Reklama

Świadkowie Chrystusa

2018-12-03 12:05

Kl. Sebastian Kosecki

Ks. Michał Pabańczyk

Na chwałę Bożą i dla dobra wspólnoty parafialnej - takimi słowami młodzi chłopcy kończą swoje przyrzeczenie ministranckie, stając się pełnoprawnymi członkami wspólnoty Liturgicznej Służby Ołtarza. Stu dwudziestu jeden młodych mężczyzn z naszej archidiecezji przed kilku laty wypowiedziało te słowa. Był to początek ich ministranckiej drogi, która 2 grudnia br. została wzbogacona o szczególne błogosławieństwo. Błogosławieństwo do posługi lektora.

Od 30 listopada do 2 grudnia ministranci z parafii naszej archidiecezji - z dekanatów kłomnickiego, żareckiego, zawierciańskich - NMP Królowej Polski i Świętych Ap. Piotra i Pawła, częstochowskich - św. Antoniego, św. Józefa, NMP Jasnogórskiej, Podwyższenia Krzyża, św. Wojciecha, św. Zygmunta, kłobuckiego oraz miedźnowskiego - uczestniczyli w rekolekcjach w Archidiecezjalnym Centrum Duchowości w Olsztynie. Rekolekcje prowadzone przez ks. Krzysztofa Saka oraz ks. Michała Sokalskiego – diecezjalnych duszpasterzy Służby Liturgicznej Archidiecezji Częstochowskiej - obfitowały w różne punkty programu. Kapłani we współpracy z klerykami Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej przygotowali dla ministrantów konferencje dotyczące Słowa Bożego, powołania, a także samej posługi lektorskiej. Nie zabrakło również przygotowania duchowego do uroczystości przez Eucharystię, sakrament spowiedzi i wspólne adoracje Najświętszego Sakramentu. Ministranci mieli także sporo okazji, by się poruszać: korzystając z pięknej pogody i widoków olsztyńskiego świata czy to na animacjach ruchowych prowadzonych przez kleryków. Nad całością wydarzenia czuwał ks. Paweł Wróbel – odpowiedzialny za Liturgiczną Służbę Ołtarza w naszej archidiecezji.

Ewa Oset/Niedziela

W niedzielę ministranci przyjechali do Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, gdzie o 16.30 odprawiona została uroczysta Msza św. z błogosławieństwem do posługi lektora sprawowana przez abp. Wacława Depo. Ministranci mieli okazję obejrzeć budynek „domu ziarna”. Pod przewodnictwem kleryków zwiedzili najważniejsze miejsca, w których seminarzyści przygotowują się do przyjęcia święceń. Po wycieczce przyszedł czas na ostateczne przygotowanie do uroczystości. Na Eucharystii oprócz kleryków obecni byli także duszpasterze wspólnot ministranckich oraz najbliżsi nowo ustanowionych lektorów. Ministranci podczas Mszy św. otrzymali księgi Pisma Świętego. Ten wymowny znak ma im nieustannie przypominać, że od dnia ustanowienia stają się szczególnie powołani do tego, by czytać Słowo Boże, a przede wszystkim – by je wytrwale głosić. Do tego zadania młodych lektorów wyraźnie wezwał Ksiądz Arcybiskup, mówiąc: „Bądźcie świadkami Chrystusa w swoich rodzinach, ale postarajcie się również zwiększyć światło prawdy w waszych szkołach, parafiach i gdziekolwiek się znajdziecie”.

Reklama

Pamiętajmy o naszych nowych lektorach w modlitwach, aby zawsze i wszędzie z radością służyli Bogu i Kościołowi.

Tagi:
lektorat lektor

Bp Dec: Słowo Boże ma moc samą w sobie

2019-03-14 13:02

ako / Świdnica /KAI

Bożena Sztajner
- Dzisiaj stawiacie kolejny krok na drodze do kapłaństwa, przez posługę lektoratu nabędziecie prawa do uroczystego proklamowania słowa Bożego podczas świętej liturgii. Pełnijcie tę funkcję z wielkim pietyzmem. Pamiętajcie, że to słowo, które będziecie czytać w pierwszej kolejności jest do was skierowane. Słowo Boże ma moc samą w sobie, ale wiemy, że narzędzie, które przekazuje słowo jest bardzo ważne - mówił bp Dec do alumnów przyjmujących posługę lektoratu. W katedrze świdnickiej 9 marca, bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. z udzieleniem posługi lektoratu dla trzech alumnów WSD. Podczas homilii pasterz diecezji świdnickiej w nawiązaniu do liturgii słowa zwrócił uwagę na zjawisko zagubienia poczucia grzeszności. - Potrafimy siebie rozgrzeszać i wiele spraw tłumaczyć na naszą korzyść. Tak to świat jest pełen ludzi sprawiedliwych, także osób duchownych, tylko nie wiadomo skąd się bierze tyle zła na naszej ziemi. Chrystus dzisiaj mówi: „Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk, 5,32). Trzeba nam zrzucić skorupę sprawiedliwości. Musimy najpierw zobaczyć jak bardzo jesteśmy grzeszni i jak bardzo potrzebujemy lekarza i to wszyscy, my - duchowni i wy wierni świeccy – apelował pasterz diecezji świdnickiej. Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, zostało powołane na mocy dekretu bpa Ignacego Deca, pierwszego biskupa świdnickiego, 8 maja 2004 r. Patronem seminarium jest św. Wojciech, biskup i męczennik. Uczelnia afiliowana jest do Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Obecnie w seminarium do kapłaństwa przygotowuje się ponad 40. alumnów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedność przez Ducha Świętego

2019-05-21 13:10

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 21/2019, str. 33

Relacja Nowego Testamentu o Zesłaniu Ducha Świętego i Jego posłannictwie – zdaniem kard. Josepha Ratzingera – sugeruje, że i dzisiaj „istotną cechą ludzkości jest jej rozdarcie, które sprawia, że człowiek nie rozumie ani Boga, ani świata, ani drugiego człowieka, ani samego siebie” (por. „Służyć prawdzie”, Poznań 1983, s.137). Potwierdza to nasza codzienność: nikt z nas nie próbuje określać siebie jako „zwartego monolitu” czy „doskonałej jedności”. Wszelka forma tej jedności jest ciągle zniekształcana i „rozbijana” grzechem, i związanym z nim egoizmem. Dlatego też bardzo pouczający pozostaje dla nas przykład Jezusowej modlitwy – „jedność” występuje w niej jako „dar”, który przez Ducha Świętego ma być dany uczniom. To właśnie dzięki działaniu Ducha Świętego została stworzona wspólnota, „w której jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli” (por. Dz 4, 32). Jedność uczniów i wyznawców Jezusa była jednym z najbardziej wiarygodnych „znaków” wobec świata.

Równocześnie doświadczamy, że „jedność” – będąc darem Bożym – pozostaje wciąż wartością, o którą trzeba zmagać się każdego dnia. Dar ten bowiem „przechowujemy w naczyniach glinianych, aby z Boga była moc, a nie z nas” (por. 2 Kor 4, 7). Dlatego też „dar jedności” zagrożony jest z dwóch stron: wewnętrznie – przez samego człowieka, jego „ciało i krew”, oraz zewnętrznie – przez realia otaczającego świata. Potrzeba więc, abyśmy za przykładem Apostołów otwierali się przez modlitwę na obecność Ducha Świętego i pozwolili obdarować się Jego łaską. Ten proces modlitewnego oczekiwania na dary Ducha Świętego to uprzedzająca wiarę łaska, wypływająca z tajemnicy Krzyża i Zmartwychwstania. Mamy tego dowód w dzisiejszej Liturgii Słowa: bez zrozumienia miłości Chrystusa i odpowiedzi przez wiarę w Niego „Prawo i jego litera” nakaże dźwigać ciężary trudne do uniesienia, a w sumie „niekonieczne” (por. Dz 15, 28).

Dużo się pisze o zagrożeniach ekologicznych, które są „tragicznym wynikiem” błędów i grzechów naszej cywilizacji, natomiast wciąż za mało mówimy i piszemy o „zagrożeniach odśrodkowych”, płynących z serca człowieka godzącego się na swoją klęskę i odpowiadającego rozłamem, beznadzieją i nienawiścią. Odpowiedź wiary na ten rodzaj zagrożeń serca ludzkiego może i powinna być następująca: „Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14, 26).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie wystarczy dać zupę

2019-05-26 22:10

Anna Skopińska

choroba

Maria Niedziela

Starsze małżeństwo. Ona chora, leży na łóżku, co chwila potrzebuje tlenu, by mogła oddychać. On porusza się o własnych siłach, ale po tylu przejściach z jego głową zaczyna być już coś nie tak. Dostaje niewielką emeryturę, z której oboje żyją, bo kobiecie, poza zasiłkiem pielęgnacyjnym, nie przysługuje nic – za wcześnie zaczęła chorować. Mężczyzna opiekuje się swoją żoną, choć proponowano mu wielokrotnie, by umieścił ją w jakimś ośrodku. Ale czy to byłaby miłość, która przysięgał jej przed ołtarzem?

kłopoty

Ich problemy – poza chorobą – rozpoczęły się prawie 20 lat temu. Z dobrego serca podżyrowali pożyczkę swojej kuzynce. Dobrze się jej powodziło, więc byli pewni, że szybko ją spłaci. Ale kuzynka zniknęła. Dług przeszedł na nich. Część emerytury zajął komornik. Żeby jakoś funkcjonować mężczyzna chodził po śmietnikach zbierając to, co jeszcze przydatne i dobre. Znajdował jedzenie, która przynosił dla swojej żony. Ale też inne rzeczy, które czasem sprzedał, ale najczęściej oddawał do punktu opieki środowiskowej, z której pomocy – w postaci zupy i paczek żywności, czasem lekarstw, korzystali. Oddawał dla innych potrzebujących. By jakoś odwdzięczyć się za tę zupę…

Czy to koniec?

I tak żyli w biedzie, chorobie, nękani przez bank, kolejnych komorników. Nawet w czasie jubileuszu punktu wystąpili jako długoletni podopieczni ze świadectwem, jak wspaniałą otrzymują pomoc. Dziś nikt z pracowników punktu nie chce powiedzieć dlaczego tak się stało. Czemu – wiedząc o tym, że małżeństwo ma problemy przez nie swoje zadłużenie – nie zaproponowano: przynieście papiery, może uda się je komuś pokazać, zobaczyć, wyprowadzić was z tego. Nic takiego nie było… Teraz, po latach, gdy mężczyzna, na którego głowie było wszystko – nie może spokojnie spać, ma lęki, boi się komukolwiek otwierać drzwi ich dwudziestokilkumetrowego mieszkania, czy nie jest za późno? Choć kobieta cieszy się, że może wreszcie skończy się ich koszmar, to jest jednak pewien żal. Choć go nie wyrażają. Bo to ludzie, którzy dziękują za każdą pomoc, za każdy nawet najmniejszy gest. I starają się widzieć dobro. W tym roku dostali pomoc ze „Szlachetnej Paczki”. Pokazują wypisane przez dziesiątki osób karteczki z życzeniami, z wyrazami solidarności i sympatii. Dla nich to ważne. Mają siebie, tyle przejść, radości i łez. Ale razem.

Empatia?

Ich historia, jak sami mówią – ludzkiej naiwności – pokazuje nie tylko to, by uważać. Ale bardziej może powinna dotknąć ludzi zajmujących się pomocą takim, jak oni. By wykazać więcej empatii w stosunku do drugiego człowieka. By zainteresować się nie tylko jego potrzebami materialnymi czy fizjologicznymi, ale też sytuacją w jakiej się znajduje. By dopytać: dlaczego? Często nie wystarczy talerz zupy… A wiele osób nie poprosi o nic więcej, bo się po prostu wstydzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem