Reklama

Niedziela Częstochowska

Abp Depo do chorych: Chrystus oświeca drogę bólu, cierpienia i nadziei

W archidiecezji częstochowskiej trwają Dekanalne Dni Chorych. W środę 11 września wierni z dekanatów św. Józefa, św. Antoniego i św. Zygmunta w Częstochowie oraz blachowieńskiego, kłobuckiego, olsztyńskiego i porajskiego pielgrzymowali do sanktuarium św. Józefa w Częstochowie.

Maciej Orman

– Jesteśmy już osobami starszymi i takie spotkania są dla nas bardzo ważne – powiedziała „Niedzieli” pani Elżbieta z częstochowskiej parafii św. Józefa. – Ze względu na mój stan zdrowia modlitwa jest mi szczególnie potrzebna. Staram się wypełnić mój czas modlitwą. Dziękuję Bogu za każdy dzień. Łączę się również z parafianami w modlitwie za innych chorych. To nas wzmacnia i pomaga nam w codziennym życiu – przyznała pani Maria z tej samej parafii.

Mszy św. w intencji ludzi chorych przewodniczył metropolita częstochowski, abp Wacław Depo, którego powitał proboszcz parafii św. Józefa, ks. prał. Marek Kundzicz. – Księże Arcybiskupie, przybyłeś spotkać się z najukochańszą cząstką archidiecezji. To ludzie najbardziej podobni do Chrystusa cierpiącego i umierającego na krzyżu. To dzięki ich modlitwom i cierpieniom ofiarowanym Bogu za nas możemy trwać w świętym Kościele i przezwyciężać wszystko, co pochodzi od Złego, co atakuje Kościół i kapłanów. Serdecznie dziękujemy za to, że Ksiądz Arcybiskup staje twardo wobec prawdy Chrystusa, którą głosi – powiedział ks. prał. Marek Kundzicz.

Nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii według św. Łukasza o błogosławieństwach (Łk 6, 20-26), abp Wacław Depo podkreślił w homilii, że „trzeba spojrzeć na nie jak na wewnętrzną biografię samego Jezusa, w której wy jako chorzy i cierpiący macie swoje miejsce, twarz, imię wpisane w tajemnicę chrztu, swoje serce, ręce i nogi. Każdy i każda z was jest niepowtarzalną osobą w obliczu Boga i w obdarowaniu Bogiem. W błogosławieństwach ukazuje się tajemnica samego Chrystusa zapraszająca nas do wspólnoty z Nim” – zaznaczył Metropolita Częstochowski.

Reklama

– Chrystus oświeca naszą drogę bólu, cierpienia i nadziei, bo On sam bierze nas na swoje ramiona i przenosi do nowego życia – kontynuował abp Depo. – W Chrystusie odzyskujemy nadzieję i motywy życia. On jest jedyną drogą do Ojca. „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. Trzymajmy się więc Chrystusa i Jego słów – zachęcał Metropolita.

Arcypasterz przytoczył następnie słowa Benedykta XVI z encykliki „Spe salvi” poświęconej nadziei: „Na tej drodze nie jesteśmy sami. Bóg objawił się człowiekowi w swoim Synu Jezusie Chrystusie, który ma ludzką twarz i ludzkie serce. Kto w Nim pokłada nadzieję, już dziś ma nowe życie. Kto zaś nie przyjmuje prawdy o Bogu, czyni swój świat ludzki beznadziejnym i tragicznym”.

Zobacz zdjęcia: Dekanalny Dzień Chorych

Abp Wacław Depo nawiązał także do drugiej części omawianego fragmentu Ewangelii, w którym Jezus wypowiada „biada” do ludzi bogatych, sytych, tych, którzy się śmieją i których wszyscy chwalą. – „Biada” wypowiadane jest po to, aby ludzi przestrzec i ocalić, nie żeby utwierdzić ich w błędzie i grzechu – zaznaczył pasterz archidiecezji częstochowskiej.

– Póki mamy czas, wybierajmy prawdę i dobro. Trzymajmy się mocno Chrystusa jako naszej jedynej drogi do Boga i do nowego życia. Niech w tym zadaniu wspomaga nas Najświętsza Maryja Panna, Matka Chrystusa i Kościoła, Uzdrowienie chorych, i św. Józef patron tego sanktuarium, opiekun i nadzieja chorych – zakończył abp Depo.

Mszę św. koncelebrowali: ks. Mariusz Trojanowski, sekretarz abp. Wacława Depo; ks. Stanisław Gębka, wieloletni proboszcz parafii św. Rodziny w Częstochowie; ks. Jacek Sroka, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Poczesnej; ks. Grzegorz Sochacki, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Częstochowie; ks. Włodzimierz Białek, proboszcz parafii św. Idziego w Zrębicach i ks. Jacek Kurczaba, proboszcz parafii św. Tomasza Apostoła w Osinach.

Na zakończenie Eucharystii abp Wacław Depo udzielił błogosławieństwa lurdzkiego.

Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki spotkali się na słodkim poczęstunku przygotowanym przez Janinę Grewendę, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej, Technikum i Przedszkola Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie.

Do tej pory Dekanalne Dni Chorych odbyły się w sanktuarium NMP w Żarkach-Leśniowie, w sanktuarium NMP Pocieszenia w Wieluniu i w sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce. 16 września o godz. 16.00 Mszy św. w intencji chorych w kościele Nawiedzenia NMP w Rozprzy będzie przewodniczył abp Wacław Depo. 23 września o godz. 11.00 abp senior Stanisław Nowak odprawi Mszę św. w kościele św. Wojciecha w Częstochowie. Tego samego dnia o godz. 12.00 bp Andrzej Przybylski będzie przewodniczył Eucharystii w bazylice Wniebowzięcia NMP w Gidlach.

2019-09-11 16:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję