Dla dużej liczby dzieci i młodzieży wakacje to nie tylko czas beztroskiego wypoczynku, lecz nadmiar wolnego czasu oraz brak pomysłów na jego właściwe spożytkowanie. Może to powodować (i powoduje -
jakże często jesteśmy tego świadkami na ulicach) cały szereg zagrożeń, którym należy przeciwdziałać. Jednym z najpowszechniejszych zagrożeń - o ile nie najpowszechniejszym - jest praktycznie
nieograniczony dostęp do alkoholu.
Tegoroczny urlop spędziłem w Gdańsku. Niemal natychmiast po przyjeździe zwróciłem uwagę, iż w mieście trwa intensywna kampania pod hasłem: „Młodość bez procentów”, propagująca wśród młodzieży
„trzeźwe wakacje”. Skierowana jest do sprzedawców, właścicieli sklepów, a także punktów gastronomicznych posiadających koncesję na sprzedaż alkoholu. Dowiedziałem się m.in., że trwały i trwają
szkolenia dla nich, prowadzone przez przedstawicieli Straży Miejskiej, Policji oraz psychologów. Akcja „Młodość bez procentów” przeprowadzana jest już po raz trzeci; efektem dwóch poprzednich
kampanii jest „Lista uczciwych sprzedawców”, obejmująca 550 podmiotów gospodarczych. W placówkach tych umieszczone są symbole kampanii: nalepki z logo akcji oraz plakat Agnieszki Rylik (mistrzyni
świata w kick-boxingu) z hasłem „Alkohol nie dla dzieciaków”.
Na terenie Gdańska bardzo intensywnie działają jeszcze dwie akcje. Pierwsza z nich to program „Ulica”, skierowany do dzieci i młodzieży zagrożonej uzależnieniami, prostytucją, przemocą,
wpływem sekt, czy uciekającej z domów. Akcja jest prowadzona na terenie dworców PKP i PKS. Pracują tam fachowcy gruntownie przeszkoleni w zakresie doradztwa, pomocy w rozwiązywaniu wspomnianych problemów.
Ich zadanie polega na nawiązywaniu kontaktu z młodzieżą z tzw. grup ryzyka. Udzielają oni dyskretnej pomocy psychologicznej, pierwszej pomocy medycznej (w sytuacjach kryzysowych wzywają też pogotowie
ratunkowe); udzielają także porad prawnych.
Druga gdańska akcja, prowadzona pod hasłem „Żyj z pasją”, trwa od 15 lipca do 31 sierpnia br. Jej celem jest zapobieganie aspołecznym zachowaniom dzieci i młodzieży poprzez sport. Jak
się dowiedziałem, jest ona realizowana w 6 dzielnicach Gdańska: w Śródmieściu, Matarni, na Wyspie Sobieszewskiej, Oruni, Stogach oraz w Starej Oliwie. Organizatorzy prowadzą zajęcia sportowe trwające
4 godziny dziennie, przez 5 dni w tygodniu. Ukoronowaniem zajęć będzie Turniej Dzielnic. W program akcji „Żyj z pasją” wpisany jest, skierowany do młodzieży gimnazjalnej, Projekt Młodzieżowych
Drużyn Sportowych; wszyscy, którzy nie mają pomysłu na spędzanie wolnego czasu, mogą do woli grać w piłkę nożną, rugby, oraz baseball w wyznaczonych miejscach.
Pierwszy wyjazd na plażę - i kolejna niespodzianka. Właśnie trwał mecz plażowej piłki nożnej. Dowiedziałem się, że Gdańskie Centrum Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu wspólnie z MOSiR zorganizowały
cykl takich turniejów.
Wróciłem myślą do Włocławka: czy w moim mieście trwa choć jedna podobna akcja? Jeśli tak, to czy jest należycie spopularyzowana? Nie wiem. Wiem natomiast, że w centrum miasta, jest bez liku „ogródków”
oferujących piwo, że alkohol piją w bramach, w parkach, na plażach - nawet 10-letnie dzieci.
Chcę wierzyć, że jeśli w tym roku we Włocławku zabrakło inicjatywy lub funduszy na zagospodarowanie wakacyjnego czasu i dyskretną kontrolę poczynań młodzieży, instytucje, w których zakresie działań
takie akcje się mieszczą, podejmą je w następnych latach.
Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.