Już po raz drugi w Bielsku-Białej odbędzie się „Korowód Świętych” - nabożeństwo ku czci świętych organizowane przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Bielsko-Żywieckiej
Nie ulega wątpliwości, że dziś trzeba mówić o świętych, trzeba o nich przypominać, żeby nie zapomnieć, że sami powinniśmy być świętymi - tłumaczy ks. Piotr Bączek, diecezjalny asystent stowarzyszenia. - W czasach, gdy coraz bardziej zatracamy poczucie „sacrum” i stajemy się na tę sferę coraz mniej wrażliwi, przez „Korowód Świętych” chcemy budzić poczucie sakralności naszego życia. Stąd nasze zaangażowanie w, jeśli tak można powiedzieć, promocję świętości - dodaje. Ks. Bączek uważa również, że „Korowód Świętych” jest odpowiedzią na coraz mocniej obecne w naszej kulturze elementy obce chrześcijaństwu, takie jak Halloween. - Obserwujemy swoisty przeszczep tego amerykańskiego zjawiska na naszą kulturę, który powoduje błędne rozłożenie akcentów. Słyszymy dużo o zabawie, maskach, straszeniu, a zbyt mało o świętości.
Nabożeństwo, z racji obchodzonego w Kościele Roku św. Pawła, odbędzie się w parafii św. Pawła Apostoła w Bielsku-Białej. Rozpocznie się Różańcem, po którym wokół świątyni wyruszy procesja z relikwiami świętych. Modlitwę zwieńczy wspólna Eucharystia.
- Na tegoroczny „Korowód Świętych” zapraszamy grupy, wspólnoty parafialne, ruchy i stowarzyszenia - tych wszystkich, którzy mogliby w delegacjach przywieźć ze swoich parafii relikwie, oraz wszystkich, którzy chcieliby się z nami modlić - tłumaczy Dominika Konior, wiceprezes KSM. - Choć jesteśmy inicjatorami pomysłu, to jednak jego powodzenie zależy od tego, czy wierni przyjadą z relikwiami. Stąd kierujemy serdeczne zaproszenie do wszystkich, w szczególności prosząc księży proboszczów, by zezwolili swoim parafinom przywieźć posiadane w parafiach relikwie.
Pierwszy „Korowód Świętych” odbył się w ubiegłym roku. Ulicami miasta z kościoła Trójcy Przenajświętszej do katedry św. Mikołaja przeszła grupa wiernych wraz z delegacjami z parafii, które przywiozły do Bielska-Białej relikwie 17 świętych i błogosławionych. Byli wśród nich święci od lat czczeni w Kościele, jak np. św. Florian, św. Wawrzyniec, św. Franciszek, św. Kinga, św. Klemens, jak również święci i błogosławieni niedawno wyniesieni do chwały ołtarzy.
Bazylika Świętego Piotra jest coraz bardziej pod lupą. W sobotnie popołudnie doszło do kolejnego aktu profanacji w sercu chrześcijaństwa. Ołtarz Kaplicy Najświętszego Sakramentu uległ zniszczeniu. Mężczyzna wspiął się na ołtarz i zdołał strącić świeczniki, a nawet krzyż. Wszystko to wydarzyło się na oczach zdumionych, modlących się wiernych - czytamy we włoskim portalu ilgiornale.it.
Incydent z sobotniego popołudnia, o którym poinformował Il Giornale świadek, potwierdza niepokojący trend i jest smutną powtórką tego, co wydarzyło się około rok temu, 7 lutego 2025 roku, przy ołtarzu spowiedzi, kiedy obywatel Rumunii strącił świeczniki i zdjął obrus. Co więcej, 12 października ten sam ołtarz był miejscem poważnej profanacji , której dopuścił się mężczyzna, który rozebrał się do naga i oddał mocz na oczach wszystkich. Również 1 czerwca 2023 roku nagi mężczyzna wszedł na ołtarz, aby wykrzyczeć proukraińskie przesłanie.
Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.
– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
Pod hasłem „dostosowania do zmian demograficznych” rząd przygotowuje kolejne zmiany w prawie oświatowym, które w praktyce mogą doprowadzić do masowej likwidacji szkół – szczególnie na terenach wiejskich. Choć oficjalne deklaracje mówią o ochronie małych placówek, zapisy projektów ustaw odsłaniają także inną logikę: ograniczanie odpowiedzialności państwa za edukację i przerzucanie konsekwencji na samorządy oraz rodziny.
W debacie o przyszłości polskiej szkoły coraz częściej słyszymy język kalkulatora, a coraz rzadziej – język odpowiedzialności za wspólnotę, kulturę i przyszłość młodego pokolenia. Według danych przedstawionych przez wiceministra edukacji Henryka Kiepurę, w Polsce funkcjonuje dziś 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. To oznacza, że potencjalnie niemal dwa tysiące placówek może znaleźć się na liście do likwidacji lub reorganizacji. W 2025 roku zlikwidowano 112, ale liczba ta mogła być niemal dwukrotnie większa. Wniosków wpłynęło bowiem blisko 200. Rząd zapewnia, że chce przeciwdziałać zamykaniu szkół, wzmacniając rolę kuratora oświaty oraz wprowadzając obowiązkowe konsultacje społeczne z rodzicami. To jednak działania kosmetyczne wobec znacznie głębszych zmian legislacyjnych, które realnie otwierają drogę do demontażu lokalnej sieci szkolnej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.