żeby stać się świadkiem? Trzeba być po pierwsze obecnym. W tym samym miejscu, w tym samym czasie. Trzeba wydarzenie i osobę poznać.
Nauczyć się jej tak, jak człowiek uczy się życia.
Z trudem, mozołem, czasem ryzykując. Ale to jeszcze mało, bo można być w tym miejscu i dokładnie w tym czasie i nie zostać świadkiem. Zamiast świadczyć można się zaprzeć. Czemu ludzie się zapierają? Bo brak im odwagi, która jest potrzebna z jednego powodu: świadczy się zawsze wobec ludzi. A ludzie często błądzą. Błądzących zaś najbardziej boli prawda. Kłuje w oczy, doskwiera.
Są oni jak ktoś, kto lata przesiedzi w zupełnej ciemności. Gdy go wyprowadzić na światło, zakryje ręką oczy, będzie się szarpał i wyrywał. Wściekły, będzie chciał wracać do ciemności, także błędu. Potrzeba świadka, żeby go przytrzymał, złapał silnym uściskiem, nie pozwolił się wyrwać. Po krótkim czasie ból przejdzie, a przed oczyma ukaże się wspaniały, kolorowy świat, którego istnienia siedzący w ciemnościach nie podejrzewał, bo nigdy nie zaznał jego smaku.
Poprzedni wiek jest w chrześcijaństwie nazywany wiekiem świadków. Tysiące, nawet setki tysięcy chrześcijan, dały świadectwo Światłości, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.
Można powiedzieć, że chrześcijanie, którzy ulegli sile, pokazali prawdziwą siłę. Prawdy, która wyzwala ostatecznie każdego człowieka. Bez wyjątku.
Od 15 października przez kilka kolejnych tygodni relikwie Świętej Kołyski będą umieszczone w miejscu bardziej dostępnym dla pielgrzymów w Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Pozwoli to na możliwość kontemplowania z bliska relikwii przechowującej pamięć o Narodzeniu Chrystusa.
Relikwie przechowywane dziś w Bazylice Matki Bożej Większej składają się z pięciu cienkich elementów wykonanych z drewna sykomory, tradycyjnie utożsamianych z fragmentami żłóbka, w którym – według relacji ewangelicznej – Maryja złożyła Jezusa po Jego narodzeniu.
Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?
Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.
Podziel się cytatem
Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?
Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.