Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Droga jest życiem

Ponad trzysta kilometrów, kilkanaście dni marszu, zmęczenie, upał, deszcz, modlitwa i tysiące kroków stawianych każdego dnia. To zarówno wyzwanie fizyczne, jak i czas oderwania od codzienności. Dla pielgrzymów wyruszających w 44. Pieszej Pielgrzymce Zamojsko-Lubaczowskiej na Jasną Górę to przede wszystkim jednak rekolekcje w drodze – doświadczenie, które co roku przypomina, że życie człowieka samo w sobie jest pielgrzymowaniem.

2026-08-04 13:41

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2026, str. I

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Arch. Pieszej Pielgrzymki Zamojsko-Lubaczowskiej na Jasną Górę

Początek pielgrzymowania

Początek pielgrzymowania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna pielgrzymka rozpoczęła się 2 sierpnia Eucharystią sprawowaną w katedrze zamojskiej. Po błogosławieństwie udzielonym przez biskupa Mariusza Leszczyńskiego na szlak wyruszyli pielgrzymi z Zamościa i Hrubieszowa. Równolegle swoje pielgrzymowanie rozpoczęli pątnicy z Tomaszowa Lubelskiego i Lubaczowa, a dwa dni później dołączyła grupa z Biłgoraja. Ich celem jest Jasna Góra. Jednak jak podkreśla ojciec duchowny pielgrzymki, ks. Marek Kędzia, znacznie ważniejsza jest droga, którą każdy przejdzie w swoim sercu.

Tegoroczne konferencje i rozważania zostały oparte na Księdze Tobiasza. To właśnie historia biblijnego bohatera ma pomóc pielgrzymom spojrzeć na własne życie z nowej perspektywy. – Będziemy patrzyli na człowieka – pielgrzyma i na historię z jego życia. Będziemy chcieli nią oświetlić nasze drogi życia. Jednocześnie zobaczyć, że to, co my przeżywamy, to już przeżyli inni. To przeżyli także bohaterowie Pisma Świętego – mówi ks. Marek Kędzia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W świecie, który przyzwyczaja do natychmiastowych efektów i łatwych rozwiązań, pielgrzymka uczy cierpliwości. Każdy dzień drogi przypomina, że dojrzewanie do wiary nie odbywa się w jednej chwili. Tak jak Tobiasz, człowiek doświadcza niezrozumienia, cierpienia i pytań bez odpowiedzi. – Tobiasz nam pokaże, że w tym życiu, mimo że opiera je na Panu Bogu, pojawiają się trudności – mówi ks. Kędzia. – My pielgrzymi może mamy jakieś intencje, może mamy jakiś cel, a chcemy, aby Tobiasz nam uświadomił także to, że z tej pielgrzymki możemy przynieść zupełnie coś innego niż dzisiaj sobie wymyśliliśmy.

To właśnie ta otwartość na Boże prowadzenie jest jednym z największych darów pielgrzymowania. Człowiek wychodzi z domu z własnym planem, ale często wraca bogatszy o odpowiedzi, których wcześniej nawet nie szukał.

Hasło tegorocznej pielgrzymki – „Pielgrzymi misjonarze” – przypomina, że doświadczenie drogi nie kończy się wraz z wejściem na Jasną Górę. Ma przemieniać naszą codzienność. – Aby być misjonarzem, samemu najpierw musimy tego doświadczyć. Samemu najpierw musimy stanąć na tej drodze pójścia za Panem Bogiem, za Jego Słowem – podkreśla ks. Marek Kędzia.

14 sierpnia pielgrzymi pokłonią się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze kończąc tegoroczną wędrówkę. Jednak najważniejsza droga nie zakończy się na jasnogórskich wałach. Będzie trwała dalej – w codziennych wyborach, wierności wartościom i odwadze pójścia za Chrystusem. Bo pielgrzymka na Jasną Górę od ponad czterech dekad przypomina, że człowiek nie jest stworzony do pozostawania w miejscu. Jest stworzony do drogi. Do drogi, którą jest życie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokazują, że są Kościołem

Niedziela wrocławska 32/2024, str. I

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Mimo deszczu pielgrzymom towarzyszy radość

Mimo deszczu pielgrzymom towarzyszy radość

Już po raz 44. na szlak wyruszyła Piesza Pielgrzymka Wrocławska.

Mszy św. inauguracyjnej przewodniczył abp Józef Kupny, towarzyszyli mu biskupi pomocniczy, księża przewodnicy wszystkich pielgrzymkowych grup i pielgrzymi, którzy tłumnie wypełnili wrocławską katedrę. – Nasze tegoroczne pielgrzymowanie odbywa się w atmosferze synodu archidiecezji wrocławskiej i towarzyszą nam słowa „Uczyńcie wszystko, co powie wam Syn”. A pielgrzymujemy pod hasłem „Jesteśmy Kościołem”. Bo synod to jest bycie w Kościele i bycie z Kościołem. To jest wspólna droga – mówił w homilii bp Jacek Kiciński. I tłumaczył: – „Uczyńcie wszystko, cokolwiek powie wam Syn” to duchowy testament Maryi. To są ostatnie słowa, które Maryja wypowiedziała do nas w Kanie Galilejskiej. Bądźcie do Jego dyspozycji. Otwórzcie się na Jego słowo. A Jezus? A Jezus mówi, napełnijcie stągwie wodą. To znaczy, podejmijcie ze Mną współpracę. A współpraca z Jezusem zaowocuje przemianą. Pielgrzymka to właśnie czas współpracy z Jezusem, czas otwierania się na Jego Słowo – zaznaczał hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję