Bychawskie Muzykowanie przy św. Janie ma już 10 lat. Jak na imprezę z tak poważnymi tradycjami przystało, tegoroczne śpiewanie ściągnęło na gościnną scenę rozstawioną przy kościele pw. św. Jana całą masę zespołów i widzów.
- Bychawskie Muzykowanie przy św. Janie odbywa się corocznie w 1. niedzielę po parafialnym odpuście. Chcemy klimat tego święta przenieść na następne dni, i słowami pieśni wyrażać chwałę Bogu. To dobry termin także dlatego, że zbiega się z początkiem wakacji, przez co zarówno uczestników, jak i publiczności nie zaprząta już myśl o szkole i poprawianiu ocen - mówi ks. Tomasz Gap, organizator. Muzykowanie ma charakter przeglądu piosenki religijnej, w której udział biorą schole, zespoły parafialne oraz chóry nie tylko z naszej archidiecezji. Wieczór zamyka gość specjalny, którym w tym roku był zespół PANdaMusic. Nic więc dziwnego, że ostatnią niedzielę czerwca na wspólnym śpiewaniu postanowiło spędzić wielu mieszkańców Bychawy i okolic. Nie zabrakło też gości z odległych stron.
- Przyjechałam z Warszawy do kuzynki. Spędzimy w Bychawie kilka dni, a później jedziemy w Bieszczady - opowiada Ewelina Mazurek-Cis. - To już taka nasza rodzinna tradycja, że wspólne wakacje zaczynamy pod koniec czerwca. Specjalnie tak to wszystko planujemy, żebym mogła wziąć udział w Muzykowaniu. Ogromnie podoba mi się ta impreza. Przyznam, że nie spotkałam się dotychczas z wydarzeniem, podczas którego publiczność może śpiewać razem z artystami, modląc się słowami pieśni i wysławiając Boga. To bardzo ciekawy pomysł. Urodziłam się w Bychawie i wychowywałam tu przez kilkanaście lat, ale niestety za moich młodych czasów takich koncertów nie było. Szkoda, bo na pewno chętnie wzięłabym w nich udział. - Właśnie śmiejemy się z kuzynką, że na przyszły rok same założymy zespół i zaśpiewamy na scenie - dodaje Maria Mazurek. - Właściwie dlaczego nie. Repertuaru znamy mnóstwo, a i coś nowego można przez ten czas wymyśleć. Trzeba by było tylko przełamać nieśmiałość. Ale to chyba możliwe, bo przecież tu nie tyle chodzi o możliwości wokalne, ile o sam sposób chwalenia Boga i modlenia się. - Właśnie chyba ten modlitewny charakter naszego spotkania przyciąga coraz więcej ludzi. Z radością witamy młodzież i wielopokoleniowe rodziny - mówi ks. Gap. - Chcemy być w tym dniu razem, by za pomocą pieśni przelewać Ducha Bożego w serca naszych wiernych.
W organizację spotkania włącza się coraz więcej osób. Oprócz księży pracujących przy parafii jest to młodzież z KSM-u oraz organizacje samorządowe. W tym roku niezwykle intensywnie włączył się Urząd Gminy w Bychawie, bo Muzykowanie przy św. Janie stanowi jedną z najpiękniejszych wizytówek miasta. Świadczy o tym rosnąca wciąż liczba gości, wykonawców i imprez towarzyszących. Oprócz tradycyjnego już kiermaszu, tegoroczne spotkanie uświetniła licytacja obrazów jednej z uczennic Liceum Plastycznego w Nałęczowie. Pieniądze otrzymane ze sprzedaży namalowanych przez nią prac przeznaczono na działalność KSM-u.
Ojciec Święty Leon XIV mianował członkiem Dykasterii do spraw Biskupów czcigodną siostrę Simonę Brambilla, MC, prefekt Dykasterii do spraw Instytutów życia konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego - poinformowało watykańskie Biuro Prasowe.
W komunikacie zaznaczono, iż Ojciec Święty potwierdził również członkostwo w wyżej wymienionej instytucji kurialnej wielu kardynałów, w tym metropolity krakowskiego, kardynała Grzegorza Rysia, mianowanego do tej funkcji 21 listopada przez papieża Franciszka. Wśród członków wspomnianej dykasterii papież potwierdził też niektórych biskupów, a także opata klasztoru św. Pawła za Murami, o. Donato Ogliari, OSB oraz dwie kobiety, siostrę Raffaellę Petrini, FSE, przewodniczącą Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego i Maríę Líę Zervino, była przewodniczącą Światowej Unii Organizacji Kobiet Katolickich.
W kolejnym europejskim kraju gwałtownie przybywa dorosłych, wstępujących do Kościoła katolickiego: według oficjalnych statystyk Kościoła katolickiego w Holandii, liczba konwertytów wzrosła w 2024 r. o 40 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Liczby te obejmują zarówno nowo ochrzczonych, jak też tych, którzy przechodzą na katolicyzm z innych wspólnot chrześcijańskich - wyjaśnia Vatican News.
O fenomenie pisze portal zenit.org, powołując się na dane holenderskiego Katolickiego Instytut Statystyki Kościelnej (KASKI). W ich świetle okazuje się, że Holandia, uważana za symbol europejskiej sekularyzacji i przekształcania przestrzeni sakralnych na komercyjne, przeżywa duchowe przebudzenie, które prowadzi ludzi do Kościoła katolickiego.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.