Reklama

Pielgrzymujemy...

Okres wakacji, urlopów, wypoczynku jest takim czasem, kiedy bardziej i głębiej możemy zanurzyć się w modlitwie, odkrywając piękne miejsca naznaczone miłością Boga i Matki Bożej. W dniach od 23-28 czerwca 46-osobowa grupa z parafii Rzeplino pod duchową opieką ks. Mariusza Kozickiego udała się maryjnym szlakiem po sanktuariach północnej Polski i Litwy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszym miejscem wspólnej modlitwy był Gietrzwałd - czyli polskie Lourdes. W tym roku przypada tu 131. rocznica objawień i 41. rocznica koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. W 1977 r. objawienia gietrzwałdzkie jako jedyne do tej pory w Polsce zostały uznane przez Kościół za autentyczne. Sanktuarium stwarza niepowtarzalną atmosferę sprzyjającą skupieniu, wyciszeniu i modlitwie. Nasza grupa również odkryła uroki tego miejsca, spacerując dróżkami drogi krzyżowej i modląc się podczas wspólnej Mszy św.
Następną atrakcją był 2,5-godzinny rejs z portu w Augustowie do Studzienicznej położonej na półwyspie z wieloma zabytkami sakralnymi. W czerwcu 1999 r. rejs tym samym statkiem odbył nasz wielki Polak Jan Paweł II. Kanał ma długość 101 km i łączy dorzecza Wisły i Niemna. Różnica poziomów zwierciadła wody uregulowana została przez budowę 18 śluz i 29 upustów.
Nasze wspólne pielgrzymowanie przekroczyło granice Polski - kiedy to przez 2 dni zwiedzaliśmy jedno z najpiękniej położonych miast Litwy - Troki i zabytkową stolicę Wilno. Ogromnym wzruszeniem i przeżyciem dla całej grupy było uczestnictwo we Mszy św. odprawianej przez naszego księdza proboszcza w Ostrej Bramie u stóp Matki Bożej Miłosiernej oraz zwiedzanie zabytkowych kościołów Świętego Ducha i archikatedry Świętych Stanisława i Władysława. Piękną panoramę Wilna mogliśmy podziwiać z Góry Trzech Krzyży, a na Cmentarzu na Rossie pomodlić się za zmarłych tam spoczywających, w tym za wybitnych Polaków.
Wilno jest miastem niezwykle bogatym w historię, jest przecież miastem Adama Mickiewicza i św. Kazimierza - patrona miasta.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Świętej Lipce - perle baroku, gdzie znajduje się bazylika pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wraz z obejściem krużgankowym i klasztorem. Miejsce to jest wyjątkowe i niepowtarzalne - przepełnione niezwykłym kultem Matki Bożej. Tu mieliśmy okazję wysłuchać niezwykłej historii tej świątyni, ale również uczestniczyliśmy w pięknym koncercie organowym - z ruchomymi figurkami. Ksiądz proboszcz M. Kozicki odprawił w naszych intencjach Mszę św. oraz wspólnie z innymi pielgrzymami modliliśmy się nowenną do Matki Bożej. Ze Świętej Lipki pielgrzymkowy szlak wiódł nas do domów, ale po drodze udało nam się zobaczyć „wilczy szaniec” w Gierłoży pod Bydgoszczą, miejsce uprowadzenia ks. Jerzego Popiełuszki, a w Toruniu piękny i zabytkowy rynek starego miasta.
Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu, że dane nam było wspólnie ze sobą pielgrzymować - już po raz kolejny - innym szlakiem, ale jakże blisko Niego i Maryi. Wspólny śpiew, modlitwy, rozmowy zbliżają ludzi do siebie i powodują, że jesteśmy dla siebie lepsi i milsi. Oby za rok nikogo nas nie zabrakło na nowym pielgrzymkowym szlaku. Jest przecież tyle wspaniałych miejsc, dla których warto pokonywać nawet największe trudy.
Dziękujemy wspaniałym organizatorom i opiekunom za ogromne zaangażowanie i przygotowanie pielgrzymki: p. Annie Druz - kierownikowi i przewodniczce pielgrzymki, ks. Mariuszowi Kozickiemu - opiekunowi duchowemu i proboszczowi parafii w Rzeplinie, oraz panu Piotrowi - kierowcy za bezpieczną i szczęśliwą podróż.

Pielgrzymi

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław/ Marsz milczenia po tragicznym ataku w opactwie sióstr Benedyktynek

2026-09-26 22:11

[ TEMATY ]

marsz

PAP

Kilkaset osób wzięło udział w sobotnim marszu milczenia w Jarosławiu na Podkarpaciu. Zgromadzeni uczcili pamięć zmarłego ks. Stanisława, który zginął w miniony czwartek, po tym, jak został zaatakowany na terenie opactwa sióstr Benedyktynek przez 31-letniego obywatela Ukrainy.

Uczestnicy wydarzenia przemaszerowali w ciszy z jarosławskiego Rynku pod opactwo. Nieśli znicze, kwiaty oraz flagi Polski. W marszu wzięli udział mieszkańcy miasta i okolic oraz przedstawiciele środowisk narodowych, wyrażający sprzeciw wobec przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję