Reklama

Kościół

Białystok: Gala wręczenia nagród im. bł. ks. Michała Sopoćki „Michały 2020”

28 września już po raz czwarty odbyła się uroczysta gala w dniu patronalnego święta bł. ks. Michała Sopoćki, podczas której kolejne osoby zostały uhonorowane nagrodą miesięcznika Archidiecezji Białostockiej „Drogi Miłosierdzia”, upamiętniającą postać Apostoła Bożego Miłosierdzia i najbardziej znanego na świecie białostoczanina. W ubiegłych latach statuetki Michałów, oprócz Polski, powędrowały już na Litwę, do Hiszpanii i Korei Południowej.

2020-09-28 20:47

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

nagroda

Archidiecezja Białostocka

Gala wręczenia nagród „Michały 2020”

Gala wręczenia nagród „Michały 2020”

Sytuacja epidemiczna zmusiła organizatorów do zmiany formuły tego wydarzenia. Ilość zaproszonych gości została ograniczona, za to więcej osób w Polsce i na całym świecie miało szansę obejrzeć galę online dzięki kanałowi ArchiBial MEDIA na platformie YouTube.

Kapituła nagrody przyznała w tym roku nagrodę specjalną „Apostoł Miłosierdzia” abp. Henrykowi Hoserowi, Administratorowi Apostolskiemu w Medjugorie. To kapłan, lekarz, wieloletni misjonarz w Rwandzie. Od 2005 r. arcybiskup i sekretarz pomocniczy Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów oraz przewodniczący Papieskich Dzieł Misyjnych, w 2008 r. został biskupem diecezji warszawsko-praskiej, w której posługiwał do przejścia na emeryturę. W 2017 r. papież Franciszek mianował go specjalnym wysłannikiem, a później wizytatorem apostolskim parafii w Medjugorie. Jak czytamy w uzasadnieniu werdyktu kapituły: „Przyznając wyróżnienie, pragniemy docenić wielkie zaangażowanie Księdza Arcybiskupa w głoszeniu prawdy o Bożym Miłosierdziu i promowanie świadectwem swego życia kultu Najmiłosierniejszego Zbawiciela w różnych zakątkach świata”.

Reklama

W kategorii „Świadek Miłosierdzia Bożego w Polsce” nagrodę otrzymały dwie osoby: siostra Elżbieta Fedorowicz ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego i Jerzy Rozwadowski z Białegostoku.

Siostra Elżbieta przez wiele lat pełniła funkcję wikarii generalnej i mistrzyni junioratu w Zgromadzeniu Sióstr Jezusa Miłosiernego. Zaangażowana była w przebieg procesu beatyfikacyjnego bł. ks. M. Sopoćki, uczestniczyła prawie we wszystkich sesjach procesowych, spisując pieczołowicie zeznania świadków. Swoją fascynację Założycielem Zgromadzenia, pokorą oraz dobrem zarażała siostry, stając się autentycznym świadkiem Bożego Miłosierdzia dla innych.

Jerzy Rozwadowski od lat jest propagatorem i uczestnikiem nabożeństw w kaplicy przy ul. Poleskiej. Codziennie prowadzi modlitwy poranne, drukuje śpiewniki i prowadzi śpiewy nie tylko w kaplicy, czy kościele parafialnym, ale również we wszystkich miejscach kultu jakie jest mu dane odwiedzić. Jest zaangażowany w wiele grup formacyjnych w Kościele, a świadectwem swojego życia, zwłaszcza przyjmowaniem woli Bożej w wypadkach losowych, przeciwnościach i cierpieniu daje piękny przykład chrześcijańskiej postawy.

Reklama

Tegoroczną laureatką nagrody „Michały 2020” w kategorii „Świadek Miłosierdzia Bożego w świecie” została Urszula Grzegorczyk z Łodzi. Dzięki jej zaangażowaniu wydrukowano i rozpowszechniono na świecie setki tysięcy obrazków i folderów o Bożym Miłosierdziu z wileńską podobizną Jezusa Miłosiernego oraz informacjami przetłumaczonymi na wiele języków. Z jej inicjatywy powstała fundacja finansująca odnowienie oryginalnego wizerunku Jezusa Miłosiernego i przeprowadzone zostały prace konserwatorskie. Dzięki niej powstał serwis faustyna.eu propagujący Miłosierdzie Boże w dziewięciu językach. Zawartość tej strony jest też dostępna w formie papierowej jako książka „Jezu, ufam Tobie”, wydrukowana za jej sprawą. Jest również organizatorką licznych pielgrzymek do Wilna, związanych z szerzeniem kultu Miłosierdzia Bożego.

Tegoroczną nagrodę „Michały 2020” w kategorii „Wychowawca Miłosierdzia” otrzymał proboszcz parafii pw. św. Krzyża – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu, ks. kan. Janusz Zachęcki. Co cztery lata organizuje on Kongres Miłosierdzia Bożego. Jest założycielem dwóch stowarzyszeń: Bractwa bł. ks. Michała i Instytutu „Ignis Misericordiae” im. bł. ks. Michała Sopoćki, który na wzór błogosławionego zajmuje się działalnością formacyjną, edukacyjną i wychowawczą, promując kult miłosierdzia Bożego. Każdego 15 dnia miesiąca odprawia w swojej parafii Mszę św. w intencji kanonizacji ks. Michała. Podjął również starania o to, aby bł. ks. Michał Sopoćko był patronem Myśliborza.

Na zakończenie zakończenie gali Abp Tadeusz Wojda zaznaczył, że przyznane dzisiaj nagrody są ważne, ale ważniejsze jest to, że ordzie o Bożym miłosierdziu dociera aż po krańce ziemi."Każdy może korzystać z tego wielkiego morza miłosierdzia, kiedy w swoich upadkach, w swojej grzeszności zwraca się do źródła tego miłosierdzia. Dzięki temu miłosierdzie Boże może tryumfować" - zachęcał.

Spotkanie prowadzili ks. Andrzej Dębski oraz Teresa Margańska z redakcji miesięcznika „Drogi Miłosierdzia”. Galę uświetnili swoim występem Lidia, Weronika oraz Tadeusz Trojanowscy.

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koronka przy krzyżu tramwajarzy

W rocznicę beatyfikacji ks. Michała Sopoćki Koronka do Miłosierdzia Bożego odmówiona została na terenie parafii szczególnie związanej z błogosławionym spowiednikiem św. s. Faustyny.

Tuż przy wejściu do metra Marymont, w sąsiedztwie Szkoły Głównej Służby Pożarniczej znajduje się tzw. krzyż tramwajarzy. To prosty żelazny krzyż. Widać na nim przestrzeliny z Powstania Warszawskiego. Powszechnie nazywa się go tramwajarskim, a to dlatego, że został postawiony w 1933 roku z okazji otwarcia połączenia tramwajowego z Bielanami. Warto dodać, że zrobiono go również ze słupa trakcji tramwajowej. Istnieją jednak również inne wersje genezy tego miejsca kultu, a jedna z nich wspomina, że krzyż wystawiono po tym, jak podczas burzy zerwała się trakcja elektryczna i poraziła kilka osób. Dwa lata temu został wpisany do rejestru zabytków jako świadek przeszłości Żoliborza.

O godz. 15.00 pod krzyżem zebrało się kilkadziesiąt osób i pod przewodnictwem ks. Tadeusza Kwietnia, marianina odmówiło Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Wśród intencji, w których się modlono były prośby za kapłanów, o oddalenie pandemii koronawirusa, pokój na świecie, za Prezydenta Andrzeja Dudę i wszystkich rządzących oraz za polskie miasta, miasteczka i wsie oraz o Boże Miłosierdzie dla całego świata. Tym samym uczestnicy modlitwy włączyli się w akcję zainicjowaną przez łódzką grupę „Iskra Bożego Miłosierdzia”, która obejmuje swym zasięgiem już wiele krajów na świecie.

Jedną z organizatorek modlitwy pod krzyżem tramwajarzy na Marymoncie jest od trzech lat Barbara Krzemińska. Jak podkreślała w rozmowie z „Niedzielą”, miejsce to jest szczególne dla mieszkańców Żoliborza, którzy modlili się tu także w czasie akcji „Polska pod Krzyżem” czy „Różaniec bez granic”. Kult Miłosierdzia Bożego zaszczepili jej rodzice jeszcze przed oficjalnym uznaniem go przez Kościół. - Wyniosłam z domu rodzinnego wielkie nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wielokrotnie doświadczaliśmy go w naszej rodzinie. Jestem z rodziny Piłsudczyków i Powstańców. W czasie II wojny światowej rodzice bardzo troszczyli się o mnie oraz starszych braci i przekazali nam to, co najcenniejsze – wiarę i miłość do Boga – opowiada pani Krzemińska. Podkreśla, że Bóg cudem uchronił jej rodzinę od nieszczęść wojennej zawieruchy. - Na każdym kroku czujemy opiekę Bożej Opatrzności, której łaski wyprasza nam Matka Boża. Dlatego nie mogło mnie tu dzisiaj zabraknąć – dodaje.

Krzyż tramwajarzy znajduje się na terenie parafii Matki Bożej Królowej Polski na Marymoncie. Miejsce to zawdzięcza swoje początki królowi Janowi III Sobieskiemu i jego żonie Marii Kazimierze. Otrzymało nazwę „Marymont” – od imienia królowej i francuskiego zwrotu „Marie Mont”, czyli „Góra Marii”. Istotne zmiany dla Marymontu przyniósł wybuch I wojny światowej. Po opuszczeniu Warszawy przez Rosjan w 1915 roku, magistrat miejski przekazał opustoszałe gmachy po instytucie na potrzeby schroniska św. Józefa dla nieuleczalnie chorych, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo (siostry szarytki). W gmachu środkowym otwarto kaplicę prywatną dla sióstr i ich podopiecznych. Na rok 1916 przypadają początki dzisiejszego kościoła parafialnego. Zrujnowanym pałacem zainteresowali się zakonnicy ze Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, którzy osiedlili się w Lasku Bielańskim przy kościele pokamedulskim.

W sprawę pozyskania Marymontu dla tamtejszej parafii zaangażował się o. Jerzy Matulewicz, generał i odnowiciel zgromadzenia. W dawnym pałacyku księża marianie odnowili sprawowanie kultu Bożego 2 lutego 1916 roku otwierając dla okolicznej ludności kaplicę, będącą filią parafii bielańskiej.

Po odzyskaniu niepodległości kaplicę przejęło duszpasterstwo wojskowe, którego kapelanem w latach 1918-1924 był studiujący w Warszawie ks. Michał Sopoćko, późniejszy spowiednik s. Faustyny Kowalskiej. W czasie wojny 1920 roku w kaplicy mieścił się szpitalik dla rannych żołnierzy przywożonych z frontu, przy których ks. Sopoćko sprawował swą kapelańską posługę. Jego staraniem obiekt gruntownie przebudowano. W 1924 r. bp Stanisław Gall poświecił kościół, który był pierwszą w Polsce świątynią pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski. Stało się to dzięki staraniom ks. Sopoćki.

Dzisiaj żywy jest tu kult Bożego Miłosierdzia. W lewej nawie kościoła znajduje się namalowany w 1941 r. obraz Jezusa Miłosiernego. To jeden z najstarszych wizerunków Jezusa Miłosiernego. Obok wiszą obrazy św. s. Faustyny oraz bł. ks. Michała Sopoćki.

Drogi ks. Sopoćki i św. Faustyny nie skrzyżowały się jednak w Warszawie. Późniejsza święta zapukała do furty klasztornej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej niecały rok po wyjeździe ks. Sopocki ze stolicy. Kapłan spotkał się po raz pierwszy z siostrą Faustyną w 1933 r. w Wilnie. Jednak przyjaźnił się z marianami - bp Jerzym Matulewiczem oraz z proboszczem nowego kościoła na Marymoncie ks. Zygmuntem Trószyńskim. Prawdopodobnie ks. Sopoćko opowiadał im o kulcie Bożego Miłosierdzia, a także o siostrze Faustynie, rozniecając iskrę, która rozeszła się później po całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Czarnek o planowanych zmianach w edukacji: to nie będzie rewolucja, jestem konserwatystą

2020-10-24 10:06

[ TEMATY ]

szkoła

Karol Porwich

To, co zamierzam zrobić w kwestii systemu edukacji, to nie będzie żadna rewolucja, bo jestem konserwatystą a nie rewolucjonistą - zadeklarował w sobotę minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Czarnek był proszony w TVP Info o ocenę systemu edukacji związanego z "przygotowaniem uczniów do testów".

Minister edukacji ocenił, że nastawienie na zdawanie testów u uczniów "generowało problemy natury psychologicznej" oraz zmuszało ich do korzystania z dodatkowo płatnych zewnętrznych korepetycji, jako, że w ramach zajęć szkolnych nie było czasu na powtórkę materiału.

"Wychodzimy z tego, wychodzimy bezwzględnie" - zapowiedział Czarnek.

Pytany, na czym chciałby się skupić i uwagę, że powołanie go na ministra edukacji budziło kontrowersje, Czarnek powiedział: "zapewniam państwa, że tych, którzy nie boją się ministra Czarnka i byli z nim zawsze i będą również w przyszłości, jest więcej niż tych, którzy się boją".

"To, co zamierzam zrobić jest wyłącznie dla dobra szkoły, dla dobra przede wszystkim uczniów, by dobra szkoła uczyła ich lepiej. Ale też to, co będę robił, to nie będzie żadną rewolucją, bo jestem konserwatystą a nie rewolucjonistą. Boją się rewolucjoniści" - oświadczył. Czarnek

Dodał, że chodzi mu o to, by szkoła funkcjonowała lepiej, a nauczyciele - szczególnie ci wybitni - mogli w pełni wykorzystać swój potencjał "porzucając biurokrację, która ich zjada, poświęcając więcej czasu uczniowi". (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Przepychanki pod kościołem Św. Krzyża w związku z protestem po wyroku TK

2020-10-25 14:56

Do przepychanek i incydentów dochodzi pod stołecznym kościołem Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdzie w niedzielę trwa protest związany z czwartkowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów o dopuszczalności aborcji.

Protest na Krakowskim Przedmieściu trwa od godzin przedpołudniowych, manifestanci zajmują przestrzeń pomiędzy pomnikiem Mikołaja Kopernika, a bramą Uniwersytetu Warszawskiego.

Dochodzi do przepychanek oraz prób wejścia manifestantów do kościoła. Wejścia do kościoła pilnują młodzi mężczyźni. Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że osoby ze Straży Marszu Niepodległości. Kilka osób zostało też wyprowadzonych z kościoła.

Rozrzucane są także ulotki m.in. z symbolem Strajku Kobiet i hasłem: "W imię matki, córki i umiłowanej siostry: wara od kobiet!" oraz w formie banknotów "200 eurokaczek".

Na miejscu jest też grupa kontrmanifestantów odmawiająca różaniec. Jak przekazał reporter PAP znajdujący się na miejscu jeden z manifestujących wyrwał osobom modlącym się megafon, został zatrzymany przez policjantów. Modląca się grupa jest zagłuszana przez okrzyki protestujących.

Z kolei jedna z protestujących kobiet na schodach przy figurze Chrystusa starała się wywiesić flagę, policjanci starali się to uniemożliwić, kobieta wówczas zaatakowała torebką policjanta. "Faszyści, policja - jedna koalicja" - rozlegały się skandowania.

Na miejscu jest łącznie kilkudziesięciu policjantów, którzy chronią wejście do kościoła; stoi 10 radiowozów, z jednego z nich emitowany jest komunikat o stanie epidemii, zakazie zgromadzeń i nakazie noszenia maseczek.

W niedzielę w ramach kolejnego dnia protestów związanych z czwartkowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów o dopuszczalności aborcji, przed kościołami, a także w ich wnętrzach, odbywają się protesty, dochodzi do incydentów.

W ramach akcji "Słowo na Niedzielę", o której informowano na portalach społecznościowych, środowiska zaangażowane w protest zdecydowały, że przyniosą do kościołów plakaty z hasłami związanymi z tematyką protestu lub będą wrzucać na tacę takie ulotki. (PAP)

autorzy: Robert Szulc, Wojciech Kamiński, Marcin Jabłoński

robs/ wnk/ mja/ skr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję