Reklama

Patrząc w niebo

Śmierć gwiazdy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za 5 miliardów lat mieszkańcy Ziemi, o ile jeszcze takowi będą, odczuwać zaczną wielki niepokój. Wszyscy zaczną podziwiać zachody Słońca, a każdy będzie chciał zobaczyć ten ostatni normalny zachód naszej gwiazdy. Bo żywot Słońca, podobnie jak i człowieka, niestety, nie będzie trwał wiecznie. Za 5 mld lat, o ile wcześniej nie przytrafi się jakiś inny wypadek, Słońce zacznie umierać. Wówczas życie na naszej planecie nie będzie już możliwe. Również na nic zdadzą się podboje innych planet i ich księżyców, ponieważ cały nasz Układ Słoneczny zginie wraz ze swoją gwiazdą. Na pomoc z innych gwiazd raczej nie będzie można liczyć, no bo któż tę tragedię zauważy? Tak jak i my nie zauważamy, że niektóre ze świecących na naszym spokojnym niebie gwiazd właśnie teraz umierają! Pięknie świecą czerwonym blaskiem np. Betelgeuse z gwiazdozbioru Oriona czy Antares w Skorpionie, obydwie nazywane przez to czerwonymi nadolbrzymami. W konstelacji Wolarza zobaczymy też tzw. czerwonego olbrzyma - Arktura. Ale kto by pomyślał, że na naszych oczach rozgrywa się dramat tych gwiazd. Czy Arktur, odległy przecież o około 36 lat świetlnych, istnieje nadal w takiej postaci czy może wygląda już inaczej? Odległość do Arktura jest tak olbrzymia, że nie odczuwamy tragedii tej gwiazdy.
Ale dlaczego gwiazdy umierają? Odpowiedź jest prosta. Jak pamiętamy, energia gwiazdy pochodzi z zachodzących w jej centrum reakcji syntezy jądrowej, w których wodór zamienia się w hel. Np. w ciągu sekundy nasze Słońce zużywa około 600 milionów ton wodoru, z czego powstaje 400 milionów ton helu. Kiedyś skończy się zapas wodoru i po prostu zabraknie paliwa do dalszej normalnej egzystencji. I to jest właśnie ten moment, w którym gwiazda zaczyna umierać. Na szczęście Słońce zużyło dotychczas tylko połowę wodorowego paliwa, a zapasu pozostało mu jeszcze na około 5 miliardów lat. Możemy sobie wyobrazić, jak ten koniec będzie wyglądał. Słońce będzie wówczas 3 razy większe niż dzisiaj, a jego zewnętrzne warstwy rozpościerać się będą aż do Merkurego, a być może i Wenus. Olbrzymie czerwone Słońce będzie świecić tak gorąco, że na Ziemi zagotują się i wyparują oceany, a ze skał pozostanie tylko roztopiona lawa. Nie muszę już chyba dodawać, że ludzie tego nie przeżyją.
Okazuje się jednak, że życie i śmierć gwiazdy zależą od jej rozmiarów. Gwiazdy średniej wielkości, do których należą Słońce i umierający Arktur, żyją dłużej niż gwiazdy wielkie. Dzieje się tak dlatego, że wolniej zużywają swój wodór. Najszybciej umierają jasne gwiazdy o bardzo dużej masie i temperaturze.
Gdy paliwo wodorowe będzie na wyczerpaniu, gwiazda traci swoje źródło energii. Rdzeń (składający się głównie z helu) zaczyna się kurczyć pod wpływem siły grawitacji, powodując wzrost jego temperatury. To zaś zwiększa tempo reakcji termojądrowych i jasność gwiazdy wzrasta. Resztkowa synteza wodoru w hel przesuwa się coraz bardziej ku powierzchni i gwiazda zaczyna bardzo puchnąć, rozszerzając się do gigantycznych rozmiarów. Ponieważ poza rdzeniem gęstość gwiazdy jest coraz mniejsza, obniża się temperatura jej powierzchni i gwiazda świeci na czerwono, stając się czerwonym olbrzymem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsze od niemal 30 lat całkowite zaćmienie Słońca widoczne w kontynentalnej Europie

2026-08-12 07:00

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

Karol Porwich/Niedziela

W środę po raz pierwszy od 1999 roku w kontynentalnej Europie będzie można zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko będzie najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpi m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.

Pas zaćmienia całkowitego rozpocznie się na półwyspie Tajmyr na północy Rosji. Potem przebiegnie Ocean Arktyczny i Grenlandię, aż trafi na Islandię. Następnie przebiegnie przez Atlantyk, Hiszpanię, skrawek Portugalii i zakończy na Morzu Śródziemnym na turystycznych wyspach, takich jak Ibiza czy Majorka. Najdłużej faza całkowita będzie widoczna na Islandii, przy klifach Latrabjar (2 minuty i 13 sekund).
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: napad na dom sióstr franciszkanek; trzy osoby ranne

2026-08-11 15:41

[ TEMATY ]

Mozambik

napad

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.

Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
CZYTAJ DALEJ

Ołtarz tam, gdzie stała gilotyna

2026-08-12 13:53

[ TEMATY ]

ołtarz

Francja

Papież Leon XIV

gilotyna

Red

Kiedy 26 września Leon XIV podniesie kielich w miejscu, gdzie niegdyś stała gilotyna, będzie to gest, który da się odczytać na kilka sposobów.

Pierwsza msza papieska na Placu Zgody nie byłaby możliwa bez Jana Pawła II, który w 1980 roku najpierw ucałował francuską ziemię na Concorde, a Eucharystię pokornie odprawił daleko za miastem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję