Dnia 8 maja Kościół Polski wspomina św. Stanisława ze Szczepanowa.
Ten biskup i męczennik jest także patronem archidiecezji lubelskiej.
Był on biskupem krakowskim, który z wielką gorliwością dbał o powierzonych
mu wiernych. W roku 1079 w wyniku zatargu z ówczesnym królem Bolesławem
Śmiałym, na jego polecenie niewygodny biskup został zabity mieczem,
kiedy odprawiał Mszę św. w kościele na Skałce. Kanonizowany przez
papieża Innocentego IV w Asyżu 1253 roku św. Stanisław stał się symbolem
obrońcy wobec nadużyć sprawujących władzę. Uważano go także za patrona
zjednoczonej, niepodległej Polski.
Parafia św. Stanisława w Lublinie obchodzi tego dnia odpust.
Tegoroczna uroczystość została wzbogacona obecnością bp. Mieczysława
Cisło oraz kanonickimi obłóczynami ks. Eugeniusza Zarębińskiego -
proboszcza tejże parafii. Za wieloletnią pracę w duszpasterstwie
kolejarzy oraz sumienne sprawowanie obowiązków kapłana i proboszcza
abp Józef Życiński odznaczył go honorową kanonią. Strój kanonicki,
który przywdział ks. Eugeniusz po raz pierwszy, poświęcił bp Mieczysław.
Witając kapłanów, siostry zakonne, parafian i zaproszonych gości
ks. Zarębiński powiedział: "Niech dzisiejsza uroczystość odpustowa
pod opieką św. Stanisława, pierwsza w tym wieku i nowym tysiącleciu,
będzie szczególną okazją do zadumy, refleksji, pogłębienia wiary
tak osobistej, jak i wspólnotowej".
Podczas odpustowej Eucharystii Ksiądz Biskup nawiązał w
homilii do wzorów Dobrego Pasterza. Pierwszym, który oddał życie
za swoje owce, był Chrystus. Sens tego daru zrozumiał także św. Stanisław,
który jako patron ładu moralnego, jako dobry pasterz bronił swoje
owce przed niesprawiedliwością władzy gwałtownika. Oddał życie w
obronie człowieka, jego godności i praw. Nie jest łatwo dawać swoje
życie w ofierze. Człowiek spodziewa się przede wszystkim własnego
szczęścia, spełnienia siebie. Chrystus i przykład św. Stanisława
uczą nas, że możemy się spełniać uszczęśliwiając innych. Ten drugi
po św. Wojciechu męczennik pokazał, jak być wiernym w każdej sytuacji,
słuchać bardziej Boga niż człowieka, sumienia nie z lęku przed utratą
życia. Sam o własnych siłach człowiek nie może udźwignąć takiej odwagi
i siły, dlatego Chrystus posyła nam Ducha Świętego, aby umocnił nas
w świadczeniu o Bogu i ewangelicznych wartościach.
Po poświęceniu i nałożeniu szat nowemu Kanonikowi Ksiądz
Biskup wyraził nadzieję, aby to wyróżnienie było dla niego jeszcze
większym bodźcem, impulsem do pracy, służby i poświęcenia wzorem
Dobrego Pasterza. Do życzeń i gratulacji dołączyli się również obecni
goście, wśród których znaleźli się przedstawiciele Ministerstwa Transportu
i Gospodarki Morskiej, władz miasta Lublina, Zarządu Polskich Kolei
Państwowych, Zakładów Kolejowych oraz Duszpasterstwa i Katolickiego
Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich. Ks. kan. Eugeniusz Zarębiński
podziękował za pomoc w organizacji uroczystości Radzie Parafialnej,
którą nazwał współgospodarzami tego majowego święta parafii i jej
duszpasterza.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.