Reklama

Niedziela Częstochowska

Bp Przybylski do diakonów: trzeba zacząć od przekreślenia siebie

– Stuła u diakona jest tak nałożona jakby przekreślona, jakby na krzyż. Trzeba zacząć od czegoś najważniejszego i najtrudniejszego, od przekreślenia siebie – powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 23 maja w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń diakonatu czterem klerykom Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej.

[ TEMATY ]

Częstochowa

archikatedra

bp Andrzej Przybylski

święcenia diakonatu

WSD Częstochowa

Marian Sztajner/Niedziela

Archidiecezja Częstochowska ma nowych diakonów

Archidiecezja Częstochowska ma nowych diakonów

Mszę św. z bp. Andrzejem Przybylskim koncelebrowali m.in. przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego, na czele z rektorem ks. dr. Grzegorzem Szumerą oraz księża proboszczowie z rodzinnych parafii diakonów. W archikatedrze zgromadziły się rodziny i przyjaciele nowych diakonów. Uroczystość święceń była transmitowana przez Niedzielę TV na portalu niedziela.pl oraz przez Radio Fiat.

Zobacz zdjęcia: Święcenia diakonatu w Częstochowie

W homilii bp Przybylski podkreślił, że jednym z zewnętrznych znaków, po którym można poznać księdza, jest stuła. – Jest ona znakiem posługi. Nie oznacza ona jakiegoś wyjątkowego wyróżnienia, jakiejś władzy, którą człowiek wyświęcony otrzymał od Boga i Kościoła. Kapłańska stuła znaczy przede wszystkim brzemię – mówił bp Przybylski.

Reklama

– Ona się pojawiła jako symbol narzędzia do dźwigania ciężarów. Czasem na kark zwierząt gospodarczych wkładano brzemię, żeby dźwigały ciężary, aby ciągnęły pług podczas orania pola, ciągnęły ciężki wóz załadowany ciężarami. W dawnych czasach w Ziemi Świętej ludzie biedni używali takich brzemion, brali nosidła na ramiona, żeby na nich zawieszać naczynia z wodą i dźwigać ten ciężar od studni, od rzeki do domu – kontynuował biskup.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał, że „człowiek, który godzi się zostać kapłanem, godzi się na to, żeby dźwigać w swoim życiu ludzkie ciężary, żeby w imieniu Boga pomagać ludziom, kiedy przeżywają trudności, żeby na siebie brać w jakiś sposób ludzkie porażki, słabości, upadki i grzechy. Przyjmować na siebie wszystkie ludzie biedy – to jest ta nasza kapłańska stuła”.

– Stuła u diakona jest tak nałożona jakby przekreślona, jakby na krzyż. Kościół chce przez to wyrazić największą tajemnicę chrześcijańskiej służby, żeby służyć na wzór Chrystusa i być diakonem sługą, ale nie sługą jakimkolwiek i sługą według tego świata – podkreślił biskup i dodał: – Trzeba zacząć od czegoś najważniejszego i najtrudniejszego, od przekreślenia siebie. Bo można w życiu robić bardzo dużo, być bardzo aktywnym, ale dla siebie, ze względu na własne korzyści, własne pozycje, bogactwa, rozkosze i wygody. Jednak taka służba nie ma nic wspólnego z tym, czego oczekuje od nas Chrystus.

Reklama

– Wejście w kapłaństwo przez stopień diakonatu zaczyna się od znaku stuły, która zanim stanie się brzemieniem, znakiem dźwigania ludzkich ciężarów, oczekuje od diakona tego, że nauczy się przekreślać swoje „ja”, swoje plany, ambicje, żeby służyć – przypomniał biskup.

– Jeśli chcecie owocować, to musicie być jak ziarno pszenicy, ono musi obumrzeć, żeby wydać plon. Jak będzie walczyć w diakonacie, a potem w kapłaństwie tylko o to, żeby wam było dobrze, żeby się nawet w Kościele jakoś dobrze urządzić, to stracicie życie, zmarnujecie kapłaństwo i ono nie będzie owocowało – wołał do nowych diakonów bp Przybylski.

– Chrześcijańska służba zaczyna się od tego, żeby nie tylko przekreślić swoje „ja”, ale je przekroczyć. Jezusowi nie chodzi o jakieś unicestwienie waszej indywidualności. Jezusowi chodzi o to, byście nie dali się ograniczyć własnym egoizmem, własnymi popędami, rozkoszami, byście nie dali się ograniczyć nawet największymi pieniędzmi – przypomniał biskup.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej zaznaczył: – Dla waszego pokolenia przekreślanie własnego „ja” jest jeszcze trudniejsze niż dla nas, starszych, bo żyjecie w świecie kultu jednostki, gdzie każdy traktuje siebie jak boga, gdzie się wręcz wychowuje ludzi do tego, że jego „ja” jest najważniejsze.

Biskup podkreślił również, że „diakonat oznacza też relację do słowa Bożego”. – Dla Apostołów głoszenie słowa i posługa ubogim były całością. Rodzicie się ze słowa Bożego, poruszeni jesteście słowem Bożym. Uczycie się w seminarium, jak najlepiej żyć Ewangelią i wypełniać słowo Boże. Słowo, które będzie głosili, będzie wiarygodne tylko wtedy, kiedy będziecie służyć – przypomniał biskup i wskazał na to, że wiele jest teraz pięknych świadectw kapłańskiej służby w czasie koronawirusa.

Biskup pzywołał świadectwo włoskiego księdza, który służył chorym i umierającym ludziom w szpitalu. Ten włoski kapłan napisał, że chorzy mówili: „Jak ksiądz jest przy mnie, to czuję, że Bóg jest przy mnie”.

– Stuła to również znak zaślubin z Kościołem. Zgadzacie się tak jak Chrystus być w Kościele, tak jak Chrystus być pełnią tego Kościoła, być temu Kościołowi wiernym i posłusznym, choćby najgorsze rzeczy o tym Kościele mówili, choćby w tym Kościele zdarzały się gorsze rzeczy – zakończył bp Przybylski.

Podczas święceń nowi diakoni wypowiedzieli swoje przyrzeczenia, zobowiązali się do celibatu, do posłuszeństwa biskupowi i jego następcom, do wiernego głoszenia słowa Bożego i posługi sakramentalnej.

Przed święceniami diakoni odbyli rekolekcje, które przeprowadził ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. dr Łukasz Dyktyński. Nowi diakoni archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali św. Marcina z Tours. Święcenia diakonatu otrzymali: Paweł Caban (parafia św. Jana Chrzciciela w Lgocie-Mokrzeszy), Kamil Cudak (parafia Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach), Tomasz Gryl (parafia św. Stanisława BM w Myszkowie) i Kamil Jastrząb (parafia św. Brata Alberta w Zawierciu).

2020-05-23 12:54

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Przybylski na Jasnej Górze: trudno pokochać Kościół, jeśli widzi się w Nim tylko grzesznych ludzi

2020-11-14 07:56

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

- Trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje - powiedział na Jasnej Górze bp Andrzej Przybylski. - Ale kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, to się lepiej rozumie dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół - dodał duchowny. Częstochowski biskup pomocniczy celebrował Mszę św. w trzecim dniu narodowych „Rekolekcji dla wszystkich”.

Kaznodzieja przypomniał, że to prawda, że „to nie Kościół jest najważniejszy tylko Pan Bóg, to nie Kościół nas zbawia tylko Jezus”. Dodał jednocześnie, że „Bóg tak zaryzykował, że postanowił zamieszkać w tym Kościele, i przez Kościół, jego nauczanie i sakramenty uświęca nas i prowadzi do zbawienia”.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje dla wszystkich dz. III

Podkreślał, „że trudno jest pokochać Kościół, jeśli się w nim widzi tylko ludzkie ciało, grzesznych i cielesnych ludzi, słabe i nieprzejrzyste instytucje. Ale kiedy się spojrzy na Kościół jak na Ciało Chrystusa, kiedy się pomyśli, że Głową tego Kościoła jest Chrystus, że Kościół jest Jego Oblubienicą, to rozumie się lepiej dlaczego św. Paweł z wroga Kościoła stał się jego apostołem, dlaczego św. Franciszek, znając tyle grzechów ludzi Kościoła w swoim czasie, zakasał rękawy i zaczął odbudowywać Kościół”.

Bp Przybylski podkreślał, że „musimy się dużo modlić o prawdę, miłość, dobro i wiarę”, ale musimy też modlić się o zdolność słuchania. - Zgubiliśmy umiejętność słuchania, dlatego się rozmijamy, kłócimy i nie rozumiemy siebie i Boga. Dlatego dzielimy się na obozy, frakcje, partie, tak hermetyczne, że już nikt nikogo nie słucha poza samym sobą i grupą swoich zwolenników - powiedział.

Kaznodzieja zauważył, że „jak się nie słucha to się nie pozna prawdy. Tam, gdzie ludzie na siebie tylko krzyczą, a już siebie nie słuchają, tam nie będzie miłości”. - Zło, jak chore drzewo w lesie robi dużo hałasu, a zdrowy las rośnie cicho. Zło zawsze krzyczy, a dobro jest ciche - zauważył duchowny.

Mówiąc o słuchaniu bp Przybylski zaznaczył, że także polscy biskupi nie tylko chcą mówić i rozmawiać, ale chcą też słuchać, co wyraża się np. w tych rekolekcjach. - To, że nie stanęliśmy na ulicach, kiedy ludzie protestowali, nie znaczy, że nie widzimy, nie słyszmy. Na ulicy nie da się szczerze i spokojnie rozmawiać, ale to nie znaczy, że Bóg nie słucha, że Kościół nie słucha - podkreślał. Przypominał, że nawet jeśli niekiedy ten krzyk był przeciw Bogu, to Bóg słyszy krzyk największego grzesznika. - Może, jako Kościół, nie umiemy dobrze i mądrze odpowiedzieć na ten krzyk, ale to nie znaczy, że go nie słyszmy - mówił kaznodzieja.

Odpowiadając na często stawiane dziś pytanie: gdzie jest Bóg podczas epidemii, choroby i umierania ludzi, bp Przybylski przypominał, że „Bóg w całej historii zbawienia mówi do nas wciąż tak samo: „Ja Jestem”, jestem z wami od stworzenia świata aż do jego końca, jestem z wami na dobre i na złe”. Ale, jak podkreślał duchowny, Bóg pyta nas też „a gdzie ty jesteś? Gdzie jesteście jako ludzie, jako chrześcijanie, jako Polacy, naród?”.

Kaznodzieja wskazywał, że to nie Bóg się ukrywa przed ludźmi, lecz to oni uciekają przed Nim. „My mamy Boga, jesteśmy w większości ochrzczeni, byliśmy u pierwszej Komunii Świętej i u bierzmowania, ale Bóg często nie ma nas - mówił bp Przybylski. - On jest po stronie życia, miłości, prawdy, dobra i jedności, ale czy my jesteśmy po Jego stronie? – pytał częstochowski biskup pomocniczy.

Podkreślał, że „jedyne czego nam najbardziej potrzeba to nawrócenie”. - Świat może być znów piękny, scalony, błogosławiony, jeśli się nawrócimy. Bóg nam nie zagraża, ale chce nas ratować, uzdrawiać, jednoczyć i zbawiać - przekonywał bp Przybylski.

Trzeci i ostatni dzień jasnogórskich „Rekolekcji dla wszystkich” głoszonych przez polskich biskupów skoncentrowany był wokół tematu: „Miłość i heroizm”.

CZYTAJ DALEJ

Publikacja orzeczenia TK na ostatniej prostej

2020-12-01 19:59

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

Archiwum

Rząd zapowiedział, że opublikuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, gdy otrzyma także uzasadnienie do wyroku. Według ustaleń "Niedzieli" prace nad uzasadnieniem są już na ostatniej prostej.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji powinno zostać opublikowane niezwłocznie po ogłoszeniu przez TK uzasadnienia - czytamy w komunikacie wydanym przez Centrum Informacji Rządu po posiedzeniu Rady Ministrów. Komunikat karkołomnie tłumaczy zwłokę w obowiązku "niezwłocznej" publikacji orzeczenia niepokojami społecznymi i "wyższą koniecznością" ze względu na pandemię Covid 19.

Oczywiście ta decyzja o wstrzymywaniu publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw jest błędna i nie ma żadnego uzasadnienia prawnego. Jest także szkodliwa ze względu właśnie na nastroje społeczne i psuje dobry konstytucyjny obyczaj. Niemniej jednak Kancelaria Premiera jednoznacznie dała do zrozumienia, że politycy czekają z publikacją orzeczenia na uzasadnienie do wyroku TK z 22 października 2020 r. Kiedy ono będzie?

Zwykle takie uzasadnienia powstają w Trybunale w około miesiąc czasu. Przy bardzo ważnych orzeczeniach może to się wydłużyć o tydzień, albo dwa. Drobną techniczną przeszkodą jest trochę inny tryb pracy w czasie pandemii oraz zwykłe zdarzenia losowe.

Według ustaleń "Niedzieli" prace nad uzasadnieniem są na ostatniej prostej i jego publikacja to raczej kwestia dni, a nie kilku tygodni. Nasze źródła potwierdzają także ustalenia portalu "Wpolityce", że w uzasadnieniu nie będzie żadnych tzw. "furtek", które mogłyby dopuścić do spekulacji na temat nowej przesłanki eugenicznej z powodu wad letalnych. Pisemne uzasadnienie jak zwykle będzie dłuższe i bardziej rozbudowane, ale całkowicie zbieżne z uzasadnieniem ustnym, które zostało wygłoszone 22 października. Inne po prostu być nie może.

Takie samo zdanie wyraziła sędzia TK prof. Krystyna Pawłowicz w dyskusji w mediach społecznościowych na temat tzw. "furtek" w uzasadnieniu. Tłumaczyła, że ogłoszonego wyroku nie można zmienić. Wskazała także, że to wyrok jest wiążący, a nie jego uzasadnienie, które jest opisem dochodzenia do stwierdzenia wyroku.

Trybunał pracuje nad uzasadnieniem z najwyższą starannością i bez zbędnej zwłoki. Wraz z publikacją orzeczenia w Dzienniku Ustaw aborcja eugeniczna w Polsce przestanie być legalna, a zmiana tego porządku prawnego będzie wymagała zmiany Konstytucji RP, a więc zgromadzenia większości konstytucyjnej w Sejmie.


CZYTAJ DALEJ

Św. Janie Pawłe II, módl się za nami- modlitwa kard. Angelo Comastriego

2020-12-02 16:07

[ TEMATY ]

modlitwa

św. Jan Paweł II

Włodzimierz Rędzioch

Większość pielgrzymów i turystów odwiedzających Bazylikę św. Piotra kieruje swoje pierwsze kroki do kaplicy św. Sebastiana, gdzie znajduje się grób św. Jana Pawła II. Doczesne szczątki Papieża przeniesiono z Grot Watykańskich do tej właśnie kaplicy, po jego beatyfikacji w 2011 r.

Umieszczono je pod ołtarzem, gdzie kiedyś znajdowały się relikwie błogosławionego Papieża Innocentego XI. Ołtarz ozdobiony jest olbrzymią mozaiką przedstawiającą męczeństwo św. Sebastiana – wykonał ją Pier Paolo Cristofari według obrazu słynnego malarza Domenichino. Po bokach kaplicy znajdują się monumenty Papieży: Piusa XI autorstwa Francesco Nagni oraz Piusa XII wykonany przez Francesco Messina.

Każdego ranka, przy grobie św. Jana Pawła II odprawiane są Msze św., a zawsze można spotkać tu modlących się ludzi. W tym roku – roku setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły – na stoliku przy barierce otaczającej kaplicę umieszczane są obrazki świętego Papieża z modlitwą w języku angielskim ułożoną przez kard. Angelo Comastriego, archiprezitera Bazyliki Watykańskiej.

Kard. Comastri, włoski kapłan z Toskanii, często podkreśla swoje związki z Janem Pawłem II. Jak powtarza jego kapłaństwo i biskupstwo związane są z Papieżem z Polski. W 1979 r. został proboszczem Porto Santo Stefano, w 1990 Jan Paweł II mianował go biskupem diecezji Marittima-Piombino, w 1996 r. Papież mianował go arcybiskupem, prałatem Loreto i delegatem papieskim ds. sanktuarium loretańskiego. 6 lutego 2005 r., na kilka miesięcy przed śmiercią, Ojciec Święty mianował go wikariuszem generalnym Państwa Watykańskiego i przewodniczącym Administracji Bazyliki św. Piotra (Fabbrica di San Pietro); nieco później został mianowany archiprezbiterem Bazyliki Watykańskiej. To on, jako osoba odpowiedzialna za Bazylikę św. Piotra, musiał zorganizować pogrzeb Papieża – wspomina z rozrzewnienim fakt, że jego pierwszą czynnością w Watykanie było zorganizowanie uroczystości pogrzebowych Papieża, który sprowadził go do siebie.

Kard. Comastri często nawiedza grob św. Jana Pawła II i nie kryje swojej wielkiej czci, którą darzy Papieża z Polski. Dlatego z wewnętrznej potrzeby serca, z okazji setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły napisał tę szczególną modlitwę. Oto jej polskie tłumaczenie.

Modlitwa do św. Jana Pawła II

W stulecie urodzin (1920 - 2020)

Święty Janie Pawle II, urodziłeś się sto lat temu,

Kiedy były jeszcze otwarte rany I Wojny Światowej.

W swoim życiu zawsze wołałeś: „Pokój!”.

Powiedziałeś: „Wojna nie rozwiązuje problemów,

ale je straszliwie pomnaża”.

Módl się, aby ludzie to zrozumieli.

Wspominamy z wzruszeniem pierwsze

Słowa Twojego pontyfikatu:

„Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

Nauczyłeś nas kochać Jezusa i ufać Mu,

do młodych ludzi, zgromadzonych

w Toronto na Światowych Dniach Młodzieży,

wołałeś z mocą: „Nie bądźcie jak ślimaki,

które pozostawiają po sobie tylko ślad śluzu”.

Módl się za nami,

abyśmy mogli zostawić ślad

dobra i zapach żywej Ewangelii.

Zaraz po ataku na Placu św. Piotra,

Miałeś siłę, by powiedzieć:

„Wybaczam bratu, który mnie postrzelił!”.

Chcemy iść za twoim przykładem,

Chcemy być dzisiaj siewcami przebaczenia

i tymi, którzy niestrudzenie czynią pokój.

Święty Janie Pawle II,

Pomóż nam utkwić wzrok w Maryi,

powtarzając z Tobą: „Jestem cały twój, o Maryjo!”.

Maryja uczy nas wierności Jezusowi,

Wychowuje nas do odważnego “tak”

i ożywia w naszym sercu cudowne

słowa swojego Magnificat.

Amen.

Angelo kardynał Comastri

Wikariusz Generalny Jego Świątobliwości dla Państwa Watykańskiego

Arcypreziter Papieskiej Bazyliki św. Piotra

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję