Reklama

Dokumenty

Franciszek podkreślił znaczenie dialogu ze światem kultury i wkładu w tej dziedzinie Jana Pawła II (dokumentacja)

Na znaczenie dialogu Kościoła z ludźmi kultury wskazał Ojciec Święty w liście do rektora Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza, o. Michała Palucha OP w związku z otwarciem na tej papieskiej uczelni Instytutu Kultury Jana Pawła II.

2020-05-18 13:08

[ TEMATY ]

papież Franciszek

św. Jan Paweł II

Grzegorz Gałązka

Przeczytaj także: Na Angelicum w Rzymie powstanie Instytutu Kultury Św. Jana Pawła II

Do drogiego brata

o. Michała Palucha OP

Rektora Papieskiego Uniwersytetu Świętego Tomasza z Akwinu

Reklama

W dniu, w którym upływa sto lat od urodzin Świętego Jana Pawła II, najznakomitszego z absolwentów tegoż Uniwersytetu, na Wydziale Filozofii Angelicum rozpoczyna działalność Instytut Kultury jego imienia. Pragnę wyrazić moje uznanie dla tej inicjatywy, a także przekazać serdeczne pozdrowienie całej społeczności akademickiej oraz wszystkim, których wydarzenie to zgromadziło, szczególnie zaś przedstawicielom dwóch polskich Fundacji, Futura Iuventa oraz Fundacji Świętego Mikołaja, które wspierają nowy Instytut.

Głównym zadaniem Instytutu ma być refleksja nad kulturą współczesną. W tym celu założyciele zamierzają oprzeć się na współpracy z najwybitniejszymi filozofami, teologami oraz ludźmi kultury w jej najszerszym rozumieniu. Sam zaś Święty Jan Paweł II jest dla owego dzieła zarówno inspiracją, jak i pierwszym i najważniejszym twórcą, z uwagi na bogate i wieloaspektowe dziedzictwo, jakie nam pozostawił, a wcześniej jeszcze na dany przezeń przykład otwartego i kontemplacyjnego umysłu, rozmiłowanego w Bogu i człowieku, w stworzeniu, historii oraz sztuce.

Różnorodne doświadczenia życiowe, obejmujące największe tragedie jego czasów oraz osobiste cierpienie, postrzegane w świetle Ducha Świętego, prowadziły go do wyjątkowo głębokiej refleksji nad człowiekiem i jego kulturowymi korzeniami jako nieodzownym punktem odniesienia dla głoszenia Ewangelii. I tak, w swej pierwszej Encyklice, napisał: „Zbliżamy się równocześnie do wszystkich kultur, światopoglądów, do wszystkich ludzi dobrej woli. Zbliżamy się z tą czcią i poszanowaniem, jakie od czasów apostolskich stanowiły o postawie misyjnej i misjonarskiej. Wystarczy przypomnieć św. Pawła, choćby jego przemówienie na ateńskim Areopagu. Postawa misyjna i misjonarska zaczyna się zawsze w poczuciu głębokiego szacunku dla tego, co «w człowieku się kryje», dla tego, co już on sam w głębi swojego ducha wypracował w zakresie spraw najgłębszych i najważniejszych - szacunku dla tego, co już w nim zdziałał ten Duch, który «tchnie: tam, gdzie chce»” (Redemptor hominis, 12; por. Przemówienie wygłoszone w siedzibie UNESCO, Paryż, 2 czerwca 1980).

Reklama

Stoi przed nami zadanie zadbania o żywotność takiej postawy, jeśli pragniemy być Kościołem w drodze, Kościołem, któremu nie wystarczy pielęgnowanie i zarządzanie tym, co jest, ale który pragnie pozostać wierny swej misji.

Bardzo cieszy mnie fakt, że inicjatywa ta związana jest z Uniwersytetem Świętego Tomasza z Akwinu. Angelicum gromadzi wszak społeczność akademicką, profesorów i studentów pochodzących z całego świata i stanowi właściwe miejsce prowadzenia refleksji nad kluczowymi wyzwaniami, wobec których stoi dzisiejsza kultura. Tradycja Zakonu Dominikańskiego, zważywszy na istotną rolę, jaką zajmuje w niej racjonalny namysł nad wiarą i jej treściami, po mistrzowsku wyrażony przez Doktora Anielskiego, z pewnością sprzyjać będzie tego rodzaju projektowi, sprawiając, że będzie go cechować odwaga prawdy, wolność ducha i intelektualna uczciwość (por. Św. Paweł VI, List apostolski Lumen Ecclesiae, 20 listopada 1974, 8; Św. Jan Paweł II, Encyklika Fides et ratio, 43).

Życząc tego, raz jeszcze ślę słowa zachęty oraz uznania dla Ciebie, drogi Bracie i dla wszystkich, którzy powołali do życia nowy Instytut. Profesorom i studentom oraz całemu personelowi życzę owocnej pracy i z serca przesyłam Błogosławieństwo Apostolskie.

Rzym, Bazylika św. Jana na Lateranie, 18 maja 2020 roku

Franciscus

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przypomniał nam, że świętość jest darem i zadaniem

2020-05-24 14:19

[ TEMATY ]

relikwie

św. Jan Paweł II

parafia Dzieciątka Jezus w Warszawie

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Relikwie św. Jana Pawła II zostały uroczyście wprowadzone do kościoła Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu.

Sumie parafialnej przewodniczył ks. kanonik Paweł Sobstyl, proboszcz parafii. Eucharystię rozpoczęła śpiewana litania do św. Jana Pawła II, w czasie której procesyjnie wniesiono do świątyni relikwie krwi św. Papieża Polaka.

W homilii ks. Sobstyl podkreślił, że Ewangelia jest głoszona w różnych okolicznościach nie ze względu na zdolności i pomysłowość ludzi, ale dlatego, że sprawcą tego głoszenia jest Duch Święty. - Jak patrzy się na różne zawirowania, czarne karty w dziejach świata, Kościoła, każdego z nas, mocą ludzką to jest niemożliwe, ale Duch Święty prowadzi swój Kościół i chce aby Ewangelia była głoszona. Dokonuje się to w przeróżny sposób – słowem i czynem Bożej miłości, przekuwanej na język miłości do drugiego człowieka – podkreślał ks. Sobstyl.

Odnosząc się do postaci św. Jana Pawła II wskazał, że był on człowiekiem, który przypomniał światu i Kościołowi, że świętość jest darem i zadaniem. Nie jest luksusem, ale normalnym stanem człowieka wierzącego. Wyraża się to życiem łaską Bożą, zgodnie z nauką Chrystusa i miłością na każdy dzień. - Dlatego sam dokonywał wiele beatyfikacji i kanonizacji, pokazując, że święci są wśród nas. To są ci, którzy otwierają swoje serca na dary Ducha Świętego i pozwalają, aby On prowadził ich przez to zwykłe, ziemskie życie, wierząc, że ono tutaj się nie kończy – zaznaczył proboszcz.

Kapłan zwrócił uwagę, że radość z tego, że w parafii są relikwie nie wynika jedynie z ich materialnej obecności, ale z czegoś znacznie głębszego - z wiary w tajemnicę świętych obcowania. - Wierzymy, że Kościół to nie tylko my, ale wszyscy ochrzczeni na całym świecie. Kościół to ci, którzy potrzebują oczyszczenia po śmierci, aby zjednoczyć się z Chrystusem. Wreszcie Kościół, to wszyscy błogosławieni i święci, którzy już dostąpili chwały zbawionych i są zjednoczeni z Chrystusem w tajemnicy nieba – mówił ks. Sobstyl. Dodał, że jeśli wierzymy całym sercem, iż św. Jan Paweł II jest obecny w Domu Ojca, to cieszymy się, że staje się także orędownikiem wszystkich modlitw i pragnień zgodnych z wolą Bożą, które w tym kościele będą zanoszone także za jego wstawiennictwem.

Kaznodzieja przypomniał również kilka znanych zdań Papieża Polaka, które stały się już „kultowe” i pojawiają się na plakatach i w podręcznikach. Wśród nich prośbę, jaką Jan Paweł II skierował do nas, aby nie stawiać mu pomników ani za życia, ani po śmierci – a jeżeli już, to pomniki żywe. - Mamy taki pomnik, jak Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia im. Jana Pawła II, która pomaga młodzieży zdolnej z małych miasteczek i wsi. To jest żywy pomnik Jana Pawła II – zauważył proboszcz parafii Dzieciątka Jezus. Kapłan przytoczył także pamiętne słowa z pl. Zwycięstwa w Warszawie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. - Jak trzeba nam spojrzeć na nasze serca i powiedzieć: niech zstępuje na nasze serca i niech je przemienia, nieustannie odnawia. Bo każdy z nas potrzebuje na nowo ciągle się nawracać – mówił. Odniósł się również do papieskiego wezwania do młodych: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”. - Nie ma żadnego prawa, które jest w stanie nas zmusić do takich czy innych działań, jeśli sami od siebie nie będziemy wymagać. Jeśli sam od siebie nie wymagam, to trudno powiedzieć, abym poszedł krok naprzód – akcentował ks. Sobstyl

W czasie uroczystości parafianie dziękowali Bogu także za 24 lata kapłaństwa swojego proboszcza oraz prosili o nowe powołania do kapłaństwa i życia zakonnego.

Relikwie wraz z różańcem, na którym modlił się św. Jan Paweł II znajdą się w specjalne przygotowanej kaplicy, w której będzie można zatrzymać się na dłuższą modlitwę.

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Rzym - pierwsza niedziela z otwartymi kościołami

2020-05-25 13:12

[ TEMATY ]

Rzym

kwarantanna

Włodzimierz Rędzioch

Dla katolików we Włoszech dzień 24 maja był dniem szczególnym – to pierwsza niedziela z otwartymi kościołami po kilkumiesięcznej kwarantannie. Po raz pierwszy, po długim „poście eucharystycznym” Włosi mogli przyjąć Komunię św. w czasie niedzielnych Mszy św. Wyszedłem z domu wczesnym rankiem, by osobiście przekonać się co się dzieje na mieście. Poniżej relacja z mojego dziennikarskiego spaceru po Rzymie.

Wokół Watykanu jest pusto, jedynie przy przy placu św. Piotra karabinierzy i policjanci – wszyscy w maseczkach i rękawiczkach – ustawiają barierki i bramki wejściowe. Przechodzę obok kościoła Świętego Ducha – jest jeszcze zamknięty, monumentalna aleja della Conciliazione jest pusta, zamknięte są też znane turystom tutejsze bary, w tym słynny bar „Antico Bar san Pietro”. Na zamkniętej żaluzji wywieszone wielkie ogłoszenie: „Bez pomocy rządu nie możemy rozpocząć na nowo. Tysiące miejsc pracy jest zagrożonych”. Takie kartki wiszą na wielu rzymskich barach i restauracjach. Otwarty jest znajdujący się przy niej kościół Santa Maria della Traspontina. Duże drzwi świątyni są otwarte na oścież, by wchodzący nie musieli dotykać klamek, nad jednymi umieszczono napis: „Entrata” (Wejście), nad innymi: „Uscita” (Wyjście). Na stoliku, przy wejściu wielki pojemnik z płynem do dezynfekcji rąk, w ławkach pojedyncze osoby, ksiądz spowiada wiernego nie w konfesjonale, ale w bocznej kaplicy – krzesła kapłana i penitenta ustawione są w dużej odległości. W tą pierwszą niedzielę po kwarantannie w większości kościołów kapłani rozdają Komunię św. w rękawiczkach na rękę wiernych i noszą przy tym maseczkę. Ludzie też nie za bardzo wiedzą, jak się zachowywać – biorą hostię na rękę, ale niektórzy mają rękawiczki, inny chusteczkę na ręce.

Idę do centrum przechodząc przez most św. Anioła, na wprost Zamku św. Anioła. Jedynymi osobami, które spotykam, są właściciele psów, ludzie uprawiający jogging lub jeżdżący na rowerach. Wydaje się jakby miasto spało – zamiast hałasu samochodów słychać krzyk mew i szczekanie psów. Ulicą Coronari, znaną turystom z antykwariatów, barów i eleganckich sklepików, a dziś całkowicie pustą, dochodzę do placu Navona. Tutaj spotykam jedynie kilka osób. Na placu stoją jedynie wielkie wozy transmisyjne włoskiej telewizji państwowej RAI, która z kościoła św. Agnieszki in Agone ma transmitować Mszę św. Po przeciwnej stronie placu znajduje się drugi kościół – Nostra Signora del Sacro Cuore. Zakrystianin otwiera drzwi, na których wisi ogłoszenie Diecezji Rzymu z regulaminem uczestnictwa w Mszy św. – Widzi pan, możemy wpuścić do kościoła tylko 30 osób. Takie są przepisy – dodaje. Przechodzę na plac przed Panteonem. Kilka osób, tak jak ja, robi zdjęcia, bo nie zdarza się, by słynny plac Rotundy był pusty. Tutaj zdaję sobie sprawę, dlaczego te historyczne place wydają się dziś jakby większe, bardziej monumentalne – normalnie są zastawione stolikami kawiarni i restauracji, które teraz są pozamykane. Przed Panteonem otwarty jest tylko jeden bar, przed którym ustawiono kilka stolików. Idę następnie do jednego z moich ulubionych kościołów, Najświętszej Marii Panny sopra Minerwa. Placyk przed kościołem ze słynnym słoniem dźwigającym egipski obelisk (dzieło Berniniego) też pusty, a świątynia zamknięta. Wracam więc w stronę Watykanu, przechodząc przez placyk sant’Eustachio, którego nazwa wzięła się od stojącej tutaj bazyliki św. Eustachiusza. Przy placu jest kilka barów, w tym słynny bar „Sant’Eustachio”, gdzie serwują jedną z najlepszych kaw w Rzymie. Tu przy stolikach siedzi trochę ludzi, włącznie z proboszczem, ale to najwyraźniej okoliczni mieszkańcy, którzy korzystają z zakończenia kwarantanny i „kawowego postu”. Nieco dalej znajduje się ulica Rinscimento zamknięta monumentalną fasadą kościoła św. Andrzeja – tu też nie ma nikogo. Do Watykanu podchodzę ulicą Borgo Pio, która prowadzi do Bramy św. Anny, głównego wejścia na teren Państwa Watykańskiego. To deptak bez samochodów, zazwyczaj pełen turystów, pracowników watykańskich, księży i zakonnic. Dziś nie ma tu prawie nikogo a tylko jeden bar-cukiernia wystawił stoliki na ulicę. W Bramie św. Anny stoją gwardziści szwajcarscy, oczywiście w maseczkach, ale dziś nie mają prawie wcale pracy. Natomiast na placyku della Città Leonina, który ciągnie się wzdłuż Passetto del Borgo, czyli muru łączącego Pałac Apostolski z Zamkiem św. Anioła, dwa bary są otwarte i pełne ludzi, ale to policjanci i żandarmi, którzy od wczesnych godzin porannych pełnią służbę wokół placu św. Piotra i wpadają tu na kawę.

Dziś po raz pierwszy ludzie mogą wejść na plac, by zobaczyć Papieża w oknie Pałacu Apostolskiego. Oczywiście Franciszek odmówi modlitwę południową w Bibliotece, a pojawi się w oknie jedynie, by udzielić błogosławieństwa. Jednak nie ma tłumów – jest trochę ludzi, którzy wchodzą na plac i po drugiej kontroli idą do bazyliki. Gdy zbliża się południe na placu jest trochę wiernych, może nieco ponad sto, którzy stoją z dala od siebie. To ich pobłogosławił Papież, który pojawił się w oknie Pałacu Apostolskiego nieco po godz. 12. Dla niego to również pierwsze po kwarantannie spotkanie z ludźmi na placu św. Piotra. Gdy patrzę na tę małą grupkę ludzi po raz kolejny zdaję sobie sprawę, że sytuacja w Rzymie nie wróciła jeszcze do normy i że przeżywamy szczególny czas, również w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję