta. Nie słychać też o innych pojęciach związanych z pasmanterią, takich jak cerowanie, naszywanie łat, nicowanie. Nieopłacalne. Nowe jest tańsze od kosztów naprawiania. Może i dobrze, nie ma za czym tęsknić. Tym niemniej te pojęcia i związane z nimi czynności kojarzą mi się, per analogiam, z dbałością o własną duszę. Tej zaś nie da się wymienić na nowszy czy też mniej zmęczony model. Otrzymujemy ją jednorazowo w połączeniu z ciałem jako jedną osobowość. Jakkolwiek niematerialna, czyli odporna winna być na starzenie się czy też niszczenie, to jednak przez nadmierne przeciążenia i postępowanie niezgodne z instrukcją, jak również brak higieny duchowej potrafimy jej zaszkodzić, a w związku z tym – samym sobie, i to dotkliwie. Przy kościołach stoją jeszcze tzw. krzyże misyjne z datami ostatnich misji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 25/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mistrz

2026-06-23 14:23

Niedziela Ogólnopolska 26/2026, str. 62

[ TEMATY ]

Do powiedzenia

Adobe Stock

„Nie licz już. Ja sobie dodaję jeszcze lat… Nie licz”. Nie do końca jestem posłuszna. Uparcie odliczam kolejne lata od chwili, kiedy Cię poznałam, jedynie nie wypowiadam liczby na głos.

Ilekroć w drodze na koncerty przejeżdżaliśmy z chórem obok katedry częstochowskiej, ks. Kazimierz rzucał tradycyjnie żartobliwe: „A w tym kościele podawałem Margitę do Pierwszej Komunii św.”. Tak się ta znajomość rozpoczęła, pierwszokomunijnie, zanim bowiem mnie „podał”, ks. Kazimierz do tej Pierwszej Komunii mnie przygotował. Przekazał, co w niej najważniejsze, wszystkiego wyuczył i wymusztrował porządnie. A przy okazji wyłuskał mój muzyczny talent. W jego dziecięcej katedralnej scholi przez kilka lat piszczałam nieco jeszcze mysim głosikiem. „Musi być dobra” – usłyszała od niego moja mama, gdy przy okazji jakiejś uroczystości w katedrze wspomniała mu o moich planach studiowania na ówczesnym ATK. Dałam radę. Dostałam się i choć nie poszłam w jego ślady, bo zamiast muzykologii wybrałam psychologię, to lata studiów pamiętam głównie przez pryzmat chóru akademickiego, który prowadził i w którym byłam już całkiem konkretnym altem. Choćby same historie z tych pięciu chóralnych lat wystarczyłyby na książkę o nim, potężne tomisko. Uzbierało się tych historii, oj, uzbierało. Działo się, oj, działo. Zjechaliśmy razem kawał Europy, przekraczając każdego roku żelazną kurtynę, granicę systemów. My, młodzi, zachłystywaliśmy się tym wolnym, bogatym światem, a on cieszył się z nami, ale dbał, byśmy z tego zachłyśnięcia nie dostali zawrotu głowy, nie zgubili po drodze tego, co ważne, nie zgubili wartości. Krytycznym okiem patrzył na to, co Francja – nasza ukochana, najczęściej odwiedzana przez chór Francja – zrobiła ze swoim chrztem. „Grzmiał” nad nią jak nad fałszującym chórzystą.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: miłość wymaga oderwania, straty i przyjmowania

2026-06-28 09:47

[ TEMATY ]

Leon XIV

warunki

owocowania miłości

Vatican Media

Aby miłość mogła przynosić owoc, potrzebuje trzech rzeczy: oderwania, straty i przyjmowania – powiedział Papież Leon XIV podczas modlitwy Anioł Pański na Placu św. Piotra. Rozważając niedzielną Ewangelię, Ojciec Święty wyjaśnił, że pójście za Chrystusem oznacza całkowite zaangażowanie w relację miłości z Nim.

Nawiązując do słów z Ewangelii: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”, Papież podkreślił, że pierwszym krokiem na drodze miłości jest postawienie Chrystusa na pierwszym miejscu. Wskazał, że nawet najbliższe relacje, rodzinne czy małżeńskie, osiągają swoją pełnię wtedy, gdy są zakorzenione w miłości Boga. Przywołał przykład małżonków, którzy opuszczają dom rodzinny, aby budować własną wspólnotę życia, oraz dzieci, uczących się samodzielności i podejmowania własnych decyzji.
CZYTAJ DALEJ

Wenezuelski proboszcz po trzęsieniu ziemi: wszyscy kogoś straciliśmy, jesteśmy jedną rodziną

2026-06-29 16:35

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

ofiary

PAP/EPA

Podwójne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Wenezuelę, zniszczyło La Guaira i Catia la Mar, nadmorskie miasta w pobliżu Caracas. Według ONZ potwierdzono śmierć około 1500 osób, ponad 50 tys. uważanych jest za zaginione, a 70 tys. rodzin straciło dach nad głową.

Udręka i wyścig z czasem, by uratować niektórych z tych, którzy wciąż leżą pod gruzami i wysyłają rozpaczliwe wiadomości. Ból po stracie tak wielu osób, których już z nami nie ma, w wielu przypadkach rodziny i przyjaciół. Strach przed ciągłymi wstrząsami wtórnymi. Potrzeba podjęcia działań, aby pomóc fali osób bezdomnych i potrzebujących wszystkiego. Możliwość patrzenia w przyszłość z nadzieją i pomagania innym w tym samym. Te uczucia przenikają życie mieszkańców Wenezueli, na obszarach najbardziej dotkniętych podwójnym trzęsieniem ziemi w zeszłą środę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję