Reklama

Wiadomości

Caritas pomaga na Bahamach: wiele miejsc zrównanych z ziemią

Dziesiątki tysięcy ludzi na Bahamach całkowicie uzależnionych jest od pomocy humanitarnej, o wielu tysiącach wciąż nie ma wieści, niektóre regiony wysp praktycznie zostały zrównane z ziemią. To wciąż prowizoryczny bilans strat, jakie przyniósł ze sobą huragan Dorian. Wspólnota międzynarodowa, wśród niej także Caritas Internationalis, mobilizuje się, aby pomóc potrzebującym.

Na wyspach, przez które przeszedł huragan, obecne są już grupy wolontariuszy, które nie tylko rozdzielają najpotrzebniejsze wsparcie, ale także przygotowują program długofalowej pomocy.

- Sytuacja jest bardzo niepokojąca, gdyż wyspy, które znalazły się w centrum działania huraganu Dorian, prawie zostały zrównane z ziemią. Wciąż są tysiące ludzi, o których nie ma żadnych informacji i oni mogą okazać się ofiarami huraganu – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato z Caritas Włoch.

Beccegato zwraca uwagę, że na Bahamach 70 tys. ludzi potrzebuje wszystkiego, są całkowicie uzależnieni od pomocy humanitarnej. Ponadto istnieje scenariusz, który mówi, że duża część mieszkańców wysp będzie musiała je opuścić, co może spowodować poważny kryzys demograficzny całego narodu.

"Trzeba także pamiętać, że obszary najbardziej dotknięte skutkami huraganu zamieszkiwali ludzie najbiedniejsi. Wśród nich wielu imigrantów z Haiti, którzy mieszkali w prowizorycznych barakach, w bardzo trudnych warunkach, w ogromnej biedzie. Tak więc jeszcze raz najwyższą cenę w katastrofie płacą najbiedniejsi, najbardziej zapomniani. Dlatego apelujemy do wszystkich o długofalową solidarność, gdyż trzeba odbudować całe obszary tych wysp" - mówi pracownik włoskiej Caritas.

2019-09-13 16:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wsparcie dla uchodźców

Caritas Diecezji Rzeszowskiej od początku wojny na Ukrainie jest zaangażowana w pomoc poszkodowanym.

Choć diecezja rzeszowska nie graniczy z Ukrainą, to jednak relatywna bliskość granicy sprawia, że Caritas diecezjalna z pełną mobilizacją włącza się w pomoc ofiarom brutalnej rosyjskiej agresji. Czyni to w ścisłej współpracy z władzami województwa podkarpackiego.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: jak rozmawiać o Kościele z młodymi - spotkanie sióstr zakonnych

2023-01-28 16:44

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Pod hasłem „Jak rozmawiać o Kościele z młodymi ludźmi” na Jasnej Górze trwa 30. sesja formacyjna dla sióstr odpowiedzialnych w zgromadzeniach za powołania. W spotkaniu udział bierze prawie 80 referentek.

- Spotykamy się raz w roku, by wobec zmieniającego się świata podejmować ważne dla naszego rozwoju tematy - wyjaśniła odpowiedzialna za spotkanie s. Anna Jóźwiak, apostolinka. Podkreśliła, że tym razem chcą zastanowić się nad tematami związanymi z Kościołem, kim są w nim młodzi, a także jak z nimi rozmawiać o Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Bądź radosny, jest Bosko!

2023-01-29 18:23

Homilię wygłosił ks. Michał Piechota

31 stycznia obchodzimy liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, a zarazem jedno z dwóch najważniejszych świąt salezjańskich. Aby umożliwić większej liczbie wiernych udział w uroczystości, parafia św. Michała Archanioła na Ołbinie obchodzi ją już dzisiaj.

Eucharystii dla dzieci przewodniczył ks. Michał Piechota, salezjanin. W homilii przypomniał historię życia i powołania założyciela salezjanów. Jan Bosko urodził się w 1815 r. w biednej rodzinie, na terenie północnych Włoch, w małej wiosce niedaleko Turynu. – Od samego początku jako dziecko wykazywał pewne cechy, które go wyróżniały spośród innych: dobroć, wrażliwość na drugiego człowieka, chęć przyprowadzania innych do Pana Boga. Był bardzo dobrym organizatorem, zdolnym dzieckiem, próbował czegoś uczyć swoich kolegów, zachęcał do wspólnej zabawy, chciał być pozytywnym przykładem i wzorem dla innych – tłumaczył ks. Michał.
Kiedy Jan dorósł, usłyszał w sercu wołanie Pana Boga, by pójść do seminarium. Wstąpił do seminarium diecezjalnego a kiedy je ukończył, zaczął się zastanawiać co do swojej przyszłej pracy. Dostawał różne propozycje, ale odkrywając w sobie wrażliwość na biednych, słabych i pokrzywdzonych skierował swoje działania do chłopców odrzuconych przez społeczeństwo turyńskie. Byli to chłopcy pochodzący z biednych rodzin, którzy pracowali na swoje utrzymanie, ale byli oszukiwani przez swoich pracodawców. Ci chłopcy, gdy próbowali wyegzekwować to, co im się należało, byli traktowani jako młodociani przestępcy. Nieraz też bieda zmuszała ich do kradzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję