Reklama

Jasna Góra

60. rocznica Apelu Jasnogórskiego

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Matka Boża

rocznica

apel

BOŻENA SZTAJNER

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ZOBACZ FOTOGALERIĘ

8 grudnia Kościół katolicki świętuje uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny. W tym dniu na Jasnej Górze, zgodnie z kilkuletnią tradycją, przed Figurą Maryi Niepokalanej na placu przed Szczytem, zostaną złożone wiązanki białych kwiatów. 8 grudnia przypada również 60. rocznica rozpoczęcia modlitwy Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Matki Bożej.

Tradycja jasnogórskiego 'hołdu z kwiatów' dla Maryi Niepokalanej trwa od 8 grudnia 2009 r., kiedy to w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny odbyło się poświęcenie nowej figury Matki Bożej Niepokalanej na kolumnie przed Szczytem jasnogórskim. Po poświęceniu figury Matki Bożej abp Stanisław Nowak, ówczesny metropolita częstochowski, odmówił Akt Zawierzenia Matce Bożej. Wierni ułożyli wokół kolumny przyniesione przez siebie białe kwiaty. U samych stóp Matki Bożej Niepokalanej kwiaty złożył natomiast abp Stanisław Nowak, który został uniesiony na wysokość figury w podnośniku wozu strażackiego, przygotowanego przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. W ten sposób metropolita częstochowski wraz z przybyłymi pielgrzymami złożyli 'hołd z kwiatów' Maryi. Jak zapowiedział wówczas przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski, co roku na jasnogórskim placu będą się zbierać paulini, częstochowianie i pielgrzymi, i przynosząc białe kwiaty, składać będą hołd Maryi Niepokalanej. Od ubiegłego roku, uroczystości przewodniczy abp Wacław Depo, obecny metropolita częstochowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jasnogórski zwyczaj nawiązuje do rzymskiej tradycji tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować każdego roku 8 grudnia na Placu Hiszpańskim uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Tę tradycję podtrzymują kolejni papieże.

Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary katolickiej. Ogłosił go uroczyście papież Pius IX dnia 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus.

Reklama

Mimo, że w tym roku 8 grudnia przypada w niedzielę, może być wówczas obchodzona uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Episkopat Polski dostał na to zgodę Stolicy Apostolskiej. Kiedy w kalendarzu liturgicznym uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP wypada w niedzielę, zgodnie z przepisami liturgicznymi obchody tej uroczystości powinny być przesunięte na pierwszy dzień wolny.

Apel Jasnogórski jest wieczorną modlitwą kierowaną do Maryi, Królowej Polski i Matki Kościoła w intencji Ojczyzny i Kościoła. Można go przeżywać indywidualnie, w rodzinie lub w większej wspólnocie. Odprawiany jest także w niektórych sanktuariach maryjnych i innych świątyniach, szczególnie w niektóre uroczystości i święta maryjne, zwłaszcza na zakończenie nabożeństw wieczornych.

Apel Jasnogórski sprawowany jest szczególnie uroczyście – jako odrębne nabożeństwo maryjne – na Jasnej Górze codziennie o godzinie 21.00.

„Codziennie wieczorem w godzinie Apelu Jasnogórskiego o 21.00 rozlegają się majestatyczne dźwięki dzwonów, a pielgrzymi i mieszkańcy Częstochowy gromadzą się licznie w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej na tę wieczorną modlitwę” - czytamy w opracowaniu „Jasnogórski Apel - jego początki, rozwój i rycerski charakter” autorstwa o. Józefa Płatka, paulina.

Powstanie Apelu Jasnogórskiego ściśle wiąże się z osobą kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski. Po otrzymaniu bolesnej wiadomości o internowaniu kard. Wyszyńskiego 25 września 1953 r., paulini na Jasnej Górze podjęli z pielgrzymami specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie.

Prymas Wyszyński podczas swego internowania w Stoczku Warmińskim postanowił dokonać osobistego Aktu oddania się w niewolę miłości Matce Bożej, zawierzając Jej całkowicie swój los. Uczynił to w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny, 8 grudnia 1953 r.

Reklama

tym dniu, ówczesny przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński, w czasie sumy z racji uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny, zapowiedział: „Staniemy dziś wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godzinie 9 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do cudownej kaplicy. Są rodziny, które o tej porze przerywają rozmowę, pracę i stają w milczeniu albo na czele ze swym ojcem odmawiają dziesiątkę różańca. Są całe zastępy polskiej młodzieży akademickiej, które to czynią. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi Kardynałowi Wyszyńskiemu, odniósł się życzliwie do tego, potem jednak, kiedy przemyślał tę sprawę, powiedział parę miesięcy temu, że codziennie o godzinie 9 wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu Narodowi. Wszyscy, jak nas jest przeszło 30 milionów na całym świecie; wszyscy o jednej godzinie, gdziekolwiek będziemy, czy w pracy, czy na ulicy, czy w kinie, czy na zabawie; wszyscy zbratani jedną myślą, jednym polskim sercem, staniemy przy naszej Pani i Królowej, przy Matce i Pocieszycielce, aby prosić i żebrać za Polskę, za Naród...”

Wieczorem, o godz. 21.00, rozpoczęto na Jasnej Górze modlitwę, zwaną Apelem Jasnogórskim. Pod przewodnictwem o. Jerzego Tomzińskiego, w Kaplicy Matki Bożej o tej wieczornej porze zgromadziła się grupka osób, w tym paulini – o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, by polecić szczególnej opiece Maryi internowanego Prymasa Polski. Tak też postanowili oni zbierać się codziennie o godzinie 21.00, by odmawiać modlitwy do Matki Bożej przed zasłoniętym Cudownym Obrazem.

„Dziś, z perspektywy czasu, można stwierdzić, że było to oficjalne zapoczątkowanie Jasnogórskiego Apelu. Nadal paulini wzywali rodaków, by sercem, myślą i modlitwą stawać przed Obliczem Jasnogórskiej Pani o godzinie 21.00 i modlić się o uwolnienie Księdza Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na owoce takiej modlitwy nie trzeba było długo czekać. Ksiądz Prymas odzyskał wolność po trzech latach” - pisze o. Józef Płatek w cytowanym wyżej opracowaniu.

Reklama

Jak podkreśla o. Józef Płatek, do upowszechnienia Apelu Jasnogórskiego przyczyniła się najbardziej jego transmisja radiowa. Po VI Światowym Dniu Młodzieży z udziałem Jana Pawła II na Jasnej Górze, w dniach 14-15 sierpnia 1991 r., swą działalność rozpoczęło archidiecezjalne częstochowskie Radio „Fiat”. Ono pierwsze podjęło transmisję Apelu z Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej. Od 25 marca 1995 r., czyli od początku powstania, Apel Jasnogórski na stałe i codziennie transmituje Radio „Jasna Góra”, prowadzone przez Zakon Paulinów. Modlitwę przekazują także inne katolickie rozgłośnie radiowe, w tym Radio „Maryja”.

Od 12 czerwca 2003 r. Polacy w kraju i poza jego granicami mogą łączyć się codziennie we wspólnej modlitwie Apelu Jasnogórskiego za pośrednictwem Telewizji „Trwam”.

Również za pośrednictwem strony internetowej Biura Prasowego Jasnej Góry /www.jasnagora.com/, można codziennie posłuchać na żywo transmisji Apelu Jasnogórskiego. Na naszej stronie można także obejrzeć codzienne, krótkie relacje video z poszczególnych Apeli Jasnogórskich oraz odsłuchać całość modlitwy Apelowej w plikach audio /www.jasnagora.com/.

2013-12-08 15:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II apeluje do prezydent Warszawy

[ TEMATY ]

apel

ks. Paweł Kummer

Ks. Jan Kabziński podczas Mszy św. w kościele Relikwii

Ks. Jan Kabziński podczas Mszy św. w kościele Relikwii

Kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie ks. Jan Kabziński apeluje do prezydent Warszawy o stanowczą reakcję w sprawie spektaklu „Klątwa” zrealizowanego na scenie Teatru Powszechnego w Warszawie. W sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, podczas Mszy św. pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, odbyły się we wtorek wieczorem modlitwy wynagradzające za bluźnierstwo.

„Nie ulega wątpliwości, że tego typu prowokacje, czyli pornografia, bluźniercze sceny, kpina z Kościoła i wykorzystanie do tego figury św. Jana Pawła II, podsycanie politycznej nienawiści nie mają prawa mieć miejsca, a szczególnie skandaliczny jest fakt, że odbywają się one w teatrze wspieranym finansowo przez Miasto Stołeczne Warszawy” - czytamy w petycji, którą krakowianie kierują do prezydent Warszawy. Kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II ks. Jan Kabziński pisze, że oczekuje jej stanowczej reakcji w tej sprawie. „Domagam się zaprzestania finansowania teatru z publicznych pieniędzy oraz odwołania jego dyrektora” - apeluje duchowny, podkreślając, że brak reakcji będzie odczytywany jako przychylność władz stolicy dla tego typu przedsięwzięć.

CZYTAJ DALEJ

Św. Florian - patron strażaków

Św. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! - modlili się niegdyś mieszkańcy Krakowa, których św. Florian jest patronem. W 1700. rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, właśnie z Krakowa katedra diecezji warszawsko-praskiej otrzyma relikwie swojego Patrona. Kim był ten Święty, którego za patrona obrali także strażacy, a od którego imienia zapożyczyło swą nazwę ponad 40 miejscowości w Polsce?

Zachowane do dziś źródła zgodnie podają, że był on chrześcijaninem żyjącym podczas prześladowań w czasach cesarza Dioklecjana. Ten wysoki urzędnik rzymski, a według większości źródeł oficer wojsk cesarskich, był dowódcą w naddunajskiej prowincji Norikum. Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, udał się do swoich braci w wierze, aby ich pokrzepić i wspomóc. Kiedy dowiedział się o tym Akwilinus, wierny urzędnik Dioklecjana, nakazał aresztowanie Floriana. Nakazano mu wtedy, aby zapalił kadzidło przed bóstwem pogańskim. Kiedy odmówił, groźbami i obietnicami próbowano zmienić jego decyzję. Florian nie zaparł się wiary. Wówczas ubiczowano go, szarpano jego ciało żelaznymi hakami, a następnie umieszczono mu kamień u szyi i zatopiono w rzece Enns. Za jego przykładem śmierć miało ponieść 40 innych chrześcijan.
Ciało męczennika Floriana odnalazła pobożna Waleria i ze czcią pochowała. Według tradycji miał się on jej ukazać we śnie i wskazać gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Z czasem w miejscu pochówku powstała kaplica, potem kościół i klasztor najpierw benedyktynów, a potem kanoników laterańskich. Sama zaś miejscowość - położona na terenie dzisiejszej górnej Austrii - otrzymała nazwę St. Florian i stała się jednym z ważniejszych ośrodków życia religijnego. Z czasem relikwie zabrano do Rzymu, by za jego pośrednictwem wyjednać Wiecznemu Miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków.
Do Polski relikwie św. Floriana sprowadził w 1184 książę Kazimierz Sprawiedliwy, syn Bolesława Krzywoustego. Najwybitniejszy polski historyk ks. Jan Długosz, zanotował: „Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedko, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedko zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedko, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię”.
W delegacji odbierającej relikwie znajdował się bł. Wincenty Kadłubek, późniejszy biskup krakowski, a następnie mnich cysterski.
Relikwie trafiły do katedry na Wawelu; cześć z nich zachowano dla wspomnianego kościoła „poza murami Krakowa”, czyli dla wzniesionej w 1185 r. świątyni na Kleparzu, obecnej bazyliki mniejszej, w której w l. 1949-1951 jako wikariusz służył posługą kapłańską obecny Ojciec Święty.
W 1436 r. św. Florian został ogłoszony przez kard. Zbigniewa Oleśnickiego współpatronem Królestwa Polskiego (obok świętych Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem katedry i diecezji krakowskiej (wraz ze św. Stanisławem). W XVI w. wprowadzono w Krakowie 4 maja, w dniu wspomnienia św. Floriana, doroczną procesję z kolegiaty na Kleparzu do katedry wawelskiej. Natomiast w poniedziałki każdego tygodnia, na Wawelu wystawiano relikwie Świętego. Jego kult wzmógł się po 1528 r., kiedy to wielki pożar strawił Kleparz. Ocalał wtedy jedynie kościół św. Floriana. To właśnie odtąd zaczęto czcić św. Floriana jako patrona od pożogi ognia i opiekuna strażaków. Z biegiem lat zaczęli go czcić nie tylko strażacy, ale wszyscy mający kontakt z ogniem: hutnicy, metalowcy, kominiarze, piekarze. Za swojego patrona obrali go nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także Chorzowa (od 1993 r.).
Ojciec Święty z okazji 800-lecia bliskiej mu parafii na Kleparzu pisał: „Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem (...) szczególnej więzi Kościoła i narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolicą chrześcijaństwa. (...) Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież będzie przewodniczył procesji Bożego Ciała na tradycyjnej trasie

2024-05-04 12:54

[ TEMATY ]

Watykan

Grzegorz Gałązka

2 czerwca b.r. w niedzielą po uroczystości Bożego Ciała Ojciec Święty będzie o godzinie 17.00 przewodniczył Mszy św. w bazylice św. Jana na Lateranie, a następnie procesja przejdzie do bazyliki Santa Maria Maggiore, zaś Ojciec Święty udzieli tam błogosławieństwa eucharystycznego - poinformowało Biuro Papieskich Ceremonii Liturgicznych.

O ile wcześniej papieże przewodniczyli procesjom Bożego Ciała na placu św. Piotra, to Paweł VI przewodniczył im w poszczególnych parafiach Rzymu. Natomiast św. Jan Paweł II wprowadził zwyczaj ich odbywania w czwartek Bożego Ciała na trasie między bazylikami św. Jana na Lateranie i Matki Bożej Większej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję