Reklama

Odpust w Górznie

Niedziela toruńska 39/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Górznie 11 września przeżywano odpust. Parafia ta została założona w 1325 r. i przekazana Kanonikom Regularnym Stróżom Świętego Grobu Jerozolimskiego, którzy w Polsce nazywani są bożogrobcami lub miechowitami. Ostatni proboszcz zakonu zmarł w 1830 r. Po 180 latach w kościele górznieńskim pierwszy w diecezji toruńskiej kapłan bożogrobiec ks. prał. Marek Rumiński sprawował Mszę św. w intencji parafii i wygłosił homilię, swoją obecnością zaszczycił wiernych komandor Karol Szlenkier. Po raz pierwszy w parafii w Górznie gościły też relikwie bł. Jana Pawła II. Wszystko to tegorocznemu odpustowi nadało szczególnego charakteru.
Uroczystość w Górznie rozpoczęła się od powitania przez dziekana i proboszcza ks. kan. Stefana Maliszewskiego zaproszonych gości. Znaleźli się wśród nich m.in.: komandor Karol Szlenkier, zwierzchnik w Polsce Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, dama zakonu Anna Sobecka, prezydent Torunia Michał Zaleski z żoną, burmistrz Górzna Robert Stańko z rodziną oraz kapłani z ks. prał. Markiem Rumińskim, proboszczem parafii Świętych Janów w Toruniu.
Ks. prał. Marek Rumiński po przedstawieniu zarysu historycznego parafii w Górznie wyraził radość z faktu, że po 180 latach jest pierwszym bożogrobcem sprawującym w Górznie Mszę św., która z uwagi na obecność dwóch relikwii - bł. Jana Pawła II i Krzyża Świętego, a także znamienitych gości staje się wydarzeniem o randze historycznej. Wspomniane relikwie są okazją do uczczenia bł. Jana Pawła II oraz Krzyża Świętego. Kaznodzieja przywołał obraz Drogi Krzyżowej z rzymskiego Koloseum z 2005 r. Wówczas Jan Paweł II przytulony do krzyża zdawał się na tym krzyżu być razem z Jezusem.
Jan Paweł II niejednokrotnie w swym nauczaniu dawał wyraz miłości do krzyża. Ks. prał. Marek Rumiński wspomniał słowa Papieża Polaka wypowiedziane pod Giewontem w 1997 r. Nawoływanie papieskie: „Nie wstydźcie się krzyża!” musi być ciągle żywe, bowiem byli i są tacy, którzy pragną pozbawić nas krzyża. „Potrzeba naszej czujności, bo metody walki z krzyżem są różne” - podkreślał kaznodzieja. Krzyż to nie jest ozdoba, krzyż nie może być obiektem profanacji prowadzonej pod płaszczykiem sztuki i działań pseudoartystycznych. Krzyż wreszcie nie może być kartą przetargową w polityce.
Obronie Drzewa Życia towarzyszyć winno trwanie przy Księdze Życia, jaką dla wierzących jest Biblia. Kaznodzieja wspomniał o proteście bp. Meringa wobec zachowania piosenkarza Darskiego. „Artysta” publicznie podarł Biblię, zaś nie otrzymawszy za to kary w sądzie, oznajmił, że to kolejne zwycięstwo szatana.
Jan Paweł II w „Tryptyku rzymskim” pisze: „Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens”. Dzisiaj, niestety, coraz częściej zatrzymujemy się tylko w kontekście krzyża, który dotyka nas samych: w obliczu choroby czy śmierci bliskich nam osób. „Patrząc na krzyż Jezusa, myślimy o swoim krzyżu i zastanawiamy się, czy jest to dla nas przekleństwo, czy błogosławieństwo” - rozważał ks. prał. Rumiński. Pamiętać należy, że niegdyś krzyż był znakiem hańby. Dopiero Jezus uczynił go znakiem zwycięstwa, nadając jednocześnie sens naszemu cierpieniu, dlatego warto wpatrywać się w krzyż i pamiętać o przykazaniu miłości: „Miłujcie nieprzyjaciół - mówił Jezus, a jak ciężko nam niekiedy kochać domowników. Warto zapytać, czy ja sam nie jestem dla kogoś krzyżem. Módlmy się, byśmy byli wierni Bogu, by poruszał nasze serca, byśmy nie zniweczyli krzyża Jezusa w naszym codziennym życiu” - nawoływał kaznodzieja.
W dalszej części uroczystości odpustowych odbyła się procesja eucharystyczna wokół kościoła. Następnie kapłani, goście i wierni przez ucałowanie oddali cześć relikwiom bł. Jana Pawła II oraz Krzyża Świętego. Warto dodać, że w przygotowania włączyły się osoby, dzięki którym m.in. w świątyni pojawiła się dekoracja okolicznościowa oraz wystąpił chór parafialny. Jednocześnie duchowo włączyli się wszyscy wierni, co przejawiało się w podniosłej atmosferze uroczystości oraz w dużej liczbie udzielonej Komunii św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Ostatnia prosta przed święceniami

2026-10-01 20:00

[ TEMATY ]

diakonat stały

Janusz Radziszewski

Diecezjalny Ośrodek Formacyjny w Opolu

Janusz Radziszewski podczas uroczystego wyznania wiary przed święceniami diakonatu stałego.

Janusz Radziszewski podczas uroczystego wyznania wiary przed święceniami diakonatu stałego.

Już tylko kilka dni dzieli Janusza Radziszewskiego od święceń diakonatu stałego. 1 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego kandydat złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.

To kolejna, a zarazem jedna z ostatnich stacji na drodze Janusza Radziszewskiego do diakonatu stałego. W czwartek 1 października podczas liturgii w wałbrzyskiej parafii na Podzamczu złożył on uroczyste wyznanie wiary oraz przysięgę przewidziane dla kandydata przygotowującego się do przyjęcia święceń.
CZYTAJ DALEJ

W weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe

2026-10-02 07:47

[ TEMATY ]

ustawa

Adobe Stock

Po opublikowaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ceny paliw na stacjach mogą spaść już w weekend o ok. 1,2-1,3 zł na litrze - zapowiedział w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

W czwartek wieczorem ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Regulacja wprowadza podatek od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych i ma stanowić źródło finansowania kolejnej odsłony rządowego pakietu CPN, obejmującego m.in. obniżki podatków pośrednich na paliwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję