Reklama

Wiara

6 sposobów na to jak owocnie (duchowo) przeżyć wakacje

Początek wakacji, słońce, wysokie temperatury i wizja upragnionego urlopu przed oczami. Jak przeżyć ten czas nie tylko odpoczywając cieleśnie, ale także nabierając sił duchowych?

[ TEMATY ]

duchowość

modlitwa

wakacje

urlop

Wakacje z Bogiem

Adobe Stock

Oto 6 sposobów jak owocnie przeżyć czas rozpoczynających się wakacji!

1. Systematyczna praktyka

Reklama

„Nie ma wakacji od Boga” to częste ostrzeżenie księży i katechetów pracujących z młodzieżą. Jasne, że warto ostrzegać, ale znacznie lepiej ukazać dlaczego warto w wakacje tę więź z Bogiem umacniać.

Wakacje to często czas odpoczynku i zwiększonej ilości czasu wolnego. Możemy go przeleżeć i zmarnować, ale możemy też rozpocząć budowę naszej twierdzy spotkania z Bogiem.

Twierdza ta zbudowana jest na czterech filarach i każdy z nich jest szalenie istotny.

Reklama

- Eucharystia (częsta, świadoma)

- Spowiedź św. (z głębi serca)

- codzienna modlitwa (modlitwa, a nie recytowanie wyuczonych fraz)

- codzienna lektura Pisma Świętego (niedługi fragment + medytacja nad nim)

Bez osobistej pracy ciężko o efekty. Właściwe wejście w okres wakacji, jako ten w którym mogę zbliżyć się do Jezusa to połowa sukcesu. Dalej tylko systematyczność i otwarcie na kierowanie Ducha Świętego.

2. Lektura duchowa

Znane jest powiedzenie jesteś tym co jesz. Nasze wnętrze jest tym czym je karmimy. Jeśli będzie to zło, ciągle przeglądanie social mediów i plotkarskich portali, to za nic nie odczujemy w życiu zmiany.

Często na wyjazdy wakacyjne zabieramy prasę, książki. Zwróćmy uwagę na tytuły. Wybierzmy te katolickie, które swoją treścią zbliżą nas do Jezusa, dadzą wskazówki, zmotywują.

3. Świadectwo

Nic tak nie umacnia naszych przekonań i wartości jak dzielenie się nimi z innymi. Wakacje to czas poznawania nowych osób, częstszych kontaktów. Może to dobry moment na początek ewangelizacji? Nie trzeba od razu organizować wielkich spotkań modlitewnych, czasami 2-3 zdania krótkiego świadectwa tego co Bóg dokonał w moim życiu, mogą okazać się dla spotkanego człowieka przełomem w jego postrzeganiu wiary.

Bóg działa w świecie, ale często potrzebuje do tego nas. Naszych nóg, rąk, ust, a przede wszystkim naszych czynów miłości.

4. Pielgrzymowanie

Jak wiemy te wakacje, a tym samym jedna z najlepszych form duchowej odnowy, jaką są pielgrzymki, będą zupełnie inne niż do tej pory. Surowe obostrzenia dały w kość organizatorom grup pątników, którzy decydują się na zmienioną formę pielgrzymowania. Część z nich idzie w mniejszych grupach, część w tzw. sztafetach, czyli wymiennie. Jaka forma by to nie była, pielgrzymka to doskonały sposób na zamknięcie pewnego etapu swojego życia i rozpoczęcie życia bliżej Boga.

Pokutny charakter pielgrzymek sprzyja rozmyślaniu i rachunkom sumienia. Spowiedź święta, wspólne modlitwy, częsta Eucharystia – to wszystko może pomóc nam ustawić swoje życie na dobre tory. Tory na których nasze życie stanie się pociągiem do Boga.

5. Odwiedzanie miejsc świętych

Zwiedzanie samo w sobie, także miejsc świętych nie niesie ze sobą radykalnych zmian w życiu. Jednak jeśli wakacyjne podróże turystyczne połączymy z właściwym nastawieniem serca, pragnącym pogłębiać swoją duchowość – może nam wyjść świetne połączenie odnowy ciała i ducha.

Miejsca kultu świętego, sanktuaria, znane klasztory czy miejsca pamięci świętych Kościoła, sprzyjają atmosferze rozmodlenia. Przebywając w miejscach szczególnego działania Bożej łaski uświadamiamy sobie na nowo jak wielkie rzeczy czyni Pan, tym którzy Go o to proszą. Wakacje mogą stać się czasem powrotu do tożsamości prawdziwego dziecka Boga, który nie potępiając czeka na każdego z nas.

6. Inicjatywy ewangelizacyjne

Choć wiele z nich odbywa się w zmienionej formie, wakacyjne inicjatywy ewangelizacyjne to nadal doskonały sposób na zyskanie duchowych sił. Część festiwali chrześcijańskich odbywa się online, ale część także tradycyjnie. Przebywając w miejscach głoszenia Bożej Chwały, wśród ludzi pragnących wzrastać w wierze, mamy szanse na zastrzyk motywacji do trwania w dobru.

Jezus działa różnorakimi metodami, działa przez zdarzenia, sytuacje, przez innych ludzi, ale także przez w/w eventy. Warto zaufać prowadzeniu Ducha Świętego i zamiast nic nie dających światowych koncertów czy spotkań, wybrać te z Bożym przesłaniem na pierwszym planie.

_________

Większą ilość czasu wolnego w wakacje możemy zatracać bez opamiętania, myśląc że w ten sposób zyskamy, jednak lekki wysiłek i chęć odnowienia ducha może nam otworzyć całkiem nowe, dotąd nieznane horyzonty. Mimo tego, że będą to inne wakacje niż dotychczas, może to być naprawdę niezwykły czas. Bóg nie zna takich słów jak „to koniec”, „nie da się”, „to bez sensu”.

Bóg działa różnorakimi metodami i w różnorakich miejscach. Na wyjazdach wakacyjnych także.

2020-06-26 08:02

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Eucharystia – początek nowego życia

2020-09-10 07:44

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

Eucharystia

Adobe Stock

Tamtego ranka obudziłem się zdecydowanie szybciej niż w inne dni. Szybsze bicie serca i szybszy oddech. 1 czerwca 2000 roku to dzień mojej Pierwszej Komunii Świętej. A wiesz, jaki był powód tego, że tamtego poranka mój organizm już od wczesnych godzin wyczuwał, że to wyjątkowy dzień?

Nie, to nie fakt, że za moment po raz pierwszy sam Król Królów i Pan Panów przyjdzie do mojego serca, że sam Jezus będzie częścią mnie. Powodem tego był nowiutki rower, który już na mnie czekał…

Niestety, konsumpcyjny model życia dopada nas już od najmłodszych lat. Święta kojarzą nam się z prezentami i zakupami, a Pierwsza Komunia z nowym rowerem. Ale czy naprawdę rzeczy materialne znaczą więcej od osobistego, żywego spotkania ze Stwórca Wszechrzeczy?? Czy nowy rower, laptop, smartwatch czy kolejny zegarek na rękę da nam to co miłość Jezusa?

Czy te rzeczy dodadzą nam otuchy, gdy będziemy w życiowym dołku, czy podniosą nas, gdy ciężar życia przygniecie nas do gleby niczym najlepszy zawodnik MMA?

Tak często podchodzimy do wiary jedynie przez pryzmat tradycji i zwyczajów. Idę do Pierwszej Komunii Świętej, bo wszyscy idą, ale czy naprawdę wystarcza nam powierzchowność? Czy wolimy trzymać w ręce cudnie zapakowany prezent, gapiąc się w niego godzinami, ale nawet nie myśląc o jego otworzeniu?

Komunia Święta, czyli Eucharystia, to dla tak wielu katolików jedynie ładnie zapakowany prezent, ale litości, kochani, czy nie mamy ochoty nareszcie zajrzeć do środka?

Eucharystia to ciało Jezusa. Eucharystia to Jezus, Bóg, który staje się częścią ciebie. Twoje ciało łączy się z ciałem Jezusa, królewska Krew Jezusa miesza się z twoją krwią, Jego Duch łączy się z twoim. Czy może być na tym świecie cokolwiek wspanialszego?

Zawsze gdy na nowo uświadamiam sobie potęgę i znaczenie Eucharystii, nie mogę wyjść z podziwu dla tak wielkiego przywileju, jaki daje nam Bóg. Mamy tak swobodny przystęp do Niego, a tak rzadko z niego korzystamy.

Przyznam się, że i ja często w tygodniu, czując pragnienie pójścia do kościoła, zostaję w domu i gapię się w monitor laptopa. Zamiast spotkania z samym Bogiem wybieram spotkanie z literkami na ekranie…

Artykuł pochodzi z książki "Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość. Sprawdź więcej: Zobacz

Musimy każdego dnia na nowo uświadamiać sobie prawdziwość znaczenia Eucharystii, a wtedy nasze serce samo będzie lgnęło do uczestniczenia w niej, niczym owca lgnąca do swojego pasterza. Piotrek Zalewski z grupy WZN opowiadał w swojej książce o wyznaniach egzorcysty, który świadczył, jak podczas jednego z egzorcyzmów zły duch przemówił przez usta zniewolonej osoby słowami: „Głupcy, gdybyście wiedzieli, kto jest w tej metalowej puszce (tabernakulum), to byście leżeli twarzami przy podłodze i nie wychodzili z kościoła!”

Przemiana naszego życia nie jest łatwa jak układanie klocków lego w dzieciństwie, jednak rozpoczynanie wznoszenia naszej budowli nowego życia w Bogu, życia z pełną świadomością swojej królewskiej godności, jest ekscytujące. Ważne, abyśmy znali fundamenty, jakie musimy położyć pod tę budowlę, a najważniejszym z tych fundamentów jest właśnie częsta Eucharystia.

Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. (J 6,35)

Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. (J 6,53–58)

To niewyobrażalnie cudowna perspektywa życia, w którym nasze ciało staje się świątynią Ducha Świętego. Nasze ciało domem Boga, żywe tabernakulum. Częsta msza święta, również w tygodniu, częste przyjmowanie ciała Jezusa, coraz bardziej budowały moją nową tożsamość. Kiedy zapragnąłem zerwać ze starym, pustym i bolesnym życiem, na ratunek przyszła mi właśnie komunia święta.

To Jezus, który przychodził do mnie w Eucharystii, leczył moje rany przeszłości i uczył życia jako prawdziwe, silne i radosne dziecko Boga. I uczy ciągle, bo etap zdrowienia w miłości Boga to często proces, który trwa całe życie, ale każdy z etapów tego zdrowienia przynosi kolejne ukojenie, niczym balsam najlepszego olejku na otwartą ranę serca.

Kiedy zaczniemy poznawać już, kim jest nasz Bóg, kiedy zaczniemy przekonywać się o tym, jak wielką miłością mnie darzy oraz jak bardzo Mu na mnie zależy, kiedy zaakceptujemy nasze rany dzieciństwa i oddamy je Bogu, kiedy zaczniemy przyjmować swoją tożsamość dziecka Boga, wtedy bardzo ważna jest praktyka żywej wiary, stały kontakt z Jezusem, który poprzez spowiedź świętą i Eucharystię będzie mógł dalej nas uzdrawiać, umacniać i prowadzić, będzie mógł nas kochać. To od nas zależy, czy pozwolimy Mu na to.

____________________________________

Artykuł zawiera treści z książki Damiana Krawczykowskiego - „Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość”, wyd. Święty Wojciech, którą "Niedziela" objęła swoim patronatem medialnym. Sprawdź więcej: Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ

Lekarze o Komunii św. na rękę

Z medycznego i higienicznego punktu widzenia, Komunia św. rozdawana do ust jest bezpieczniejsza niż ta udzielana w czasie pandemii na rękę.

To zdanie 21 austriackich lekarzy, którzy wystosowali swój apel do biskupów tego kraju, prosząc o przywrócenie tradycyjnej formy przyjęcia Ciała Chrystusa.

„Z punktu widzenia higieny absolutnie niezrozumiałe jest dla nas, dlaczego w Austrii zakazano rozdawania Komunii św. do ust. Uważamy, że ta forma udzielania Komunii św. jest bezpieczniejsza niż podawanie Jej na rękę” – twierdzą lekarze, którzy wystosowali specjalny list otwarty do Konferencji Episkopatu w Austrii. Do niedawna Komunia św. w tym kraju była rozdawana wiernym jedynie do ręki. Po fali protestów katolików i lekarzy biskupi wydali zgodę na udzielanie Komunii św. także w formie tradycyjnej tj. do ust.

Lekarze w swoim apelu do biskupów podkreślają, że nie ma wystarczających przesłanek medycznych i higienicznych do utrzymywania tego stanu. Co więcej, twierdzą, że to udzielanie Komunii św. do ust jest bezpieczniejsze. W apelu podkreślono również opinię prezesa Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich we Włoszech. Profesor Filippo Maria Boscia – uznany autorytet w świecie medycyny także jest zdania, że pod względem higieny, o wiele bezpieczniejsza jest forma tradycyjna, tj. udzielanie Komunii św. do ust.

Komunikat wystosowany przez austriackich lekarzy odnosi się do sytuacji nie tylko w Austrii, ale również m.in. we Włoszech. Tam bowiem biskupi postanowili zobowiązać księży sprawujących obrzędy religijne do udzielania Komunii św. jedynie na rękę.

W apelu wskazano również, że księża sprawujący Mszę św. trydencką, zawsze rozdają ją do ust i potrafią udzielać sakramentu nie mając kontaktu z ustami wiernego. Dodają, że nawet gdyby do tego doszło, kapłan w poczuciu odpowiedzialności za innych, może przerwać udzielanie Komunii św.– czytamy na portalu LifeSiteNews.com .

CZYTAJ DALEJ

Weź udział w Dniu św. Franciszka

2020-09-30 22:22

Archiwum Fundacji Brat Słońce

Już po raz dziewiąty Fundacja Brat Słońce zaprasza do wspólnego przeżywania Dnia św. Franciszka.

Dziewiąty krakowski Dzień św. Franciszka odbędzie się 4 października na placu Franciszkańskim pod hasłem "Ekologia - od Franciszka do Franciszka". Centralnym punktem wydarzenia będzie Msza św. w bazylice św. Franciszka z Asyżu o godz. 11.

– Dzień św. Franciszka to najlepsza okazja, aby w przystępny sposób i w duchu franciszkańskim rozważyć niezwykle aktualny i potrzebny w tych czasach temat ekologii oraz… po prostu dobrze się bawić – mówi Karolina Górska, koordynator projektu.

W programie znalazły się m.in. warsztaty ekologiczne prowadzone przez Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu o 12, 13 i 15 czy wykład o najważniejszych przesłankach Encykliki papieża Franciszka Laudato si' o 14.30. Dla młodszych uczestników przewidziano atrakcje – warsztaty z tematyki ochrony zwierząt oraz konkurs prac rysunkowych. Zwycięzcy otrzymają książki o ekologii.

– Z ciekawostek: na 14.15 zaplanowane jest błogosławieństwo zwierząt – zabierzcie koniecznie swoje pupile – informuje Karolina. – Jak co roku zaprosiliśmy też do udziału różne działa franciszkańskie – spotkacie u nas przedstawicieli Misji Franciszkańskich czy Wydawnictwa Bratni Zew oraz wielu innych. Zostaną też wystawione dwie wystawy – dodaje.

Szczegóły dot. wydarzenia znajdują się na stronie Fundacji Brat Słońce na Facebooku oraz stronie internetowej: www.bratslonce.pl.

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję